PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

http://gielda-spolek.pl/odpowiedzialnosc-zarzadu/
Poprzedni temat :: Następny temat
43. Buzdygan hetmana Mazepy
Autor Wiadomość
Pietia 
Stały bywalec forum



Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Dołączył: 21 Sie 2007
Posty: 341
Skąd: Zgierz
Wysłany: 2008-01-11, 14:22:13   43. Buzdygan hetmana Mazepy

Pozycja tak samo ciekawa jak jej tytul..Trudno znalezc w niej coć wciągającego, aczkolwiej, sa jeszcze gorsze kontynuacje.
 
 
 
Paweł Daniec 
Stały bywalec forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 409
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-12, 12:30:46   

Tradycyjna moralizatorska pozycja Miernickiego. Ogólnie sama hmmm idea ukazania dawnych polskich ziem bardzo ciekawa, aczkolwiek cała ta otoczka z dziadkiem Batury dla mnie była zbyt naciągana.
_________________
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
 
 
cwaniak 
Słyszał o Samochodziku


Wiek: 30
Dołączył: 14 Lut 2008
Posty: 29
Skąd: Kraków / Prusy
Wysłany: 2008-02-15, 17:15:26   

Dla mnie zaś zbyt naciągana jest powtórka z "Ogniem i Mieczem", czyli Bohun, Helena i miłość. Jakieś to dziecinne odtwarzać sienkiewiczowski motyw.
Trochę sknocił historię IMO bardzo ciekawą.
_________________
Najważniejsze to mieć wygodne buty i nie przejmować się
 
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 13 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6987
Wysłany: 2009-10-02, 20:47:17   

A mi się dobrze czytało. Może dlatego, że Paweł nie jest cały czas obijany przez bandy rzezimieszków, nie rozładowują się Pawłowi i panu Tomaszowi cały czas telefony komórkowe (prawdę mówiąc to ich tam nie ma), nie ma terrorystów, przestępców, jest za to w miarę ciekawa zagadka historyczna. Być może przegięciem jest przodek Batury, ale ponieważ nie ma to żadnego znaczenia jeśli chodzi o treść książki to jest to pomijalny szczegół.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Afrodyta 
Twórca
Luiza Frosz - autorka powieści samochodzikowych


Wiek: 33
Dołączyła: 22 Lis 2009
Posty: 1126
Wysłany: 2010-08-21, 12:29:28   

W czasie urlopowym i "tużpourlopowym" udało mi się ciągiem przeczytac kilka kontynuacji. W tym "Buzdygan Hetmana Mazepy" i muszę przyznac, ze jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. To jedna z najlepszych kontynuacji, na jakie dotychczas trafiłam. Rzeczywiście troszkę naciągana jest historia Franciszka Batury i nieco utarte zdaje się nawiązywanie do Bohuna, Heleny i Horpyny. Z drugiej strony dodaje to książce nutki romantyzmu i lekkości. Jeśli ktoś lubi klimaty "Ogniem i Mieczem" to powinno się podobac. Nie przeszkadza mi też moralizatorstwo w PS - wolę to, aniżeli opisy bijatyk.
Przyjemny klimat, barwne postacie (zwłaszcza Bohun) i wartka akcja.
Jedynym minusem jest to, że w książce za dużo jest przypadków. Wszyscy na siebie trafiają, zagadkę też rozwiązują jak po maśle. Jest więc nieco bajkowo, ale w zasadzie: czy zawsze musi byc z problemami?
Polecam zdecydowanie!
_________________
 
 
masterix 
Uwielbia Samochodzika



Wiek: 50
Dołączył: 05 Mar 2009
Posty: 654
Wysłany: 2010-10-25, 08:43:07   

A mnie ta książka nie podobała się. Cała ta historia z Sienkiewiczem, Ukrainą i Kozakami jest zdecydowanie naciągana. Końcówka ze znalezieniem skarbu jest jeszcze dosyć ciekawa. Lubię jak bohaterowie łażą po różnych dziurach i lochach.
Ale powiem szczerze że lepszy jest 'Czarny książę' Olszakowskiego :p
_________________
masterix
 
 
Arsen Lupin 
Sympatyk Samochodzika


Wiek: 30
Dołączył: 18 Paź 2010
Posty: 113
Skąd: Oława
Wysłany: 2011-04-05, 11:28:38   

Moze i jest parę naciągnięć, ale podobała mi się! Pozytywna jak dla mnie postac Bohuna, piękno Ukrainy, jakas zagadka, wakacje. Przyjemna lekturka, polecam!
 
 
Unieski 
Zasuszony Fan Samochodzika



Pomógł: 3 razy
Wiek: 22
Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 19092
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2011-07-09, 09:16:46   

Kolejny przeciętniak :D Jedynie końcowka dość interesująca, bo ogólnie to wieje nudą.
 
 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7213
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2012-02-05, 14:15:46   

Unieski napisał/a:
Kolejny przeciętniak :D Jedynie końcowka dość interesująca, bo ogólnie to wieje nudą.


Niestety, książka ta powstała w czasie, kiedy powieści Miernickiego różniły się od siebie tylko tytułem i czytając je jedna po drugiej można było się zanudzić na śmierć...
 
 
Nemo 
Sympatyk Samochodzika



Wiek: 32
Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 150
Skąd: Radom
Wysłany: 2012-04-17, 16:18:07   

Dla mnie to marność. Kolejna część Miernickiego w której ma manię prześladowczą w postaci różnych bójek, potyczek słownych, pojedynków ''honorowych'' itp. to jeśli chodzi o Dańca. Natomiast przygody pana Tomasza są już bardziej ciekawe, ale tu z kolei widać kilka nonsensów jak np:
1.Helena jedzie z Tomaszem na Ukrainę (z której uciekła ale to szczegół) z mętnych powodów. Przyjmuje od niego banknoty jakby była jego siostrzenicą. itp... Zbyt wielkie uproszczenie i niedopracowanie.
2.We wszystkich miejscowościach co są znajdują jakieś ślady Franciszka B
3.Postacie są jakieś ''uproszczone'' i niekiedy coś mi tu nie pasuje (nie wiem jak to dokładnie opisać bo nie mam słów)

Trochę nudy jest ale jest też ożywienie wtedy gdy pojawia się na planie pan Tomasz ze swoimi poszukiwaniami. Klimat sienkiewiczowski też mi nawet odpowiada, ale nie zachwyca.

Reasumując jest to typowa część kontynuacji w której widać ogromne niedopracowanie o sensie jako-tako trzymającego się kupy. Wystarczy spojrzeć na to, że w kwietniu Miernicki skończył Wilhelma Gustloffa a we wrześniu Buzdygan ... i wszystko wydaje się jasne. :/
To mogła być fajna część ... :( Może za kilkadziesiąt lat ktoś wykupi od Warmii serię i bardziej poważnie potraktuje czytelników. Utopia w sumie ale pomarzyć można. :043:
_________________
Gdy znalazłem na podłodze kartkę z pierwszą wieścią o Ałbazinie, zostałem opętany myślą rozwiązania zagadki, dotarcia aż nad Amur, myślałem, że doznam rozczarowania i zostanę uwolniony z opętania. Nie przeżyłem jednak nic takiego. Powróciłem z tą samą chorobą, która mnie stąd wygnała. Sądziłem, że tutaj czeka mnie uwolnienie. I znowu nic. Choroba ma jest nieuleczalna. Gdyby mi znowu przyszło powtórzyć tę podróż bez przyczyny i bez rezultatu, zrobiłbym to bez wahania. Czy nie ma dla mnie ratunku?
Ostatnio zmieniony przez Nemo 2012-04-17, 16:29, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
moli516 
Słyszał o Samochodziku



Dołączył: 21 Sty 2014
Posty: 9
Skąd: Eire
Wysłany: 2014-10-02, 22:37:06   

Nikt nie zwrócił uwagi,że Daniec sie całował z Agnieszką. g;)
_________________
 
 
ViW 
Forumowy Badacz Naukowy
Obywatel Globalnej Sieci



Wiek: 61
Dołączył: 31 Sie 2014
Posty: 765
Skąd: 51.91 N, -8.47 W
Wysłany: 2014-10-02, 22:46:05   

moli516 napisał/a:
Nikt nie zwrócił uwagi,że Daniec sie całował z Agnieszką. g;)

A to grzech może jest?
PS. Pozdrowienia znad rzeki Lee...
_________________
./redir/www.vitowerner.com
 
 
Unieski 
Zasuszony Fan Samochodzika



Pomógł: 3 razy
Wiek: 22
Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 19092
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2014-10-03, 03:29:33   

moli516 napisał/a:
Nikt nie zwrócił uwagi,że Daniec sie całował z Agnieszką. g;)

Och, to straszne, jak on mógł :p
 
 
 
ViW 
Forumowy Badacz Naukowy
Obywatel Globalnej Sieci



Wiek: 61
Dołączył: 31 Sie 2014
Posty: 765
Skąd: 51.91 N, -8.47 W
Wysłany: 2014-10-03, 08:21:52   

Unieski napisał/a:
Och, to straszne, jak on mógł :p

Zapachniało pornografią...
_________________
./redir/www.vitowerner.com
 
 
Mig 
Twórca
Łukasz Supel -autor powieści samochodzikowych



Wiek: 39
Dołączył: 06 Sty 2018
Posty: 247
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-01-01, 21:59:19   

Łatwiej oceniało mi się poszczególne kontynuacje z pozycji czytelnika. Trudniej mi to przychodzi, kiedy sam stałem się autorem jednej z nich. Niełatwo napisać książkę. Czasochłonne zajęcie, które na pewien czas niemal całkowicie potrafi wyłączyć umysł z otaczającej rzevzywistości. Myśli pogrążone są wtedy w przeróżnych koncepcjach treści, bohaterów itd. Później nieco niepewne oczekiwanie na ocenę Czytelników. Dlatego, choć wciąż czytam kontynuacje Nienackiego, postanowiłem nieco rzadziej dokonywać oceny ich treści. Tu jednak warto napisać dobre słowo. Książkę czyta się naprawdę dobrze. Nie brakuje opisów ukraińskich krajobrazów, wspólnej historii, a regionalne potrawy z tamtych stron sprawiają, że przysłowiowa ślina pojawia się na języku. Do tego dodajmy nieco akcentów moralizatorskich, nieobcych samemu Nienackiemu. Wszystko okryte akcentem romantycznym. Mi się podobało.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 10