PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: Protoavis
2019-04-03, 19:19
Pierwowzorem Wielkiego Bobra był Czesław Białas spod Piły!
Autor Wiadomość
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 105 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 24335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-09-04, 11:58:09   

Szara Sowa napisał/a:
Jasne że to musi być generalizacja! W każdym razie w najbliższej okolicy Jerzwałdu kręcił się intensywnie, bo przecież nie poruszał się po liniach prostych! :)
A czy ktoś namierzył gdzie dokładnie znajdują się owe tablice? Mam niedaleko...

Sądząc z widocznej części mapki najbardziej chyba lubił tereny nadbużańskie. Kręcił się też intensywnie po Żuławach i w rejonie Nidzica-Ostróda. Nie powiedziałabym, że koncentracja jest w okolicach Jerzwałdu.

Byłoby super, gdybyś tam podjechał i wrzucił relację! :)

A swoją drogą można spróbować się skontaktować z autorem tego wpisu o Czesławie Białasie i go podpytać, bo może wie coś więcej (albo zna kogoś, kto dobrze znał CzB). To chyba ta sama osoba: ./redir/www.dwakolka.pl/user/4

Kynokephalos napisał/a:

No, i gdzie o tym wszystkim można przeczytać? Powiedz nam, abyśmy i my wiedzieli.

Przepraszam, już wrzucam link do jego listu zamieszczonego w turyście. W PDFie mi się niestety nie chciał otworzyć, tylko jako kopia:
Tatarzy Polscy w Lubelskiem”, ECHO STUDZIANKI, KWARTALNIK STOWARZYSZENIA ROZWOJU MIEJSCOWOŚCI STUDZIANKA, Nr 1 (15) Rok 5 Studzianka, 29 marca 2013 r.
./redir/webcache.googleus...l&ct=clnk&gl=pl

A załączniku lista osób nominowanych od odznaczenia przez ministerstwo
+ dodatkowo informacja z posiedzenia zarządu PTTK, na którym rozstrzygano wniosek o stworzenie zagrody krajoznawczej.

bbiuletyny.pttk.plBiuletyn_informacyjny_1965_79.pdf.jpg
Plik ściągnięto 106 raz(y) 540,79 KB

bbiuletyny.pttk.plBiuletyn_informacyjny_1969_121.pdf.jpg
Plik ściągnięto 110 raz(y) 862,12 KB

_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10514
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-09-04, 14:24:49   

Szara Sowa napisał/a:
Jasne że to musi być generalizacja! W każdym razie w najbliższej okolicy Jerzwałdu kręcił się intensywnie, bo przecież nie poruszał się po liniach prostych!


Otóż to. Wygląda, jakby latał samolotem. Myślę, że ta mapa pokazuje przebieg podróży pana Białasa w sposób bardzo, bardzo uproszczony. Gwoździki nie wydają mi się reprezentować niczego, trzymają chyba tylko ten sznurek w miejscu. Poza tym sądzę, że pan Białas niejednokrotnie zbaczał z drogi, by wygłaszać swoje wykłady lub po prostu odwiedzić przyjaciół i znajomych - takich wypadów nie da się na tego rodzaju mapę nanieść. Nienacki mógł być jednym z tych znajomych - co najmniej trzy razy był w bezpośrednim sąsiedztwie jego domu.

Tak, skłaniam się do poglądu, że obaj panowie znali się osobiście, bo w oparciu tylko o artykuły prasowe Nienacki nie głosiłby chyba jego chwały z takim przekonaniem. Dlaczego jednak zastąpił dwukołówkę wózkiem elektrycznym? Moim zdaniem zmiany tej dokonał w trakcie pracy nad książką, może z obawy, że pan Białas, którego w chwili natchnienia nie miał już okazji zapytać o zgodę, mógłby mieć jakieś zastrzeżenia, że się w niej pojawi?

Jedno jest pewne, to nie z litości ludzie wysłuchiwali prelekcji tego niekonwencjonalnego człowieka. Wygląda na to, że Czesław Białas wzbudzał szczery szacunek i podziw wszystkich tych, z którymi obcował, zarażał ich swoją pasją, zaszczepiał w nich swoje przekonania o ochronie zabytków i przyrody. Jego argumenty, zaprezentowane Nienackiemu w pigułce, mogły być nawet zalążkiem pomysłu do PSiW.

Tu znalazłem świadectwo kogoś, kto “Wielkiego Bobra” kilkakrotnie spotkał.

Miałem kiedyś takie zdarzenie że spotkałem zupełnie przypadkowo obcą w końcu osobę kilka razy,w miejscach od siebie odległych o setki kilometrów.Pierwszy raz,kiedy byłem na wczasach w Dusznikach Zdroju. Był na moim turnusie i w mojej grupie wycieczkowej. Pewnie bym go wcale nie zapamiętał,bo byli tam różni ludzie,ale z wczasów przywiozłem wiele zdjęć,zwłaszcza grupowych,które póżniej pomogły mi rozpoznać tego pana.Starał się być zawsze blisko przewodnika,czasem zadawał jakieś pytania.Dwa może trzy lata póżniej w Głosie Koszalińskim znalazłem ciekawy artykuł ze zdjęciem tego pana i ciekawą informacją: Zapalony podróżnik,ciekawy człowiek itp.I tu przydały się zdjęcia ,przecież był ze mną na wczasach,i z prasy dowiedziałem się jego nazwisko. Następne moje przypadkowe spotkanie z nim było w okolicach Świdnicy Nie wielka miejscowość Marcinowice,gdzie na krótko się zatrzymałem. Na ścianie sklepu dostrzegłem informację że wieczorem w miejscowej klubo-kawiarni pan Czesław Białas będzie miał odczyt na który zaprasza. Oczywiście poszedłem,było ciekawie .Miał z sobą kilkanaście grubych zeszytów gdzie były wpisane wszystkie miejscowości które odwiedził, wraz z potwierdzeniem pobytu. Z kolei trzecie spotkanie było w Koszalinie. Jest tu w pobliżu Góra Chełmska, kiedyś święte miejsce Słowian. Dziś wielu tutystów odwiedza to miejsce. I tu po raz trzeci spotkałem pana Czesława maszerującego stromą ścieżką z wnuczkiem, [jak sądzę] plecakiem i kijem. Do dzisiaj nie wiem jakie moce prowadziły nas w te same miejsca
i kto za kim podążał. Pozdrawiam i zachęcam do zwierzeń. Jeżyk

Ps. Dodam tu jeszcze że p. Czesław podróżował po Polsce małym konikiem z przyczepką w której woził swój bagaż, sianko dla konika, i w której wypoczywał.

./redir/forum.lancut.org/topic/10005-ciekawe-zdarzenia/


Kynokephalos napisał/a:
Teraz czytam, że prowadził księgi szlaków i kroniki. Ciekawe, czy ktoś po jego odejściu zatroszczył się o nie?

Niezależnie od tego, że można by za ich pomocą ustalić, czy gościł również w Jerzwałdzie i spotkał Nienackiego, warto by zbadać, czy/co się zachowały(o). Ale może są już od dawna pod opieką PTTK?
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 47 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5324
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2016-09-04, 16:07:28   

John Dee napisał/a:
Gwoździki nie wydają mi się reprezentować niczego, trzymają chyba tylko ten sznurek w miejscu.

Skoro większość gwoździków jest w pobliżu miast i miejscowości; skoro po dojściu do miejscowości sznurek zmienia swój kierunek, czasem nieznacznie a czasem ostro - to moim zdaniem znaczy że pan Białas do tej miejscowości celowo zdążał i miał tam coś do zrobienia. Jak pisałem nie wiemy dokładnie co znaczą gwoździki (dłuższe? ważniejsze postoje?), ale coś znaczą. Jeśli już w ten sposób rozgraniczać to prędzej można powiedzieć, że sznurek nic nie znaczy, łączy tylko gwoździki w odpowiednim porządku. Bo do zaznaczonych miejscowości pan Białas na pewno zawitał, ale trasa między nimi niekoniecznie musiała biec tak jak sznurek.

John Dee napisał/a:
skłaniam się do poglądu, że obaj panowie znali się osobiście, bo w oparciu tylko o artykuły prasowe Nienacki nie głosiłby chyba jego chwały z takim przekonaniem.

Na razie nie mamy nic na poparcie tej (sympatycznej, zgadzam się) tezy.

My tutaj na forum, nie znając go osobiście, zaczęliśmy głosić chwałę pana Białasa już po pierwszym artykule jaki o nim znaleźliśmy. A przynajmniej zdecydowana większość z tych, którzy wypowiedzieli się w tym wątku. Po prostu sposób w jaki jest opisany w każdej z tych relacji budzi natychmiastową sympatię. Składają się na to zarówno cel wędrówek, osiągnięcia wyrażone liczbami, jak i z pewnością osobisty urok, którym zjednywał sobie słuchaczy a pośrednio czytelników czasopism.

Zresztą Nienacki nie głosił chwały Czesława Białasa lecz wymyślonego przez siebie bohatera, emerytowanego pocztowca Wiesława Kamasa. Taką postać mógł stworzyć i wyidealizować na podstawie prasowej notatki, a potem przykroić na potrzeby powieści, nie troszcząc się o to czy przy bliższym poznaniu jej pierwowzór traci czy zyskuje.

John Dee napisał/a:
Dlaczego jednak zastąpił dwukołówkę wózkiem elektrycznym? Moim zdaniem zmiany tej dokonał w trakcie pracy nad książką, może z obawy, że pan Białas, którego w chwili natchnienia nie miał już okazji zapytać o zgodę, mógłby mieć jakieś zastrzeżenia, że się w niej pojawi?

Może, może... Ciekawe, czy wszystkie osoby, które Nienacki portretował w swoich powieściach, a które staramy się zidentyfikować, dały mu na to swoje zezwolenie.
Dla mnie bardziej przekonujący jest pomysł Szarej Sowy: Elektryczny wózek chyba jednak bardziej wpływał na wyobraźnię młodych czytelników niż zaprzęg konny. Dyskusja znawców wózków elektrycznych podsunęła mi myśl, że elektryczny wózek ma w sobie nieco cech wehikułu Tomasza. W tym sensie, że nie troszcząc się o techniczne realia (w tym przypadku: zasięg, czas ładowania, ciężar i obsługa akumulatorów) Nienacki stworzył coś w rodzaju "pojazdu idealnego". Cichy, ekonomiczny, przyjazny przyrodzie, pakowny, nadający się nawet do nocowania. Tak go przedstawia w książce i to może przemawiać do młodzieży, choć na pewno mało który młody czytelnik przełożyłby wózek nad pływający superszybki wehikuł. Ale wózek ma w porównaniu z wehikułem tę zaletę, że wydaje się czytelnikom dostępny. Tylko fantaści mogli marzyć, że zdobędą silnik ferrari i pójdą w ślady wuja Gromiłły. A dostosować wózek pocztowy - to przecież zdawało się realne. Dlatego sądzę, że elektryczny pojazd Wielkiego Bobra mógł przemawiać do czytelników. A bryczka - dziś to może już fantazja i romantyzm, wtedy jeszcze nie.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

Ostatnio zmieniony przez Kynokephalos 2016-09-26, 08:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 74 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37226
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-09-04, 17:57:20   

Berta von S. napisał/a:
Byłoby super, gdybyś tam podjechał i wrzucił relację! :)

A swoją drogą można spróbować się skontaktować z autorem tego wpisu o Czesławie Białasie i go podpytać, bo może wie coś więcej (albo zna kogoś, kto dobrze znał CzB). To chyba ta sama osoba: ./redir/www.dwakolka.pl/user/4


Zobaczymy co da się zrobić.
Ewentualne prawdopodobieństwo spotkania p. Czesława i Nienackiego zwiększa to, że ten ostatni mieszkał na skraju wsi i posiadał sporą niezagospodarowaną łąkę (pasza dla konika). Poza tym na pewno fama o zamieszkaniu Nienackiego w Jerzwałdzie krążyła po co najmniej całym powiecie.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10514
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-09-04, 19:10:20   

Kynokephalos napisał/a:
Skoro większość gwoździków jest w pobliżu miast i miejscowości; skoro po dojściu do miejscowości sznurek zmienia swój kierunek, czasem nieznacznie a czasem ostro - to moim zdaniem znaczy że pan Białas do tej miejscowości celowo zdążał i miał tam coś do zrobienia.

Oczywiście. Nie zgadzam się jedynie ze sformułowaniem, że “gwoździki oznaczają dłuższe lub ważniejsze przystanki”. Przystanki leżące na linii prostej między gwoździami A i B mogły być znacznie dłuższe i ważniejsze, skoro jednak nie doszło w nich do zmiany kursu, nie otrzymały gwoździa. Z tej samej przyczyny (czytelność mapy) zboczenia z kursu, które z całą pewnością miały miejsce, nie zostały uwzględnione. Co oznacza, że pan Białas mógł bywać w Jerzwałdzie, choć na razie to kwestia wiary i przekonania. Pragnąłbym wierzyć że był, ale na podstawie tejże mapy nie da się tego ustalić. Może będzie okazja zajrzeć do tych zeszytów, do których wpisywał - nawet z potwierdzeniem pobytu - miejscowości, które odwiedził.
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 47 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5324
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2016-09-05, 07:35:56   

Jeśli powiemy, że gwoździki niczego nie oznaczają, ani sznurki niczego nie oznaczają (bo trasy na pewno nie były prostoliniowe) to dojdziemy do wniosku, że cała mapa nic nie znaczy. Możliwe że tak jest, jednak na razie, dopóki nie przekonam się inaczej, będę zakładał że stworzono ją z jakimś racjonalnym planem.

Zapewne spora część gwoździków ma na celu uformowanie sznurka w zgrubny kształt trasy wędrówki. Ale to nie wyjaśnia całości.

1. Większość gwoździ pokrywa się z miastami regionu. Wygląda na to, że w kluczu istotną rolę odgrywała jednak siatka odwiedzanych większych lub ważniejszych miejscowości, bo przecież nie zawsze miasto jest tym punktem, w którym szlak zmienia swój kierunek.

W dodatku są na mapie gwoździki, które umieszczono tam pomimo że nie zmieniają w istotny sposób kąta przebiegu sznurka (te, którym przypisałem nazwy Grunwald, Święta Lipka, Biskupiec, także Nidzica).

2. Są gwoździki wbite w miejscach, dla których nie umiem znaleźć wyjaśnienia oprócz tego, że autor chciał je wyróżnić z nieznanego mi powodu. O szczegółach możemy dyskutować, ale wydaje mi się że ten, który oznaczyłem jako "okolica Lidzbarka Warmińskiego" (nie Lidzbark, nie Dobre Miasto, droga z Reszla do tego punktu chyba prowadziła przez Lidzbark, a jednak sznurek omija Lidzbark bokiem), dalej ten roboczo zaznaczony jako Ryki-Borkowo. Być może również Szramowo, choć tu mam mniejszą pewność - trasa mogła prowadzić jakimiś bocznymi drogami. Zawsze możliwe było obsunięcie się ręki przy wbijaniu gwoździka, ale jeśli nie - to tym punktom nie odpowiadają ani większe miejscowości, ani zabytkowe czy wyróżniające się czymś innym. Czy niektóre z nich mogą być miejscami, gdzie mieszkali zachowani w miłej pamięci "dobrzy ludzie"? Nie wiem i dlatego w tym co pisałem "dłuższe albo ważniejsze" to fraza warunkowa.

John Dee napisał/a:
pan Białas mógł bywać w Jerzwałdzie, choć na razie to kwestia wiary i przekonania. Pragnąłbym wierzyć że był, ale na podstawie tejże mapy nie da się tego ustalić. Może będzie okazja zajrzeć do tych zeszytów, do których wpisywał - nawet z potwierdzeniem pobytu - miejscowości, które odwiedził.

Tak jest.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 74 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37226
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-09-05, 10:48:22   

Nawiązałem kontakt z p. Marcinem Boguckim, autorem wpisu na stronach Trzcianki!
Niestety wie on tylko tyle, że ów ogród znajduje się w miejscowości Byszewice między Piłą a Chodzieżą.
Zresztą sami zobaczcie:
./redir/www.google.dk/map...6!6m1!1e1?hl=pl

Kto ma zeszyty, tego niestety nie wie. :(
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2016-09-23, 10:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 105 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 24335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-09-05, 13:59:22   

Szara Sowa napisał/a:
Naiązałem kontakt z p. Marcinem Boguckim, autorem wpisu na stronach Trzcianki!
Niestety wie on tylko tyle, że ów ogród znajduje się w miejscowości Byszewice między Piłą a Chodzieżą.
Zresztą sami zobaczcie:
./redir/www.google.dk/map...6!6m1!1e1?hl=pl


Świetnie! :564:

Fajnie, że Ci odpowiedział. A pytałeś, o coś więcej? Przychodzi mi do głowy jeszcze kilka kwestii, które warto by wyjaśnić.
1. Czy Czesław Białas miał rodzinę? Czy żyją w okolicy jakieś osoby z jego rodziny?
2. Czy p.Boguckiemu przychodzą do głowy jakieś osoby, które mogły znać Czesława Białasa?
3. Czy ta zagroda krajoznawcza była koło jego domu?
4. Co tam właściwie było?
5. Co się stało z tą zagrodą?
6. Czy Czesława Białasa nazywano go w okolicy „Wielki Bóbr” ? Jeśli tak to, czy wiadomo było, skąd ten przydomek?
7. Dlaczego te pamiątki są w Byszewie, skoro zagroda krajoznawcza była w Radolinku?

Pewnie inni też mają jakieś nurtujące ich pytania, można by wszystko razem zebrać i przesłać. :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2016-09-05, 14:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 74 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37226
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-09-05, 14:15:01   

Pan Marcin wskazał mi osobę, która prawdopodobnie może wiedzieć więcej. Poczekamy, zobaczymy. :)
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 105 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 24335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-09-05, 14:53:41   

Szara Sowa napisał/a:
Pan Marcin wskazał mi osobę, ktora prawdopodobnie może wiedzieć więcej. Poczekamy, zobaczymy. :)

Super by było. :)
_________________
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 105 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 24335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-09-05, 18:34:52   

Sprawdziłam te Byszewice. Rzeźba przedstawiająca Czesława Białasa znajduje się w galerii ogrodowej rzeźbiarza, poety i filozofa Pawła Wojciechowskiego (jest nawet jego numer) zwanego "Ikarem z Byszewic".

Tu dwa filmiki. Ciekawe, czy fascynacją dziwnymi pojazdami zaraził go "Wielki Bóbr"? ;-)

https://www.youtube.com/watch?v=m51yGl-N3Fo

https://www.youtube.com/watch?v=6hlioxy905M
_________________
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 47 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5324
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2016-09-05, 19:47:49   

Berta von S. napisał/a:
Ciekawe, czy fascynacją dziwnymi pojazdami zaraził go "Wielki Bóbr"? ;-)

Myślę, że fascynacją nie trzeba pana Wojciechowskiego zarażać.
Jestem przekonany, że jeśli tylko będzie miał czas, z ochotą opowie on o wszystkim, co w jego pamięci wiąże się z Czesławem Białasem.

Dały mi nową perspektywę te reportaże. Sztuka ludowa 100%.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10514
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-09-06, 07:28:28   

Dodatkowo do tych zeszytów miałbym np. takie pytania:

Czy pan Białas obok projektu “Zagroda” nadal oferował swoje prelekcje np. w pobliskich szkołach?

Czy jest coś wiadomo o tym że wydawał przewodniki turystyczne?
./redir/www.sprobun.szkolnastrona.pl/index.php?p=m&idg=mg,41,53

Jak się nazywał jego konik?

No i przede wszystkim: czy ktoś ma jakieś jego zdjęcia?
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 74 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37226
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-09-08, 14:43:56   

Berta von S. napisał/a:
Pozwoliłam sobie też trochę pogrzebać w internecie w poszukiwaniu śladów Kamasa-Białasa. :)

John Dee napisał/a:

Być może pochodził z Poznania:
“[color=brown]W grudniu 1964 roku odnotowana została w kronice wizyta niezwykłego wędrowca. Złożył ją w Piaskach Czesław Białas z Poznania..."
W 1957 r. w czasopiśmie “Ziemia” (...) również znajdujemy powiązania z Poznaniem:

Listek na kynowym zdjęciu niestety zasłania miejsce urodzenia... :diabelek: Ale wygląda na to, że Czesław Białas przynajmniej już w wieku 19 lat mieszkał w Poznaniu, bo w latach 1938/39 publikował artykuły w lokalnych czasopismach młodzieżowych „Nasza gazetka: pisemko dzieci szkół powszechnych w Poznaniu” oraz „Gazetka starszej młodzieży”.
np.Nasza Gazetka: pisemko dzieci szkół powszechnych w Poznaniu 1938.10 R.5 oraz Nr2Gazetka Starszej Młodzieży 1939.06 R.1 Nr10
www.wbc.poznan.pl/dlibra/plain-content?id=124170

I wszystkie późniejsze wzmianki o nim dotyczą Poznania. Kiedy w 1957 pisze list do czasopisma „Turysta” podaje przy liście jako miejsce zamieszkania „Poznań”. W 1965 zostaje odznaczony przez Ministerstwo Kultury Sztuki i też podano przy nim "Poznań". O Poznaniu jest też mowa w artykule, który się ukazał w Dzienniku Łódzkim w 1966 roku.

Dziennik Łódzki nr 9/1966 napisał/a:
„Tour de Pologne" na dwukołowym wózku
Nie lada „przejażdżkę" – 35 tys. km po całej Polsce i to na dwukołowym wózku zaprzężonym w sędziwego kucyka zaplanował dla uczczenia 1000-lecia Państwa Poiskiego Czesław Białas – rencista z Poznania. Wędrując tak, bez względu na pory roku i pogodę, już od ośmiu lat - ma on za sobą 30 tys. km. Na wszystkich trasach swych wędrówek – zapalony krajoznawca stara się zaszczepić swą pasję również innym - wygłaszając bezinteresownie w klubach i świetlicach ilustrowane przezroczami prelekcje krajoznawcze.

Zauważcie, że w lutym 1966 piszą o nim „rencista z Poznania", a skończył wtedy dopiero 56 lat, więc prawdopodobnie nie przeszedł na emeryturę, tylko miał rentę zdrowotną.


Rozwijając temat życiorysu Czeława Białasa: znalazłem potwierdzenie, że Czesław Białas zamieszkał w Radolinku w 1968 r. i zorganizował Młodzieżową Zagrodę Krajoznawczą.
./redir/docplayer.pl/6972752-Strategia-rozwiazywania-problemow-spolecznych-w-gminie-czarnkow-na-lata-2014-2020.html

A więc przed 1968 był prawdopodobnie Poznań, potem Radolinek.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 74 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37226
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-09-23, 10:43:14   

No więc tak, czas sobie mijał, ale sprawa Czesława Białasa - Wielkiego Bobra nie została porzucona!
Jak już wspomniałem nawiązałem kontakt z p. Marcinem Boguckim, autorem wpisu na stronach Trzcianki. P. Marcin obiecał wrzucić niebawem na forum nowe zdjęcia z zagrody w Radolinku (jest już zarejestrowany na naszym forum!).
Poza tym skontaktował mnie z p. Janem Balcerzakiem, wybitnym regionalistą z Ziemi Pilskiej, prawdziwą kopalnią wiedzy.
Otrzymałem pozwolenie na opublikowanie na forum informacji, które już od niego otrzymałem , więc wrzucam!

Jan Balcerzak pisze:

"Przepraszam za opóźnienie - miałem sporo zajęć (choć jestem na emeryturze ale działam w PTTK i w miniony weekend miałem rajd w okolicach Wapna, w tym tygodniu jadę do Warszawy na spotkanie po latach z kolegami z GK ZHP a za tydzień lecę do Portugalii na zwiedzania).
Do rzeczy - materiały po p. Czesławie Białasie są w posiadaniu Pawła Wojciechowskiego we wsi Byszewice, gmina Kaczory, powiat pilski. Byszewice to wieś po drodze z Kaczor do Miasteczka Krajeńskiego. Są tam albumy Białasa, jest jego słynna bryczka, są gabloty, które wisiały niegdyś w Młodzieżowej Zagrodzie Krajoznawczej w Radolinku, gmina Czarnków, powiat czarnkowsko-trzcianecki.
Odwiedziłem p. Czesława w jego zagrodzie kilkakrotnie - pierwszy raz chyba w 1973 roku razem z moimi harcerzami z drużyny z Wielenia. Potem widywałem go wielokrotnie na rajdach po Wale Pomorskim, w ZW ZSMP w Pile. Odwiedzam go nadal - na cmentarzu w Kuźnicy Czarnkowskiej. Kilka lat temu "popełniłem" o nim wspomnieniowy artykuł chyba w Tygodniku Nowym ale nie mogę znaleźć wycinka a w ówczesnym komputerze padł twardy dysk i nie odzyskałem materiałów - poszukam jeszcze. To bardzo ciekawa postać - pisała o nim również przed laty p. Kira Gałczyńska (nie pamiętam gdzie, chyba w "Trybunie Ludu"), bo Białas znał się z jej ojcem i ze względu na uwielbienie do poezji "Gałcza" pisał zawsze zielonym atramentem.
O tym, że Białas to pierwowzór Wielkiego Bobra wiedziałem od lat - mam też gdzieś zdjęcie Białasa, z którego wyraźnie widać dlaczego "dał twarz" powieściowemu bohaterowi. Zdjęcia też poszukam, obiecuję.
O ile pamiętam pierwszy koń p. Białasa nazywał się Warta i dokonał żywota w poznańskim ZOO. Koni było chyba jeszcze 2. Przy swoim gospodarstwie w Radolinku p. Białas posadził krąg z lip by w takiej naturalnej altanie spotykać się na "posiadach" z młodymi turystami, posadził również kilka drzew w linii strzały - by upamiętnić bodaj lądowanie człowieka na Księżycu. W Radolinku organizował rajdy, organizował dla mieszkańców wsi wycieczki po Polsce.
Czy spotkał Nienackiego nie wiem - ale skoro bywał w leśniczówce Pranie to może... tak jakoś po drodze...
Jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę."


"Jak się ogarnę, po połowie października, to może wstąpię na Wasze forum i napiszę co wiem i pamiętam. Na pytania wtedy odpowiem.
Dla czystego sumienia dodam, że przed laty miałem własne biuro podróży (krajowe wycieczki szkolne) i specjalnie przeczytałem ponownie "Samochodziki" by wymyśleć propozycje wycieczek szkolnych. Skończyło się na tym, że 2 lata temu z kolegami wyjechaliśmy na 4 dni w okolice Witnicy (to za Gorzowem Wlkp.) na wycieczkę rowerową "szlakiem Templariuszy, Joannitów i Cystersów"."

"Jeśli mogę prosić - gdy po zamieszczeniu przez Pana mojego pisania na forum pojawią się jakieś głosy - proszę mnie o tym zawiadomić - link itp."

Tak więc droga do zadawania pytań jest otwarta! :564:
A jak dobrze pójdzie niebawem obejrzymy fizjonomię Wielkiego Bobra!
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2016-09-23, 10:52, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 83 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 10514
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-09-23, 12:20:41   

Złoto te informacje, Szara Sowo! :564:

Białas znał się z jej ojcem i ze względu na uwielbienie do poezji "Gałcza" pisał zawsze zielonym atramentem.”
Był zatem nie tylko wrażliwy na piękno otaczającego go świata, ale i na poezję. Wcale mnie to nie dziwi. Ciekawe, czy dowiemy się jeszcze czegoś więcej o jego znajomości z Gałczyńskim?


W Radolinku organizował rajdy, organizował dla mieszkańców wsi wycieczki po Polsce.
(“Z kolei trzecie spotkanie było w Koszalinie. Jest tu w pobliżu Góra Chełmska, kiedyś święte miejsce Słowian. Dziś wielu tutystów odwiedza to miejsce. I tu po raz trzeci spotkałem pana Czesława maszerującego stromą ścieżką z wnuczkiem, [jak sądzę]” ) http://pansamochodzik.net...p=278842#278842
Może to nie był wnuk, lecz właśnie jeden z jego młodych adeptów z Radolinka, z którymi zwiedzał kraj? Czy można sobie wyobrazić bardziej kompetentnego przewodnika?!

Najważniejsza informacja dotyczy oczywiście jego dzienników, które, Bogu chwała, się zachowały! Może również zdjęcia i slajdy które używał w swoich odczytach? Nowe zadanie dla naszego forum (potwierdzenie jego znajomości z Nienackim to chyba tylko jeden aspekt), a kto wie, może i jakiś autor podchwyci ten temat i powstanie biografia tego arcyciekawego człowieka?
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 47 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 5324
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2016-09-23, 17:42:34   

Jan Balcerzak napisał/a:
pisała o nim również przed laty p. Kira Gałczyńska (nie pamiętam gdzie, chyba w "Trybunie Ludu")

Kira Gałczyńska wspomina o Czesławie Białasie również we wspomnieniach z Prania, wydanych drukiem pod tytułem "Byłam szefową" i "Czas swe wzory układa". Ale nie ma tam o nim samym nic więcej niż to co już wiemy. Z Gałczyńską (już w czasach radolińskiej zagrody) korespondowali, a później on odwiedzał muzeum w Praniu. Istniało "Towarzystwo Przyjaciół Młodzieżowej Zagrody Krajoznawczej w Radolinku nad Notecią".

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 105 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 24335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-09-23, 20:58:43   

Szara Sowa napisał/a:
P. Marcin obiecał wrzucić niebawem na forum nowe zdjęcia z zagrody w Radolinku (jest już zarejestrowany na naszym forum!).

:564:
No proszę, jakie pozytywne "skutki uboczne" naszych naukowych poszukiwań. Zyskaliśmy nowego cennego forumowicza.


Jan Balcerzak napisał/a:
materiały po p. Czesławie Białasie są w posiadaniu Pawła Wojciechowskiego

A więc jednak te pamiątki przechowuje słynny Ikar z Byszewic! Taką miałam nadzieję. :)

Jan Balcerzak napisał/a:

Są tam albumy Białasa, jest jego słynna bryczka, są gabloty, które wisiały niegdyś w Młodzieżowej Zagrodzie Krajoznawczej
(...)
Przy swoim gospodarstwie w Radolinku p. Białas posadził krąg z lip by w takiej naturalnej altanie spotykać się na "posiadach" z młodymi turystami, posadził również kilka drzew w linii strzały - by upamiętnić bodaj lądowanie człowieka na Księżycu.

A co się stało z tym gospodarstwem? Czy pan Białas miał jakąś bliższą rodzinę? Czy Zagroda przestała istnieć od razu po śmierci Pana Białasa, nikt nie próbował jej dalej prowadzić?

Jan Balcerzak napisał/a:

O tym, że Białas to pierwowzór Wielkiego Bobra wiedziałem od lat - mam też gdzieś zdjęcie Białasa, z którego wyraźnie widać dlaczego "dał twarz" powieściowemu bohaterowi.

Na zasadzie skojarzeń po lekturze Winnetou, czy od kogoś Pan o tym słyszał? No i bardzo jestem ciekawa, czy sam Czesław Białas o tym wiedział?

Jan Balcerzak napisał/a:

Jak się ogarnę, po połowie października, to może wstąpię na Wasze forum

Serdecznie Zapraszamy! :)

P.S. Myślę, że Byszewice to idealny cel na jakąś forumową wycieczkę/minizlot. Możnaby odwiedzić pana Pawła Wojciechowskiego, porozmawiać i obejrzeć pamiątki po Wielkim Bobrze. Na filmikach PW robił wrażenie osoby, która by się z tego typu wizyty ucieszyła.
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 74 razy
Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 37226
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-09-23, 21:26:45   

No to wrzucam ciąg dalszy koresponedencji:

W Radolinku mieszkają inni ludzie, dom wyremontowany i trudny do rozpoznania - sądzę jednak, że mieszkańcy wskażą gdzie mieszkał Białas. To tak jakoś na początku Radolinka od strony Radolina i Białej. Drzewa o których pisałem rosna po drugiej stronie ulicy, na wzgórzu morenowym, można je znaleźć, ale to też chyba teren prywatny.

Być może pomocą będzie dla państwa nasza koleżanka, Ewa mieszkająca w Białej, niedaleko Radolinka - znała Białasa i może podrzucić kilka szczegółów.
(mam już jej adres mailowy - Sz.S.)
Proszę się z nia kontaktować, jak bedzie miała czas to z pewnościa pomoże.
P. Paweł na bogatą kolekcję różnych wiejskich przedmiotów i można się "załapać" na ich zwiedzanie a przy okazji zagadnąć o Białasa - raz jeden widziałem w domu kroniki Białasa, które pan Paweł zabrał z Radolinka juz po śmierci Białasa.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
 
Berta von S. 
Forumowy Badacz Naukowy
nienackofanka



Pomogła: 105 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 24335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-09-24, 16:34:00   

Jan Balcerzak napisał/a:

Być może pomocą będzie dla państwa nasza koleżanka, Ewa mieszkająca w Białej, niedaleko Radolinka - znała Białasa i może podrzucić kilka szczegółów.
(mam już jej adres mailowy - Sz.S.)Proszę się z nia kontaktować, jak bedzie miała czas to z pewnościa pomoże.

Świetnie, krąg poszukiwań się poszerza. :)

Jan Balcerzak napisał/a:
raz jeden widziałem w domu kroniki Białasa, które pan Paweł zabrał z Radolinka juz po śmierci Białasa.

Dobrze, że znalazł się człowiek, który się zaopiekował spuścizną po zmarłym. Szkoda, że nie zainteresowało się tymi materiałami PTTK, które tak chwaliło działalność Czesława Białasa i snuło wizje popularyzacji idei Zagród Krajoznawczych...

Przykre, że różne tego typu miejsca działają tak długo, jak długo ma je siłę ciągnąć jakiś pasjonat. Podobnie chyba było w Wejsunach z izbą Pana Eugeniusza, która formalnie istnieje, ale w ciągu ostatnich lat nikomu nie udało się do niej dostać. :/

P.S. Swoją drogą panowie mogli się znać, bo Wejsuny niedaleko Prania, a zainteresowania podobne. Mamy więc kolejne opcje: że o Czesławie Białasie Nienacki usłyszał od Eugeniusza Bielawskiego; albo, że się kiedyś u niego spotkali.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2016-09-24, 16:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,54 sekundy. Zapytań do SQL: 13