PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

http://www.kamademotors.pl/
Poprzedni temat :: Następny temat
Tajemnice "Praskich tajemnic"
Autor Wiadomość
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 20 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 1858
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-11, 14:21:32   

Powodów jest od groma, jedne lepsze, inne gorsze... Natomiast bardzo często są to po prostu zmiany niepotrzebne.

W przypadku "Samochodzików..." ogólnie problemem na pewno jest czas - format "Templariuszy" wydaje się optymalny, przy każdym filmie trzeba skracać. A taki skrót pociąga za sobą modyfikacje tego, co zostaje i robi się bajzel. Inny uzasadniony powód to elementy dzieła literackiego, których nie da się przełożyć na język filmu.

W przypadku ekranizacji od "Niesamowitego dworu" problemem jest dopasowanie fabuły do widzów dziecięcych i jej sztuczne uatrakcyjnienie. Zbrodnia na pierwowzorze :027:

A w przypadku tej wersji scenariusza część zmian wynikała chyba z narodowości scenarzystów. Akcja w Polsce została skrócona, czeskie postacie są łagodniej nakreślone (Zdenek, Helenka), a do tego ktoś chyba stwierdził, że skoro w Polsce młodzi bohaterowie są harcerzami, to w Czechosłowacji powinni być pionierami - kwestia ambicjonalna :D
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 20 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 1858
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-11, 14:24:24   

Kozak napisał/a:

Intryguje mnie ten nieszczęsny wehikuł. Czy w scenariuszu opisane są sceny z kosmicznym wehikułem?


Jak pisałam na początku - nie w tej wersji. W wersji czechosłowackiej pan Tomasz porusza się tradycyjnym wehikułem, który nie lata, nie mówi i nie płaci mandatów, zaś UFO pojawia się w wersji przerobionej, której współautorem jest Kazimierz Tarnas.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 31 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7634
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-11, 17:53:16   

Garamon napisał/a:

W tym temacie: http://pansamochodzik.net...sc&start=40#top John Dee cytuje słowa Kidawy, który na pytanie o tandetność swoich filmów odpowiada porównując się do Stanisława Barei:

“- A co to jest tandeta? Stanisław Bareja, gdy jeszcze żył, został uznany za najbardziej tandetnego polskiego reżysera. Ukuto nawet termin "bareizm" na coś kompletnie dennego. A dziś, proszę - wspaniały, kultowy twórca. Jego filmy nie schodzą z ekranów telewizji. Czasem, aby zostać docenionym, trzeba najpierw umrzeć. Być może mam jeszcze wszystko przed sobą.”


:564: :564: :564:

Już polubiłem pana Kazimierza :)
_________________
Z 24
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 20 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 1858
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-11, 18:04:18   

Z24 napisał/a:


Już polubiłem pana Kazimierza :)


Chyba Janusza? :D
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 31 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7634
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-11, 18:09:18   

Garamon napisał/a:
Z24 napisał/a:


Już polubiłem pana Kazimierza :)


Chyba Janusza? :D


Oczywiście że Janusza :oops: . Przepraszam, zgłupiałem dzisiaj od kretyńskiej roboty...
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2019-01-11, 18:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 69 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 9137
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-01-11, 20:26:58   

Garamon napisał/a:
UFO pojawia się w wersji przerobionej, której współautorem jest Kazimierz Tarnas.
Wydaje się więc, że ten nieszczęsny pomysł wniósł do współpracy Tarnas. Mimo to nie obwiniałbym polskiego reżysera za bardzo; przyjrzałem się innym filmom, których autorami byli Kukal i Bezouska i odniosłem wrażenie, że to takie same buble co dzieła Tarnasa.
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2019-01-11, 20:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 87 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 22886
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-13, 01:21:33   

Garamon napisał/a:

“- A co to jest tandeta? Stanisław Bareja, gdy jeszcze żył, został uznany za najbardziej tandetnego polskiego reżysera. Ukuto nawet termin "bareizm" na coś kompletnie dennego. A dziś, proszę - wspaniały, kultowy twórca. Jego filmy nie schodzą z ekranów telewizji. Czasem, aby zostać docenionym, trzeba najpierw umrzeć. Być może mam jeszcze wszystko przed sobą.”

Możliwe (niewykluczone, że wynikało to z jakichś zawodowych zawiści), ale dość szybko zrobił się kultowy. A Kidawa jakoś nie. :p

Garamon napisał/a:

Jak widać, zmian jest całkiem sporo - przede wszystkim (poza już wymienionymi) inny główny przeciwnik. Tylko niewielka część akcji rozgrywa się w Polsce. Poza Protem wycięto też różokrzyżowców i Pokijańca. Nie wiadomo, skąd Gnat miał blaszkę - w domyśle kupił/ukradł ją podczas zdobywania ikon. Co interesujące, cała historia okazuje się intrygą Smitha, który nie potrafił rozgryźć zagadki talizmanów i celowo wplątał w nią pana Tomasza :D

Totalny groch z kapustą! :diabelek:

Nie rozumiem sensu tych zmian. To znaczy, rozumiem, że twórcy filmu chcą być twórczy, ale taki brak pokory, działa przeważnie na ich niekorzyść. Podobnie jak Kustosz wolę wierne ekranizacje. I podejrzewam, że czescy fani Samochodzików (których przecież była cała rzesza), też by woleli wierną ekranizację swojej ulubionej książki.

Inna sprawa, że - jak zauważył Szary - nawet z tego kalekiego scenariusza udałoby się zrobić całkiem zgrabny film (choć byłby on jedynie wariacją na temat...). Kluczowa jest więc jednak reżyseria - to jak reżyser "ustawi" aktorów.
_________________
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 1723
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2019-01-13, 13:24:50   

Z24 napisał/a:

Ale w całości trudno na nich wysiedzieć w kinie czy przed telewizorem.

Bez urazy ...

https://www.youtube.com/watch?v=hwF7DAoHjTE
... ile wysiedzisz oglądając to arcydzieło na kompie :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2019-01-13, 13:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 31 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7634
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-13, 13:39:42   

Kozak napisał/a:
Z24 napisał/a:

Ale w całości trudno na nich wysiedzieć w kinie czy przed telewizorem.

Bez urazy ...

https://www.youtube.com/watch?v=hwF7DAoHjTE
... ile wysiedzisz oglądając to arcydzieło na kompie :)


:D Chyba nigdy nie obejrzałem tego w całości, a już na pewno nie na jednym posiedzeniu, tak od deski do deski. A co dopiero, gdybym miał to katować na kompie :D .
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2019-01-13, 13:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 1723
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2019-01-13, 13:54:45   

Z24 napisał/a:

:D Chyba nigdy nie obejrzałem tego w całości, a już na pewno nie na jednym posiedzeniu, tak od deski do deski. A co dopiero, gdybym miał to katować na kompie :D .

Zawsze możesz przerzucić na telewizor.
A może to dasz radę obejrzeć w całości?


https://www.youtube.com/watch?v=PjQIUCRbeI8
:)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2019-01-13, 17:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 20 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 1858
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-15, 09:36:54   

No to wracając do "Praskich tajemnic..." :D

Koprodukcyjny scenariusz (Kukal, Bezouska, Tarnas) powstał bardzo szybko - w lutym zapadła decyzja o zmianach i znalezieniu polskiego reżysera, na początku maja scenariusz był już gotowy. Nawet jeśli założymy, że Tarnas czekał za drzwiami sali obrad, to i tak mało czasu.

W wersji, która wówczas powstała, przywrócono większość elementów wyciętych przez Czechów. No i zrobiono z wehikułu UFO :/ :027: .
Właściwie scenariusz ten dość wiernie odpowiada temu, co trafiło na ekran, choć da się wyróżnić trzy zasadnicze różnice między omawianą wersją papierową a filmową:

1. Niektóre sceny zostały w filmie przestawione, na przykład w scenariuszu pierwsze spotkanie Tomasza z Helenką i Skwarkiem ma miejsce w domu Dohnalów (jak w powieści), zaś w filmie następuje później, w muzeum.

2. Z ekranizacji wypadła masa dialogów. Do scenariusza przeniesiono z książki "jeden do jednego" wiele scen "mówionych", na przykład epizod z testem mensy. Z jednej strony fajnie, wierność jest w cenie, z drugiej - film musiałby być dwa razy dłuższy, by je pomieścić. Dlatego uważam, że format "serialowy" jest dla "Samochodzików" optymalny :D

3. W scenariuszu mamy inny finał niż w filmie. Owszem, wehikuł uwalnia bohaterów z pułapki, ale potem po prostu jadą na cmentarz z milicją i aresztują Skwarka, a pan Tomasz wyjaśnia, że studnia była tam, gdzie obecnie stoi kamieniczka. Żadnej magii, golemów i skarbu.

W scenariuszu mamy też doga o imieniu Protazy, ale nie wliczam tego do "dużych" zmian, bo mam wrażenie, że twórcy po prostu nie znaleźli odpowiedniego psa.

Scenariusz "koprodukcyjny" został zaakceptowany 6 maja 1987 roku przez wiceministra Jerzego Bajdora i tym samym skierowany do realizacji. ZF "Profil" wypowiadał się o materiale bardzo pozytywnie, pisząc: "W obecnej wersji przebieg akcji jest zrozumiały, intryga - interesująca, poszczególne sceny zostały opracowane w sposób funkcjonalny; utwór ma znacznie lepszą dramaturgię, tempo i więcej humoru." Co ważne, podkreślono, że jeśli chodzi zmiany to "autorzy w pełni zastosowali się do wskazówek Departamentu Programowego." Nie wiadomo w tym momencie, jakie to były wskazówki, ale podejrzewam, że mogły dotyczyć uatrakcyjnienia filmu na potrzeby młodego widza :027:
Ostatnio zmieniony przez Garamon 2019-01-15, 13:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 69 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 9137
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2019-01-15, 21:22:20   

Garamon napisał/a:
Nie wiadomo w tym momencie, jakie to były wskazówki, ale podejrzewam, że mogły dotyczyć uatrakcyjnienia filmu na potrzeby młodego widza :027:
Niech zgadnę: poszerzając fabułę o latający samochód? :okulary:


Garamon napisał/a:
podkreślono, że jeśli chodzi zmiany to "autorzy w pełni zastosowali się do wskazówek Departamentu Programowego."
Czyli Departament Programowy rozpatrywał już czeski scenariusz, był jednak z niego nie do końca zadowolony, ale z wersji pogorszonej tak? Ciekawe, kto konkretnie dawał te wskazówki? Miałby dużo do wytłumaczenia… :D
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 20 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 1858
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-15, 21:40:47   

John Dee napisał/a:
Czyli Departament Programowy rozpatrywał już czeski scenariusz, był jednak z niego nie do końca zadowolony, ale z wersji pogorszonej tak? Ciekawe, kto konkretnie dawał te wskazówki? Miałby dużo do wytłumaczenia… :D


Owszem. Niestety nie znalazłam dokumentu, w którym znalazłyby się owe zalecenia. Po wspomnianym wcześniej spotkaniu w lutym 1987 r. podjęto wprawdzie decyzję o wprowadzeniu zmian, ale z kontekstu wynika, że chodziło raczej o rozbudowanie "polskiej" części fabuły. Czescy scenarzyści skupili się na Pradze, z Polski robiąc tylko epizod, prawdopodobnie z powodu nieznajomości terenu/realiów. Polski reżyser miał to zmienić. OK. Tyle że gdzieś po drodze wymyślono to nieszczęsne UFO i nie wiadomo, kogo za to winić :027:
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 87 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 22886
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-16, 01:10:22   

Garamon napisał/a:
pierwsze spotkanie Tomasza z Helenką i Skwarkiem ma miejsce w domu Dohnalów (jak w powieści)

W scenariuszu mamy też doga o imieniu Protazy

To akurat in plus.

Garamon napisał/a:
"autorzy w pełni zastosowali się do wskazówek Departamentu Programowego." Nie wiadomo w tym momencie, jakie to były wskazówki:

Szkoda, że nie wiadomo. To by mógł być ciekawy materiał do analizy. ;-)
_________________
 
 
bans 
Stały bywalec forum


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 429
Wysłany: 2019-01-16, 08:02:58   

Garamon napisał/a:
No to wracając do "Praskich tajemnic..." :D

Koprodukcyjny scenariusz (Kukal, Bezouska, Tarnas)


Część "kopro" jest w tym przypadku kluczowa.
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 20 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 1858
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-16, 08:28:00   

Berta von S. napisał/a:
Garamon napisał/a:
pierwsze spotkanie Tomasza z Helenką i Skwarkiem ma miejsce w domu Dohnalów (jak w powieści)

W scenariuszu mamy też doga o imieniu Protazy

To akurat in plus.


A wiesz, że tutaj akurat bym się wahała :D .

Co do pierwszej kwestii - zmiana miejsca spotkania nie miała wpływu na akcję, a pozwoliła skompilować dwie sceny w jedną, co było korzystne ze względu na ograniczenia czasowe.

Z Protem mam inny problem. W "czeskiej" wersji psa w ogóle nie ma i prawdę mówiąc go nie brakuje. W zrealizowanym filmie nie dość, że dostaliśmy Tinę, to jeszcze nie odgrywa ona większej roli, chyba tylko raz łapie uciekającego? Dodatkowo pojawia się i znika, zależnie od tego, czy twórcy uznali ją za potrzebną w danej scenie, czy też nie. A co najważniejsze - krótki metraż filmu sprawił, że w ogóle nie czujemy kształtującej się więzi między Tomaszem a psem. W powieści Nienacki przedstawił stopniową ewolucję stosunku Tomasza do Prota. Kilka scen plus pierwszoosobowa narracja bardzo dobrze nakreśliły obraz tej relacji i dzięki temu Prot stał się pełnoprawnym bohaterem. W filmie nie było na to czasu - Tina się zjawia, scena z łóżkiem i już razem z Tomaszem leci do Pragi, gdzie robi za rekwizyt. Dlatego nie wiem, czy nie wolałabym całkowitego usunięcia wątku psa, skoro nie dało się go pokazać tak, jak w książce...
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 20 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 1858
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-16, 08:43:25   

Kończąc temat literackich wersji "Praskich tajemnic" - w lipcu 1987 roku gotowy był scenopis (o scenopisie i jego specyfice pisałam tu: http://pansamochodzik.net...sc&start=20#top ).
I - przykro pisać - potwierdza on podejrzenia co do wpływu p. Tarnasa na film. Otóż Tarnas jest jedynym autorem tego scenopisu, Czesi nie brali udziału w jego tworzeniu. A w scenopisie mamy nie tylko UFO, ale i "cudowny" finał z magią i golemem...
 
 
Kozak 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 30 Cze 2018
Posty: 1723
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2019-01-16, 08:49:54   

Garamon napisał/a:
Otóż Tarnas jest jedynym autorem tego scenopisu,

Faktycznie. Bardzo przykre. Nie potrafię sobie wyjaśnić jak można uważać się za artystę i stworzyć taki chłam.
_________________
 
 
Bóbr Mniejszy 
Sympatyk Samochodzika



Wiek: 40
Dołączył: 26 Maj 2018
Posty: 150
Skąd: Georgetown, Kanada
Wysłany: 2019-01-23, 04:48:53   

Kozak napisał/a:
Garamon napisał/a:
Otóż Tarnas jest jedynym autorem tego scenopisu,

Faktycznie. Bardzo przykre. Nie potrafię sobie wyjaśnić jak można uważać się za artystę i stworzyć taki chłam.

Biznes, czysty biznes...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 16