PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Sytuacje dziwne i błędy w Niesamowitym Dworze
Autor Wiadomość
Kpt Petersen 
Uwielbia Samochodzika
Forumowy Twitterowiec



Pomógł: 9 razy
Dołączył: 22 Sie 2017
Posty: 983
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-12, 13:21:27   

Garamon napisał/a:
Teresa van Hagen napisał/a:
A ja nie rozumiem dlaczego Tomasz zawsze gra takiego koszmarnego buraka... Zagrania w stylu Colombo przy podejrzanych są logiczne, ale udawanie prostaczka przed kolegami z pracy? Nic nie zyskuje, dużo traci, ale oczywiście dla czytelnika jest to zabawne :D


Tomasz był dość małostkowy, wiele spraw traktował ambicjonalnie i osobiście. Lubił też efektowne sceny, kiedy udowadniał swoją wyższość - spryt, wiedzę, inteligencję. Pamiętajmy, że ogólnie był facetem niepozornym, niezbyt atrakcyjnym i pewnie miał kompleksy na tym tle, zwłaszcza że ludzie często oceniali go po wyglądzie. Potem doszedł jeszcze wehikuł - kolejny powód do bycia pośmiewiskiem. Tomasz lubił ukrywać zalety swojego pojazdu, a potem zaskakiwać szyderców i taką samą technikę stosował do siebie. Owszem, wielokrotnie przesadzał, zwłaszcza wobec "niewinnych" osób, jednak jego zachowanie jest prawdopodobne psychologicznie.


Wydaje mi się że idealny Tomasz powodowałby że powieści byłyby nudniejsze. W relacjach damsko- męskich... te panie, które dostrzegły od początku jaki z niego interesujący facet mogły liczyć na wzajemność i wtedy nie był burakiem, a te które potraktowały go na dzień dobry lekceważąco mogły liczyć na buractwo. :)
Swoją drogą, zaliczam Nienackiemu na plus, że swoje alter ego wyposażył w sporo negatywnych cech, które prawdopodobnie sam posiadał. To świadczy o sporej dozie samoświadomości. Jest sporo buraków, którzy w ogóle nie maja pojęcia, że są burakami ;-)
_________________
 
 
CPN 
Stały bywalec forum



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 257
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2019-06-12, 21:35:09   

Scena kiedy towarzystwo sobie pospało po winie z procentami. PS rano wyskakuje piżamie (sorki, ale to „d” mi tam nie podchodzi) i papciach potem idzie do pokojów Baśki i Jaśka (he, teraz skojarzyłem, że moje dzieciaki też mają takie imiona :043: ) i nie zauważył śladów z pasty idących do swojego pokoju? A pokoje sąsiadowały ze sobą.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7800
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-12, 22:46:05   

Garamon napisał/a:
Teresa van Hagen napisał/a:
A ja nie rozumiem dlaczego Tomasz zawsze gra takiego koszmarnego buraka... Zagrania w stylu Colombo przy podejrzanych są logiczne, ale udawanie prostaczka przed kolegami z pracy? Nic nie zyskuje, dużo traci, ale oczywiście dla czytelnika jest to zabawne :D


Tomasz był dość małostkowy, wiele spraw traktował ambicjonalnie i osobiście. Lubił też efektowne sceny, kiedy udowadniał swoją wyższość - spryt, wiedzę, inteligencję. Pamiętajmy, że ogólnie był facetem niepozornym, niezbyt atrakcyjnym i pewnie miał kompleksy na tym tle, zwłaszcza że ludzie często oceniali go po wyglądzie. Potem doszedł jeszcze wehikuł - kolejny powód do bycia pośmiewiskiem. Tomasz lubił ukrywać zalety swojego pojazdu, a potem zaskakiwać szyderców i taką samą technikę stosował do siebie. Owszem, wielokrotnie przesadzał, zwłaszcza wobec "niewinnych" osób, jednak jego zachowanie jest prawdopodobne psychologicznie.

Co do sytuacji z Bigosem i panną Wierzchoń, to uważam, że inne podejście niewiele by mu dało. Oni mieli już wyrobioną opinię na jego temat i właściwie nie było sposobu, by ją zmienić tak z miejsca. Gdyby zachowywał się miło i grzecznie to do obrazu tępego karierowicza z plecami przypięliby mu jeszcze łatkę słabeusza, którego można lekceważyć.


Nie sądzę, żeby Tomasz był małostkowy, w każdym razie na pewno nie bardziej niż średnia w Polsce ;-) .
Daje w kość współpracownikom, prezentując siebie tak, jak sobie oni go wyobrazili na podstawie wiedzy nabytej z plotek biurowych. Nikt z was tego nie robił? Oczywiście, jest to męczące dla samego sprawcy, i od czasu do czasu wypada z roli - jak przychodzi do spraw zawodowych. Nie ma czasu na nieustanne rżnięcie głupa i w trakcie inwentaryzacji wyłazi z niego fachowiec ("w metopach między tryglifami").
A tę genialną scenę, gdy panna Basia mówi o tym że wyobraża sobie jak piękną musi mieć maszynę Pan Samochodzik, znany jej ze słyszenia, a Tomasz postanawia jednak wlec się czterdziestką, rezerwuję sobie do tematu "Pan Samochodzik a sprawa polska" jako jeden z przykładów, że PS był stąd, krew z krwi, kość z kości... ;-)
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 Wczoraj 1:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
CPN 
Stały bywalec forum



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 257
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2019-06-12, 23:18:42   

To „wleczenie się” czterdziestką nie tyle jest bez sensu, co wręcz nie możliwe. Z Warszawy do Janówki było ponad 200 km, więc musiał jechać ponad 5 godzin.

Kiedyś, zaraz po zrobieniu prawka podwoziłem moją babcię „maluchem”. Kazała mi nie szaleć i jechać powoli. Jechałem 30 km/h. 15 km w pół godziny. Straszna katorga. Myślałem, że mi babcia „do rzyci” nakopie w nagrodę.
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 91 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23224
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-13, 00:59:52   

Kynokephalos napisał/a:
bans napisał/a:
on nie musiał grać, on po prostu _był_ burakiem.

Momentami tak. Pytanie, czy autor specjalnie domieszał do cech swojego bohatera nieco niedoskonałości (tak jak wcześniej w Uroczysku i Skarbie Atanaryka), czy sam uważał tego rodzaju obcesowe gesty za dopuszczalne lub nawet godne uznania.

Kpt Petersen napisał/a:

Swoją drogą, zaliczam Nienackiemu na plus, że swoje alter ego wyposażył w sporo negatywnych cech, które prawdopodobnie sam posiadał. To świadczy o sporej dozie samoświadomości. Jest sporo buraków, którzy w ogóle nie maja pojęcia, że są burakami ;-)

Albo i nie. Bo jeśli prawdziwa jest druga kynowa opcja, to by świadczyło o braku tej świadomości. :)

Kynokephalos napisał/a:

Z punktu widzenia akcji celem jest zapewne moment "objawienia" kiedy Tomasz, wzorem swojego auta, daje całemu światu - a więc i przeciwnikom i sojusznikom - poznać pełnię swoich zalet. Zresztą widzę, że właśnie wspomniała o tym Garamon.

No tak, to na pewno też odegrało istotną rolę.

Teresa van Hagen napisał/a:

Wg mnie cały czas ;-) Ona mu dogadzała, on ją zbywał. Kręcił z wehikułem, celem przyjazdu, nie wykazywał się specjalną sympatią do niej... Może to moja nadinterpretacja, ale zawsze zastanawiało mnie dlaczego Marta sobie go nie odpuściła.

Sądząc po sukcesach wędkarskich, pewnie lubiła trudne zdobycze. ;-)
A ten cytat ze stopki Iryckiego, też mógł zdziałać cuda. :)


CPN napisał/a:
Baśki i Jaśka (he, teraz skojarzyłem, że moje dzieciaki też mają takie imiona :043: ).

Może bardziej jesteś zainfekowany Samochodzikami niż sądzisz i podświadomość Ci akurat te imiona podsunęła? ;-)
_________________
 
 
CPN 
Stały bywalec forum



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 257
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2019-06-13, 08:15:19   

Berta von S. napisał/a:
Może bardziej jesteś zainfekowany Samochodzikami niż sądzisz i podświadomość Ci akurat te imiona podsunęła?


Coś może być na rzeczy :564:
 
 
bans 
Stały bywalec forum


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 457
Wysłany: 2019-06-14, 08:07:48   

Kpt Petersen napisał/a:

Swoją drogą, zaliczam Nienackiemu na plus, że swoje alter ego wyposażył w sporo negatywnych cech, które prawdopodobnie sam posiadał. To świadczy o sporej dozie samoświadomości.


Zupełnie się z tym nie zgadzam. Moim zdaniem Nienacki dodawał mu jakieś śmiesznostki, zupełnie niewinne, ale te najgrubsze sprawy - np. szowinizm i wspominane "buractwo" dał mu nieświadomie. Bo z tego co o samym Nienackim czytałem te właśnie cechy go charakteryzowały... wątpię czy chcielibyście mieć takiego sąsiada.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7800
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-14, 18:57:54   

bans napisał/a:
ale te najgrubsze sprawy - np. szowinizm


Szowinizm :065: W którym miejscu?
_________________
Z 24
 
 
CPN 
Stały bywalec forum



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 257
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2019-06-14, 19:34:55   

W tym, w którym Wierzchoniowej powiedział, że ma pichcić posiłki.
Tomasz za robienie jajecznicy zabrał się sam, kiedy Wiechoniowa wyjechała do Ł.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7800
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-14, 19:42:26   

CPN napisał/a:
W tym, w którym Wierzchoniowej powiedział, że ma pichcić posiłki.
Tomasz za robienie jajecznicy zabrał się sam, kiedy Wiechoniowa wyjechała do Ł.


Aaaaa, chodzi o męski szowinizm. Jednym słowem PS=MCP (male chauvinist pig) ;-)
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2019-06-14, 19:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
CPN 
Stały bywalec forum



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 257
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2019-06-14, 21:08:55   

No niestety. Świat się zmienia, słowa na kartach książki pozostają.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 13