PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-02, 21:34
Ałbazin czyli Pozwolenie na przywóz lwa
Autor Wiadomość
Athenais 
Twórca
Autorka tomiku poezji



Pomogła: 14 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 19 Sie 2013
Posty: 4461
Skąd: Bath, UK
Wysłany: 2017-09-17, 13:06:34   

Nie byłoby takie złe, gdyby nad nim trochę popracować i usunąć dłużyzny ;-) Bo przesłanie jest świetne, że trzeba szukać swojego Ałbazina pomimo przeciwności losu, nie bojąc się śmieszności. Ja też w pewnym sensie pojechałam szukać Ałbazina ;-)
_________________


Quidquid agis, prudenter agas et respice finem
 
 
Piratka 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2905
Skąd: Wyspa Skarbów
Wysłany: 2017-09-17, 22:54:18   

Athenais napisał/a:
Nie byłoby takie złe, gdyby nad nim trochę popracować i usunąć dłużyzny ;-) Bo przesłanie jest świetne, że trzeba szukać swojego Ałbazina pomimo przeciwności losu, nie bojąc się śmieszności. Ja też w pewnym sensie pojechałam szukać Ałbazina ;-)
Trzeba szukać mimo przeciwności losu.
Dodać można oczywistą oczywistość, że narrator nie miał pod ręką takiego sprzętu jak my, żeby sobie Ałbazin wygooglować.
I Swiat We Wszystkich Swoich Częsciach Większych y Mnieyszych : To Iest W Europie, Azyi, Affryce y Ameryce, W Monarchiach, Krolestwach, Xięstwach, Provincyach, Wyspach, y Miastach. Geograficznie, Chronologicznie y Historycznie Okryslony Opisaniem Religii, Rządow, Rewolucyi, Praw [...] Przyozdobiony. Przez X. Władysława Łubieńskiego
.
Czy Noord en Oost Tartarye

Zastanawia mnie zakończenie 13 rozdziału, przykre a dla treści jakby zbędne. Po rozmowie z szamanem W pół roku później umierający, dusząc się od ropy zalewającej mi płuca, omdlały i w malignie, w monotonnym syku butli tlenowej słyszałem czyjś głos: „To jest żeń-szeń, kupisz?” I pobudzona gorączką wyobraźnia nasuwała przed oczy płaską twarz „szamana”, złośliwą i straszną jak oblicza bóstw na kamieniach w Sukaczi-Alan.
http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=291
http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=4254
_________________


- A czy nie ma dobrych piratów?
- Nie. Bo to się mija z samym założeniem piractwa.
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 57 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5561
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2017-09-18, 02:19:56   

Piratka napisał/a:
Zastanawia mnie zakończenie 13 rozdziału, przykre a dla treści jakby zbędne. Po rozmowie z szamanem W pół roku później umierający, dusząc się od ropy zalewającej mi płuca, omdlały i w malignie, w monotonnym syku butli tlenowej słyszałem czyjś głos: „To jest żeń-szeń, kupisz?” I pobudzona gorączką wyobraźnia nasuwała przed oczy płaską twarz „szamana”, złośliwą i straszną jak oblicza bóstw na kamieniach w Sukaczi-Alan.

Myślę, że to jest doskonały akapit. Bardzo mocny, osobisty. Nie nazwałbym go zbędnym, nawet nie jestem pewny czy nazwałbym go dygresją. Można go przecież uznać za element opisu egzotycznej postaci szamana i jego obcej dla nas ni to magii ni to tajemnej medycyny, o której działaniu niezupełnie wiemy co myśleć.

W każdym razie pamiętam, że czytając pierwszy raz wielokrotnie przebiegałem go oczami, w duszy zmagając się z twardą nieodwracalnością biegu wydarzeń, po dziecięcemu wierząc w nadzwyczajną moc żeń-szenia i w to, że błaha decyzja zakupu rośliny uratowałaby bohatera przed groźbą śmierci. Potem scena pozostała mi w pamięci na zawsze, możliwe że najtrwalej ze wszystkich w książce.

Gdy po wielu latach dowiedziałem się, że istnieje książka "Z głębokości", która rozwija tę historię, czułem się jak obdarowany niespodziewanym prezentem. "A więc Ałbazin jest jednak czymś realnie istniejącym, a nie tworem mej wyobraźni. Wiem już, gdzie leży tajemniczy Ałbazin." A gdy z pełen napięcia czytałem jej strony miałem wrażenie osiągnięcia celu, ukończenia jakiejś wędrówki wyobraźni. "Osiągnąłem Ałbazin! (...) stąpałem uliczką małego sioła, uważnie przekraczałem skamieniałe koleiny wyryte w żółtawej glinie, pilnie nasłuchiwałem uderzeń własnego serca. Oczekiwałem, że nagle zdjęty zostanie ze mnie ów dziwaczny czar, który ogarnął mnie wtedy, kiedy podniosłem z podłogi malutką karteczkę."

Nie, nie przeżyłem nagłego rozczarowania. Nadal działa na mnie "Z głebokości" i nadal bardzo lubię fragment, na który zwróciłaś uwagę.

Pozdrawiam,
Kynokephalos

P.S. Trzy ostatnie posty dołączyłem tutaj z tematu konkursowego! Sz.S.
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2017-09-18, 08:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piratka 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2905
Skąd: Wyspa Skarbów
Wysłany: 2017-09-18, 11:49:44   

Piszę dla treści Pozwolenia jakby zbędne. Ale skoro Miszcz tak napisał, to widać uznał, że tak ma być.
Pół roku później to na wiosnę 1959.
Przykre, to za mało, przeraziło mnie. A przy tym niepojęte, czemu PS miałby być umierający. W Uroczysku było Duszno mi. Coraz duszniej. Twarz opływa potem. „Oto papierosowy nałóg, któremu ulegam od osiemnastego roku życia, daje mi się teraz we znaki” - myślę, widząc, że Nemsta jakoś lepiej ode mnie znosi pobyt w podziemiu. Właśnie podniósł z ziemi ów ogromny miecz. I to moim zdaniem by wystarczyło.
Jak mówi Marysia z Biblioteki w rozdziale 4 Nawet goniec w redakcji dobrze wie, że pan od czasu do czasu zajmuje się poszukiwaniem skarbów. Dwie książki o skarbach pan napisał. Jedną z pewnością jest Uroczysko, drugą chyba Zabójstwo Herakliusza bo Skarb Atanaryka dopiero był w trakcie dziania się.

Żeń - szeń.
_________________


- A czy nie ma dobrych piratów?
- Nie. Bo to się mija z samym założeniem piractwa.
 
 
Aga 
Uwielbia Samochodzika
Panna Nikt



Pomogła: 6 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 05 Sty 2018
Posty: 818
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-01-10, 21:05:42   

"Pierwsza przygoda Pana Samochodzika" za mną. Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie czytało mi się książki tak ciężko, a równocześnie nie mogłam się doczekać co będzie dalej.
Czytając często musiałam wracać, bo gubiłam watek, szczególnie w opisach historycznych. Miałam wrażenie, że autor wrzucił do tej książki za dużo treści... Jednocześnie starałam się przebrnąć przez niekończące się opisy, żeby dowiedzieć się jak to się wszystko dalej potoczy. Czy mi się podobała? Chyba tak. Czy ją polecę? Trudno powiedzieć :okulary2:
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 119 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 25985
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-01-11, 00:17:13   

Aga napisał/a:
"Pierwsza przygoda Pana Samochodzika" za mną. Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie czytało mi się książki tak ciężko, a równocześnie nie mogłam się doczekać co będzie dalej.

Dzielna jesteś! Ja dwa razy próbowałam przez to przebrnąć i odpadłam.
_________________
 
 
Aga 
Uwielbia Samochodzika
Panna Nikt



Pomogła: 6 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 05 Sty 2018
Posty: 818
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-01-11, 13:19:50   

Berta von S. napisał/a:
Aga napisał/a:
"Pierwsza przygoda Pana Samochodzika" za mną. Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie czytało mi się książki tak ciężko, a równocześnie nie mogłam się doczekać co będzie dalej.

Dzielna jesteś! Ja dwa razy próbowałam przez to przebrnąć i odpadłam.

Ja tak miałam jak czytałam "Pożegnanie z Afryką", dwa podejścia i obydwa spalone. Nie wiem zresztą czemu, bo książka niezła. Może nie trafiłam w odpowiedni czas i nastrój.
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 88 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11390
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-01-11, 13:23:52   

Aga napisał/a:
Czy mi się podobała? Chyba tak. Czy ją polecę? Trudno powiedzieć :okulary2:
A na pytanie, czy Twoim zdaniem Nienacki był na Syberii, w Ałbazinie, czy też nie, jakbyś odpowiedziała, będąc świeżo po pierwszej lekturze? :)
 
 
Aga 
Uwielbia Samochodzika
Panna Nikt



Pomogła: 6 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 05 Sty 2018
Posty: 818
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-01-11, 16:07:24   

John Dee napisał/a:
Aga napisał/a:
Czy mi się podobała? Chyba tak. Czy ją polecę? Trudno powiedzieć :okulary2:
A na pytanie, czy Twoim zdaniem Nienacki był na Syberii, w Ałbazinie, czy też nie, jakbyś odpowiedziała, będąc świeżo po pierwszej lekturze? :)

Nie znam niestety aż tak dokładnie życiorysu Nienackiego, ale po szczegółach z jakimi opisywał różne rzeczy, wydawać by się mogło że tam był i to widział. Takie przynajmniej odniosłam wrażenie.
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2018-01-11, 20:34, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 88 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 11390
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-01-12, 11:35:48   

Aga napisał/a:
po szczegółach z jakimi opisywał różne rzeczy, wydawać by się mogło że tam był i to widział. Takie przynajmniej odniosłam wrażenie.
Ja również, są ale i dobre argumenty zaprzeczające jego pobytowi tam. Po lekturze “Z głębokości”, gdzie ponownie opisał wyprawę na Daleki Wschód podając kilka nowych szczegółów, przychylam się jednak do tezy, że był tam i że dotarł aż do Ałbazinu. :)
 
 
Berkut 
Sympatyk Samochodzika
hodowca kur



Pomógł: 1 raz
Wiek: 51
Dołączył: 13 Lip 2018
Posty: 173
Skąd: Boleszyn
Wysłany: 2019-09-11, 20:19:39   

Przeczytałem Pozwolenie na przywóz lwa, to jedyny samochodzik który przeczytałem pierwszy raz w życiu . Owszem kilkanaście lat temu próbowałem go przeczytać. ale jakoś nie dałem rady .Teraz od deski do deski, z wszystkimi opisami. Jest to całkiem inna opowieść niż cała reszta , chwilami przypominał mi się "Tomek" Szklarskiego. Pewnie przez te opisy co Polacy robili na Syberii czy gdzieś tam w świecie. Książka nie jest dobra , ale i nie jest zła -jest inna niż reszta . Początek zagadki z tym złotem w leśniczówce nawet ok. Potem jakaś bieda żeby dało się wyjechać za granicę . Ale jak już wsiadł w samolot wylatujący z Moskwy na wschód robi się trochę jak w książkach podróżniczych , Jest dużo faktów ,opisów które można prześledzić samemu -czyli można się naprowadzić na coś czego się nie wiedziało . Myślałem że będzie bardziej zamulał Nienacki , ale jakoś dał radę -wiem że jak czytałem kontynuacje (dwie czy trzy) było gorzej niż tu . Teraz kolej na te: pożal się boże "kontynuacje" ,trochę ich jest , no i jeszcze Nienacki dla dorosłych .
_________________
Tarasująca zazwyczaj chodnik hałaśliwa gromada
niechlujnie ubranych mężczyzn koło budki z piwem rozstąpiła się przede mną z ogromnym
szacunkiem.
 
 
Piotreek 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 984
Wysłany: 2019-10-03, 10:17:31   

Berkut napisał/a:
Przeczytałem Pozwolenie na przywóz lwa, to jedyny samochodzik który przeczytałem pierwszy raz w życiu


A wszystkie inne czytałeś tylko drugi raz? :-)

Wybacz, mspanc :-))))
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 13