PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Fredro, Aleksander
Autor Wiadomość
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10659
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-09-11, 07:54:26   Fredro, Aleksander

Aleksander Fredro



"Ciotunia"
https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=409379#409379

"Śluby panieńskie"
https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=415409#415409
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2019-10-18, 10:54, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10659
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-09-11, 08:19:33   

Aleksander Fredro, “Ciotunia”, komedya ;-) w trzech aktach wierszem.



W domu urodziwej Aliny znalazł schronienie postrzelony w rękę Edmund.

“Z dawnych prawd, wielkiej prawdy doświadczam w tej dobie:
Dobrze mieć jedną rękę, ale lepiej obie.”


Sympatia, jaką darzą siebie pani domu i tajemniczy rekonwalescent jest solą w oku Szambelanowi, który, znudzony trochę ciotką Małgorzatą, z którą dotychczas romansował, od pewnego czasu zaczyna oglądać się za Aliną, ale także ciotuni, która sądzi, że Edmund, podobnie w jej przekonaniu każdy inny mężczyzna, za nią szaleje.

“— Boże uchowaj, ażebym zuchwała
Swojej jakiej zasłudze przypisywać miała —
Ja wiem, i w szczerej ducha wyznaję pokorze,
Iż ładniejsza ode mnie przytrafić się może;
Że ów wdzięk, lubość, zachwyt, co w mojej osobie
Widzą mężczyźni — winnam Bogu, a nie sobie.”


Jak się przed taką opędzić? Może w ten sposób...

(Edmund, z udaną namiętnością; Małgorzata cofa się przed nim)
“— Uchodź nieszczęsna! Uchodź!
Sam nie wiem co zrobię!
Te oczki jak opale — ten nosio różowy
Rumieniec jak wypiekły — ząbek bukszpanowy
Uchodź! — już namiętności rozpuściłem wodze!”


“Nosio różowy”… :D

Rozłączenie kochanków leży również w interesie Zdzisława i Flory, więc wspomagają Szambelana i ciotunię. Szykuje się jak widzimy niezła intryga, tak ciekawa jak i daremna, gdyż pod koniec pierwszego rozdziału widzowi zostaje ujawnione, że Edmund jest mężem Aliny, starania spiskowców więc będą z największym prawdopodobieństwem daremne.


“Ciotunia” grana była po raz pierwszy w tym samym roku co “Zemsta”, 1834. Jej fabuła nie posiada tej samej doskonałości - wina cenzury -, jednak dialogi są bez zarzutu, pod tym względem widzimy tu Fredro w swojej szczytowej formie, uważam.

“Ach, z nowym światłem w duszy, nowy dzień przed nami!
Świat barwi się na nowo — na nowo nas mami —
Wstręt do miłości stygnie, miłość to spostrzega,
Wiedzie przed ołtarz, łączy i — znowu odbiega!”

“Lecz takto się dzieje: Kto ma szczęście, ma wszystko — zbiera gdzie nie sieje.”


Rozpocząć komedię z pająkiem, jakiż uroczy pomysł!

“— Ach dla Boga! ratujcie! — ratujcie, dla Boga!
— Czy się pali? Pali się? Gwałtu, gore!
— Nie — tu, tu...
— Co? — co?
— Pająk!
(śmiech powszechny)
— Zabić tę potworę.”


Mało o “Ciotuni” znalazłem komentarzy w internecie, krytyka przeważa, pochwalnych opinii trzeba już szukać. Szczęśliwy kraj, chciałoby się powiedzieć, tak przebogaty w sztuki teatralne, że nosem może w nim kręcić na przedstawienia jak “Ciotunia”.


Aktorzy Ludowego Teatru Polskiego wraz z reżyserem Zbigniewem Chrzanowskim po spektaklu
https://lwow.msz.gov.pl/pl/aktualnosci/archiwum/archiwum_2013/msza_swieta_na_cmentarzu_obroncow_lwowa?channel=www


Moja ulubiona scena to ta, w której Małgorzata i Szambelan zrywają ze sobą.

Małgorzata: — Skończmy.
Szambelan. — Skończmy.
— Stało się.
— I dobrze się stało.
— Dobrze? — Zatem pokażę, jak to cenię mało: (dobywając z torbeczki) Oto Waćpana igły dane na pamiątkę.
— Proszę także odebrać najprzód tę pieczątkę, gdzie dwa serca przeszyte płomieniem goreją.
— Oto jest srebrny sygnet z wiarą i nadzieją.
— To kiurdan.
— Okulary.
— A to tabakierka.
— To listek aloesu.
— Kawałek cukierka.
— Tasiemeczka.
— Guziczek.
— Siarniczki.
— Świderek.
— A na strychu z listami beczka i kuferek.
— I ja moje odstawię, jeno sanna będzie.
— Koniec więc między nami.
— Koniec w każdym względzie.
Małgorzata (z ukłonem) — Życzliwa przyjaciołka.
Szambelan (z ukłonem) — Uniżony sługa.
Małgorzata (na stronie) — Stary cietrzew w malignie!
Szambelan (na stronie) — Szalona papuga!
(Odchodzą)
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2019-09-11, 09:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 76 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37449
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-09-11, 08:26:26   

Pierwszy wpis na temat Fredry na forum! :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10659
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-09-11, 08:33:29   

Zadbajmy o to, by nie ostatni. ;-)
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8328
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-09-11, 21:56:05   

John Dee napisał/a:
Zadbajmy o to, by nie ostatni. ;-)


Na pewno nie ostatni, tym bardziej, że jest to twórca cytowany przynajmniej w jednym tomie kanonu :) . Mam dyskomfort, że nie napisałem na ten temat tyle ile potrzeba :/ .
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10659
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-09-12, 06:55:03   

Z24 napisał/a:
Na pewno nie ostatni, tym bardziej, że jest to twórca cytowany przynajmniej w jednym tomie kanonu .
Pamiętam wzmiankę o nim w związku z wolnomularstwem.

Już od dłuższego czasu pragnąłem lepiej zapoznać się z jego dorobkiem, przeczytać przede wszystkim jego mniej znane sztuki, ale zawsze brakowało mi impulsu, żeby się do tego zabrać. Może teraz się uda, kto wie? Moliera przeczytałem kiedyś od deski do deski w jeden tylko miesiąc, najmądrzejsza rzecz, jaką mogłem zrobić. Wrażenie wtedy jest znacznie silniejszy niż jeśli odkrywasz autorem peu à peu. :)
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8328
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-09-13, 09:29:15   

John Dee napisał/a:
Z24 napisał/a:
Na pewno nie ostatni, tym bardziej, że jest to twórca cytowany przynajmniej w jednym tomie kanonu .
Pamiętam wzmiankę o nim w związku z wolnomularstwem.


Tego akurat nie pamiętałem, ale w PSiTT są cytowane - zapewne za jakimś przewodnikiem - fragmenty ze wspomnień A.F. "Trzy po trzy". o drodze z Baligrodu do Cisnej i wspomniano też że Hoczew należała do Fredrów. będę o tym pisał.
Zachęcam do lektury, szczególnie miłośników epoki napoleońskiej.

John Dee napisał/a:
Już od dłuższego czasu pragnąłem lepiej zapoznać się z jego dorobkiem, przeczytać przede wszystkim jego mniej znane sztuki, ale zawsze brakowało mi impulsu, żeby się do tego zabrać.


Spróbuj gdzieś dorwać Tadeusza Boya-Żeleńskiego "Obrachunki fredrowskie". Wydawane kilkakrotnie. Nie powinny być drogie. W zasadzie jest to tom recenzji teatralnych. A przy okazji świetne kompendium wiedzy o Fredrze, sztukach i poszczególnych przedstawieniach :) .
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10659
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-09-13, 18:17:09   

Z24 napisał/a:
Spróbuj gdzieś dorwać Tadeusza Boya-Żeleńskiego "Obrachunki fredrowskie". Wydawane kilkakrotnie. Nie powinny być drogie. W zasadzie jest to tom recenzji teatralnych. A przy okazji świetne kompendium wiedzy o Fredrze, sztukach i poszczególnych przedstawieniach :) .
"Trzy po trzy" to oczywiście pozycja obowiązkowa. "Obrachunki fredrowskie" zaś wydają się być dokładnie tym dziełem, którego mi w tej fazie potrzeba, nim zanurkuję w uniwersum Fredry. Super, dzięki za typ. Wart mi jest pomogła. :)
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8328
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-09-14, 01:49:15   

John Dee napisał/a:
Wart mi jest pomogła. :)


Ku chwale starego zbereźnika Aleksandra hr. Fredry! Dziękuję!
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10659
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-10-03, 08:06:19   

Z24 napisał/a:
Spróbuj gdzieś dorwać Tadeusza Boya-Żeleńskiego "Obrachunki fredrowskie".
Tadeusz Boy Żeleński był również autorem pierwszego przekładu monumentalnego dzieła Marcela Prousta “W poszukiwaniu straconego czasu”. Henryk wspomina o nim w “Wężu morskim”.

 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10659
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-10-18, 10:38:11   

Aleksander Fredro - Śluby panieńskie czyli magnetyzm serca (1832 r.)



"Magnetyzm, mówią, jest to wolna władza,
Co z ciała w ciało zdrój życia wprowadza.
Jeżeli zatem mam zarodne siły
Ogień swój własny w obce przelać żyły,
Dlaczegóż miałbym w pięknej, młodej duszy,
Czystej jak śnieżek, co świeżo przypruszy,
Przez silną wolę, pałające tętna,
Własnego czucia nie wycisnąć piętna?"



Gustaw, przystojny lekkoduch z Warszawy przebywa na wsi u swojego stryja Radosta, który pragnie zeswatać go z piękną Anielą. Gucio jednak chodzi własnymi ścieżkami, znika gdzieś wieczorami rankiem dopiero powracając potajemnie do domu.

“— Kilka dni jesteś pośród tak godnej rodziny,
I nie ma dnia jednego... gdzie tam dnia!... godziny,
Żebyś czegoś nie zbroił…
Te wycieczki przez okna, te nocne wyprawy!
Swoich nudów nie kryje, grzeczności nie sili,… Aby noc całą Bóg nie wie gdzie trawić!
— Ależ stryjaszku, ja się muszę bawić.”


Radost nie potrafi się jednak długo gniewać na czarusia, który wie dokładnie, jak go rozbroić.

“— Lecz, cóż to? mars? mars? fe! precz z nim do licha! … Niknie wyraz srogi.
Czoło się równa, oko się uśmiecha. Otóż tak lubię, mój stryjaszku drogi.”


Wszyscy lubią tego nieco zarozumiałego trzpiota - z wyjątkiem Anieli, wydaje się.

“— A nasz pan Gustaw, laleczka warszawska.
O, ten się nawet udawać nie trudzi.
Jeśli przemówi, to już wielka łaska.
Chce się ożenić, bo się czasem nudzi.”


W rzeczywistości Aniela Gustawowi aż tak nieprzychylna nie jest. Jej zachowanie dyktuje jej wyłącznie pakt jaki zawarła z kuzynką Klarą.

Klara: “— Anielo! ręka! Powtórzmy tu śluby, nam wiecznej chwały, a im wiecznej zguby.
Przyrzekam na kobiety stałość niewzruszoną, nienawidzieć ród męski, nigdy nie być żoną.”

No i mamy tytułowe śluby panieńskie. :D

Naczytały się pannice o przewrotności mężczyzn w powieściach i przewróciło im się w głowie, gdyż wzięły wszystko za dobrą monetę. Głuche są na rozsądne rady pani Dobrójskiej, matki Anieli a ciotki Klary.

“— Nie wszystko straszne, co czasem zastrasza.
Mają wady mężczyźni, ma także płeć nasza;
Zatem szalę rozsądku ta strona przeważa
Co swoje błędy karci, a cudzym pobłaża.”


Tymczasem ich łzawy, sentymentalny sąsiad Albin cierpi męki Tantala, gdyż jest zakochany w Klarze, która jego uczuć oczywiście nie odwzajemnia.

Klara: Ach, proszęż mnie tak nie ścigać oczyma!
Albin: I tego wzbraniasz?
Klara: Ach, bo miary nie ma… Żebym raz mogła jeden kichnąć skrycie, nie słysząc wróżby na stoletnie życie! Nie, to prawdziwie już nie do zniesienia!

Albin: Ja tak kocham.
Klara: A ja nie.
Albin: Ja płaczę tak rzewnie.
Klara: A ja się śmieję.
Albin: Cieszy cię moja męka? — Ciesz się więc do woli: Żaden twój raz nie minął, każdy mocno boli.”

Czas mija, stryj przynagla Gustawa, by w końcu oświadczył się Alinie. Ten wyjaśnia, że owszem, dziewczyna mu się podoba, ale cokolwiek by nie robił, wszystko spotyka się z jej niełaską.

“ — Wspomnij świat wielki: ho, ho! górne tony.
Mów o rolnictwie: — za cóż to nas trzyma?
Czy nad młot, omłot, innej treści nie ma?
O literaturze: fiu! jaki uczony!
Żartuj: trzpiot z ciebie. Nie żartuj: rozumny.
Bądź wesół: szydzisz. Bądź smutny: pan dumny.
Dosyć, że na wsi nim będziesz poznany
Mów i rób co chcesz, zawsześ wart nagany.”


Punktem zwrotnym komedii jest chwila, w której Gustaw postanawia przełamać opór Anieli stosując podwójny fortel. Najpierw przekonuje Klarę, że jego wujek stara się u jej ojca o jej rękę. Dziewczyna popada natychmiast w panikę. Odgraża się wprawdzie i nadrabia miną -

“Ależ ja zawsze na przekor mu zrobię;
On tak, a ja siak — on sobie, ja sobie —
Mąż śpi, ja gadam — mąż gada, ja ziewam —
Wzdycham gdy wesół, kiedy smutny śpiewam,
Trącam, gdy pisze, a krzyczę, gdy czyta;
Mąż tak, a ja siak — ząb za ząb — i kwita!”


ale w rzeczywistości jest przerażona wizją małżeństwa z dziadygą. Gustaw obiecuje jej pomóc, w zamian oczekując jej pomocy. Ma wstawić się za niego u Anieli podkreślając jego zalety jednocześnie “nie szczędząc nagany" i używając "mocnych farb”.

Klara: Że był wesoły, jak to zwykle młody...
Gustaw: (sens kończąc) Trzpiot, lekkomyślny, płochy, roztrzepany...
Klara: Próżny, zły, dumny, zakochany w sobie...
Gustaw: (reflektuje) To trochę nadto — to będzie za wiele.
Klara: Że wiejskie dziecię widział w jej osobie...
Gustaw: To trochę dużo...
Klara: Że mniemał w swej dumie iż grzeczność na wsi godna pośmiewiska...
Gustaw: To bardzo dużo....
Klara: Że brak na rozumie...
Gustaw: Hola! to nadto; obraz zakazany!
Klara: Mocnych farb biorę, nie szczędzę nagany. :D

Czy plan Gustawa się powiedzie? Oto jest pytanie.




“Śluby panieńskie” jest lekką, czarującą komedią. Konflikt nie grzeszy wprawdzie oryginalnością, za to dialogi są na najwyższym poziomie, światowym chciałoby się dodać, ale z tym słowem trzeba być ostrożny. Fredro pracował nad sztuką wiele lat, odłożył ją, znowu do niej powrócił. Ten wysiłek nie został zmarnowany. Jestem zachwycony. :)
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 42 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8328
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-10-18, 20:13:30   

A jakże, pamiętam to przedstawienie - właściwie nie Teatru TV, tylko przeniesienie z desek teatru - z Englertem jako Guciem. Do tej pory jest to dla mnie wzorzec "Ślubów panieńskich".
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10659
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-10-19, 08:06:35   

Z24 napisał/a:
A jakże, pamiętam to przedstawienie - właściwie nie Teatru TV, tylko przeniesienie z desek teatru - z Englertem jako Guciem. Do tej pory jest to dla mnie wzorzec "Ślubów panieńskich".
Na Youtube można znaleźć nagranie teatru “Agrafka” z Leszna. Udane, uważam, dzięki kilku bardzo utalentowanym aktorom i aktorkom. :)
https://www.youtube.com/watch?v=TXK6y5z4-ng
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 11