PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Książki mojego dzieciństwa
Autor Wiadomość
Protoavis 
Ojciec Wspomagający
Archeolog książkowy



Pomógł: 33 razy
Wiek: 43
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6314
Skąd: PRL
Wysłany: 2016-04-13, 17:39:58   

Z24 napisał/a:

W każdym razie mi, który poważną część życia spędził w tym obszarze, bardzo się ten bonmot podoba.


A jakie książki będąc brzdącem czytywałeś wówczas Zecie?
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-04-13, 22:15:25   

Protoavis napisał/a:
Z24 napisał/a:

W każdym razie mi, który poważną część życia spędził w tym obszarze, bardzo się ten bonmot podoba.


A jakie książki będąc brzdącem czytywałeś wówczas Zecie?


Już w tym temacie napisałem o kilku, a w innych tematach zapewne jeszcze więcej. No i o wielu zdążyli i tu i ówdzie napisać inni forowicze, więc nie ma szczególnych powodów, żeby się powtarzać. Ale zawsze się coś tam pewnie znajdzie. Np. przypomniał mi się taki kryminał dla dzieciaków: Przygody detektywa Tutama, autora nie pamiętam. Właściwie to pamiętam z tego tylko jedną scenę. Później zdarzyło mi się tę pozycję chyba widzieć raz czy dwa w antykwariatach, ale ja już nie bardzo mam gdzie upychać... :)
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-04-13, 22:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Protoavis 
Ojciec Wspomagający
Archeolog książkowy



Pomógł: 33 razy
Wiek: 43
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 6314
Skąd: PRL
Wysłany: 2016-04-13, 22:21:59   

Z24 napisał/a:
Np. przypomniał mi się taki kryminał dla dzieciaków: Przygody detektywa Tutama, autora nie pamiętam. Właściwie to pamiętam z tego tylko jedną scenę. Później zdarzyło mi się tę pozycję chyba widzieć raz czy dwa w antykwariatach, ale ja już nie bardzo mam gdzie upychać... :)


O widzisz, pierwsze słyszę o tym Tutamie. To chyba coś dla mnie, do kolekcji kryminałów z PRL-u. Jeszcze kilka książek mam gdzie upchnąć :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum

 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 9 razy
Wiek: 53
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 3408
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-04-14, 09:12:58   

A kojarzycie taką serię dla dzieci o sztokholmskim detektywie, który seplenił? W polskim tłumaczeniu np. zamiast "ptyś" mówił "psyś" (do tej pory u mnie w rodzinie mawia się "psysie"). Zdaje się też że te ptysie były jego ulubionymi ciastkami. Niestety niewiele więcej pamiętam ale w dziecięctwie się tym zaczytywałem. Coś mi się też kojarzy, że miał zabytkowy pistolet, ale nie pamiętam czy zawsze, czy tylko w jednej książce.
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

"Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę: nadużywanie."
Karol Bunsch
 
 
MrCzui 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 1 raz
Wiek: 37
Dołączył: 31 Sie 2015
Posty: 1513
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-04-14, 09:36:37   

Nazywał się Ture Sventon czyli "Latający Detektyw" książka Åke Holmberg. :D

Pozostałe dwie które kojarzę to "Detektyw na pustyni" i "Ture Sventon w Sztokholmie".

Znalazłem dzięki 'Pucharowi Jubelowenu z pierwszej książki.
Złoczyńca nazywał się łasica i rzeczywiście był tam pistolet skałkowy :) .
_________________
Ostatnio zmieniony przez MrCzui 2016-04-14, 09:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 9 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 7119
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-04-14, 09:39:34   

Moją ulubioną książka detektywistyczną z dzieciństwa jest bezapelacyjnie "Pięć przygód detektywa Konopki" Janusza Domagalika. Czytałam ją mnóstwo razy :)

Znacie?
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2016-04-14, 09:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
She 
Moderator



Pomogła: 34 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 12192
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2016-04-14, 10:18:29   

Yvonne napisał/a:
Moją ulubioną książka detektywistyczną z dzieciństwa jest bezapelacyjnie "Pięć przygód detektywa Konopki" Janusza Domagalika. Czytałam ją mnóstwo razy :)

Znacie?


Oczywiście, że tak. Też przeczytałam ją dziesiątki razy.
_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
 
 
The Saint 
Fanatyk Samochodzika



Wiek: 37
Dołączył: 31 Sty 2013
Posty: 3662
Skąd: Katowice
Wysłany: 2016-04-14, 20:27:16   

Yvonne napisał/a:
Moją ulubioną książka detektywistyczną z dzieciństwa jest bezapelacyjnie "Pięć przygód detektywa Konopki" Janusza Domagalika. Czytałam ją mnóstwo razy :)

Znacie?


Również ją uwielbiałem.
_________________


"Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją – są niebezpieczni"
Świat samochodów!
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 100 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23618
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-04-14, 20:48:04   

Detektywa Konopki nie kojarzę, ale czytałam Detektywa Tutama. :)
_________________
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 9 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 7119
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-04-14, 21:09:51   

Berta von S. napisał/a:
Detektywa Konopki nie kojarzę


Mogę Ci pożyczyć :)
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-04-14, 23:05:30   

O, przypomniała mi sie jeszcze jedna rzecz: Pamela Brown "Zaułek Arlekina". Wydana w końcu lat 60-tych w ramach K7P. Troje rodzeństwa: Nikola, Kryspin, Kandyda zestaje wysłana na wakacje do do Londynu, do ciotki, która prowadzi pracownię kostiumów teatralnych. W pracowni zaczynają się dziać dziwne rzeczy...

Książkę tę przeczytałem przed laty pożyczywszy ją u mojej wspaniałej koleżanki sąsiadki. Pod koniec 90-tych albo na początku zerowych zobaczyłem ją u bukinisty-menela... :)
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 100 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23618
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-04-14, 23:50:16   

Yvonne napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Detektywa Konopki nie kojarzę

Mogę Ci pożyczyć :)

Dzięki. :)

Z24 napisał/a:
O, przypomniała mi sie jeszcze jedna rzecz: Pamela Brown "Zaułek Arlekina"...

To jest super! Jedna z moich ulubionych książek dzieciństwa. Mogę Ci pożyczyć. :)
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-04-15, 13:39:17   

Berta von S. napisał/a:
24 napisał/a:
O, przypomniała mi sie jeszcze jedna rzecz: Pamela Brown "Zaułek Arlekina"...

To jest super! Jedna z moich ulubionych książek dzieciństwa. Mogę Ci pożyczyć. :)


Przecież mam :D .
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 100 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23618
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-04-15, 17:16:00   

Z24 napisał/a:

Przecież mam :D .

Nie wiedziałam, że "zobaczyć" = "mieć". ;-)
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-04-16, 00:35:37   

Berta von S. napisał/a:
24 napisał/a:

Przecież mam :D .

Nie wiedziałam, że "zobaczyć" = "mieć". ;-)


Wstydziłem się powiedzieć wprost. Wtedy akurat musiałem pożyczać nawet na bilety, a zaszalałem sobie.... :/
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 100 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 23618
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-04-16, 10:59:28   

Z24 napisał/a:
Wstydziłem się powiedzieć wprost. Wtedy akurat musiałem pożyczać nawet na bilety, a zaszalałem sobie.... :/

Akurat na tym forum taka postawa może się spotkać wyłącznie z aprobatą. :)
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-04-16, 13:29:19   

W ten sam sposób co "Zaułek Arlekina" przecytałem przed laty Richarda Churcha ""Klub Tomahawka na tropie"". Ze trzy lata temu przyuważyłem to w w jednej budzie z tanimi książkami i nabyłem. Wczoraj bardzo późnym wieczorem szukałem jakiejś pozycji i natknąłem się akurat na tę, o której posiadaniu zdążyłem już zapomnieć :D . Czeka na swoją kolej do czytania.
Z pierwszej lektury pamiętam tylko że grupa dzieciaków wzięła się do penetracji potężnego systemu jaskiniowego (w Walii?) i w pewnym momencie zauważają, że nie są tam sami i dzieje się tam coś wielce podejrzanego (pamiętam bardzo ogólnie co, ale przecież tu nie napiszę ;-) ). Pamiętam jeszcze ze dwie-trzy oderwane sceny.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2018-11-06, 20:00, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 82 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10237
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-07-09, 11:12:23   

Nie znalazłem nigdzie recenzji “Wyspy skarbów” (tylko kilka o jakiejś tam “Wyspie złoczyńców" ;-) ), więc sam napiszę.



Robert Louis Stevenson: Wyspa skarbów



Recenzję wstawiam tutaj, choć muszę wyznać, że nigdy nie przeczytałem słynnego dzieła Stevensona do końca, książką mojego dzieciństwa właściwie więc nie jest. Raz jeden jednak, pamiętam, poważnie próbowałem się z nią zapoznać, wydała mi się wtedy ale nudna, więc jej nie dokończyłem. Audiobook odkryty niedawno na YouTube ( https://www.youtube.com/watch?v=_y4FuHiZTSY ), którego lektorem jest niejaki Stephen Stanton, tak mnie jednak zachwycił, że tym razem przesłuchałem i zarazem przeczytałem całą książkę, i to jednym tchem. Możliwe, że za pierwszym razem trafiłem na kiepski przekład. “Wyspa skarbów” słynie przecież ze swojej gwary piracko-marynarskiej, kopiowanej później przez całe rzesze autorów, choćby Arthura Ransome’a (“Jaskółki i Amazonki”), autor przekładu powinien się więc dobrze zastanowić, jakimi odpowiednikami zastąpi angielskie przekleństwa i określenia jak Spanish Main, Davy Jones, shiver my timbers!, pieces of eight!. Każde dziecko w anglosaskim obszarze językowym znało je, jak i pieśń piracką “Fifteen men on the dead man's chest“ (“15 chłopa na umrzyka skrzyni”). Stevenson naprawdę dał tu początek poważnemu trendowi literackiemu.

Pomijając gwarę ludzi morza, język autora jest wyśmienity, precyzyjny, elegancki i wystarczająco bogaty, by zadowolić dorosłego krytyka, jednocześnie nie przeciążając możliwości młodego czytelnika. Stevenson opisuje losy Jima Hawkinsa nie tylko ciekawie, lecz również bardzo wiarygodnie. Zaskoczyło mnie to, bo oczekiwałem, że piraci nakreśleni będą przesadnie egzotycznie, a tymczasem są to prawdziwi ludzie mający swoją osobowość, swoją indywidualną historię, po prostu ciekawe charaktery.

Najciekawszym i zarazem najbardziej skomplikowanym charakterem zaś jest Długi John Silver, i ludzi jak jego Goethe musiał mieć na myśli pisząc “We mnie dwie dusze mają mieszkanie, a jedna z drugą chciałyby się rozstać…” Dyplomatyczny, sympatyczny, mądry, miły w jednej minucie, w drugiej z dziką przyjemnością wbijający ostrze swojego noża w ciało nieszczęsnego i bezbronnego marynarza Toma. Drapieżne zwierzę drzemiące pod powłoką cywilizowanego dżentelmena ujawnia się również w scenie, gdy ciągnąc Jima na postronku jak kozę opanowuje go gorączka złota.



Tak precyzyjnie te przemiany są opisane, że mogłyby zainteresować niejednego psychologa. Nie oczekiwałem, że napotkam się w książce dla dzieci o piratach z tak skomplikowanymi procesami psychologicznymi. Z drugiej strony, Stevenson krótko potem napisał przecież “Doktor Jekyll i pan Hyde”, więc właściwie nie powinienem być aż tak bardzo zaskoczony…

Narracja także załguje na uwagę. O wydarzeniach dowiadujemy się głównie od Jima Hawkinsa, najmłodszego uczestnika niefortunnej ekspedycji po skarb kapitana Flinta, jednak kilka rozdziałów napisanych jest również z perspektywy doktora Livesey´a, co odebrałem jako ciekawe urozmaicenie dramaturgii.

Jim jest antybohaterem trochę jak Pan Samochodzik, lubiany, choć nie przesadnie, niepozorny, ale gdy trzeba przerastający samego siebie i potrafiący uporać się z każdą sytuacją.



Jednocześnie nie jest jednak jakimś nieznośnym moralistą, ma swoje słabości i kaprysy, potrafi również być sarkastyczny, jak dowodzi, siedzą w bezpiecznej odległości od rannego pirata na pokładzie Hispanioli, spożywając swój posiłek i szydząc z niego bez widocznej potrzeby. Moja ulubiona scena. :)

Podsumowując rzekłbym, że Robert Louis Stevenson stworzył powieść niemal doskonałą, w której każdy może coś dla siebie znaleźć: młodzież fascynującą przygodę w egzotycznej kulisie, przebogatą w wydarzenia i o szaleńczym tempie, dorośli szczegółowo zarysowane, zaskakująco skomplikowane postacie, wszyscy zaś język bogaty i plastyczny, który powinien zadowolić nawet najwybredniejszego czytelnika. Wszystko to czyni “Wyspę skarbów” dziełem ponadczasowym i klasykiem literatury przygodowej o zasłużonej reputacji.
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2019-06-04, 16:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 40 razy
Wiek: 56
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 8169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-11, 00:45:52   

Niektórzy twierdzą, że stevensonowską Wsypą Skarbów jest wyspa Norman (nazwana tak ponoć od pewnego porucznika Royal Navy, który znudziwszy sobie ciężką służbę, swe zainteresowania skierował ku piractwu). Wyspa Norman znajduje się w archipelagu Wysp Dziewiczych, konkretnie Brytyjskich Wysp Dziewiczych, czyli dokładnie tam, gdzie La Jauja w PSiCzU. Ciekawe, czy klasyk powieści przygodowej miał jakiś wpływ na umiejscowienie Wyspy Skarbów Zbigniewa Nienackiego w tym samym z grubsza miejscu. Niedaleko wyspy Norman jest wyspa Deadman's Chest czyli Umrzyka Skrzynia (żadnego tam Umarlaka; z tego co to wymyślił pasy drzeć :027: )
_________________
Z 24
 
 
bans 
Stały bywalec forum


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 488
Wysłany: 2017-07-11, 08:36:40   

Z24 napisał/a:
Umrzyka Skrzynia (żadnego tam Umarlaka; z tego co to wymyślił pasy drzeć :027: )


Jak również z tych, którzy w popularniej szancie śpiewają "resztę czas uczyni" ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,4 sekundy. Zapytań do SQL: 15