PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Czy Nienacki faktycznie był na Syberii?
Autor Wiadomość
Aldona 
Maniak Samochodzika
Aldona



Pomogła: 10 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 6513
Skąd: Skąd?
Wysłany: 2014-01-28, 21:06:40   

Trochę błędów robi ten translator :D
 
 
Iwmali2 
Maniak Samochodzika
Admin Emeritus



Pomogła: 3 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 14 Lip 2013
Posty: 8421
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-01-28, 21:31:21   

Aldona napisał/a:
Trochę błędów robi ten translator :D

To ja sama z siebie to napisałam. :p
_________________
 
 
Aldona 
Maniak Samochodzika
Aldona



Pomogła: 10 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 6513
Skąd: Skąd?
Wysłany: 2014-01-29, 07:41:46   

Iwmali2 napisał/a:
To ja sama z siebie to napisałam.


Taaa...na pewno, na pewno :)
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 41 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8241
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-29, 12:39:50   

Aldona napisał/a:
Iwmali2 napisał/a:
To ja sama z siebie to napisałam.


Taaa...na pewno, na pewno :)


:564:
I to chyba jakiś anglojęzyczny tego translatora projektował, bo nie ma pojęcia o przypadkach :D
Kiedyś szukałem wiadomości o jednej miejscowości na Filipinach, potam wrzuciłem tłumaczenie. Było tak dobre, że poprzekładało nawet nazwy miejscowości, Ta poszukiwana przeze mnie figurowała w polskiej wersji jako Gorzów Wielkopolski :D . Nikt chyba nie wie dlaczego.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2014-01-29, 12:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Anna 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 11 Mar 2011
Posty: 1215
Skąd: z Krainy Deszczowców
Wysłany: 2014-02-02, 22:22:54   

Wracajac do tematu listu...to do kogo piszemy...?
_________________

pozdrawiam serdecznie,
Anna
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 41 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8241
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-02-03, 12:50:38   

Anna napisał/a:
Wracajac do tematu listu...to do kogo piszemy...?


Myślę, że najpierw do ałbazinskiego muzeum, potem może do Związku Literatów w Moskwie.
_________________
Z 24
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 74 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37154
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-12-29, 10:02:26   

Odświeżę ten temat, gdyż powstał nowy, bardziej ogólny wątek na temat podróży Nienackiego, do którego też warto zajrzeć! Szczególnie zapraszam tam naszych uśpionych Badaczy Naukowych!
http://pansamochodzik.net...der=asc&start=0
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10456
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-02-21, 19:47:28   

Przywykliśmy przyjmować jako oczywistość, że wyprawa Nienackiego na Daleki Wschód była organizacyjnie trudna do zrealizowania, niezwykle uciążliwa i że wymagała od Mistrza niemałego wysiłku i poświęcenia.
Naprawdę? W międzyczasie bowiem zaczynam mi świtać, że tak właściwie była to raczej wycieczka trzygwiazdkowa, doskonale przygotowana i przeto przeprowadzona bez większych trudności. Podróżował samolotem, pociągiem, drezyną; w Skoworodinie było nieco mroźno, w Dżalindzie nie mógł wprawdzie skorzystać z łazika, ale na piechotę przecież też nie musiał iść, te ostatnie 15 kilometrów przebył więc konno. Aktywny urlop nazwać tego nie można. Powinien powrócić do domu otyły i wypoczęty.
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 45 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5304
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2018-02-22, 15:19:49   

Od pewnego czasu miałem chęć przypomnieć sobie "Pozwolenie", więc będzie powód żeby przeczytać je właśnie pod kątem logistyki.

Według informacji jakie się tu pojawiły, do doskonałego być może w innych aspektach przygotowania podróży zabrakło zaopatrzenia w odpowiednią odzież na te mroźne dni, toteż Nienacki powrócił, jeśli tam był, nie całkiem zregenerowany.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10456
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-02-24, 09:09:36   

Kynokephalos napisał/a:
do doskonałego...przygotowania podróży zabrakło zaopatrzenia w odpowiednią odzież

Podróż w rzeczy samej była doskonale przygotowana, bo na każdej stacji oczekiwali go już przyjaźni i pomocni koledzy-literaci (w “Z głębokości” zdradza nam, że częściowo byli to pracownicy wydziału propagandy). I tak na przykład, podczas gdy on jechał sobie pociągiem z Chabarowska do Skoworodina, towarzysze za kulisami organizowali już dalszy ciąg jego podróży.

Spałem. A w tym czasie druty telegraficzne niosły rozmowę, w której wymieniano kilkakrotnie moje nazwisko.

Co do odzieży, no cóż, była trochę nieadekwatna, ale czy można się temu dziwić? W Polsce w tamtych czasach nie było łatwo znaleźć w sklepach odzież która by pozwalała stawić czoło arktycznym mrozom. Miał przy sobie jakiś kożuch, bo w taki przebrał się na stacji w Skoworodinie, więc przywiózł go chyba ze sobą z kraju, albo kupił w Moskwie.
Tak właściwie nie popełnił jednak większych błędów. W Chabarowsku panowała przecież przyjemna jesienna temperatura, nawet ten kożuch były mu tam jeszcze niepotrzebny, a by pokonać ostatni etap podróży z Dżalindy do Ałbazinu (łazikiem lub konno, zależnie od tego, której wersji damy wiarę) pisze, że musiał pożyczyć sobie od WOP-owców czapę futrzaną, watowane spodnie i walonki. No jasne, tak to się przecież robi i dzisiaj, odzież trzeba dopasować do klimatu kraju, w którym się znajdujemy, a to znaczy uzupełnić, to i owo kupić, lub, jak w jego wypadku, wypożyczyć.

Postawiwszy stopę w miejscu, gdzie ongiś wznosiła się twierdza Nicefora Czernichowskiego, a zarazem zaspokoiwszy swoją idee fixe, powrócił tę samą drogą do pobliskiego Skoworodina, gdzie - bardzo praktycznie, bo nie musiał nawet wracać do Chabarowska - wsiadł w kolej trans-syberyjską, wysiadając z niej dopiero w Moskwie.

Dość żałosna wyprawa więc; nic, czym przeciętny trzydziestolatek mógłby się tak właściwie wielce szczycić - lub o czym z powodu napotkanych trudów biadolić.
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10456
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-10-08, 10:18:07   

W “Wężu morskim” natykamy się na następujące zdanie:

“Przypomniał sobie, że kiedyś wyjeżdżając na dwa miesiące do Związku Radzieckiego, bardzo śpieszył się na pociąg i ledwo napoczętego papierosa zgasił w popielniczce.”

Uważam, że ta wypowiedź zaprzecza teorii jakoby “Pozwolenie na przywóz lwa” było konfabulacją powstałą w rzeczywistości w Bibliotece imienia Lenina w Moskwie. Przegląd jej skąpych materiałów o Ałbazinie zająłby mu przecież najwyżej kilka dni, nie dwa miesiące.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 10