PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Kapitan Nemo Polakiem?
Autor Wiadomość
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 102 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12786
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-03-27, 11:59:11   Kapitan Nemo Polakiem?

Natknąłem się na ciekawą informację dotyczącą Kapitana Nemo. Otóż pierwotna koncepcja książki “Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi” przewidywała, że za tajemniczym kapitanem “Nautilusa” krył się Polak, powstaniec styczniowy, i jako taki wróg Rosji. To właśnie wyłącznie rosyjskie statki miały być początkowo celem ataków łodzi podwodnej Nemo. Wszystko to wyjaśnia Juliusz Verne swojemu wydawcy Pierre-Jules Hetzelowi w liście zapowiadającym nową powieść.

Niestety, Verne posiadał bardzo niekorzystny kontrakt ze swoim wydawnictwem, i tak Hetzel pomysł z Polakiem - chyba z obawy przed utratą rynku rosyjskiego - odrzucił. Namo stał się postacią enigmatyczną, jego pochodzenie owiane tajemnicą, i dopiero w “Tajemniczej wyspie” dowiadujemy się, kim był naprawdę. Nie Polakiem niestety...



Warto również wspomnieć, że za życia Verne`a krążyły pogłoski, że on sam jest z pochodzenia Polakiem. Dzisiaj genealodzy dowiedli, że nie ma w tym prawdy, ale, o dziwo, Verne nie tylko nie zaprzeczał tym pogłoskom, ale nawet podsycał je różnymi dwuznacznymi wypowiedziami.


Tu linki do tych informacji:
./redir/www.ptjv.fora.pl/...nioski,371.html

./redir/historia.focus.pl/swiat/nautilus-pod-polska-bandera-703?strona=1

./redir/mazowsze.hist.pl/40/fack_you_admin/828/1994/1263/2_159/31202/
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2016-03-27, 19:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 106 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 42380
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-03-28, 20:41:35   

John Dee napisał/a:
Niestety, Verne posiadał bardzo niekorzystny kontrakt ze swoim wydawnictwem, i tak Hetzel pomysł z Polakiem - chyba z obawy przed utratą rynku rosyjskiego - odrzucił.


Obawiam się, że rynek rosyjski w tym czasie był znacznie mniej obiecujący niż angielski...
Nie była to więc jedyna przyczyna. Wg mnie mogły zadecydować raczej fobie Francuzów do Brytyjczyków. W tym czasie nie byli oni jeszcze przecież sojusznikami.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

 
 
The Saint 
Fanatyk Samochodzika



Wiek: 38
Dołączył: 31 Sty 2013
Posty: 3667
Skąd: Katowice
Wysłany: 2016-03-29, 19:16:28   

Czytałem o tym zamyśle Verne'a już kilkanaście lat temu. W artykule jako powód zmiany narodowości kapitana podano presje rządu francuskiego, któremu wówczas zależało na dobrych stosunkach z Rosją. Obawiano się, że popularna i wyraźnie antyrosyjska powieść zostanie źle odebrana przez Rosjan, których chciano wykorzystać w rodzącym się właśnie sojuszu przeciwko Niemcom.
_________________


"Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją – są niebezpieczni"
Świat samochodów!
 
 
MrCzui 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 1 raz
Wiek: 39
Dołączył: 31 Sie 2015
Posty: 1513
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-03-29, 19:43:05   

./redir/en.wikipedia.org/wiki/The_Return_of_Captain_Nemo

:)
_________________
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 79 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 6128
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2016-03-30, 07:08:58   

The Saint napisał/a:
W artykule jako powód zmiany narodowości kapitana podano presje rządu francuskiego, któremu wówczas zależało na dobrych stosunkach z Rosją.

Kilka lat temu temat przypomniało popularne pisemko Historia Focus.
./redir/historia.focus.pl/swiat/nautilus-pod-polska-bandera-703?strona=1
Tamże o rzekomych polskich korzeniach Verne'a, a także interesujące wzmianki o kilku niespokojnych duchach - ewentualnych pierwowzorach polskiego Nemo.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
EDIT: Przepraszam za nieuwagę i powtórzenie linku podanego już wyżej przez Johna Dee.
_________________
Wonderful things...
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2019 r.

Ostatnio zmieniony przez Kynokephalos 2016-03-30, 23:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 106 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 42380
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-03-30, 07:55:02   

No i jest tam fragment najważniejszy:

Najbardziej znaną w kulturze masowej postacią, stworzoną przez Verne’a, jest kapitan Nemo. Narodził się 140 lat temu na kartach „20 000 mil podmorskiej żeglugi”. Ten skryty, bogaty awanturnik dowodził supernowoczesną łodzią podwodną Nautilus. Odnajdywał dzięki niej skarby i odkrywał tajemnice mórz, ale przede wszystkim zatapiał angielskie okręty. Chętnie też udzielał wsparcia nacjom walczącym o wyzwolenie (np. Grekom na Krecie). Skąd jednak pochodził? Kim był? „Polski arystokrata, którego córki zostały zgwałcone, żona zabita uderzeniem siekiery, ojciec zmarł pod knutem, Polak, którego wszyscy przyjaciele zginęli na Syberii i którego narodowość znika z Europy pod rosyjską tyranią” – tak charakteryzował pisarz swego bohatera w liście, którego adresatem był jego wydawca Pierre-Jules Hetzel (jak cytuje tłumacz Konrad Frejdlich w posłowiu do książki Kiryłła Andriejewa „Potrójne życie Juliusza Verne’a”). Dalej „czarodziej z Nantes” wyjaśniał jeszcze: „Jeśli ten człowiek nie ma prawa topić rosyjskich fregat wszędzie, gdzie je tylko napotka, to wówczas zemsta jest tylko pustosłowiem. Ja w tej sytuacji zatapiałbym je i nie nigdy nie znać uczucia nienawiści”. Sęk w tym, że Hetzel nie życzył sobie, aby kapitan Nemo okazał się Polakiem. „Verne wymienił w tej sprawie z wydawcą cztery listy. Sam chciał, żeby to był Polak pokrzywdzony przez Rosjan. Zamiar był ewidentny. Hetzel mu to wyperswadował z powodów merkantylnych (bo książki źle by się sprzedawały w Rosji), ale i dyplomatycznych. Obawiał się, że taka książka mogłaby zagrażać stosunkom między Francją a Rosją!” – wyjaśnia dr Czubaszek. „Dziś wydaje się to śmieszne, żeby rząd przejmował się pojedynczym wydawcą. Ale wtedy było ich mniej, a Hetzel był jednym z największych. Jeśli doszłoby do zadrażnienia dyplomatycznego, odbiłoby się to na jego interesach nie tylko w Rosji, ale i we Francji. Nie zapominajmy też, że Hetzel wiele lat spędził w Belgii. Miał kłopoty z powodów politycznych. Patrzono więc mu na ręce”.
Verne ugiął się.
_________________
Nasze forum na facebooku: ./redir/facebook.com/pansamochodzikforum
Nasza forumowa geościeżka keszerska: ./redir/pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=240911#240911

Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2016-03-30, 08:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Captain Nemo 
Fanatyk Samochodzika
Szef rywalizacji fotograficznej



Pomógł: 18 razy
Wiek: 42
Dołączył: 20 Lip 2013
Posty: 2169
Skąd: Grudziądz
Wysłany: 2016-03-30, 08:05:46   

Oczywiście, że jestem Polakiem :)
_________________
 
 
Mysikrólik 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 6 razy
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 5380
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2016-03-30, 11:21:33   

Captain Nemo napisał/a:
jestem Polakiem :)


Mam na to papier i cały system zachowań
_________________
 
 
Vasco
Stały bywalec forum


Dołączył: 07 Cze 2010
Posty: 244
Wysłany: 2016-03-30, 19:57:40   

O tej polskości Nemo chyba mówiono w latach 80', gdy były całe ferie z Vernem.
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 102 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12786
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-03-30, 20:11:31   

Pomysł Verne`a był genialny, Nemo powinien być Europejczykiem, Polakiem, jako hinduski książę stał się niestety postacią niemal bajkową, a przez to mało wiarygodną. Moim zdaniem i tak już doskonała powieść Francuza zyskała by znacznie, gdyby kapitan Nautilusa od samego początku położył swoje karty na stół jeśli chodzi o jego polityczne przekonania. Tak zaś, poprzez veto Hetzela, powstała zupełnie inna książka, w sumie słabsza.

Nie pamiętam, ale czy w kabinie kapitana wisiał rzeczywiście portret Kościuszki?

Szara Sowa napisał/a:
Dziś wydaje się to śmieszne, żeby rząd przejmował się pojedynczym wydawcą.

W tym tygodniu ambasador niemiecki w Turcji został wezwany na rozmowę z przedstawicielami tamtejszego rządu i musiał się tłumaczyć z powodu jakiejś satyry o Erdoganie w jednym z regionalnych niemieckich stacji telewizyjnych. Jak widać, są rządy które przejmują się nadal wszystkim. ;-)
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 47 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 9603
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-04-09, 15:58:33   

John Dee napisał/a:
Pomysł Verne`a był genialny, Nemo powinien być Europejczykiem, Polakiem, jako hinduski książę stał się niestety postacią niemal bajkową, a przez to mało wiarygodną. Moim zdaniem i tak już doskonała powieść Francuza zyskała by znacznie, gdyby kapitan Nautilusa od samego początku położył swoje karty na stół jeśli chodzi o jego polityczne przekonania. Tak zaś, poprzez veto Hetzela, powstała zupełnie inna książka, w sumie słabsza.


Absolutnie nie ma zgody. Ktokolwiek i jakichkolwiek powodów wpłynął na zmianę pierwotnej koncepcji utworu wyświadczył przysługę dziełu i autorowi.
Skoro Nemo miał w zamyśle być władcą mórz, to po prostu musiał być przeciwstawiony realnej królowej mórz - Wielkiej Brytanii, a nie Rosji, która była mocarstwem morskim, ale II kat. Powieść więc zyskiwała na rozmachu, stawała się rzeczywiście walką w skali światowej. Idąc dalej: w takim razie Polak stawał się zbędny, bo po co miałby się przeciwstawiać Wielkiej Brytanii? Natomiast doskonale nadawał się do tej roli bohater powstania sipajów z 1857 r. Książęta indyjscy znani byli jako posiadacze olbrzymich skarbów, więc możemy sobie wyobrazić, że przeprowadzenie takiego przedsięwzięcia jak budowa "Nautilusa" było w zasięgo ich możliwości. Nadto - o ile pamiętam - chyba rzeczywiście niektórych z przywodców powstania Brytyjczycy nigdy nie ujęli. Bohater spoza Europy i nawet spoza Ameryki tym bardziej nadawał rozmachu przedsięwzięciu. I był niejako przyszłościowy, bo znaczenie rewolucyjne Polski po 1863-64 r. spadło: przestawało mieć znaczenie dla całej Europy.
Już nie napiszę że w tamtych czasach dla Francuzów bohater polski arystokrata-rewolucjonista byłby mało przekonywający. Polskich arystokratów znano jako właścicieli nienajgorszych nieruchomości w Paryżu (Chociażby Hotel Lambert), którzy nad nieszczęściami swej ojczyzny najbardziej cierpieli nie w śniegach Sybiru, tylko w kasynie w Monte... ;-)
Jeśli zaś chodzi o wyłożenie poglądów na ławę już w pierwszej części, to "20 tys mil..." zostało opublikowane jeszcze za Napoleona III ("mały bratanek wielkiego stryja"), kiedy nie można było się za bardzo obnosić ze swoim republikanizmem; zdaje się, że Hetzel nawet musiał siedzieć za granicą. Już nie wspomnę o Wiktorze Hugo.

Zdaje się, że kapitan Nemo miał u siebie obraz Kościuszki pod Maciejowicami, gdy padając ranny mówi "Finis Poloniae".

Co zaś do wzywania przez zgrywającego się na osmańskiego sułtana R.T. Erdogana ambasadora niemieckiego na dywanik z powodu jakiejś satyry, to akurat niektóre kraje ;-) nie są najlepszym miejscem, żeby się z tego śmiać. Ambasador niemiecki w zupełnie innym kraju ;-) akurat kilka tygodni wcześniej bez przerwy był na dywaniku, bo gdzieś tam jakieś pismo, bo gdzieś tam coś w tv, bo gdzieś tam na pochodzie karnawałowym w Kolonii. Pamiętam, że coś tam śpiewali na melodię znanego numeru Kinksów "Lola", gdzie zamiast tego właśnie szlagwortu było "Polen" :D . Sułtańskie zadęcia imperialne należą więc nie tylko do tureckiej, azjatyckiej czy muzułmańskiej specyfiki... ;-)

Aha, na ten temat miała miejsce wymiana poglądów ze szczególnym uwzględnieniem Robinouxa i niżej podpisanego...

http://pansamochodzik.net...p=161506#161506
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-04-09, 20:45, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
John Dee 
Moderator
Per divina gratia huomo libero



Pomógł: 102 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 12786
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-04-09, 20:57:09   

Z24 napisał/a:
Skoro Nemo miał w zamyśle być władcą mórz, to po prostu musiał być przeciwstawiony realnej królowej mórz - Wielkiej Brytanii, a nie Rosji

Gdyby jednak został polskim mścicielem, wtedy nie zależało by mu na tytule “władzy mórz”, jedynie na zatopionym rosyjskim tonażu. Jak powiedziałem, powieść stałby się bardziej polityczna, atmosfera bardziej bojowa, a tak jest to “tylko” powieść przygodowo-naukowa.

Z24 napisał/a:
Książęta indyjscy znani byli jako posiadacze olbrzymich skarbów, więc możemy sobie wyobrazić, że przeprowadzenie takiego przedsięwzięcia jak budowa "Nautilusa" było w zasięgu ich możliwości.

Doskonały argument, Zecie! :564:

Z24 napisał/a:
znaczenie rewolucyjne Polski po 1863-64 r. spadło: przestawało mieć znaczenie dla całej Europy.

Zapominasz, że po upadku powstania styczniowego cały świat zakochał się w Polsce, każdy “chciał być Polakiem”. Jako kraj Polska się nie liczyła, ale jako idea jak najbardziej! Wszyscy w Europie solidaryzowali się z Polakami, rzekłbym nawet że identyfikowali się z nimi, ale z Hindusami? Na pewno nie tak samo. Dlatego uważam, że decyzja Hetzela była w tym wypadku krótkowzroczna.


Z24 napisał/a:
Ambasador niemiecki w zupełnie innym kraju ;-) akurat kilka tygodni wcześniej bez przerwy był na dywaniku…

Tak, tak, biedni ambasadorzy. :|
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 47 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 9603
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-04-10, 17:30:12   

John Dee napisał/a:
Z24 napisał/a:
Skoro Nemo miał w zamyśle być władcą mórz, to po prostu musiał być przeciwstawiony realnej królowej mórz - Wielkiej Brytanii, a nie Rosji

Gdyby jednak został polskim mścicielem, wtedy nie zależało by mu na tytule “władzy mórz”, jedynie na zatopionym rosyjskim tonażu. Jak powiedziałem, powieść stałby się bardziej polityczna, atmosfera bardziej bojowa, a tak jest to “tylko” powieść przygodowo-naukowa.


Nie sądzę: wtedy powieść stałaby się powieścią tylko o politycznych porachunkach, jakich napisano wiele. A Nemo rzucający wyzwanie niekwestionowanej królowej mórz - to postać na miarę światową, a nie jakichś partykularnych bijatyk. Liczenie tonażu? To satysfakcja na miarę każdego przeciętnego dowódcy okrętu podwodnego.
Poza tym - myślę - że za Napoleona III nie bardzo można było się obnosić ze swoim, że tak powiem, republikanizmem.
I właśnie taka jaka jest, napisana z rozmachem powieść była inspiracją dla wielu. Nawet Amerykanie, którzy mieli swoje tradycje w dziedzinie żeglugi podwodnej, nazwali Nautilusem swój pierwszy atomowy OP, który jako pierwszy przepłynął pod lodami Arktyki, zdobywając Biegun Północny niejako od spodu. A prof. August Piccard w 1947 zanurzając się w zkonstruowanym przez siebie batyskafie przypominał sobie scenę jak Nemo i Arronax obserwują Mikołaja-Rybę i napisał: "Dziś ja jestem kapitanem Nomo. Arronax nazywa się Monod [prof. Theodore Monod]..."

John Dee napisał/a:
24 napisał/a:
znaczenie rewolucyjne Polski po 1863-64 r. spadło: przestawało mieć znaczenie dla całej Europy.

Zapominasz, że po upadku powstania styczniowego cały świat zakochał się w Polsce, każdy “chciał być Polakiem”. Jako kraj Polska się nie liczyła, ale jako idea jak najbardziej! Wszyscy w Europie solidaryzowali się z Polakami, rzekłbym nawet że identyfikowali się z nimi,


Raczej tak było w trakcie samego Powstania i powiedzmy, że nie sięgało to poza platoniczne deklaracje sympatii. Zwłaszcza już po powstaniu. No i dotyczyło to raczej kół demokratycznych.
Oczywiście nie ujmuję tu nic z czci należnej cudzoziemskim ochotnikom, którzy walczyli pod naszymi sztandarami, jak np. płk Francesco Nullo.
Mam wrażenie, że sprawa Polska i Polacy znacznie bardziej byli popularni w Europie po powstaniu 1830/31 r. Ale to też często była kwestia mody.
Dobrze, że w tych artykułach pod linkami przypomnieli barwne postacie bohaterów morza i wolności: Adama Mierosławskiego, Karola Zbyszewskiego i Teofila Łapińskiego.
Tak, że koniec końców Nemo nie został rodakiem. Możemy się tylko pocieszyć, że pierwszy OP o napędzie elektrycznym skontruował Stefan Drzewiecki, Polak w służbie rosyjskiej.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-04-10, 17:49, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Piratka 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 3239
Skąd: Wyspa Skarbów
Wysłany: 2016-04-17, 21:37:17   

John Dee napisał/a:
Nie pamiętam, ale czy w kabinie kapitana wisiał rzeczywiście portret Kościuszki?

Błądząc tak po salonie, stanąłem nagle przed drzwiami w ściętym rogu pokoju, wiodącymi do kabiny kapitana. Ku wielkiemu mojemu zdumieniu drzwi były na pół uchylone. Cofnąłem się mimo woli. Jeśli kapitan Nemo był u siebie, mógłby mnie teraz dojrzeć. Po chwili zbliżyłem się jednak znowu, nie słysząc żadnego odgłosu. W pokoju na pewno nie było nikogo. Pchnąłem drzwi i wszedłem do środka. Zrobiłem kilka kroków. Ten sam nastrój, surowy, klasztorny. Jakieś akwaforty na ścianach przyciągnęły moją uwagę, bo nie zauważyłem ich w czasie pierwszej wizyty. Były to portrety wielkich postaci historycznych, których życie było jednym pasmem poświęceń dla ludzkości: oto Kościuszko, zwyciężony bohater, który padł ranny z okrzykiem „Finis Poloniae!”; oto Botsaris, ten Leonidas współczesnej Grecji; O'Connel, obrońca Irlandii; Washington, założyciel Unii Amerykańskiej; Manin, patriota włoski; Lincoln, który zginął od kuli zwolennika niewolnictwa; wreszcie męczennik za sprawę wolności czarnej rasy; John Brown, wiszący na szubienicy: wstrząsająco wierny rysunek Wiktora Hugo. Co za więź istniała między duszami tych bohaterów a duszą kapitana Nemo? Czyżby na koniec ta galeria portretów miała mi odkryć tajemnicę tego człowieka? Czy był to może jakiś obrońca uciśnionych ludów, czy wybawca narodów pozbawionych wolności? Czyżby brał udział we wstrząsach politycznych i społecznych naszego wieku? A może to jakiś bohater straszliwej wojny domowej w Ameryce, tak nieszczęsnej, a zarazem opromienionej chwałą? Cz 2 Rozdział VIII Zatoka Vigo w dobrej wierze powielił Verne legendę o okrzyku Kościuszki.

Przy okazji cytat z dyskusji w Wikipedii

Zawsze uważałem, że Nemo wcale nie z Brytyjskim Imperium walczył, ale milcz serce... Czy ktoś z Was zwrócił może uwagę na napęd "Nautilusa"? Kapitan długo objaśniał te sprawy Profesorowi ale zrozumiałem z tego tylko: "stos elektryczny" z węgla oraz sodu. Węgiel (w postaci grafitu) jest spowalniaczem neutronów w niektórych typach reaktorów, sód (płynny) służyć w nich może jako chłodziwo. Powieść wyszła na ćwierć wieku przed odkryciem promieniotwórczości, na trzy czwarte stulecia przed budową pierwszego stosu (Chicago 1942). Mimo to (a właściwie dlatego) szkoda, że Kapitan nie mówi "Stos Atomowy".
_________________


- A czy nie ma dobrych piratów?
- Nie. Bo to się mija z samym założeniem piractwa.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 47 razy
Wiek: 57
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 9603
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-04-23, 12:30:37   

Piratka napisał/a:
Były to portrety wielkich postaci historycznych, których życie było jednym pasmem poświęceń dla ludzkości: oto Kościuszko, zwyciężony bohater, który padł ranny z okrzykiem „Finis Poloniae!”


A więc jednak portrety. Ale w nawiązaniu do - mocno apokryficznej, między nami mówiąc ;-) - legendy o wspomnianym okrzyku. Ciekawe, kto stworzył tę legendę? Pewnie nie sam Naczelnik, bo w istocie był skromnym oficerem i nie miał w sobie nic z kabotyństwa. Jeszcze w czasie amerykańskiej wojny o niepodległość, podczas ciągnącego się oblężenia Charlestonu, portretował damy z okolicznych plantacji. Damy były oburzone, bo nie były na tych portretach ani na jotę piekniejsze niż w lustrze... T.K. był saperem, więc został wytrenowany do wiernego odddawania rzeczywistości na rysunkach... No a przede wszystkim dobrze wiedział, w jakich słowach żołnierze na polu bitwy wygłaszają komentarze na temat swojego zranienia - o ile są w stanie coś powiedzieć... ;-)
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-04-24, 09:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci (z dn. 09.08.2019)

  
ROZUMIEM
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 15