PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Czy wehikuł miał hak do ciągniecia przyczepki?
Autor Wiadomość
CPN 
Stały bywalec forum



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 346
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2016-12-05, 15:37:22   

I tu masz racje. Nawet przyczepa wieloosiowa musi byc holowana na holu sztywnym ze względu na hamowanie zestawu.
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 3920
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2018-07-01, 17:03:06   Re: Czy wehikuł miał hak do ciągniecia przyczepki?

Wiewiórka napisał/a:
Witam,
Czytając kolejny raz Templariuszy zastanawiam się czy wehikuł miał hak do ciągnięcia przyczep ?
Pan Samochodzik pomagając Petersenom po wyciągnięciu lincolna z strumienia podpiął przyczepkę do wehikułu . Ale do czego??? :065:
Pozdrowienia

No mógł dokonać kilka modernizacji swojego "Sama". W PS - Wyspa Złoczyńców, nad szybkościomierzem był zamontowany diabełek, który jak PS jechał za szybko to kręcił głowa, a jak hamował, czy włączał kierunkowskaz, to zapalała się w nim żółta lub czerwona lampka. Jak PS miał ochotę popływać musiał zamocować ster i "wiatraczek", przechowywane w bagażniku. W kolejnych przygodach Pana Tomasza brak już jakiejkolwiek informacji o obciachowym diabełku, czy też montowaniu śruby i steru przed wjazdem do wody. Jednym słowem, Pan Samochodzik musiał udoskonalić już nie "Sama" lecz wehikuł. :galy:
_________________
 
 
Muzygog 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 8 razy
Wiek: 57
Dołączył: 04 Lis 2017
Posty: 2029
Skąd: Płock
Wysłany: 2018-07-01, 17:54:56   

W samochodach bez haka, w tamtych latach linę podpinało się do tylnego resora.
_________________
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 3920
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2018-07-01, 18:25:12   

muzygog napisał/a:
W samochodach bez haka, w tamtych latach linę podpinało się do tylnego resora.

Tak się robiło, ale wyciągnąć z błota ciężki samochód jakim był lincoln było dosyć ryzykowne. Nie wykluczone, że jednak tak było, a sam ZN nie opisał tego zdarzenia dość dokładnie.
_________________
 
 
Berkut 
Sympatyk Samochodzika
hodowca kur



Pomógł: 1 raz
Wiek: 51
Dołączył: 13 Lip 2018
Posty: 192
Skąd: Boleszyn
Wysłany: 2019-05-02, 10:46:18   

Wehikuł holował przyczepę kilka kilometrów (Petersen zwiał Lincolnem). Nie ma możliwości holowania przyczepy bez haku . Hak jest jakby przednimi kołami , za nim idzie reszta przyczepy . Za resor czy cokolwiek innego z podczepioną liną można holować coś co ma swój układ kierowniczy i cztery koła (uszkodzony samochód z kierowcą ). Co najwyżej może nie być gniazda elektrycznego przyczepy ( nie będzie świateł i zasilania elektrycznego w przyczepie ).
_________________
Tarasująca zazwyczaj chodnik hałaśliwa gromada
niechlujnie ubranych mężczyzn koło budki z piwem rozstąpiła się przede mną z ogromnym
szacunkiem.
Ostatnio zmieniony przez Berkut 2019-05-02, 10:50, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Rólka 
Moderator
Szef forumowej sekcji sportowej



Pomógł: 29 razy
Wiek: 50
Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 12729
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2019-09-09, 21:30:32   

W trakcie tej dyskusji mylony jest hak holowniczy domontowywany do samochodu, wymagający wpisu w dowodzie rejestracyjnym z uchem holowniczym, stanowiącym standardowe wyposażenie każdego nowego samochodu.
_________________
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4661
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2019-09-10, 09:56:31   

Rólka napisał/a:
W trakcie tej dyskusji mylony jest hak holowniczy domontowywany do samochodu, wymagający wpisu w dowodzie rejestracyjnym z uchem holowniczym, stanowiącym standardowe wyposażenie każdego nowego samochodu.
Oczywiście. Tylko czy w latach sześćdziesiątych samochody miały takie uszy? Przypuszczam, że wątpię ;-)
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Rólka 
Moderator
Szef forumowej sekcji sportowej



Pomógł: 29 razy
Wiek: 50
Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 12729
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2019-09-10, 10:47:30   

Szukam i szukam, ale nic nie znajduję o historii montażu ucha lub zaczepu holowniczego w samochodach.
_________________
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4661
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2019-09-10, 13:44:08   

Sam często widziałem, jak holowali samochody zaczepiając linkę o resor, bo nie byłko o co zaczepić :)
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Bóbr Mniejszy 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 6 razy
Wiek: 41
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 1267
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown
Wysłany: 2020-04-14, 06:17:19   

Tak sobie czytam i się zastanawiam: nikt nie wziął pod uwagę obecności śruby w wehikule i konfliktu, jaki by wtedy powstał w umiejscowieniu haka? Realnie rzecz biorąc wehikuł musiał być w niego wyposażony, skoro, jak Berkut przytomnie zauważył, przyczepa była holowana przez kilka kilometrów. Ale chyba jednak autor bardziej liczył na wyobraźnię czytelnika 😊
_________________
Ostatnio zmieniony przez Bóbr Mniejszy 2020-04-14, 06:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 4134
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2020-04-14, 17:51:16   

Śruba jest zapewne sporo niżej niż hak (żeby miała sens, nie może być zasłaniana kadłubem, bo jej efektywność byłaby niewielka), więc konfliktu raczej nie ma. Chyba że P.S. próbował by coś holować na wodzie, wtedy mógłby mieć problem ;-)
_________________
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

"Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę: nadużywanie."
Karol Bunsch
 
 
MarcinB 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 10 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Wrz 2016
Posty: 2193
Skąd: Trzcianka/D.P.N.
Wysłany: 2020-04-14, 19:27:58   

Even napisał/a:
Oczywiście. Tylko czy w latach sześćdziesiątych samochody miały takie uszy? Przypuszczam, że wątpię


Fiat 126p teoretycznie przystosowany był do holowania awaryjnego. Samochód ten konstrukcyjnie jest dość stary :)

uchwyt-do-holowania-fiat-126p.jpg
Plik ściągnięto 18 raz(y) 75,2 KB

_________________



Rowerem po okolicy: www.facebook.com/28cali
Ostatnio zmieniony przez MarcinB 2020-04-14, 19:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
bans 
Uwielbia Samochodzika


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 620
Wysłany: 2020-04-14, 20:34:41   

Nie ma co tego rozgryzać, Małgorzata Musierowicz, słysząc zarzuty że w jej Jeżycjadzie wiele rzeczy się nie zgadza - mieszkania są z gumy, zmienia się w nich układ pokoi albo np. ludzie zmieniają daty urodzenia lub fakty z ich życia z jednego tomu nie pasują do faktów z innego ripostowała: "W wyobraźni wszystko się mieści". Skutek jest taki że to co ona obecnie pisze to jest poziom kontynuacji "Samochodzika"... Nienacki przynajmniej miał eee... te no... honor miał i przestał pisać "Samochodziki" zanim je zarżnął.
Ostatnio zmieniony przez bans 2020-04-14, 20:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 131 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 28117
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-04-14, 22:47:58   

bans napisał/a:
Nie ma co tego rozgryzać, Małgorzata Musierowicz, słysząc zarzuty że w jej Jeżycjadzie wiele rzeczy się nie zgadza - mieszkania są z gumy, zmienia się w nich układ pokoi albo np. ludzie zmieniają daty urodzenia lub fakty z ich życia z jednego tomu nie pasują do faktów z innego ripostowała: "W wyobraźni wszystko się mieści".

Jasne, że tak. Ale fajnie sobie czasem porozgryzać. :)

A co do pisania do końca - Nienacki dał się jednak namówić na "Nieuchwytnego kolekcjonera", więc nie wiadomo, jakby to było, gdyby pisania nie przerwała jego śmierć. Może powstałoby kilka kolejnych tomów, podobnych do współczesnej Jeżycjady...
_________________
 
 
MarcinB 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 10 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Wrz 2016
Posty: 2193
Skąd: Trzcianka/D.P.N.
Wysłany: 2020-04-15, 14:56:10   

Berta von S. napisał/a:
Jasne, że tak. Ale fajnie sobie czasem porozgryzać.


Zgadzam się :)

vw typ 181 miał możliwość dołożenia haka holowniczego, a Volkswagen Typ 166 Schwimmwagen chyba nie..
./redir/www.flickr.com/photos/wutzman/21209551352
_________________



Rowerem po okolicy: www.facebook.com/28cali
 
 
Bóbr Mniejszy 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 6 razy
Wiek: 41
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 1267
Skąd: Zduńska Wola/Georgetown
Wysłany: 2020-04-15, 17:22:17   

MarcinB napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Jasne, że tak. Ale fajnie sobie czasem porozgryzać.

Zgadzam się :)

Jest to swego rodzaju przyjemność i do tego służy forum wielbicieli Pana Samochodzika ;-)

irycki napisał/a:
Śruba jest zapewne sporo niżej niż hak (...)

Można tak przyjąć, tym bardziej że wygląd wehikułu jest opisany w książce. Np. tylna interesująca nas cześć pojazdu była opisana jako "zadarty odwłok wielkiej larwy" (w tym sensie). Najlepiej chyba oddają to ilustracje wydań z "Pojezierza" – zarówno przednia, jak i tylna cześć pojazdu unosi się ku górze, klasyczny wygląd łodzi. "Na szybko" można sobie zerknąć na górę niniejszej strony, gdzie widnieje karykatura wehikułu w podobnym kształcie. Na śrubę jest idealne miejsce, jak to w łódce, ale gdzie tam hak? Chyba naprawdę trzeba go sobie dodać w wyobraźni ;-)

MarcinB napisał/a:
vw typ 181 miał możliwość dołożenia haka holowniczego, a Volkswagen Typ 166 Schwimmwagen chyba nie..
./redir/www.flickr.com/photos/wutzman/21209551352

Bo Typ 181 nie był amfibia i nie miał śruby napędowej ;-)
Chyba że, abstrahując od tego, co napisałem wyżej, "ucieleśnimy" sobie wehikuł jako coś podobnego do Amphicara, również produkcji niemieckiej.
./redir/en.wikipedia.org/wiki/Amphicar
Tył pojazdu jest zaprojektowany już w bardziej nowoczesny sposób i jest miejsce zarówno na śrubę, jak i na hak. Nie bardzo on jednak odpowiada opisowi z książki, więc summa summarum trzeba jednak uruchomić wyobraźnię. To jest zresztą główna cześć zabawy podczas czytania, każdej zreszta książki :)
_________________
 
 
MarcinB 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 10 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Wrz 2016
Posty: 2193
Skąd: Trzcianka/D.P.N.
Wysłany: 2020-04-15, 19:46:59   

Bóbr Mniejszy napisał/a:
o jest zresztą główna cześć zabawy podczas czytania, każdej zreszta książki


I chyba przy tym trzeba zostać bo nie ma wg. możliwości podpięcia przyczepy do czegoś podobnego jak typ 166. Taki hak jakby był w "świetle" śruby to by utrudniał pływanie. Znowu poniżej utrudniałby wjeżdżanie do wody. Za wysoko też nie można haka zamontować. :D
_________________



Rowerem po okolicy: www.facebook.com/28cali
 
 
bans 
Uwielbia Samochodzika


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 620
Wysłany: 2020-04-15, 23:47:29   

Berta von S. napisał/a:

Ale fajnie sobie czasem porozgryzać. :)


Tylko co jeśli rozgryzanie z góry skazane jest na niepowodzenie? Koncepcja wehikułu w umyśle Nienackie zmieniała się tak że nijak nie można czegoś sensownego z tego sklecić, w zależności co autorowi pasowało - to pisał. Jak było mu potrzebne wyprzedzenie motorówki - to potężny silnik wehikułu nie dawał jej szans, gdy z kolei w innym tomie miał zostać z tyłu - okazywało się że motorówka dzięki opływowym kształtom była szybsza...
 
 
Rólka 
Moderator
Szef forumowej sekcji sportowej



Pomógł: 29 razy
Wiek: 50
Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 12729
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2020-04-16, 03:00:07   

Generalnie, to haki nie są przyspawane do auta tylko przykręcone, więc w razie W. Tomasz mógł go zdemontować, zamontować w 10 minut.
_________________
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 4134
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2020-04-16, 08:01:02   

MarcinB napisał/a:

I chyba przy tym trzeba zostać bo nie ma wg. możliwości podpięcia przyczepy do czegoś podobnego jak typ 166.


Tylko skąd się raptem wszystkim wziął ten Schwimmwagen? Nie ma żadnego dowodu, że Nienacki myślał akurat o Schwimmwagenie opisując wehikuł Tomasza. To że S. występował w filmie jest rzeczą drugorzędną, wehikuł już wtedy od dawna egzystował na kartach powieści.

BTW najprawdpobodoniej Nienacki nie myślał o niczym konkretnym, biorąc pod uwagę liczne sprzeczności w opisie wehikułu.
_________________
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

"Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę: nadużywanie."
Karol Bunsch
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 16