PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Joanna Chmielewska
Autor Wiadomość
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 4695
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-03-31, 16:01:43   

CPN napisał/a:
I najciekawsze jest, że książka ta wcale się nie zestarzała! Dialogi kosmiczne: "Czy ta dama to wasza mać?"

O tak:
"Azali były osoby mrowie a mrowie?"
"Narząd morda posiadamy. Azali kto jego wie?"
"Zewłoka bez zwłoki"
"Ni mnie Edek ział, ni grzębił"
Można by tak długo.

W "Lesiu" absolutnie mistrzowskie są dwie sceny: Napad na pociąg i Lesio z garbem biegnący po torach przed lokomotywą, oraz Lesio uczący się roli do przedstawienia i wygłaszający miłosne monologii pod adresem stodoły :D
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

"Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę: nadużywanie."
Karol Bunsch
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 138 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 30764
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-01, 11:23:17   

CPN napisał/a:

Tak jak ktoś napisał wcześniej "Lesia" faceci uwielbiają (kał basa i mocz tenora). Ja jeszcze lubię "Wszyscy jesteśmy podejrzani", "Całe zdanie nieboszczyka" na podstawie którego nakręcono świetny serial.

"Całe zdanie..." u mnie niżej. Ale pozostała trójka zdecydowanie rządzi wśród dorosłych powieści Chmielewskiej. "Wszyscy jesteśmy podejrzani" nawet sobie w zeszłym miesiącu czytałam. :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2017-04-01, 11:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
von Dobeneck1
[Usunięty]

Wysłany: 2017-04-01, 13:25:02   

Była chyba "Studnia przodków", o ile to Chmielewskiej. Dawno czytałem i już tylko tytuł mi pozostał.
 
 
Teresa van Hagen 
Maniak Samochodzika



Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 5432
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-12, 12:46:19   

Dla mnie Chmielewska była zawsze na pierwszym miejscu, darzyłam ją uwielbieniem może nie bezkrytycznym, ale niedaleko było od tego ;) Tzn widzę pewne niedociągnięcia, ale to ciągle jest moja ukochana Chmielewska :D

Wszystkie początkowe książki uwielbiałam, ale w pewnym momencie na prowadzeni wysunęły się rodzinne- Boczne drogi i Studnie przodków. Uwielbiałam klimat rozmówek rodzinnych, autentycznych zresztą osób ;) Z sagi dziecięcej oczywiście na pierwszym miejscu jest Nawiedzony dom, ale do Skarbów mam straszny sentyment; z powodu tej książki kupiłam pierwszą szczotkę ametystu :D , co z czasem rozrosło się w spora kolekcję. Skarby mają dla mnie niesamowity klimat.

Natomiast na starość nie wiem dlaczego, ale uwielbiam Większy kawałek świata. Te Mazury, kajaczek, namiocik... nic w sumie tam nie ma, ale ja się czuje jak na Mazurach :D
_________________
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 4695
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-05-12, 19:26:59   

O tak, "Boczne drogi"... :) Cytatami z "Bocznych dróg" mówiło się u mnie w domu. Coś się wije jak znerwicowany padalec, ktoś nie jest wołoduch, ktoś inny to podolec, i tak dalej.

A "większy kawałek świata" uwielbiasz pewnie dlatego, że jest to książka na wskroś samochodzikowa :)
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

"Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę: nadużywanie."
Karol Bunsch
 
 
Teresa van Hagen 
Maniak Samochodzika



Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 5432
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-12, 22:09:36   

irycki napisał/a:

A "większy kawałek świata" uwielbiasz pewnie dlatego, że jest to książka na wskroś samochodzikowa :)


:D :D :D
W sumie nawet wiele punktów wspólnych ma :D I nawet przemądrzały i idealny Robin prawie jak pan Tomasz :okulary: i nawet blondyn podrywający młode dziewczyny ;)
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 102 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12925
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-06-18, 20:24:21   

Chmielewska Joanna: Większy kawałek świata (1976)




Pod gwieździstym niebem Mazur, w pośrodku rozległej tafli jeziora Mamry, którego noc pozbawiła brzegów, w lichej składanej łódeczce siedzą, półżywe ze zmęczenia i strachu, złe na siebie za swoje kiepskie decyzje i jeszcze gorszy timing, ale z niezłomnym optymizmem młodzieży oczekując świtu, dwie siedemnastoletnie dziewczyny z Warszawy, Tereska i Okrętka. Nie tak wyobrażały sobie początek swojej wakacyjnej przygody, a noc ta jest ich pierwszą spędzoną na wodzie (planowana była oczywiście NAD, nie NA :D ). W ogóle nie obce Mamry były celem młodych warszawianek, lecz względnie dobrze im znany Augustów, ale św. Filip, patron autostopowiczów, postanowił widać spłatać im figla (może nadąsany, że wybrały się w drogę w świętą niedzielą?) wabiąc je nad to wstrętne jezioro.
Letnie noce na szczęście są krótkie, i z pierwszym światłem nowego dnia dziewczęta dobijają w końcu gdzieś do brzegu, i mało troszcząc się o to, że rozkładają swoje materace w miejscu, gdzie biwakowanie surowo jest wzbronione, natychmiast zapadają w sen.

Tak niezwykle efektownie i dramatycznie, przede wszystkim jednak i bardzo humorystycznie rozpoczyna się włóczęga wodna Tereski i Okrętki po mazurskich jeziorach. Po ich przebojach na szosie uprzedniego dnia, których czytelnik jest świadkiem, i nieporozumieniach prowadzących do ich nocnego rejsu można by mniemać, że są to dwie zupełnie niezdarne, swoje siły przeceniające mieszczanki i idiotki, jednak szybko się okazuje, że odwrotnie i wręcz przeciwnie, są zaradne, odważne, i zarówno na wodzie, jak i na brzegu, w obozie, radzą sobie zaskakująco doskonale. To dobre wrażenie zostawiają aliści wyłącznie ich czyny, ich dyskusje bowiem, a ust od rana do nocy nie zamykają, dowodzą raczej, że są to jednak jeszcze bardzo młode i dość niedojrzałe panienki.

Przygoda mazurska obydwu przyjaciółek wydaje się początkowo mieć dość prostolinijny przebieg. Geograficznie dziewczyny swoim składakiem przemieszczają się z północy na południe, w kierunku Śniardw, ucząc się stopniowo tajników koczowniczego życia, którymi są: precyzyjna nawigacja, wybór dogodnego obozowiska, kwestia zaopatrzenia w żywność, do czego zalicza się również wybór łowisk najbardziej obfitujących w ryby, metody ich przyrządzania (budowa wędzarni np.) itp. Żółtodzioby, które w pierwszej nocy nie potrafiły odnaleźć swojego gniazda i zmuszone były nocować na wodzie, uczą się szybko i pod koniec rejsu można je nazwać doświadczonymi wilczycami morskimi, i to na tyle, że znajdują nawet czas na rozwiązywanie pewnej fascynującej zagadki, na którą natknęły się w trakcie rejsu. Tak, książka Chmielewskiej to między innymi także powieść sensacyjna, dająca dziewczynom pole do popisu również jako detektywki.



“Większy kawałek świata” to bez dwóch zdań jedna z lepszych książek wakacyjnych ze złotej epoki polskiej literatury młodzieżowej. Dobrze napisana, przeplata dość zgrabnie wątek wakacyjno-przygodowy z sensacyjnym. W drugim wypadku chodzi o śledztwo, jakie Tereska i Okrętka wszczynają, zgorszone i zaniepokojone faktem, że ktoś nocą, kiedy one śpią w namiocie, rozkopuje potajemnie paleniska w ich obozach. Kto to czyni i dlaczego? Ich głównym podejrzanym jest osobnik, którego umownie zowią “obłąkanym arystokratą”, ze względu na jego wadę wymowy. (Zwyrodnienie, domyślają się.)
Postaci pobocznych w książce nie ma dużo, ale te co są, są niezwykle ciekawe. Obok arystokraty najbardziej spodobało mi się małżeństwo, które zabrało ich samochodem spod Łomży na Mazury. Państwo Strzałkowscy czynią im niby tylko przysługę, jednak później zaczynają się czuć za nie odpowiedzialne i tak bardzo martwią się o ich losy, że szukają ich po jeziorach swoją motorówką, o odnalazłszy, pomagają, jak tylko mogą. Cudowni ludzie!

Najbardziej genialnym posunięciem Chmielewskiej było zresztą to, że uczyniła dziewczęta bohaterami swojej książki, a nie chłopców. Ten kobiecy touch to jest w tym wypadku to! Przezabawne dialogi i gafy, a zarazem pomysłowe sposoby, tak po babsku rozwiązywania problemów są w znacznym stopniu odpowiedzialne za niezwykły czar tej książki.

— Camping — przeczytała Okrętka i zamilkła.
— Surowo wzbroniony? — dodała Tereska z niechętną obojętnością. Okrętka milczała przez chwilę.
— Nie. Tylko camping.
— Jak to?
— Nie wiem, ale chyba się rozpłaczę ze szczęścia.


No i ta ich odwaga! Tyle nocy spędzonych samotnie w lesie, w namiocie!
— Mamy namiot na uboczu!
— Tak same sobie?
— Całkiem same sobie, we dwie!
— I nie boicie się?
— Boimy się potwornie! Ale się przełamujemy!


Książka posiada kilka niezapomnianych, szczególnie mocnych scen: nocny rejs na początku jest jedną z nich, budowa pułapki, w którą ma wpaść obłąkany arystokrata, a wpada zupełnie kto inny, drugą. Doskonale opisana jest także pogoń za łódką, którą wielki szczupak ciągnie w głąb jeziora. Kolejna noc spędzona poza łóżkiem…

Wszystko, co związane jest z wiosłowaniem (później dochodzi do tego i żeglowanie, trochę), obozowaniem i łowieniem ryb opisane jest tak plastycznie i szczegółowo, że pytam się, czy Chmielewska nie czerpała z własnych doświadczeń tworząc “Większy kawałek świata”? Pisząc zdania jak te:

— Nad Śniardwami nie ma wsi — mruknęła Tereska i nagle zatrzymała się jak wryta. — O Boże! Gdzieś czytałam, że te całe Śniardwy są w ogóle nie w porządku. Ryb tam nie ma, nic nie ma, brzegi w szuwarach, gołe i niedostępne. I w ogóle Śniardwy to okropnie niegościnne jezioro, nikogo nie wyżywi, a najwyżej utopi.

Ciekawe też, że nie dowiadujemy się niczego o wyglądzie Tereski i Okrętki. Chmielewską widać to nie troszczyło. Może w “Zwyczajnym życiu”, pierwszej ich przygodzie, coś na ten temat napisała? Nie wiem, nie czytałem jeszcze.

Jedyny punkt krytyki, który miałbym, byłby nadmiar dialogów. W końcowej części książki zacząłem odczuwać wyraźny przesyt tego nie kończącego się szczebiotania i przemądrzania się. Ale co zrobić, taki jest właśnie styl tej autorki.

Książka zasługuje na wysoką notę. 7.5/10. :)
 
 
Teresa van Hagen 
Maniak Samochodzika



Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 5432
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-18, 21:28:57   

John Dee napisał/a:


...opisane jest tak plastycznie i szczegółowo, że pytam się, czy Chmielewska nie czerpała z własnych doświadczeń tworząc “Większy kawałek świata”?


Oczywiście, że tak ;-) Jak to u Chmielewskiej mnóstwo jest wątków biograficznych, a wypady and jeziora do tego należą ;-)
Choć kiedyś mnie bawiło, że uczyniła dziewczyny tak strasznie twardymi, że tak szybko przywykły do tego wiosłowania ;-)

John Dee napisał/a:

Ciekawe też, że nie dowiadujemy się niczego o wyglądzie Tereski i Okrętki. Chmielewską widać to nie troszczyło. Może w “Zwyczajnym życiu”, pierwszej ich przygodzie, coś na ten temat napisała?


Opisała troszkę, ale znowu, jak to u Chmielewskiej, postacie maja swoje całkiem realne odpowiedniki ;-) i nie trzeba ich znowu tak bardzo opisywać ;-) Niestety, z Okrętką się bardzo pokłóciły, co zniechęciło autorkę do kolejnych tomów ich przygód.;-( Chmielewska zajęła się inspirowaniem wnukami i pociągnęła wątek dzieciaczków znad jeziora sprawdzających ile to mydła może ono pomieścić ;-)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Teresa van Hagen 2018-06-18, 21:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 102 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12925
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-06-18, 22:00:51   

Teresa van Hagen napisał/a:
Chmielewska zajęła się inspirowaniem wnukami i pociągnęła wątek dzieciaczków znad jeziora sprawdzających ile to mydła może ono pomieścić ;-)
“Niewinnookiej” Janeczki i jej brata, oczywiście nie uszło to mojej uwagi. Ale Twojej wiedzy o pierwowzorach nie mam, jej autobiografii też jeszcze nie czytałem i nie wiem, czy będę kiedykolwiek, odstrasza mnie liczba tych tomów. Choć oczywiście fajnie byłoby wiedzieć, jak to było z Okrętką i wnukami w prawdziwym życiu… Może zacznę czytać “diagonalnie”. ;-)
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 138 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 30764
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-18, 22:05:27   

John Dee napisał/a:
Chmielewska Joanna: Większy kawałek świata (1976)
Książka zasługuje na wysoką notę. 7.5/10. :)

No wreszcie się zgadzamy.
:564:
Choć nie do końca, bo ja bym dała 10/10 (rozumiem, że mówimy o skali dla przygodówek).

Zwyczajne życie i Większy kawałek świata kocham tak jak najlepsze samochodziki.

Czytając „Zwyczaje życie” zawsze miałam wrażenie, że to o mnie. „Większy kawałek świata” jest nieco gorszy, ale klimat Mazur mi to rekompensuje. Właśnie w zeszłym tygodniu pomyślałam, żeby ponownie przeczytać, bo sobie skojarzyłam pływając po Dobskim, że w tamtej okolicy Tereska i Okrętka zaczynają swoją przygodę.

Teresa van Hagen napisał/a:

Opisała troszkę, ale znowu, jak to u Chmielewskiej, postacie maja swoje całkiem realne odpowiedniki ;-) i nie trzeba ich znowu tak bardzo opisywać ;-) Niestety, z Okrętką się bardzo pokłóciły, co zniechęciło autorkę do kolejnych tomów ich przygód.;-(

Zawsze się zastanawiałam, czemu nie kontynuowała Tereski i Okrętki, które IMO są najlepszym wątkiem w twórczości Chmielewskiej.
A kim była Okrętka??? :zdziw: :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2018-06-18, 22:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kpt Petersen 
Fanatyk Samochodzika
Forumowy Twitterowiec



Pomógł: 15 razy
Dołączył: 22 Sie 2017
Posty: 2110
Skąd: Wyspy Pacyfiku
Wysłany: 2018-06-18, 22:23:27   

Berta von S. napisał/a:
Zawsze się zastanawiałam, czemu nie kontynuowała Tereski i Okrętki, które IMO są najlepszym wątkiem w twórczości Chmielewskiej.
A kim była Okrętka??? :zdziw: :)


Najlepszym wątkiem w twórczości Chmielewskiej jest banda czworga czyli "Upiorny legat"...
… ewentualnie jej rodzina czyli "Boczne drogi" i "Studnie przodków"...

… i te o koniach były dobre...

… i autobiografia...

… no a Lesio i dzikie białko (o architektach)…

… właśnie o architektach "Wszystko czerwone", "Krokodyl z kraju Karoliny", "Kocie worki" czyli to Alicja jest najlepszym wątkiem...


...także skrętka nie teges…

… może "Nawiedzony dom" dla dzieci :)
_________________
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 138 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 30764
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-19, 00:04:59   

Kpt Petersen napisał/a:

Najlepszym wątkiem w twórczości Chmielewskiej jest...

Jasne, jasne... dużo jest u Chmielewskiej fajnych wątków (z "dorosłych" najbardziej lubię chyba te z architektami), ale największy sentyment mam do Tereski i Okrętki. :)
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 102 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12925
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-06-19, 09:39:09   

Berta von S. napisał/a:
Choć nie do końca, bo ja bym dała 10/10 (rozumiem, że mówimy o skali dla przygodówek).
Podejrzewam, że “Większy kawałek świata” należy do tych książek, które człowiekowi z każdą nową lekturą podobają się coraz lepiej, ale na 10/10 chyba jednak nie zasługuje, obiektywnie rzecz biorąc. :okulary2:
 
 
Teresa van Hagen 
Maniak Samochodzika



Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 5432
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-19, 11:07:15   

John Dee napisał/a:
jej autobiografii też jeszcze nie czytałem i nie wiem, czy będę kiedykolwiek, odstrasza mnie liczba tych tomów. Choć oczywiście fajnie byłoby wiedzieć, jak to było z Okrętką i wnukami w prawdziwym życiu…


Dla mnie biografia po wielu bardzo przeciętnych książek, jakie autorka napisała u schyłku życia była powrotem do prawdziwej Chmielewskiej. Ona najlepiej pisała łącząc prawdę z fikcją, ludzi:rodzinę, miłości, znajomych czy wrogów mieszała genialnie z wytworami własnej wyobraźni;-) I kiedy już pożywki nie było to to na książkach się to odbiło (też umiem rymować!) .

W każdym razie Autobiografia dużo wyjaśnia, jeśli chodzi o konkretne wątki czy postacie w książce, autorka jest bardzo szczera, choć nie ma to nic wspólnego z klimatem samochodzikowym ;-)

Już nie pamiętam dokładnie co z tą Okrętką było, ale nie wiem czy to nie ta kumpela, co wystawiła syna Chmielewskiej w Algierii. Jestem obecnie na etapie zapominania Chmielewskiej, żeby za jakiś czas ja odkryć zupełnie na nowo ;-)
_________________
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 138 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 30764
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-20, 21:11:22   

John Dee napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Choć nie do końca, bo ja bym dała 10/10 (rozumiem, że mówimy o skali dla przygodówek).
Podejrzewam, że “Większy kawałek świata” należy do tych książek, które człowiekowi z każdą nową lekturą podobają się coraz lepiej, ale na 10/10 chyba jednak nie zasługuje, obiektywnie rzecz biorąc. :okulary2:

Dla mnie zasługuje. Również bardzo podobał mi się J.A. Homa, któremu dałeś 10 na 10 (co prawda inną książkę czytałam, bo nie "Ostatni koncert", tylko " Altowiolistę"). Ale, gdybym musiała wybrać, to bez wahania bym wybrała "Większy kawałek świata". :)

Teresa van Hagen napisał/a:

Już nie pamiętam dokładnie co z tą Okrętką było, ale nie wiem czy to nie ta kumpela, co wystawiła syna Chmielewskiej w Algierii. Jestem obecnie na etapie zapominania Chmielewskiej, żeby za jakiś czas ja odkryć zupełnie na nowo ;-)

Ja biografię czytałam tylko w wersji jednotomowej + już mało pamiętam. A o co chodziło z tym wystawieniem syna w Algierii?

Teresa van Hagen napisał/a:
Ona najlepiej pisała łącząc prawdę z fikcją, ludzi:rodzinę, miłości, znajomych czy wrogów mieszała genialnie z wytworami własnej wyobraźni;-) I kiedy już pożywki nie było to to na książkach się to odbiło (też umiem rymować!) .

Możliwe, że masz rację. Tylko tu znowu mam pytanie. Dlaczego jej tej pożywki zabrakło. Przecież historii różnych rodzinnych i z przyjaciółmi miała w pamięci bez liku. A i pewnie na bieżąco otoczenie obserwowała.
_________________
 
 
Teresa van Hagen 
Maniak Samochodzika



Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 5432
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-20, 21:52:40   

Berta von S. napisał/a:

Ja biografię czytałam tylko w wersji jednotomowej + już mało pamiętam. A o co chodziło z tym wystawieniem syna w Algierii?


Coś mi się kojarzy, że syn pojechał do roboty do Algierii i zanim znalazł lokum nie miał się gdzie podziać... A koleżanka z rodziną już tam osiadła wcześniej...

Berta von S. napisał/a:

Możliwe, że masz rację. Tylko tu znowu mam pytanie. Dlaczego jej tej pożywki zabrakło. Przecież historii różnych rodzinnych i z przyjaciółmi miała w pamięci bez liku. A i pewnie na bieżąco otoczenie obserwowała.

Wg mnie najlepsze są ksiażki, gdzie główną bohaterką jest "prawdziwa Chmielewska", gdzie wiek, rodzina i aktualny facet się zgadzają z faktami :D : tam za kimś szaleje, opisuje autentyczną pracę, jest w pewnym specyficznym środowisku itp. A Chmielewska jako starsza pani żyła głównie ogródkiem i wymyślaniem "idealnych" bohaterek ;-) Była bardziej już obserwatorką życia, niż jego czynną częścią. Wcześniej opisywała "alternatywną" rzeczywistość, a potem już tylko ksiażki ;-)
Ze starymi przyjaciółmi się kontakty poluzowały (nowych np. Marty ogólnie jej fani nie trawili ;-) ), gachy powymierali, rodzina albo wyjechała za granicę albo odeszła.
Starsze historie czasem poodkopywała (np. Gwałt), ale tego było za mało na pełnokrwiste opowiadania... Kocie worki- niby miał to być powrót do czasów Alicji, nowe Wszystko czerwone, ale pisane lata później, na bazie wspomnień wyszły jak wyszły...
Została jej nienawiść do Blondyna życia (Robin :D ) i to było siłą napędową kilku książek.
Ale to tylko takie moje teoretyzowanie ;-)
Inspirowane rodziną są książeczki o Pawełku i Janeczce, chyba lepsze niż późniejsza twórczość dla starszych... Mnie Nawiedzony dom zachwycił, a do Skarbów (coś ma z Pozwolenia na Przywóz lwa ;-)) mam sentyment.
_________________
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 138 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 30764
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-21, 19:06:53   

Teresa van Hagen napisał/a:

Wg mnie najlepsze są ksiażki, gdzie główną bohaterką jest "prawdziwa Chmielewska", gdzie wiek, rodzina i aktualny facet się zgadzają z faktami :D : tam za kimś szaleje, opisuje autentyczną pracę, jest w pewnym specyficznym środowisku itp. A Chmielewska jako starsza pani żyła głównie ogródkiem i wymyślaniem "idealnych" bohaterek ;-) Była bardziej już obserwatorką życia, niż jego czynną częścią. Wcześniej opisywała "alternatywną" rzeczywistość, a potem już tylko ksiażki ;-)
Ze starymi przyjaciółmi się kontakty poluzowały (nowych np. Marty ogólnie jej fani nie trawili ;-) ), gachy powymierali, rodzina albo wyjechała za granicę albo odeszła.

Smutno to trochę brzmi. Ale w sumie logicznie.

Tak, te idealne bohaterki przeważnie są niestrawne.
Bardzo lubię jedynie Depozyt - to chyba jedyna z późniejszych powieści Chmielewskiej, która jest naprawdę zabawna. I dosyć lubię Harpie.

Teresa van Hagen napisał/a:

Starsze historie czasem poodkopywała (np. Gwałt), ale tego było za mało na pełnokrwiste opowiadania... Kocie worki- niby miał to być powrót do czasów Alicji, nowe Wszystko czerwone, ale pisane lata później, na bazie wspomnień wyszły jak wyszły...

Alternatywna rzeczywistość pojawia się też w późniejszej twórczości właśnie w kontekście odgrzewanych historii. Wydaje mi się "Kręcidupcia" (nie pamiętam tytułu książki, tylko przydomek konkurentki) bazuje na historii rozwodu Chmielewskiej, tylko w książce wszystko się kończy happy endem.

Teresa van Hagen napisał/a:

Inspirowane rodziną są książeczki o Pawełku i Janeczce, chyba lepsze niż późniejsza twórczość dla starszych... Mnie Nawiedzony dom zachwycił, a do Skarbów (coś ma z Pozwolenia na Przywóz lwa ;-)) mam sentyment.

Nawiedzony dom uwielbiam, Wielkie Zasługi są znacznie gorsze, ale mam do nich sentyment jak Ty do Skarbów , dalsze przygody P i J jakoś na siłę pisane mi się wydają.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2018-06-21, 19:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Protoavis 
Admin Emeritus
Archeolog książkowy



Pomógł: 42 razy
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6801
Skąd: PRL
Wysłany: 2018-06-21, 19:38:00   

Berta von S. napisał/a:
Wielkie Zasługi


Zachęcająca okładka, a powieść okazała się strasznym knotem. Z trudem dobrnąłem do końca kilka lat temu...
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 138 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 30764
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-21, 19:46:08   

Protoavis napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Wielkie Zasługi


Zachęcająca okładka, a powieść okazała się strasznym knotem. Z trudem dobrnąłem do końca kilka lat temu...

Wiem, pamiętam, że ją strasznie zjechałeś.
Wielkie zasługi są wyraźnie gorsze od Nawiedzonego domu (może spróbuj przeczytać), ale mam do nich wielki sentyment. :)
_________________
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 28 razy
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 2133
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-21, 19:56:28   

Teresa van Hagen napisał/a:

A Chmielewska jako starsza pani żyła głównie ogródkiem i wymyślaniem "idealnych" bohaterek ;-) Była bardziej już obserwatorką życia, niż jego czynną częścią. Wcześniej opisywała "alternatywną" rzeczywistość, a potem już tylko ksiażki ;-)


Niestety... Akcja większości późnych powieści opiera się na tym, że narratorka/Chmielewska cały czas natyka się na sytuacje związane z głównym wątkiem. Każdy jej coś mówi, gdzie nie pojedzie to coś ważnego zobaczy... Intrygi jako takiej brak. Dostajemy zlepek scen, które układają się w linię od "zagadki" do rozwiązania.

Co do Tereski, to chyba jedyny przypadek, kiedy fascynacja "lepszym" od bohaterki facetem wychodzi Chmielewskiej w miarę naturalnie. Niedojrzała, romantyczna, niedoświadczona, ambitna dziewczyna - taki Robin może jej imponować, a on traktuje ją pobłażliwie jako młodszą, a nie pogardliwie jako głupszą. Oczywiście czytając to w wieku powiedzmy dorosłym ;-) zazgrzyta się tu i ówdzie zębami, ale całość się broni. Za to w "Romansie wszechczasów" udusiłabym Marka szaliczkiem Basieńki, a bohaterkę zeswatała z fałszywym mężem. Świetnie im wychodziły wspólne szaleństwa :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,31 sekundy. Zapytań do SQL: 11