PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Pan Samochodzik i Winnetou: maszynopis
Autor Wiadomość
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 105 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 24294
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-07, 22:56:14   

Jeszcze kilka drobiazgów z maszynopisu, bo w ferworze odkryć związanych z Wiesławem Kamasem zapomniałam o nich napisać. :)

Piękny Antonio nazywał się Jędrek i przyjechał do ZR z Daną, która była również negatywną postacią.

Dana została później usunięta, a jej postać wykorzystano do stworzenia Milady, która pojawia się w kolejnej warstwie poprawek.

W piosence śpiewanej prze Milady była jeszcze jedna zwrotka:
Niech mnie uwiozą
Do trosk i biedy
Nie chcę być lady!
Nie chcę być lady!


Purtak nazywał się pierwotnie Furtak. A nadleśniczy Wojtczak.

Natomiast Halina miała na nazwisko Nowacka (ciekawe podobieństwo do Helena Nowicka) i jest wyraźnie powiedziane, że była zakochana w Pięknym Antoniu/Jędrku - kiedy Tomasz zarzuca jej zdradę odpowiada: "Jestem zakochana".

Zamiast bindugi pojawiała się też alternatywnie leśna polana.
Zespół rybacki, do którego należała wysepka miał status PGR.
_________________
 
 
von Dobeneck1
[Usunięty]

Wysłany: 2017-07-08, 05:48:14   

Berta von S. napisał/a:

Niech mnie uwiozą
Do trosk i biedy
Nie chcę być lady!
Nie chcę być lady!


Chyba "OD" trosk i biedy. :027:
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 105 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 24294
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-08, 09:05:44   

von Dobeneck napisał/a:

Chyba "OD" trosk i biedy. :027:

Jak to dobrze, że jesteś i że kontrolujesz każdy wpis. Tylko mnie, niestety chodziło o "DO", a nie "OD"... :p

A tak na serio to nie wiem. Sama się wczoraj zastanawiałam, czy to możliwe, żebym źle zanotowała, bo w notatkach mam jak byk "Do". W sumie to niby logiczne, bo z troskami i biedą bardziej się kojarzy nielady niż lady. Ale dziwnie brzmi, jak ktoś o te "dobrodziejstwa" prosi. Pewnie dlatego Nienacki tę zwrotkę wywalił.
_________________
 
 
von Dobeneck1
[Usunięty]

Wysłany: 2017-07-08, 09:40:12   

Berta von S. napisał/a:
von Dobeneck napisał/a:

Chyba "OD" trosk i biedy. :027:

Jak to dobrze, że jesteś i że kontrolujesz każdy wpis. Tylko mnie, niestety chodziło o "DO", a nie "OD"... :p

A tak na serio to nie wiem. Sama się wczoraj zastanawiałam, czy to możliwe, żebym źle zanotowała, bo w notatkach mam jak byk "Do". W sumie to niby logiczne, bo z troskami i biedą bardziej się kojarzy nielady niż lady. Ale dziwnie brzmi, jak ktoś o te "dobrodziejstwa" prosi. Pewnie dlatego Nienacki tę zwrotkę wywalił.


:p :D
No ale logiki w tym nie ma. Ktoś by się prosił o kłopoty? :D
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 41 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8256
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-08, 09:40:56   

Berta von S. napisał/a:
A nadleśniczy Wojtczak.


Jak nadleśniczy terenowy w "Wielkim Lesie". Ten co nie miał zębów i mówił "kulwa" a potem zrobił kupę w samochodzie ;-) .
_________________
Z 24
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 15 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4281
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-07-08, 10:24:04   

von Dobeneck napisał/a:
No ale logiki w tym nie ma. Ktoś by się prosił o kłopoty?

No jak to nie ma logiki? Skoro już "nie chce być lady", to znaczy, że na dosyć beztroskiego życia i chce by ją "uwieziono" do normalnego życia ze wszystkimi jego codziennymi kłopotami i troskami. Dla mnie proste. A że Autor wywalił to z ostatecznej wersji książki to już inna sprawa, po prostu był z tej zwrotki niezadowolony. :D
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
von Dobeneck1
[Usunięty]

Wysłany: 2017-07-08, 10:35:55   

Even napisał/a:
von Dobeneck napisał/a:
No ale logiki w tym nie ma. Ktoś by się prosił o kłopoty?

No jak to nie ma logiki? Skoro już "nie chce być lady", to znaczy, że na dosyć beztroskiego życia i chce by ją "uwieziono" do normalnego życia ze wszystkimi jego codziennymi kłopotami i troskami. Dla mnie proste. A że Autor wywalił to z ostatecznej wersji książki to już inna sprawa, po prostu był z tej zwrotki niezadowolony. :D


Może i masz rację, kto tam zrozumie kobiety. :D
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10490
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-07-08, 10:40:58   

Even napisał/a:
No jak to nie ma logiki? Skoro już "nie chce być lady", to znaczy, że na dosyć beztroskiego życia i chce by ją "uwieziono" do normalnego życia ze wszystkimi jego codziennymi kłopotami i troskami. Dla mnie proste. A że Autor wywalił to z ostatecznej wersji książki to już inna sprawa, po prostu był z tej zwrotki niezadowolony. :D

Dokładnie. Elizabeth aż prosi się, by móc zasmakować normalnego życia - w świecie trosk i biedy właśnie.
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10490
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-08-26, 09:57:40   

Kynokephalos napisał/a:
John Dee napisał/a:
Rzekłbym, że gust muzyczny Nienackiego był tak samo mało wyrafinowany jak jego predylekcje kulinarne.
Ogólnie - bardzo możliwe, że masz rację. Z tego akapitu można wnioskować coś trochę innego: to, że słabo rozeznawał się wśród współczesnych zespołów i wykonawców. Trochę go pod tym względem rozumiem. Podejrzewam, że większość współczesnej muzyki puszczał mimo uszu i nie przywiązywał do niej wagi.


Oczywiście zainfekowanie bakcylem muzyki ma przeważnie miejsce wcześnie w życiu, a opinia prawie pięćdziesięciolatka na ten temat tak naprawdę nikogo nie interesuje. Ciekawszym pytanie byłoby raczej, dlaczego nasz pisarz tego bakcyle nie złapał, gdy był jeszcze w wieku swoich czytelników?
Odpowiedź jest być może bardzo prosta. Jazz był muzyką jego generacji, a młodemu Zbyszkowi, który z wiadomych przyczyn znalazł się zawodowo na dość cienkim lodzie, nie wypadało interesować się psującą młodzież i szerzącą imperialistyczne idee muzyką - mimo, że w przedodwilżowym okresie mało gdzie w Polce można było znaleźć lepszy jazz niż w Łodzi.

Muzyka, jaka jemu była “dozwolona”, wspierała zapewne szlachetne dzieło budowy socjalizmu i wykonywana była nie przez tria jazzowe, lecz przez trójki murarskie lub rozradowane przodownice-traktorzystki, obrabiające zdrowe socrealistyczne pola wolne od jazzowej stonki.
 
 
Nietajenko 
Forumowy Badacz Naukowy
Ojciec dwójki dzieci



Pomógł: 32 razy
Wiek: 41
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 13080
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2017-08-28, 10:05:31   

John Dee napisał/a:
Muzyka, jaka jemu była “dozwolona”, wspierała zapewne szlachetne dzieło budowy socjalizmu i wykonywana była nie przez tria jazzowe, lecz przez trójki murarskie lub rozradowane przodownice-traktorzystki, obrabiające zdrowe socrealistyczne pola wolne od jazzowej stonki.

Hej chłopcy, dziewczęta dalej spieszmy się!
Szkoła na nas czeka, wzywa nas z daleka.
Starsi już poszli, młodsi jeszcze nie.
Hej hopsasa, hej hopsasa!

:)
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 10