PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Sytuacje dziwne i błędy w Niesamowitym Dworze
Autor Wiadomość
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 91 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23224
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-08, 00:12:04   

Yvonne napisał/a:
Wowax napisał/a:
Sorry, ale nie mogę się powstrzymać! Jakie to nasze Forum jest ...(wstawcie sobie, co kto chce)...
Kilkadziesiąt postów o tym, czy Bigos i panna Wierzchoń zdążyli się spakować w dwie godziny, czy też nie, i dlaczego?

Ja też ze zdumieniem obserwuję to od kilku dni :)
Po pierwsze- po co rozkładać na części pierwsze takie rzeczy?

Nie wiedziałam, że w dzisiejszych czasach tak łatwo jeszcze można kogoś czymś zadziwić. ;-)

A co do kwestii po co - skoro takie rozważania kilka osób bawią, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby je toczyć. Do czytania przecież nikt nikogo nie przymusza.

Even napisał/a:

jeśli masz jedne nie musisz pakować - jedziesz w nich, podobnie jak w kurtce czy swetrze - przecież była późna jesień.

Zakładam, że na rozmowę z "ważną osobą" w Ministerstwie Panna Wierzchoń jednak włożyła spódnicę i coś bardziej eleganckiego niż góralski sweter. Tym bardziej, że mówimy o latach 60., wtedy nie chadzało się np. do teatru w jeansach. ;-)

Garamon napisał/a:
Żadne z nich nie próbowało protestować podając jakiekolwiek powody, poza odbiorem gitary (co zresztą Bigos zdążył załatwić).

Słysząc ton Tomasza, pewnie nie śmieli protestować. :)

She napisał/a:
Ja na stosunkowo długie (kilkunastotygodniowe) wyjazdy pakuję się krótko przed wyjazdem.Nieraz zdarzyło mi się pakować około godz.14, a bus był po mnie o 16.

Też tak potrafię, tylko wtedy nie mam połowy rzeczy. :)
_________________
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7699
Skąd: Rio
Wysłany: 2019-06-08, 19:30:05   

Sytuacją dziwną, a może nawet błędem jest niewątpliwie to, że ani Tomasz, ani żaden z pozostałych bohaterów serii, nigdy nie korzysta z toalety w celach hmm... niepachnących najpiękniej. A przecież to niemożliwe. Na liście zakupów panny Wierzchoń są jajka, masło, kiełbasa, ale nie ma papieru toaletowego, który w tamtych czasach niełatwo było kupić. Jak myślicie ekipa kustosza korzystała z zapasów zgromadzonych przez Czerskiego, przywiozła kilkanaście rolek z Warszawy czy radziła sobie w jakiś inny sposób?
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kustosz 2019-06-10, 11:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 66 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 35808
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-06-08, 20:18:12   

Berta von S. napisał/a:
Zawsze sobie dokładnie planuję, co mam zabrać i pakuję się na spokojnie, kilka razy sprawdzając… A i tak się w 99% okazuje, że zapomniałam jakiejś kluczowej rzeczy (butów, kurtki, pidżamy, ręcznika, szczoteczki do zębów, aparatu fotograficznego, skarpetek i,t,d).


Ja stosuję od chyba 25 lat prosty patent. Mianowicie przechowuję karteczkę z listą niezbędnych rzeczy do zabrania i zawsze przed samym wyjazdem ją sprawdzam. Mam tam zapisane nawet takie nieoczywiste rzeczy jak np. klamerki i linka na pranie, radiomagnetofon (lista jest sprzed 25 lat...), trójnik. Faktem jest że w ten sposób potrafię się spakować szybko i generalnie niczego nie zapominam. Myślę że panna Wierzchoń mogła także stosować taką metodę. :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4151
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2019-06-08, 20:23:02   

Kustosz napisał/a:
Sytuacją dziwną, a może nawet błędem jest niewątpliwie to, że ani Tomasz, ani żaden z pozostałych bohaterów serii, nigdy nie korzysta z toalety

Najwidoczniej inspirował się między innymi naszym Wieszczem Adamem Mickiewiczem, który ani w Panu Tadeuszu, ani w Dziadach, ani w żadnym swym dziele nie wspominał nic o toaletach. A przecież zwiedzając Zamek Krzyżacki w Malborku mogliśmy podziwiać takowe nie tylko na gdanisku, ale również w pałacu Wielkiego Mistrza.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
CPN 
Stały bywalec forum



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 257
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2019-06-08, 20:43:54   

Cytat:
Jak myślicie ekipa kustosza korzystała z zapasów zgromadzonych przez Czerskiego, przywiozła kilkanaście rolek z Warszawy czy radziła sobie w jakiś inny sposób?

Radia nie mieli, to kupowali gazety, a potem je „utylizowali”
 
 
Rólka 
Maniak Samochodzika
Szef forumowej sekcji rowerowej



Pomógł: 17 razy
Wiek: 49
Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 8720
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2019-06-08, 22:35:20   

CPN napisał/a:
o kupowali gazety, a potem je „utylizowali”


Najważniejsze to by gazety nie były na gładkim, kolorowym papierze, np. :( Panorama, bo podczas poślizgu można było sobie rękę zwichnąć uderzając o łopatkę...
_________________
 
 
CPN 
Stały bywalec forum



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 257
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2019-06-09, 01:32:56   

PS zdaje się zaopatrywał się w jedyną słuszną Trybunę Ludu.
„Za bajtla” słyszałem, źe Robotnicza była bardziej ceniona, ale nie wiem, czy ze względów papierowych czy zawartości.
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 91 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23224
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-11, 21:32:17   

Szara Sowa napisał/a:

Ja stosuję od chyba 25 lat prosty patent. Mianowicie przechowuję karteczkę z listą niezbędnych rzeczy do zabrania i zawsze przed samym wyjazdem ją sprawdzam.

I od 25 lat nie zgubiłeś tej karteczki? :zdziw:
P.S. W ten weekend była kolej pidżamy. :)

A co do szybkiego wyjazdu, to Tomasz sam sobie rzucił kłodę pod nogi. Bo gdyby poczekał ze dwa dni, miałby szansę zajrzeć do jakiegoś archiwum lub Biblioteki Narodowej i zebrać więcej informacji o Janówce przed wyjazdem.

Zresztą w kontekście dziwnych rzeczy - dla mnie zawsze było kompletnie nielogiczne, że Marczak nie poinformował Tomasza o celu "nominacji" i nie podał mu pełnych informacji o Dworze. No ale bez tego nie byłoby intrygi. :) :)
_________________
 
 
Teresa van Hagen 
Fanatyk Samochodzika



Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 4205
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-11, 22:47:02   

A ja nie rozumiem dlaczego Tomasz zawsze gra takiego koszmarnego buraka... Zagrania w stylu Colombo przy podejrzanych są logiczne, ale udawanie prostaczka przed kolegami z pracy? Nic nie zyskuje, dużo traci, ale oczywiście dla czytelnika jest to zabawne :D
_________________
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 91 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23224
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-12, 00:27:55   

Teresa van Hagen napisał/a:
ale udawanie prostaczka przed kolegami z pracy? Nic nie zyskuje, dużo traci, ale oczywiście dla czytelnika jest to zabawne :D

To niby było w odpowiedzi na podsłuchane zarzuty (o plecach i.t.d.), ale faktycznie nie calkiem rozumiem, po co w to brnął. Był przecież moment, kiedy zatkał Bigosa swoją erudycją przy spisywaniu mebli. Dużo sensowniejsze by było skonfrontowanie ich uprzedzeń z jego faktycznymi możliwościami. No ale wtedy też by nie było intrygi. :)
_________________
 
 
Teresa van Hagen 
Fanatyk Samochodzika



Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 4205
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-12, 00:38:56   

Berta von S. napisał/a:
Teresa van Hagen napisał/a:
ale udawanie prostaczka przed kolegami z pracy? Nic nie zyskuje, dużo traci, ale oczywiście dla czytelnika jest to zabawne :D

To niby było w odpowiedzi na podsłuchane zarzuty (o plecach i.t.d.), ale faktycznie nie calkiem rozumiem, po co w to brnął. Był przecież moment, kiedy zatkał Bigosa swoją erudycją przy spisywaniu mebli. Dużo sensowniejsze by było skonfrontowanie ich uprzedzeń z jego faktycznymi możliwościami. No ale wtedy też by nie było intrygi. :)


A Monikę sprawdza, Florentynę zniechęca, (dlaczego był niemiły dla Marty, już nie pamiętam) ale zawsze znajdzie się powód, żeby odstawić buraka :D
_________________
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 91 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23224
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-12, 00:55:24   

Teresa van Hagen napisał/a:

A Monikę sprawdza, Florentynę zniechęca, (dlaczego był niemiły dla Marty, już nie pamiętam) ale zawsze znajdzie się powód, żeby odstawić buraka :D

Za to do Helenki się przymilał i efekt był odwrotny. ;-)

A do Marty nie pamiętam - kiedy był niemiły?
_________________
 
 
Teresa van Hagen 
Fanatyk Samochodzika



Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 4205
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-12, 01:18:04   

Berta von S. napisał/a:
Teresa van Hagen napisał/a:

A Monikę sprawdza, Florentynę zniechęca, (dlaczego był niemiły dla Marty, już nie pamiętam) ale zawsze znajdzie się powód, żeby odstawić buraka :D

Za to do Helenki się przymilał i efekt był odwrotny. ;-)

A do Marty nie pamiętam - kiedy był niemiły?


Wg mnie cały czas ;-) Ona mu dogadzała, on ją zbywał. Kręcił z wehikułem, celem przyjazdu, nie wykazywał się specjalną sympatią do niej... Może to moja nadinterpretacja, ale zawsze zastanawiało mnie dlaczego Marta sobie go nie odpuściła.
_________________
 
 
bans 
Stały bywalec forum


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 457
Wysłany: 2019-06-12, 08:00:16   

"Sprowadźcie rzecz do swej jasności i umieśćcie autora na swoim miejscu" i zobaczycie że rozwiązanie jest proste: on nie musiał grać, on po prostu _był_ burakiem.
Ostatnio zmieniony przez bans 2019-06-12, 08:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 9 razy
Wiek: 52
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 3412
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2019-06-12, 08:16:22   

Berta von S. napisał/a:
Teresa van Hagen napisał/a:

A Monikę sprawdza, Florentynę zniechęca, (dlaczego był niemiły dla Marty, już nie pamiętam) ale zawsze znajdzie się powód, żeby odstawić buraka :D

Za to do Helenki się przymilał i efekt był odwrotny. ;-)


Więc może w tym szaleństwie była metoda? :D
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
samozwańczy prezes Klubu Martologicznego

A poza tym uważam że Wowax i Kustosz muszą być odblokowani
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 9 razy
Wiek: 52
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 3412
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2019-06-12, 08:18:00   

Teresa van Hagen napisał/a:

Wg mnie cały czas ;-) Ona mu dogadzała, on ją zbywał. Kręcił z wehikułem, celem przyjazdu, nie wykazywał się specjalną sympatią do niej...


Polecam uwadze cytat z mojego podpisu. Tak się mówi do dziewczyny, do której nie ma się sympatii? :D
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
samozwańczy prezes Klubu Martologicznego

A poza tym uważam że Wowax i Kustosz muszą być odblokowani
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4151
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2019-06-12, 08:49:42   

Nie przesadzajcie. Takiego bohatera, z takimi właśnie cechami Nienacki sobie wymyślił.
Berta von S. napisał/a:
No ale wtedy też by nie było intrygi.
I chyba to właśnie jest najlepszym wytłumaczeniem, nie tylko "buractwa" i pozornej ślamazarności Tomasza, ale też wielu innych sytuacji, które dzisiaj uważamy za dziwne, a nawet niemożliwe.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 22 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 1987
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-12, 10:24:19   

Teresa van Hagen napisał/a:
A ja nie rozumiem dlaczego Tomasz zawsze gra takiego koszmarnego buraka... Zagrania w stylu Colombo przy podejrzanych są logiczne, ale udawanie prostaczka przed kolegami z pracy? Nic nie zyskuje, dużo traci, ale oczywiście dla czytelnika jest to zabawne :D


Tomasz był dość małostkowy, wiele spraw traktował ambicjonalnie i osobiście. Lubił też efektowne sceny, kiedy udowadniał swoją wyższość - spryt, wiedzę, inteligencję. Pamiętajmy, że ogólnie był facetem niepozornym, niezbyt atrakcyjnym i pewnie miał kompleksy na tym tle, zwłaszcza że ludzie często oceniali go po wyglądzie. Potem doszedł jeszcze wehikuł - kolejny powód do bycia pośmiewiskiem. Tomasz lubił ukrywać zalety swojego pojazdu, a potem zaskakiwać szyderców i taką samą technikę stosował do siebie. Owszem, wielokrotnie przesadzał, zwłaszcza wobec "niewinnych" osób, jednak jego zachowanie jest prawdopodobne psychologicznie.

Co do sytuacji z Bigosem i panną Wierzchoń, to uważam, że inne podejście niewiele by mu dało. Oni mieli już wyrobioną opinię na jego temat i właściwie nie było sposobu, by ją zmienić tak z miejsca. Gdyby zachowywał się miło i grzecznie to do obrazu tępego karierowicza z plecami przypięliby mu jeszcze łatkę słabeusza, którego można lekceważyć.
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5047
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2019-06-12, 10:45:20   

bans napisał/a:
on nie musiał grać, on po prostu _był_ burakiem.

Momentami tak. Pytanie, czy autor specjalnie domieszał do cech swojego bohatera nieco niedoskonałości (tak jak wcześniej w Uroczysku i Skarbie Atanaryka), czy sam uważał tego rodzaju obcesowe gesty za dopuszczalne lub nawet godne uznania.

teresa van Hagen napisał/a:
A ja nie rozumiem dlaczego Tomasz zawsze gra takiego koszmarnego buraka... Zagrania w stylu Colombo przy podejrzanych są logiczne, ale udawanie prostaczka przed kolegami z pracy? Nic nie zyskuje, dużo traci, ale oczywiście dla czytelnika jest to zabawne :D

Berta von S. napisał/a:
To niby było w odpowiedzi na podsłuchane zarzuty (o plecach i.t.d.), ale faktycznie nie calkiem rozumiem, po co w to brnął. (...) Dużo sensowniejsze by było skonfrontowanie ich uprzedzeń z jego faktycznymi możliwościami. No ale wtedy też by nie było intrygi. :)

Z punktu widzenia akcji celem jest zapewne moment "objawienia" kiedy Tomasz, wzorem swojego auta, daje całemu światu - a więc i przeciwnikom i sojusznikom - poznać pełnię swoich zalet. Zresztą widzę, że właśnie wspomniała o tym Garamon.

A z punktu widzenia psychologii postaci... w przypadku układów w Janówce rzecz, zgadzam się z Bertą, polega na czymś trochę innym niż na zwykłym buractwie. Pierwsze zetknięcie Tomasza z podwładnymi wypadło bardzo źle i ustawiło ich stosunki niemal do końca akcji. Ustawiło - dodam - w dużym stopniu z winy Samochodzika, bo nie potrafił powściągnąć urazy. Zachowywał się przy tym jak dziecko, które jeśli zostanie niesprawiedliwie osądzone, tkwi naburmuszone w nastroju "jak tak to zobaczycie", a jednocześnie drugą stroną duszy pragnie udowodnić że wszyscy się mylili.

Tak więc z jednej strony Tomasz gra, jak pisze Teresa, prostaczka i biurokratę. Segregatory, godziny urzędowania, dyscyplina, 50 kilometrów na godzinę, brak poczucia humoru. A nawet:

Z powodu Eneidy dostałem dwóję od łacinnika. Z matematyki ledwo jechałem na trójkach. To samo z polskiego i historii. Matury o mało nie oblałem przez niedostateczny z geografii - kłamałem na potęgę, bo wielką frajdę sprawiał mi wyraz pogardy, który pojawił się na buzi panny Wierzchoń.

A z drugiej strony boleje nad sobą i dziwi się:

Nie wiadomo na jakiej podstawie i ona, i Bigos uważali, że jestem jakimś nieukiem, który chce robić karierę. Przy inwentaryzacji biblioteki dałem im do zrozumienia, że znam się na starych dziełach sztuki. Nawet zaimponowałem Bigosowi. Ale jej nic nie mogło do mnie przekonać. Uparła się, żeby mnie uważać za tępaka i karierowicza.

Zachowanie nielogoczne ale naturalne, zwłaszcza w przypadku mniej dojrzałych charakterów. Rozdwojenie jest chyba zbyt oczywiste, by autor go nie zauważył, więc wnioskuję, że zostało wprowadzone umyślnie. Ale pewności nie mam.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

Ostatnio zmieniony przez Kynokephalos 2019-06-12, 10:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5047
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2019-06-12, 11:17:52   

Berta von S. napisał/a:
I od 25 lat nie zgubiłeś tej karteczki? :zdziw:

Może teraz to już pra-pra-prawnuczka tamtej karteczki.

Berta von S. napisał/a:
A co do szybkiego wyjazdu, to Tomasz sam sobie rzucił kłodę pod nogi. Bo gdyby poczekał ze dwa dni, miałby szansę zajrzeć do jakiegoś archiwum lub Biblioteki Narodowej i zebrać więcej informacji o Janówce przed wyjazdem.

Masz rację. Przecież miał nie tylko dokonać inwentaryzacji ale później zostać kierownikiem muzeum.
No ale jego decyzjami zawładnęły emocje. Może zresztą pomyślał, że zdąży na czas doczytać co trzeba.

Berta von S. napisał/a:
dla mnie zawsze było kompletnie nielogiczne, że Marczak nie poinformował Tomasza o celu "nominacji" i nie podał mu pełnych informacji o Dworze.

Departament Marczaka szykował się do utworzenia Samodzielnego Referatu do Zadań Specjalnych. Na to stanowisko dyrektor upatrzył pewnego detektywa-amatora, o którym słyszał dobre rzeczy, ale przed podjęciem decyzji postanowił sam przyjrzeć się jego pracy. Wyznaczył mu w myśli pewien czas, po którym zjawił się na inspekcji ciekaw, ile z tajemnic dworu Tomasz zdołał przeniknąć na własną rękę. Chciał sprawdzić jak dużo zaradności, intuicji i inicjatywy ma kandydat na samodzielnego referenta.

Marczak nie zdawał sobie sprawy z tego, że na masońskie zabytki ostrzą sobie zęby bezwzględni przestępcy. Gdyby był tego świadom, nie naraziłby sprawy trzymając kierownika w niewiedzy. Ale nie był.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,37 sekundy. Zapytań do SQL: 13