PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Niechcący śladami Nienackiego ;) Bory Tucholskie
Autor Wiadomość
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 157 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32052
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-07, 22:37:08   Niechcący śladami Nienackiego ;) Bory Tucholskie

Dałam plamę. Dopiero po powrocie z Tlenia dowiedziałam się, że to miejscowość związana z twórczością Nienackiego. :oops: Wszystko przez to, że od lat nie wracałam do jego dorosłych powieści. W ramach nadrabiania zaniedbań zabrałam się dziś za "Sumienie" (dużo bardziej wciągające niż mi się wydawało w liceum!)

A teraz krótka analiza topografii terenu w nawiązaniu do przyjazdu Piotra (bohatera "Sumienia") do Tlenia. Niestety w większości ilustrowana zdjęciami z netu, bo nie zdawałam sobie sprawy, jak ważne oglądam obiekty... :/

-------------------------------------------------------------------

O dziewiątej rano zajechał przed dużą kawiarnię w Tleniu…

W Tleniu zauważyłam jedną starą kawiarnię (podają tam też dania barowe, ale klimat i reklamy bardziej kawiarniane). Smaczne gofry ;-) , wystrój iście PRL-owski, więc teoretycznie mogłaby pasować.





Już się ucieszyłam, że przypadkiem sfotografowałam powieściowe miejsce. Ale dalej czytamy:
… zbudowaną na stromym zboczu wzgórza, zbiegającym do szosy i potem ku brzegom szeroko rozlanej Wdy. Po drugiej stronie szosy, na zielonych brzegach rzeki stało mnóstwo kolorowych drewnianych domków campingowych. Za rzeką pod lasem widniał duży masyw restauracji. Po ciemnej toni Czarnej Wdy pływały kajaki i migały wiosła.

Do tego opisu miejsca kawiarnia ze zdjęcia (K) słabo pasuje. Jest co prawda naprzeciw restauracji (R), ale niewielką skarpę trudno nazwać stromym zboczem i znajduje się po tej samej stronie szosy co domki campingowe.

Dla ułatwienia mapka:



Do opisu umiejscowienia kawiarni najbardziej by pasował punkt X, który:
    -położony jest wysoko nad doliną rzeki
    -na zboczu zbiegającym do szosy i rozlewiska Wdy
    -mniej więcej na przeciw restauracji
    -po innej stronie szosy niż domki (te żółte).

Ale nie widziałam tam żadnej kawiarni. Stoi tam nowo-wyglądający ośrodek szkoleniowy. :027:


źródło: https://e-turysta.net/zdjecia/galeria-glowna/max/90/Osrodek-Szkoleniowy-Bart-Tlen-902098.jpg

W dodatku bohater nie wjechał raczej do Tlenia od północy, tylko od południa:
Za najbliższym rogiem zatrzymał wóz i zapaliwszy w nim światło, wyjął z bocznej kieszeni auta mapę samochodową. Odnalazł szosę do Tlenia i sam Tleń, malutkie, czerwone kółeczko nad niebieską nitką Wdy. Pojechał więc szosą na Chełmżę i Chełmno.

Jedynym gastronomicznym obiektem stojącym z lewej strony tej drogi jest „Tucholanka”. Z napisu wynikało, że to restauracja, ale przecież mogli zmienić menu (niestety stołowałam się na przeciwko, a rozważałam.... :diabelek: ).

„Tucholanka” dziś:


źródło: https://www.google.pl/map...!7i13312!8i6656

Opis lokalu wydaje się dość zbieżny z wcześniejszym wyglądem Tucholanki. :)
Szybko wszedł po schodach do kawiarni (…). Kawiarnia stanowiła jakby wysoko położoną oszkloną werandę, przez wielkie szyby z każdego kąta widziało się szosę i rzekę.

„Tucholanka” w 20 lat temu (zmasakrowano taki ładny budynek!!!).


źródło: http://www.4ict.pl/parki-...wna-lesniczowka

Przy okazji szukania starych zdjęć potwierdziło się, że była wtedy kawiarnią!
:564:

Tak więc chyba można uznać, że to ten obiekt. Co prawda wzgórze w tym miejscu nie schodzi do szosy i wody, tylko szosą do wody. I jest niezbyt strome. Ale Nienacki nie raz zmieniał w opisach wielkość czyniąc np. z małych jeziorek duże akweny (patrz Węsiory).

Z identyfikacją Restauracji „za rzeką, pod lasem” nie ma na szczęście problemu.
I tutaj mam swoje zdjęcia. :)

„Przystanek Tleń”, w PRL-u „Samotna nad Wdą”, a wcześniej „Gościniec Schauera”.




Jeszcze jedno ujęcie (z prawej strony szosy), bo to malowniczy obiekt.



Ale swoją drogą niezły zbieg okoliczności - niechcący trafić na nienackofańską miejscowkę... Albo przeznaczenie. ;-)
_________________
Drużyna 5

Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2016-05-08, 21:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 130 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 45312
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-05-08, 09:16:36   

Też o tym Tleniu nie pamiętam, a Sumienie czytałem, może ze 3 lata temu... :oops:
_________________
Drużyna 2

Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 10 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6991
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-05-08, 09:35:37   

Berta von S. napisał/a:
Dałam plamę. Dopiero po powrocie z Tlenia dowiedziałam się, że to miejscowość związana z twórczością Nienackiego.


No popatrz, a ja w Tleniu byłam sporo razy (w tym kiedyś na koloniach letnich) i nie wiedziałam o tym.
Usprawiedliwię się tym, że nie czytałam "Sumienia".
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 53 razy
Wiek: 59
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 10000
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-08, 13:33:37   

Rzeczywiście, prosty lecz przyjemny budynek zmienili na kolejnego gargamela :/
W ogóle ZN lubił te okolice: Skarb Atanaryka, dzieje się przecież niedaleko od północnych krańców Borów, Sumienie i - last but not least - PSiT: Charzykowy a przedtem pościgi...
Zdaje się, że gdzieś tam - jeśli wierzyć wspomnieniom pana Tadeusza Gierymskiego - miał on się wraz z ZN zaszyć, żeby napisać epopeę na miarę "Wojny i Pokoju" ;-) .
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-05-08, 13:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
GrzegorzCh 
Twórca
Autor książek dokumentalnych



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 1342
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-05-08, 17:06:22   

No proszę... bywałem swego czasu regularnie na wakacjach w Tleniu. To było o ile pamiętam od roku 1977 do 1981, tylko w 1980 pojechaliśmy do Świnoujścia.
W Samotni nad Wdą jadaliśmy codziennie obiady, kawiarni sobie nie przypominam.
My zawsze mieszkaliśmy na polu namiotowym tuż za Tleniem na południe, nad jeziorem Mukrza.
_________________
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 157 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32052
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-08, 21:33:05   

Yvonne napisał/a:
No popatrz, a ja w Tleniu byłam sporo razy (w tym kiedyś na koloniach letnich) i nie

I co, pamiętasz może tę "Tucholankę" jako kawiarnię, przed przebudową?

Z24 napisał/a:
W ogóle ZN lubił te okolice...

Ewidentnie musiał tam bywać (nie tylko na wykopaliskach w Węsiorach), bo opisy są bardzo plastyczne. :)

GrzegorzCh napisał/a:

My zawsze mieszkaliśmy na polu namiotowym tuż za Tleniem na południe, nad jeziorem Mukrza.

To chyba jeszcze działa, bo widziałam z drugiego brzegu pomost i przycumowane łódki. Za to widok ruiny ekskluzywnego wojskowego ośrodka na końcu cypla (koło pola namiotowego nad zalewem Żur) osłabia... Wrzucę jutro kilka zdjęć, bo szlag mnie trafił, jak to zobaczyłam.
_________________
Drużyna 5

 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 10 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6991
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-05-09, 07:07:57   

Berta von S. napisał/a:
Yvonne napisał/a:
No popatrz, a ja w Tleniu byłam sporo razy (w tym kiedyś na koloniach letnich) i nie

I co, pamiętasz może tę "Tucholankę" jako kawiarnię, przed przebudową?


Nie pamiętam, bo bywałam tam jako dziecko i wtedy raczej nie zwracałam uwagi na kawiarnie i tego typu budynki.
W ogóle mam wrażenie, że w porównaniu z Wami to ja mam jakiś zanik pamięci. Zawsze mnie dziwi, jak ktoś tu pisze, którego samochodzika przeczytał jako pierwszego, którego następnego itd. Ja za nic w świecie takich rzeczy nie pamiętam :/
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 157 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32052
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-09, 09:35:55   

Yvonne napisał/a:
Nie pamiętam, bo bywałam tam jako dziecko i wtedy raczej nie zwracałam uwagi na kawiarnie i tego typu budynki.

A ja wręcz odwrotnie. Jako dziecko zwracałam baczną uwagę na kawiarnie, potem mi się zainteresowanie przesunęło na bary. ;-)
_________________
Drużyna 5

 
 
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 8 razy
Wiek: 50
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 5088
Skąd: inąd
Wysłany: 2016-05-09, 11:11:26   

Idąc tym torem zostały ci jeszcze mordownie... :D
_________________


"Agencja Detektywistyczna. Tanio i dyskretnie. Paryż Bulwar Clochardów 10"
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 157 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32052
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-09, 19:49:42   

Robinoux napisał/a:
Idąc tym torem zostały ci jeszcze mordownie... :D

Mordownie były etapem pośrednim. Zresztą większość słynnych warszawskich mordowni już polikwidowana. :027:

A skoro o mordowaniu... kilka zdjęć wspomnianego ośrodka widma w Tleniu

















Naprawdę musiało być tam kiedyś super. Wygląda zachęcająco nawet w ruinie. W każdym razie z daleka. Nie miałam ochoty robić zbliżeń rozkładu, jak ktoś ma ochotę na bardziej drastyczne foty, to polecam tę stronę:
https://plus.google.com/photos/114539503679483781336/albums/6082452260844346033?sort=1

Zdjęć z okresu świetności niestety nie znalazłam, za to krótki opis w artykule:

Do Rybitwy przyjeżdżali wszyscy
Namioty, jagody, grzyby, podchody - kiedyś to wystarczyło letnikom. Dziś jest inaczej. Po roku 2000, gdy otwarto polskie granice, popularność Tlenia zaczęła gwałtowanie spadać. Urlopowicze wybrali ciepłe kraje, gdzie gwarantowana była nie tylko pogoda, ale też świetne warunki, jakich w Tleniu nie oferował wtedy nikt - zauważa Marek Miesała.
Ludzie z żalem obserwowali, jak znane ośrodki wczasowe zaczęły zamieniać się w ruinę, np. wojskowa Rybitwa. Kilkadziesiąt opuszczonych domków i hotelowiec wyglądają jak w horrorze. Wyrwane ościeżnice, pocięte fotele, połamane ławki. To szokujące dla osób, które wypoczywały w tym ośrodku. Wśród nich był pan Sebastian: - Właśnie mija 15 lat, gdy trafiłem do Tlenia jako marynarz zabezpieczający ośrodek. Spędziłem w nim cały sezon, od lutego do końca września. W owym czasie był jednym z lepiej wyposażonych ośrodków - chroniony przez wojsko w sezonie i poza sezonem. Domki dla gości składały się z salonu, małej kuchni, łazienki i tarasu, na poddaszu znajdowały się sypialnie. Funkcjonowała nawet mała kablowa telewizja satelitarna. Nad wyżywieniem czuwało kasyno wojskowe z Gdyni, toteż potrawy były bardzo dobre. Ośrodek posiadał kąpielisko strzeżone, przystań z wypożyczalnią sprzętu, obok której znajdowała się świetlica ze stołami do tenisa, bilard i biblioteka. Dzieci miały plac zabaw i zajęcia z działaczem kulturalno-oświatowym. W ośrodku funkcjonowało też ambulatorium, gdzie przyjmował lekarz. Nieprawdą jest, że Rybitwa była dostępna tylko dla wojskowych, przyjeżdżali do niej wszyscy. Nigdy bym się nie spodziewał, że takie piękne miejsce zostanie porzucone i zdewastowane.



Przykre... :(
_________________
Drużyna 5

 
 
GrzegorzCh 
Twórca
Autor książek dokumentalnych



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 1342
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-05-09, 22:21:36   

W którym miejscu jest ten ośrodek? W ogóle go nie pamiętam...
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 130 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 45312
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-05-10, 07:41:00   

Berta von S. napisał/a:
Urlopowicze wybrali ciepłe kraje,


Jakoś nie chce mi się wierzyć, że to był jedyny powód...

Prawdopodobnie albo nastąpiła nieudana prywatyzacja (w pewnym momencie wojsko pozbywało się wszystkiego czego tylko mogło), albo pojawiły się jakieś problemy natury własnościowej gruntu (często okazywało się że takie ośrodki leżą na terenie Lasów Państwowych lub mają nieuregulowany status), albo przejął to jakiś dzierżawca który przesadził z cenami. Nie wierzę aby zabrakło ludzi którzy chcieliby sobie w ciszy powędkować, popływać kajaczkiem czy poplażować nad słodką wodą.
_________________
Drużyna 2

Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2016-05-10, 07:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 157 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32052
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-10, 21:06:58   

GrzegorzCh napisał/a:
W którym miejscu jest ten ośrodek? W ogóle go nie pamiętam...

Mniej więcej tam, gdzie obszar zaznaczony czerwoną kreską - super miejsce ok. 2 km od wsi w głębi lasu nad jeziorem. Tam gdzie żółte kółko jest stanica wodna (mają tez domki i pole namiotowe). A tam gdzie zielone kółko są domki typu Brda ogrodzone. Wuglądają jak domki z ośrodka wykupione przez prywatne osoby (nie wiem, czy to był kiedyś inny ośrodek, czy też część Rybitwy).



P.S. jez. Wierzchy to dzisiejsze jez. Mukrz

Szara Sowa napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Urlopowicze wybrali ciepłe kraje,

Jakoś nie chce mi się wierzyć, że to był jedyny powód...

Prawdopodobnie albo nastąpiła nieudana prywatyzacja (w pewnym momencie wojsko pozbywało się wszystkiego czego tylko mogło), albo pojawiły się jakieś problemy natury własnościowej gruntu (często okazywało się że takie ośrodki leżą na terenie Lasów Państwowych lub mają nieuregulowany status), albo przejął to jakiś dzierżawca który przesadził z cenami. Nie wierzę aby zabrakło ludzi którzy chcieliby sobie w ciszy powędkować, popływać kajaczkiem czy poplażować nad słodką wodą.

Masz oczywiście rację. Ponoć wojsko sprzedało to komuś, a nowy właściciel dał plamę... Upadek zaczął się, kiedy zdjęto ochronę, bo szybko wyczyścili miejsce złomiarze i.t.p.

Ale ogólna tendencja do odpływu turystów za granicę też mogla się przyłożyć. Wiele ośrodków zlikwidowano, np. rozsprzedając domki na sztuki. Od kilku lat jest nieco lepiej. Ale był okres, kiedy Polacy zachłystując się szansą wyjazdów masowo ruszyli za granicę (głownie do ciepłych krajów). Za to podobno w tym roku ma być niespotykany od lat boom, bo odpadło wiele "tradycyjnych" kierunków turystycznych.
_________________
Drużyna 5

 
 
Nietajenko 
Forumowy Badacz Naukowy
Ojciec dwójki dzieci



Pomógł: 32 razy
Wiek: 45
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 11942
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-05-18, 10:20:35   

Aż się prosi by sprokurować tam kolejny zlot samochodzikowy. Urbeksa jeszcze nie przerabialiśmy. :)
_________________
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 157 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32052
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-18, 13:14:02   

Nietajenko napisał/a:
Aż się prosi by sprokurować tam kolejny zlot samochodzikowy. Urbeksa jeszcze nie przerabialiśmy. :)

Raczej sumienny. ;-)
Czemu nie, okolica jest naprawdę piękna, a miejsce względnie centralne.
_________________
Drużyna 5

 
 
M.Gośka 
Forumowy Badacz Naukowy
Gośka & Gerswalde



Pomogła: 16 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 09 Sie 2014
Posty: 582
Skąd: LDZ
Wysłany: 2016-05-19, 07:23:58   

Nietajenko napisał/a:
Aż się prosi by sprokurować tam kolejny zlot samochodzikowy. Urbeksa jeszcze nie przerabialiśmy. :)


Super miejsce :564: dziwna sprawa z tym ośrodkiem, malownicza lokaliza, jezioro, lasy, plaże. Czemu nikt go nie reaktywował... Te domki bliźniacze z tarasami, poddaszem, rewelacja - remont byłby jeszcze opłacalny i możliwy?!
kim jest bezduszny właściciel... :027:
_________________
Zakochana w Jerzwałdzie
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 157 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32052
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-19, 10:19:36   

M.Gośka napisał/a:
remont byłby jeszcze opłacalny i możliwy?!
kim jest bezduszny właściciel... :027:

Nie wiem, kim jest właściciel. Pewnie się przeliczył finansowo. Albo zmarł i spadkobiercy nie są zainteresowani/się nie mogą dogadać... Jak w przypadku młyna w Jerzwałdzie.

Budynki były bardzo solidnie budowane, z dobrych materiałów, więc domki są w niezłym stanie, tylko wyprute wszystko, co się da oderwać i wynieść. Myślę, że by się jeszcze mogło opłacać, ale to ostatnie chwile. :/
_________________
Drużyna 5

 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 157 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 32052
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-25, 15:44:27   

Nie chciałam tego wrzucać, dopóki trwał konkurs, żeby nie ułatwiać rozszyfrowania zdjęcia, ale mam jeszcze jeden motyw z Sumienia, który niechcący sfotografowałam podczas jednej z wcześniejszych podróży - hotel "Trzy korony" w Toruniu, gdzie mieszkają w powieści goście teatralnego festiwalu.

Niestety tylko klatka schodowa, bo akurat mnie zafascynowała. Szkoda, że nie mam tych pokoi z obtłuczonymi umywalkami w kącie, które opisuje Nienacki!

W sumie miejsce nieco niesamowite, a standard zdumiewający jak na hotel przy rynku. Mieszkałam tam przed 8 laty, ciekawe, czy się bardzo zmienił.

3 k 1.jpg
Plik ściągnięto 161 raz(y) 207,23 KB

3 k 2.jpg
Plik ściągnięto 161 raz(y) 167,36 KB

3 k 3.JPG
Plik ściągnięto 150 raz(y) 158,59 KB

3 k 4.jpg
Plik ściągnięto 137 raz(y) 186,22 KB

3 k 5.JPG
Plik ściągnięto 147 raz(y) 217,13 KB

_________________
Drużyna 5

Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2016-05-25, 15:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Krzysztof.H 
Słyszał o Samochodziku


Wiek: 68
Dołączył: 29 Lip 2016
Posty: 1
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-29, 12:36:34   

I co, pamiętasz może tę "Tucholankę" jako kawiarnię, przed przebudową?


W głębi był pensjonat pani Kubicowej obecnie podobno Dom Seniora. Kiedyś Tucholanka to była tylko kawiarnia, cała zielona z zewnątrz (chyba deski na elewacji). Wejście rzeczywiście po schodkach, dość wysoko, stąd może to strome zbocze. W środku skromniutko, jak w tamtych czasach. Rewelacyjne były poziomki z bitą śmietaną. Pachniały tak, że do dziś nie mogę zapomnieć. Tam, wraz całą ferajną, z którą zjeżdżaliśmy każdego sierpnia, piłem pierwsze w życiu kawy z mleczkiem. Pewnie były lurowate, bo rodzice nie mieli nic przeciw. Do kawy pyszna szarlotka z bitą śmietaną. Lata 60-te.
Potem, przez wiele lat i pensjonat i kawiarnia nie były czynne. Pojawiła się kawiarnia "Lido", którą namierzyłaś, z pysznymi goframi i jeszcze lepszymi lodami.
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 130 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 45312
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-07-29, 12:54:20   

Krzysztofie, a zawitaj w wolnej chwili też do Przywitalni!
http://pansamochodzik.net.pl/viewforum.php?f=39
:)
_________________
Drużyna 2

Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 1,03 sekundy. Zapytań do SQL: 14