PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Książki naukowe i nie tylko na temat Templariuszy
Autor Wiadomość
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7907
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-10, 23:23:47   

chkaplan napisał/a:
Z24 napisał/a:
.... O ile pamiętam podawał on, że zginęło 3 braci i 500 ludzi zakonu. Nie jest to powiedziane, że konkretnie stało się to wszystko pod Legnicą, tylko w ogólności i to chyba łącznie ze stratami na Węgrzech, które przyjęły na siebie główne uderzenie.....


Myślę, że niekoniecznie - bracia zakonni (podobnie jak u Krzyżaków) byli elitą zakonu (coś jak wyżsi oficerowie) - natomiast właściwe wojsko zakonów stanowili różni półbracia, pachołkowie, bracia służebni itp - dlatego ilość 500 ludzi mimo, że może nieco przesadzona może oznaczać wszystkich zmobilizowanych ludzi zdolnych do noszenia broni z dóbr którymi władali templariusze


Rzeczywiście mógł nieco przesadzić w liczbie strat ludzi zakonu w ogólności lub przesadzili jego informatorzy), ale liczbę braci podał raczej ściśle. Tekst tego listu Poncesa d'Aubon do Ludwika IX podał wyżej kolega Kozak. Bolesław Ulanowski uważa, że list dotyczył strat poniesionych przez Świątynię w Polsce, nie licząc strat na Węgrzech.
_________________
Z 24
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 16 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 1949
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2018-08-11, 09:27:21   

chkaplan napisał/a:
Z24 napisał/a:
.... O ile pamiętam podawał on, że zginęło 3 braci i 500 ludzi zakonu.

Myślę, że niekoniecznie - bracia zakonni (podobnie jak u Krzyżaków) byli elitą zakonu (coś jak wyżsi oficerowie)

Odwrotnie. Krzyżacy wzorowali się na templariuszach - podobnie jak większość ówczesnych zakonów rycerskich. Elitą byli templariusze w białych płaszczach z czerwonym krzyżem, czyli rycerze którzy zarazem byli mnichami (m.in. ślubowali czystość - zero kontaktów z kobietami, nawet nie mieli prawa podawać ręki matce, czy siostrze). Pozostali nosili płaszcze czarne, albo brązowe. Byli to serwienci i bracia służebni(rzemieślnicy), czyli kowale, piekarze, młynarze, stolarze itp. W okresie pobytu templariuszy w Polsce, łącznie mogło być około 100 rycerzy w białych płaszczach (chyba i w tym przypadku zawyżyłem liczbę), ponieważ przeważająca większość służyła w Ziemi Świętej i na Półwyspie Iberyjskim, gdzie walczyła z muzułmanami (pamiętajmy także o ponad 8 tysiącach innych komandorii, w których również mogli przebywać templariusze w białych płaszczach).
chkaplan napisał/a:

- natomiast właściwe wojsko zakonów stanowili różni półbracia, pachołkowie, bracia służebni itp

Nie było żadnych półbraci. W zakonie wszyscy byli braćmi, podlegający takim samym rygorom. Wojsko templariuszy na Wschodzie składało się z rycerzy w białych płaszczach, serwientów, giermków, konfratrów (zamożnych, którzy przybyli do Ziemi Świętych walczyć z niewiernymi, w celu odpuszczenia grzechów i postanowili to osiągnąć u boku templariuszy), turkopoli (miejscowych chrześcijan), a także braci służebnych, ale oni walczyli jedynie w ostateczności, ponieważ byli zaliczani do grupy logistycznej :)
chkaplan napisał/a:

- dlatego ilość 500 ludzi mimo, że może nieco przesadzona może oznaczać wszystkich zmobilizowanych ludzi zdolnych do noszenia broni z dóbr którymi władali templariusze

Oczywiście. Jedno tylko zastrzeżenie. Templariusze w Polsce nie mieli takich celów jak Krzyżacy. Ich głównym zadaniem było wsparcie walczącej części zakonu w Ziemi Świętej - pośrednio też na Półwyspie Iberyjskim. Podobnie było z joannitami. Templariusze w Polsce nie osłabialiby swoich komandorii, tak trudno zasiedlonych - przecież w przeważającej większości otrzymywali dzikie tereny. Dlatego myślę, że tak potężne straty - 500 zabitych, zapewne nie były wynikiem tylko bitwy pod Legnicą, ale także wśród ofiar byli tacy, co zginęli w czasie przemarszu Mongołów przez ziemie śląskie - czego dowodzą dwie zniszczone wieże. Zabici trzej bracia to także nie musieli być sami templariusze w białych płaszczach, ale również serwienci, którzy często stali na czele zakonnych komandorii.
Z24 napisał/a:
Rzeczywiście mógł nieco przesadzić w liczbie strat ludzi zakonu w ogólności lub przesadzili jego informatorzy), ale liczbę braci podał raczej ściśle.

Jak na XIII wiek to liczba strat jest bardzo duża. Dlatego twierdze, że jest to łączna liczba strat poniesionych przez zakon w wyniku przemarszu Mongołów przez Śląsk. Czy była zawyżona? Możliwe. W tym czasie krążyły opowieści Ryszarda z Kornwalii, który po zakończeniu krucjaty w Ziemi Świętej powrócił do Europy. Wynikało z nich, że na Wschodzie dzieje się źle, ponieważ na to ma wpływ konflikt templariuszy z joannitami. Na kanwie tego, może mistrz templariuszy we Francji chciał przed królem oczyścić choć trochę złą opinią o zakonie, wskazując straty poniesione w Polsce, wynikające z walki w obronie chrześcijaństwa :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kozak 2018-08-11, 09:47, w całości zmieniany 7 razy  
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 75 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 9823
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-08-11, 10:27:18   

Kozak napisał/a:
Elitą byli templariusze w białych płaszczach z czerwonym krzyżem, czyli rycerze… Pozostali nosili płaszcze czarne, albo brązowe.
Jak u cystersów. Tam też istniał podział na zakonników chórowych (biały habit) i konwersów (brązowy). Nie znający łaciny konwersi pochodzili przeważnie z niższych warstw społecznych i pracować w polu lub obsługiwali mnichów pełnoprawnych. Podział był bardzo kategoryczny: osobne jadalnie i sypialnie; w klasztorze Maulbronn zwiedzonym przeze mnie kilka tygodni temu zachowała się nawet bariera dzieląca kościół na dwie części. U cystersów na jednego zakonnika przypadało jakichś 6 konwersów.
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 16 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 1949
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2018-08-11, 10:39:10   

John Dee napisał/a:
Jak u cystersów. Tam też istniał podział (...)

Prawie jak u cystersów. Przecież cystersem był św. Bernard z Clairvaux, guru templariuszy, człowiek który im sprzyjał i był autorem reguły zakonu templariuszy. Pomimo tego obyczaje templariuszy odbiegały od cysterskich. Dlaczego? Ano templariusze to zakon walczący zbrojnie i dlatego wszelakie obyczaje były ściśle powiązane z głównym celem, czyli walką z niewiernymi (nie mylić z poganami :) ) i ochrony pielgrzymów przed atakami z ich strony.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kozak 2018-08-11, 13:36, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7907
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-11, 23:30:21   

Kozak napisał/a:
chkaplan napisał/a:
Z24 napisał/a:
.... O ile pamiętam podawał on, że zginęło 3 braci i 500 ludzi zakonu.

Myślę, że niekoniecznie - bracia zakonni (podobnie jak u Krzyżaków) byli elitą zakonu (coś jak wyżsi oficerowie)

Odwrotnie. Krzyżacy wzorowali się na templariuszach - podobnie jak większość ówczesnych zakonów rycerskich.


Tak samo, a nie odwrotnie. Przecież chkaplan nie twierdzi, że templariusze wzorowali się na Krzyżakach.

Kozak napisał/a:
chkaplan napisał/a:

- natomiast właściwe wojsko zakonów stanowili różni półbracia, pachołkowie, bracia służebni itp

Nie było żadnych półbraci. W zakonie wszyscy byli braćmi, podlegający takim samym rygorom. Wojsko templariuszy na Wschodzie składało się z rycerzy w białych płaszczach, serwientów, giermków, konfratrów (zamożnych, którzy przybyli do Ziemi Świętych walczyć z niewiernymi, w celu odpuszczenia grzechów i postanowili to osiągnąć u boku templariuszy), turkopoli (miejscowych chrześcijan), a także braci służebnych, ale oni walczyli jedynie w ostateczności, ponieważ byli zaliczani do grupy logistycznej :)


Konfratrzy to właśnie półbracia. Turkopole nie musieli być wcale chrześcijanami. A bracia służebni też służyli wojskowo, szczególnie, kiedy trzeba było się bronić przed przewagą.
Tak więc mistrz Ponces d'Aubon podsumował, jak sądzę, wszystkie straty, zarówno poległych na polach bitewnych z bronią w ręku, jak i ofiary, nazwijmy to "cywilne" - pomordowani w komandoriach, wsiach itp.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2018-08-12, 10:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 16 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 1949
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2018-08-12, 01:41:03   

Z24 napisał/a:

Kozak napisał/a:

(...) Odwrotnie. Krzyżacy wzorowali się na templariuszach - podobnie jak większość ówczesnych zakonów rycerskich.

Tak samo, a nie odwrotnie. Przecież chkaplan nie twierdzi, że templariusze wzorowali się na Krzyżakach.

Sorry. Tetryctwo. Oczywiście, że tak samo. :oops:
Z24 napisał/a:

Kozak napisał/a:

Nie było żadnych półbraci. W zakonie wszyscy byli braćmi, podlegający takim samym rygorom. Wojsko templariuszy na Wschodzie składało się z rycerzy w białych płaszczach, serwientów, giermków, konfratrów (zamożnych, którzy przybyli do Ziemi Świętych walczyć z niewiernymi, w celu odpuszczenia grzechów i postanowili to osiągnąć u boku templariuszy), turkopoli (miejscowych chrześcijan), a także braci służebnych, ale oni walczyli jedynie w ostateczności, ponieważ byli zaliczani do grupy logistycznej :)

Konfratrzy to właśnie półbracia.

Konfrateria (łac. confraternistas) to nie inaczej jak braterstwo. Konfrater był współbratem templariuszy.
Z24 napisał/a:

Turkopole nie musieli być wcale chrześcijanami.

Turkopol pochodził z miejscowej ludności, nawrócony na chrześcijaństwo. Turkopole byli dowodzeni przez templariuszy.
Z24 napisał/a:

A bracia służebni też byli służyli wojskowo, szczególnie, kiedy trzeba było się bronić przed przewagą.

Przecież o tym pisze:
Kozak napisał/a:

(...) a także braci służebnych, ale oni walczyli jedynie w ostateczności, ponieważ byli zaliczani do grupy logistycznej :)

Co do reszty też mam takie same zdanie.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kozak 2018-08-12, 12:04, w całości zmieniany 8 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7907
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-12, 10:44:34   

Kozak napisał/a:
Z24 napisał/a:

Kozak napisał/a:

Nie było żadnych półbraci. W zakonie wszyscy byli braćmi, podlegający takim samym rygorom. Wojsko templariuszy na Wschodzie składało się z rycerzy w białych płaszczach, serwientów, giermków, konfratrów (zamożnych, którzy przybyli do Ziemi Świętych walczyć z niewiernymi, w celu odpuszczenia grzechów i postanowili to osiągnąć u boku templariuszy), turkopoli (miejscowych chrześcijan), a także braci służebnych, ale oni walczyli jedynie w ostateczności, ponieważ byli zaliczani do grupy logistycznej :)

Konfratrzy to właśnie półbracia.

Konfrateria (łac. confraternistas) to nie inaczej jak braterstwo. Konfrater był współbratem templariuszy.


Półbraćmi ich właśnie nazywano w polskiej literaturze. Poza tym nie mieli praw politycznych w Zakonie, to znaczy nie byli wybierani i nie wybierali na urzędy. U templariuszy było zdaje się nieco inaczej. Od pewnego momentu zaczęto na Wielkich Mistrzów powoływać ludzi spoza zakonu.
_________________
Z 24
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 16 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 1949
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2018-08-12, 12:03:23   

Z24 napisał/a:

Kozak napisał/a:

Konfrater był współbratem templariuszy.

Półbraćmi ich właśnie nazywano w polskiej literaturze.

Półbrat występował w zakonie krzyżackim.
W zakonie templariuszy konfrater był uważany za brata zakonu, który wiązał się z nim na określony okres, w zamian za co musiał oddać zakonowi pewną część swego majątku. Ponoć takim konfratrem był Henryk Sandomierski i Jaksa z Miechowa. Książę miał templariuszom darować Opatów (ten temat niedawno był poruszany).
Cytat:

Poza tym nie mieli praw politycznych w Zakonie, to znaczy nie byli wybierani i nie wybierali na urzędy.

Liczono się z ich zdaniem. W końcu, w większości pochodzili ze znamienitych rodów i dbali o interesy templariuszy na europejskich dworach.
Cytat:

U templariuszy było zdaje się nieco inaczej.

Czyli twój powyższy wywód dotyczył Krzyżaków?
Cytat:

Od pewnego momentu zaczęto na Wielkich Mistrzów powoływać ludzi spoza zakonu.

Zapewne myślisz o szaleńcu jakim był Gerard de Ridefort, który przyczynił się nie tylko do klęski krzyżowców pod Hittinem, ale także utraty Jerozolimy.
Jedno małe sprostowanie. Ridefort był już templariuszem, kiedy został wybrany na mistrza. Mistrzem mógł zostać tylko templariusz, natomiast inną sprawą jest to, co decydowało o wyborze kandydata.
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7907
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-12, 16:07:50   

Kozak napisał/a:
Cytat:

U templariuszy było zdaje się nieco inaczej.

Czyli twój powyższy wywód dotyczył Krzyżaków?


Oczywiście. Jeżeli piszę Zakon z dużej litery i bez nazwy, to zgodnie z polską tradycją, mam na myśli Krzyżaków :) .

Kozak napisał/a:
Cytat:

Poza tym nie mieli praw politycznych w Zakonie, to znaczy nie byli wybierani i nie wybierali na urzędy.

Liczono się z ich zdaniem. W końcu, w większości pochodzili ze znamienitych rodów i dbali o interesy templariuszy na europejskich dworach.


U Krzyżaków było podobnie, również liczono się ze zdaniem przedstawicieli wyższej szlachty, tym bardziej wtedy, jeśli pochodzili z rodzin zasłużonych dla Zakonu. Odwiedzali oni Prusy najczęściej jako goście. Niektórzy wstępowali do Zakonu i - zwłaszcza w późniejszych czasach - byli preferowani przy obejmowaniu lepszych stanowisk. Np. ostatni z Wielkich Mistrzów, Albrecht Hohenzollern.
Kozak napisał/a:
Zapewne myślisz o szaleńcu jakim był Gerard de Ridefort, który przyczynił się nie tylko do klęski krzyżowców pod Hittinem, ale także utraty Jerozolimy.


Tak jest, z tym że nie był on szaleńcem. Był zwyczajnym rycerzem, no, powiedzmy, błędnym rycerzem ;-) .
Saladyn go polubił :D .

Kozak napisał/a:
edno małe sprostowanie. Ridefort był już templariuszem, kiedy został wybrany na mistrza. Mistrzem mógł zostać tylko templariusz,


Tak jest. Tylko po jego zachowaniach widać, że nie przeszedł on całego cyklu służby w zakonie, bo gdyby tak było to te kretyństwa wybili by mu ze łba. Zero dyplomacji, zero dyscypliny, zero samodyscypliny i skłonność do załamań nerwowych.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2018-08-12, 21:10, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 16 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 1949
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2018-08-13, 08:28:26   

Z24 napisał/a:

Kozak napisał/a:

Czyli twój powyższy wywód dotyczył Krzyżaków?

Oczywiście. Jeżeli piszę Zakon z dużej litery i bez nazwy, to zgodnie z polską tradycją, mam na myśli Krzyżaków :) .

Muszę uważniej czytać :galy:
Czyli w naszym pięknym kraju nie przyjęła się jeszcze tradycja pisania z dużej litery słowa Zakon, w przypadku bożogrobców, lazarytów, templariuszy, czy też joanitów :okulary2:

Z24 napisał/a:

Kozak napisał/a:

Zapewne myślisz o szaleńcu jakim był Gerard de Ridefort, który przyczynił się nie tylko do klęski krzyżowców pod Hittinem, ale także utraty Jerozolimy.

Tak jest, z tym że nie był on szaleńcem. Był zwyczajnym rycerzem, no, powiedzmy, błędnym rycerzem ;-) .

Był zwykłym, chorym szaleńcem (ponoć chorym na kiłę), z której wynikała niby ta jego odwaga. Do tego był niesamowicie chciwy i za wszelką cenę żądny zemsty.
Cytat:

Saladyn go polubił :D .

Pod Hittin powinien polec jak jego templariusze, a nie oddać się do niewoli. Był winny ich śmierci. On ponosi główną odpowiedzialność za klęske w tej bitwie. Dobra! Wystarczy, bo za chwilę zacznę używać gorszych słów :diabelek:
Z24 napisał/a:

Kozak napisał/a:
Ridefort był już templariuszem, kiedy został wybrany na mistrza.

Tak jest. Tylko po jego zachowaniach widać, że nie przeszedł on całego cyklu służby w zakonie, bo gdyby tak było to te kretyństwa wybili by mu ze łba. Zero dyplomacji, zero dyscypliny, zero samodyscypliny i skłonność do załamań nerwowych.

Według templariuszy ten gość miał wpływy, co było bardzo istotne dla Zakonu w białych płaszczach z czerwonym krzyżem. Niestety się przeliczyli, a ich trótktozwroczna ówczesna polityka doprowadziła do utraty Jerozolimy.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kozak 2018-08-13, 08:58, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7907
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-13, 10:05:44   

Kozak napisał/a:
Był zwykłym, chorym szaleńcem (ponoć chorym na kiłę)


Tej dolegliwości chyba jeszcze nie było...

Kozak napisał/a:
której wynikała niby ta jego odwaga. Do tego był niesamowicie chciwy i za wszelką cenę żądny zemsty.


Normalne cechy przeciętnego europejskiego rycerza tamtej epoki :D .
Kozak napisał/a:
Pod Hittin powinien polec jak jego templariusze, a nie oddać się do niewoli. Był winny ich śmierci. On ponosi główną odpowiedzialność za klęske w tej bitwie. Dobra! Wystarczy, bo za chwilę zacznę używać gorszych słów :diabelek:


Do niewoli dostało się wielu, więc nie ma o co mieć do niego pretensji. Natomiast Saladyn kazał wyrżnąć ich, bo uważał ich za wiarołomców, co było zresztą zgodne z prawdą. A Gerarda oszczędził, gdyż ten mógł być użyteczny. I był. Niektórzy pomawiali go, że w niewoli przeszedł na islam.
Poza tym to samo można powiedzieć o generale Borze, a my wielbimy go za to ;-)
_________________
Z 24
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 16 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 1949
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2018-08-13, 10:38:40   

Z24 napisał/a:
Kozak napisał/a:
(ponoć chorym na kiłę)

Tej dolegliwości chyba jeszcze nie było...

No to na podobną chorobę.
Z24 napisał/a:

Kozak napisał/a:
której wynikała niby ta jego odwaga. Do tego był niesamowicie chciwy i za wszelką cenę żądny zemsty.

Normalne cechy przeciętnego europejskiego rycerza tamtej epoki :D .

Ale on nad nimi górował :|
Z24 napisał/a:

Kozak napisał/a:
Pod Hittin powinien polec jak jego templariusze, a nie oddać się do niewoli. (...)

Do niewoli dostało się wielu, więc nie ma o co mieć do niego pretensji.

Ano klęska w tej bitwie jest w głównej mierze jego zasługą.
Cytat:

Natomiast Saladyn kazał wyrżnąć ich,

Nawet od swoim żołnierzy wykupywał pojmanych przez nich templariuszy, a następnie ich zabijał.
Cytat:

bo uważał ich za wiarołomców, co było zresztą zgodne z prawdą.

Uważał ich za fanatyków (podobnie joannitów), walczących do końca.
Cytat:

A Gerarda oszczędził, gdyż ten mógł być użyteczny.

Bardziej był mu wdzięczny za "pomoc" w odniesionym zwycięstwie, które umożliwiło muzułmanom odzyskanie Jerozolimy.
Cytat:

Poza tym to samo można powiedzieć o generale Borze, a my wielbimy go za to ;-)

Bór? Szkoda słów. Ja go nie wielbię, ale to nieistotny temat w sprawie PSiT.
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7907
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-14, 19:16:28   

Wczoraj mi się przypomniała taka pozycja:

Vittorangelo Croce "Tajemnice templariuszy i upadek Królestwa Jerozolimskiego" (I Templari e la fine del Regno di Gerusalemme") Wydawnictwo M, Kraków 2003.

Autor opisuje dzieje Królestwa Jerozolimskiego mniej więcej od roku 1260 do jego upadku. mimo kilku słabości i słabostek warto tę pozycję przeczytać. W przystępnej formie przedstawiono fakty okoliczności usunięcia panowania europejskiego na Bliskim Wschodzie. Ciekawe opisy bitew a zwłaszcza oblężeń i szturmów.
Autor jest zwolennikiem tezy o przeniknięciu kultów gnostycznych do środowiska templariuszy, ale czyni to w sposób umiarkowany. Jest też zwolennikiem tezy o ukryciu części skarbów Świątyni :) .
Jest chyba jasne nawet dla nieobeznanych z włoszczyzną, że w oryginalnym tytule nie ma nic o "tajemnicach" ;-) .
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2018-08-14, 19:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Protoavis 
Ojciec Wspomagający
Archeolog książkowy



Pomógł: 33 razy
Wiek: 43
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6255
Skąd: PRL
Wysłany: 2018-10-16, 22:54:21   

Andrzej Zieliński "Tajemnice Polskich Templariuszy"




Dzieje zakonu najmniej poznanego i najbardziej tajemniczego spośród wszystkich. Templariusze zarządzali tysiącami hektarów ziemi, sprowadzali osadników, zakładali miasta, budowali drogi, pobierali myto. W opinii współczesnych byli niezmiernie bogaci, jednak majątek przepadł jak kamień w wodę. Do dziś krążą legendy o ich ukrytych skarbach. (opis wydawcy)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 16 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 1949
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2018-12-16, 17:45:34   

Podobnie jak w dyskusji dot. Niesamowitego Dworu, tak i w temacie Templariuszy myśle, że ZN mógł korzystać z książki:
„Masonerya jej istota, zasady, dążności, początki, rozwój, organizacja, ceremoniał i działanie według pewnych przeważnie masońskich źródeł“ – biskup przemyski dr Józef Sebastyan Pelczar, Kraków 1914.

Podobieństwo.
Nienacki:
Jakuba de Molay spalono na stosie pod zarzutem herezji. Z paryskiego więzienia udało się jednak
uciec najbliższemu współpracownikowi wielkiego mistrza, Piotrowi z Bolonii, który przedostał się do Szkocji, unosząc z sobą, jak powiada legenda, „testament Jakuba de Molay”, a także tajemnicę ukrycia skarbów zakonnych. Tam, w Szkocji, Piotr z Bolonii założył tajną organizację wymierzoną przeciw władzy papieża i głoszącą hasło zemsty za rozprawę z zakonem templariuszy.
Pelczar:
Pierwszy fragment.
(..) że ostatni ich wielki mistrz Jakób Molay, nim poszedł na stos w r. 1314, utworzył cztery loże-matki, z siedzibą w Neapolu, Edinburgu, Sztokholmie i Paryżu, że nadto z jego testamentem Piotr z Bolonii, templaryusz,
uciekł z więzienia paryskiego do Szkocyi, gdzie zakon utrzymywał się pod szatą "wolnomularstwa", bo Templaryusze, chcąc ujść prześladowania, weszli do stowarzyszenia "wolnych mularzy".
Drugi fragment.
Wymyślono w tym celu legendę, że ostatni W. mistrz templaryuszów Jakób Molay, spalony na stosie w r. 1314, spisał w więzieniu jakby w testamencie tajemnice zakonu i powierzył to pismo klerykowi Piotrowi z Bolonii, który umknąwszy do Szkocyi, oddał je w. komandorowi Harris i mraszałkowi Aumont. Następnie tajemnice tem miała przejąć masonerya.
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7907
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-16, 20:36:23   

Kozak napisał/a:
(..) że ostatni ich wielki mistrz Jakób Molay, nim poszedł na stos w r. 1314, utworzył cztery loże-matki, z siedzibą w Neapolu, Edinburgu, Sztokholmie i Paryżu, że nadto z jego testamentem Piotr z Bolonii, templaryusz,

Kozak napisał/a:
Wymyślono w tym celu legendę, że ostatni W. mistrz templaryuszów Jakób Molay, spalony na stosie w r. 1314, spisał w więzieniu jakby w testamencie tajemnice zakonu i powierzył to pismo klerykowi Piotrowi z Bolonii, który umknąwszy do Szkocyi, oddał je w. komandorowi Harris i mraszałkowi Aumont. Następnie tajemnice tem miała przejąć masonerya.


:564: :564: :564:

Świetny strzał, Kozaku, bo jest tu mowa o "testamencie Jakuba de Molay" i o "legendzie".
W powieści napisano o tym tak (rozdział II, I wyd. str 25):

"Z paryskiego więzienia udało się jednak uciec najbliższemu współpracownikowi wielkiego mistrza, Piotrowi z Bolonii, który przedostał się do Szkocji, unosząc ze sobą, jak powiada legenda, "testament Jakuba de Molay", a także tajemnicę ukrycia skarbów zakonnych.

Użycie w cudzysłowie określenia "testament ..." może - choć nie musi - być ukrytym cytatem z jakiegoś źródła, być może bpa Pelczara (skąd ja go go kojarzę?), ale w każdym razie zawierającego tę samą opowieść.

I dalej na tej samej stronie:

"Tam, w Szkocji, Piotr z Bolonii założył tajną organizację wymierzoną przeciw władzy papieża i głoszącą hasło zemsty za rozprawę z zakonem templariuszy."

To jest wyraźna aluzja do historii masonerii, a raczej do legendy, jaką o sobie wymyśliła - jak to słusznie zauważył Biskup Pelczar - sama masoneria. Oczywiście ZN potraktował to jako historię, bo przecież musiał z czegoś wyprowadzić historię skarbu.

Dalej PS i chłopcy rozważają możliwość wydobycia skarbu przez Piotra Bolonii i jego ludzi, bo przecież tajna organizacja potrzebowała środków. nazwali to pierwszą hipotezą. I dalej:

"Lecz według drugiej hipotezy Piotr z Bolonii aczkolwiek uratował "testament Jakuba de Molay" [znów w cudzysłowie - Z24], nigdy nie zdołał go do końca rozszyfrować, a sam miejsca ukrycia skarbu nie znal."

Kolejna aluzja do źródła, którym posłużył się ZN. I dalej:

"Teraz przybyła trzecia hipoteza, a zrodziła się ona na podstawie starego dokumentu, odnalezionego w jednym z zamków szkockich."

Tu pięknie ZN nawiązał do legendy o szkockich związkach templariuszy i z tego właśnie miejsca wyprowadził swoją historię skarbu... :)

PS. Legenda o "templariuszowsko-szkockich początkach masonerii jest znana i pisaliśmy tutaj o niej, ale, że w tej legendzie funkcjonowała osoba Piotra z Bolonii - chyba nie wspominaliśmy.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2018-12-16, 21:02, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 16 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 1949
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2018-12-16, 21:15:18   

Z24 napisał/a:

PS. Legenda o "templariuszowsko-szkockich początkach masonerii jest znana i pisaliśmy tutaj o niej, ale, że w tej legendzie funkcjonowała osoba Piotra z Bolonii - chyba nie wspominaliśmy.


Przynajmniej na darmo nie straciłem czasu. :)
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7907
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-16, 21:17:55   

Kozak napisał/a:
Z24 napisał/a:

PS. Legenda o "templariuszowsko-szkockich początkach masonerii jest znana i pisaliśmy tutaj o niej, ale, że w tej legendzie funkcjonowała osoba Piotra z Bolonii - chyba nie wspominaliśmy.


Przynajmniej na darmo nie straciłem czasu. :)


Absolutnie nie :D .
_________________
Z 24
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7907
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-07-11, 23:32:28   

Wczoraj nabyłem drogą kupna:

Dan Jones "Templariusze. Rozkwit i upadek zakonu świętych wojowników" ("Templars.The Rise and Fall of God's Holy Warriors"), przekład Jana Dzierzgowskiego, wyd. Znak Horyzont, Kraków 2019.

Paul Hill "Templariusze na wojnie 1120-1312" Bitwy i kampanie w Ziemi Świętej, Europie Wschodniej i na Półwyspie Iberyjskim. ("The Knights Templars at War 1120-1312") przekład Tomasza Hornowskiego, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2019.

Podczas wstępnego przeglądania, tj w księgarni, bardzo mi się spodobały. Niestety, raczej nie jest to tania przygoda.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2019-07-11, 23:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 71 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 36141
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-07-12, 08:47:46   

Z24 napisał/a:
Bitwy i kampanie w (...), Europie Wschodniej


Ja słyszałem że walczyli ponoć pod Legnicą z Tatarami, a poza tym gdzieś jeszcze?
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.07.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 19