PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: Protoavis
2018-10-23, 22:39
Sytuacje nieprawdopodobne i błędy w Nowych przygodach
Autor Wiadomość
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 89 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23088
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-21, 01:25:28   

Piotreek napisał/a:
To dopiero w pierwszym roku wojny żandarmi znaleźli w lesie trzech jeńców, którzy uciekli z niewoli, lecz las ich wydał nie chcąc żywić. Rozstrzelano ich na polach na półwyspie, a stary Keile i Horst Sobota pochowali tych ludzi na cmentarzyku Keilów, bez mogił, gdyż żandarmi na to nie pozwolili."
Potem jest jeszcze o mapach, które rozpościerał na stole Soboty nadleśniczy Burak, niestety są to mapy lasów...

Zatem możliwe, że to Horst chowając rozstrzelanych jeńców, znalazł u jednego mapę okolicy, a siedząc na ganku pełnym kolorowych szybek, patrząc na jezioro poprzez swój skrawek ziemi z sadem, widział jak ciężarówka wpadła pod lód i zatonęła. I zaznaczył na tej mapie miejsce jej zatonięcia, żeby w jakich sposób zachować pamięć o żołnierzach, którzy tam zginęli.

A to by nawet pasowało. Jeńcy jako źródło starej mapy mi się podobają. :)

Natomiast co do Horsta - jest właściwie w Wielkim Lesie powiedziane, gdzie był jego dom z kolorowymi szybkami? Wyobrażałam sobie zawsze, że w głębi lasu.
_________________
 
 
Piotreek 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 978
Wysłany: 2019-04-21, 09:41:43   

Berta von S. napisał/a:
Piotreek napisał/a:
To dopiero w pierwszym roku wojny żandarmi znaleźli w lesie trzech jeńców, którzy uciekli z niewoli, lecz las ich wydał nie chcąc żywić. Rozstrzelano ich na polach na półwyspie, a stary Keile i Horst Sobota pochowali tych ludzi na cmentarzyku Keilów, bez mogił, gdyż żandarmi na to nie pozwolili."
Potem jest jeszcze o mapach, które rozpościerał na stole Soboty nadleśniczy Burak, niestety są to mapy lasów...

Zatem możliwe, że to Horst chowając rozstrzelanych jeńców, znalazł u jednego mapę okolicy, a siedząc na ganku pełnym kolorowych szybek, patrząc na jezioro poprzez swój skrawek ziemi z sadem, widział jak ciężarówka wpadła pod lód i zatonęła. I zaznaczył na tej mapie miejsce jej zatonięcia, żeby w jakich sposób zachować pamięć o żołnierzach, którzy tam zginęli.

A to by nawet pasowało. Jeńcy jako źródło starej mapy mi się podobają. :)

Natomiast co do Horsta - jest właściwie w Wielkim Lesie powiedziane, gdzie był jego dom z kolorowymi szybkami? Wyobrażałam sobie zawsze, że w głębi lasu.


Na pierwszych stronach jest wzmianka, że odzyskał domi i że pozostał mu skrawek ziemi pomiędzy lasem a jeziorem, na którym zasadził drzewa owocowe.:-) być może ziemia nie leżała obok domu, ale to na pewno z tego skrawka obserwował zatonięcie ciężarówki.

Więc idźmy dalej...

Gdy Horst położył się do jesionowej trumny i zapragnął umrzeć, przyjechał z dalekiego kraju jego syn, Heinrich, aby go uratować. Wtedy też Horst z wdzięczności dał mu mapę.
Wiele lat wcześniej Heinrich podczas studiów zaprzyjaźnił się z pewnym studentem z ASP. Swego czasu, jeszcze przed wyjazdem, zszywał swojemu przyjacielowi ranę na policzku, po której jednak została na zawsze widoczna blizna.
Teraz, korzystając z okazji odwiedził go przejeżdżając przez Warszawę i mimochodem wspomniał o całej historii z mapą i ciężarówką. Ponieważ przyjaciel ów w międzyczasie został znanym plastykiem, miał oczywiście kontakty z Waldemarem Baturą. Batura dowiedziawszy się o sprawie, wyczuł doskonały interes. Po pierwsze, ponieważ znudził mu się już błękitny wartburg, kupił od Heinricha jego piękny samochód - czerwonego mustanga - i we dwóch z plastykiem wybrali się nad Jeziorak, gdzie udało im się wydobyć Bursztynowa Wenus. W międzyczasie w Warszawie Heinrich za radą Batury nabył dla niepoznaki fałszywe ikony i następnie usiłował wywieźć je razem z figurką, został jednak zatrzymany na Okęciu. Złożył fałszywe zeznania o spotkaniu w sklepie Desy, aby uniknąć odpowiedzialności za działanie w grupie przestępczej, co udało mu się, został zwolniony i powrócił do domu. Baturze bardzo zależało na anonimowości, ciążył bowiem na nim nadal wyrok w zawieszeniu za zniszczenie podłogi w dworze w Janówce. Nawiasem mówiąc udało się to w pełni, aż do dziś nikt nie kojarzy jego nazwiska z tą historią... Doświadczenia z ikonami przydały się natomiast, kiedy poznał mgr Skwarka, który na jego zlecenie zajął się przemytem do Austrii.
Wracając do głównego wątku - Batura postanowił wycofać się ze sprawy, a aby choć trochę powetować straty sprzedać mapę Krawacikowi i Brodaczowi. Plastyk został jednak wkrótce przypadkowo aresztowany w związku ze sprawą fałszowanych przez Baturę znaczków pocztowych, ale za trzymanie języka za zębami otrzymał potem od Batury sowite wynagrodzenie, za które kupił drewnianą willę w Niedźwiedzim Rogu (tę, obok której samochodzik przejeżdżał z Moniką). Batura natomiast zaczął odwiedzać Heinricha we Frankfurcie, gdzie nawiązał wstępne znajomości z Niewidzialnymi. Wcześniej jednak wynikła sprawą schowków płk Koeniga...
Ostatnio zmieniony przez Piotreek 2019-04-21, 11:29, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 66 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 35603
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-04-21, 10:37:00   

Piotreek napisał/a:
a aby choć trochę powetować straty sprzedać mapę Krawacikowi i Biegaczowi.


Zdaje się że tę mapę Brodacz jednak ukradł. :)


Piotreek napisał/a:
zoecieczajal


???
:)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Piotreek 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 978
Wysłany: 2019-04-21, 11:31:14   

Szara Sowa napisał/a:
Piotreek napisał/a:
a aby choć trochę powetować straty sprzedać mapę Krawacikowi i Biegaczowi.


Zdaje się że tę mapę Brodacz jednak ukradł. :)


Piotreek napisał/a:
zoecieczajal


???
:)


No oczywiście, że ukradł. Baturze "udało się " zachować anonimowość, nie sprzedać mapę.
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 89 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23088
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-27, 01:01:32   

Piotreek napisał/a:

Więc idźmy dalej...

Gdy Horst położył się do jesionowej trumny i zapragnął umrzeć, przyjechał z dalekiego kraju jego syn, Heinrich, aby go uratować. Wtedy też Horst z wdzięczności dał mu mapę.
Wiele lat wcześniej Heinrich podczas studiów zaprzyjaźnił się z pewnym studentem z ASP. Swego czasu, jeszcze przed wyjazdem, zszywał swojemu przyjacielowi ranę na policzku, po której jednak została na zawsze widoczna blizna...

Przekonałeś mnie. Tak właśnie musiało być. :D

Zapomniałeś tylko dodać, że ów plastyk, zanim zapoznał Baturę z Heinrichem, przedstawił Waldemarowi dawną koleżankę z roku, której mąż przebywał właśnie na stypendium w USA. A ta - kilka lat później - zainspirowała Baturę pomysłem stworzenia tajnej centrali fałszowania dzieł sztuki + przemytu antyków w świetnie zachowanych podziemiach ruin zamku w Złotym Rogu (warto dodać, że owa pani posiadała cenne kontakty we Francji, gdzie na zlecenie niejakiego Fantomasa fałszowała obrazy z galerii zamków nad Loarą).

W celu organizacji fałszersko-przemytniczego przedsięwzięcia trzeba było pogonić znad jeziora ciekawskich turystów i stąd wziął się tak naprawdę pomysł skłócenia żeglarzy oraz motorowodniaków. Omamiony wizjami awansu duet Purtak&Nosek to jedynie marionetki Batury - ucharakteryzowanego na Pięknego Antonia... Ostatnim etapem planu miało być podpalenie ośrodka. Winę Waldek zamierzał zrzucić na znanego z wrogości do rozwoju turystyki Winnetou (ewentualnie na eksmitowanego z meliorowanych bagien Kuwasę - tzw. "drugi wariant").
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2019-04-27, 01:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Rólka 
Maniak Samochodzika
Szef forumowej sekcji rowerowej



Pomógł: 17 razy
Wiek: 49
Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 8469
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2019-04-28, 19:30:57   

drewniany dom starego Keile. (...) Z czasem na dawnym pogorzelisku osiedliła się rodzina Keilów, żyła długo i szczęśliwie, umierając w odpowiednim wieku i z godnością. Chowali ich na własnym cmentarzyku wśród własnych pól i na mogiłach stawiano kamienie z wykutymi na nich napisami.

Mylę, że nie możemy tu nie wspomnieć że Keilowie przywędrowali tu uciekając z Czech, po śmierci Edwarda zmieniając nieco nazwisko z Kelley.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Rólka 2019-04-28, 19:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 13