To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Nieuchwytny Kolekcjoner - Nieuchwytny Kolekcjoner - wrażenia

Nietajenko - 2012-04-27, 20:42

Michal_bn napisał/a:
Mnie się "kolekcjoner" podobał. Z pewnością nie jest słabszy od rękawicy, tajemnicy tajemnic, niewidzialnych, a już na pewno od UFO :)

No, tutaj pojechałeś po bandzie, Unieski! :027: Nie wiem jak wogóle wpadłeś na pomysł porównania takich dzieł jak Niewidzialni czy Rękawica do tego potworka Kolekcjonera? Ufam, że to tylko chwilowa słabość! :027:

Unieski - 2012-04-27, 20:48

Nietajenko napisał/a:

No, tutaj pojechałeś po bandzie, Unieski! :027:

Ja? :galy:

Michal_bn - 2012-04-27, 21:29

Nietajenko napisał/a:
Michal_bn napisał/a:
Mnie się "kolekcjoner" podobał. Z pewnością nie jest słabszy od rękawicy, tajemnicy tajemnic, niewidzialnych, a już na pewno od UFO :)

No, tutaj pojechałeś po bandzie, Unieski! :027: Nie wiem jak wogóle wpadłeś na pomysł porównania takich dzieł jak Niewidzialni czy Rękawica do tego potworka Kolekcjonera? Ufam, że to tylko chwilowa słabość! :027:


To ja :)

Rękawica to słabizna. Nie lubię tej książki, bo jest najzwyczajniej w świecie głupia. Ma świetny początek (jakieś 40 stron), a potem to już poziom kontynuacji i to bynajmniej nie tych autorstwa Niemirskiego. Ja jeszcze nie wynoszę Nienackiego na ołtarze, więc nie mam klapek na oczach i jak czytam o walczącym Rogerze, to oceniam to zgodnie z tym, co mi sumienie podpowiada, czyli: KICHA!

"Niewidzialni" rzeczywiście są całkiem fajni, ale w czym ta powieść jest lepsza od Kolekcjonera? Mnie się ta książka podobała. Wprowadzenie rodzeństwa bardzo urozmaiciło serię. Gdyby nie zakończenie (a raczej jego brak), to książka ta nie odbiegałaby od dobrych samochodzików Zbigniewa Nienackiego.

Nie bijcie, wyrażam tylko swoje zdanie :)

Nietajenko - 2012-04-27, 21:33

Unieski napisał/a:
Nietajenko napisał/a:

No, tutaj pojechałeś po bandzie, Unieski! :027:

Ja? :galy:

Sorki, Unieski! Tak się obruszyłem, że krew, która uderzyła mi do głowy zmąciła mój wzrok. Oczywiście to Michał tak nieodpowiedzialne słowa w eter wypuścił! :027:

Michal_bn - 2012-04-27, 21:34

Zerknij wyżej! Rozwinąłem myśl :D
Anonymous - 2012-04-27, 21:35

Ja też nie lubię Złotej rękawicy, niestety oprócz wspaniałego klimatu Mazur nie ma ona nic samochodzikowego. :p Pamiętam jak się wkurzyłam, czytając ją po raz pierwszy, że Tomasz zrobił ze swojej załogi balona, szukając czegoś co już dawno odnalazł. :/ O wiele bardziej podobał mi się Kolekcjoner i Zamek Czocha i Złoto Inków i itd.... :D
Michał zaraz i mnie pogonią za Rękawicę! :053:

Michal_bn - 2012-04-27, 21:39

Iwmali napisał/a:
O wiele bardziej podobał mi się Kolekcjoner i Zamek Czocha i Złoto Inków i itd.... :D
Michał zaraz i mnie pogonią za Rękawicę! :053:


Ja tam pisze co uważam. Niech mnie poganiają ;-) Nie napiszę nigdy, że coś co jest słabe, jest świetne, tylko dlatego ze wyszło spod pióra Nienackiego. Zdrowy rozsadek musi zostać zachowany :)

Unieski - 2012-04-27, 21:46

Cóż no podzielam zdanie, że Rękawica jest słabiutka. Najgorszy kanoniczny tom, obok UFO.

Co do Kolekcjonera to muszę go sobie odświeżyć, bo bardzo dawno go nie czytałem.

TomaszK - 2012-04-27, 23:42

"Rękawica" nie jest zła, nie można jej porównywać z UFO, ani nawet "Niewidzialnymi". Jak ją po latach przeczytałem, stwierdziłem, że to najlepszy tom,od czasu "Nowych przygód".
veg1 - 2012-04-28, 10:36

A ja pozwolę się nie zgodzić z moją przedmówczynią. Dla mnie " Rękawica" ma klimat i czyta się ją nieźle. Stawianie jej obok UFO, czy Kolekcjonera to zwykła profanacja. Bije na łeb także Fantomasa. Między innymi dzięki niej tak lubię Mazury. Kolekcjoner to jedna z nielicznych kontynuacji jakie czytałem i która upewnia mnie , że nie warto tracić czasu. Wolę stracić czas na Sapkowskiego czy Komudę.
Ja także pozdrawiam weekendowo tylko ja zbieram się powoli do pracy. Tak cały weekend, majowe święta i do usr... śmierci, czyli 67 lat.

Czesio1 - 2012-04-28, 11:06

veg1 napisał/a:
Tak cały weekend, majowe święta i do usr... śmierci, czyli 67 lat.

Chyba do 167 lat, wszak Ty już masz setkę na karku :D

veg1 - 2012-04-28, 11:12

Z tą setką to malutka przesada. :) Dla ciekawych dodam, że wkrótce z Jackem skończymy 101 lat. Ale będzie impreza !!!!!!!!!! Klękajcie Narody !!! :564: :564: :564: :564: :564: :564: :564: :564:
oktawiusz - 2012-04-28, 19:02

Nie wiem, czy mi się wydaje cy istnieje taka opcja, że każdy ma prawo do swojego zdania. Mnie "Kolekcjoner" w miarę wgłębiania się w treść, mocno wciąga. Co do Złotej Rękawicy to podzielam te mniej optymistyczne wypowiedzi być może Nienacki z całym szacunkiem do Jego wielkiej Twórczości miał mały kryzys pisząc "Rękawicę". Tak przynajmniej to czuję, ale każdy ma prawo czuć po swojemu ;-) :065:

Spację stosujemy po przecinku czy kropce.
Szara Sowa

Even - 2012-04-30, 11:34

Moim zdaniem "Kolekcjoner" - w zamysle niezły, chociaż nieco wtórny - został "skopany" przez Ignaciuka. Jak już kiedyś pisałem, w książce roi się od bzdur i neścisłości, a zakończenie powiesci godne jest najgorszych "kontynuacji".
Jeśli chodzi o "Rękawicę" to dla mnie tę klimatyczną i ciekawą książkę połłożył pomysł obsadzenia w jednej z gównych ról Rogera Moora. To dla mnie była już przesada, nawet, gdy założymy, że to postać symboliczna i przerysowana, podobnie jak wiele innych bohaterów "Rekawicy".

Robin - 2012-05-12, 20:38

Even napisał/a:

Jeśli chodzi o "Rękawicę" to dla mnie tę klimatyczną i ciekawą książkę połłożył pomysł obsadzenia w jednej z gównych ról Rogera Moora. To dla mnie była już przesada, nawet, gdy założymy, że to postać symboliczna i przerysowana, podobnie jak wiele innych bohaterów "Rekawicy".


Czy to aby napewno przesada? Przecież już w “Księdze Strachów” mamy symboliczną i przerysowaną postać James Bonda, tym razem działającego pod przykrywką szwajcarskiego fabrykanta zapalniczek. Ale Fryderyk “Księgi” nie “kładzie”, przeciwnie, jego działalność dodaje całej akcji swoistego impetu. A to spada wozem do jeziora, a to porywa odurzonych buchlterów, a to urzadza nocne eskapady w stroju płetwonurka. Nie wspomnę już o chloroformie i pistoletach gazowych. Na tym tle poczynania Moore`a w “Rękawicy” wypadają dość blado, więc nie bądźmy dla niego aż tak okrutni. ;-)

Michal_bn - 2012-05-12, 21:38

Robin napisał/a:


Czy to aby napewno przesada? Przecież już w “Księdze Strachów” mamy symboliczną i przerysowaną postać James Bonda, tym razem działającego pod przykrywką szwajcarskiego fabrykanta zapalniczek. Ale Fryderyk “Księgi” nie “kładzie”, przeciwnie, jego działalność dodaje całej akcji swoistego impetu. A to spada wozem do jeziora, a to porywa odurzonych buchlterów, a to urzadza nocne eskapady w stroju płetwonurka. Nie wspomnę już o chloroformie i pistoletach gazowych. Na tym tle poczynania Moore`a w “Rękawicy” wypadają dość blado, więc nie bądźmy dla niego aż tak okrutni. ;-)


Robinie, Fryderyk jest postacią fikcyjną, a Roger Moore żyje naprawdę. Bardzo możliwe, że w czasach kiedy "Złota Rękawica" została wydana, nie raziło to tak bardzo jak teraz. Dziś mamy łatwy dostęp do internetu, ciekawostek, plotek, wywiadów z "gwiazdami". Wiemy, że Roger Moore miał dublerów nawet w scenach zwykłego biegu, nie mówiąc już o walkach czy innych ekstremalnych wyzwaniach. To co Nienacki zrobił z tą postacią w "Rękawicy", kiedyś mogło się podobać i wydawać się wiarygodne. Dziś (piszę za siebie) wygląda to żenująco i beznadziejnie. Znacznie lepszy efekt wg mnie uzyskałby pan Zbigniew, gdyby zamiast Moora występowała postać fikcyjna.

PawelK - 2012-05-12, 22:06

Michal_bn napisał/a:
Roger Moore miał dublerów nawet w scenach zwykłego biegu, nie mówiąc już o walkach czy innych ekstremalnych wyzwaniach.


Ale to nie znaczy chyba, że był inwalidą?

Michal_bn - 2012-05-12, 22:13

PawelK napisał/a:
Michal_bn napisał/a:
Roger Moore miał dublerów nawet w scenach zwykłego biegu, nie mówiąc już o walkach czy innych ekstremalnych wyzwaniach.


Ale to nie znaczy chyba, że był inwalidą?


Tak, ale rola jaką odegrał w "Złotej rękawicy" to zdecydowana przesada. Gdyby ograniczyło się to do samej obecności Moora, który ma wziąć udział w kolejnym odcinku "Świętego", ewentualnie jakieś krótkie spotkanie z Tomaszem, to byłoby wiarygodne, ale niestety Nienacki pojechał po bandzie.

Robin - 2012-05-13, 12:09

Michal_bn napisał/a:
To co Nienacki zrobił z tą postacią w "Rękawicy", kiedyś mogło się podobać i wydawać się wiarygodne. Dziś (piszę za siebie) wygląda to żenująco i beznadziejnie


Nie zgadzam się. Ale mam pytanie: Oglądałeś kiedyś choćby jeden odcinek Świętego z Moore`m? Starałeś się przez chwilę poczuć ten klimat, tamten świat? Nutka tajeminicy, zagadka do rozwiazania, wóz Świętego, pięknie kobiety, plenery, a dialogi świetnie okraszone niepowtarzalnym Moore`owskim humorem. Przecież można śmiało powiedzieć, że to taki angielski „Samochodzik“ dla dorosłych, zresztą bardzo wprawnie realizowany.

Analizując “Samochodzika” Nienackiego powinniśmy posługiwać się metodą, którą zresztą posługuje się przy rozwiązywaniu zagadek zawsze Tomasz. A mianowicie, aby zrozumieć ludzi tamtej epoki, należy wyobraźić sobie świat w jakim żyli, ich sposób myślenia, działania itp. Ja tak robię, oglądając “Świętego” przenoszę się w inny, tak bardzo podobny do “Samochodzika” świat, i zaręczam, że nie ma tu miejsca na żenadę, przeciwnie, tryby fabularnej machiny zazębiają się i już rozumiem po co Moore znalazł się nad jeziorem Drwęckim, biorąc u boku Tomasza udział w przygodach...

... jezioro moje, twojej toni obcym imieniem mówi czas...

Michal_bn - 2012-05-13, 12:39

Robin napisał/a:


Nie zgadzam się. Ale mam pytanie: Oglądałeś kiedyś choćby jeden odcinek Świętego z Moore`m? Starałeś się przez chwilę poczuć ten klimat, tamten świat? Nutka tajeminicy, zagadka do rozwiazania, wóz Świętego, pięknie kobiety, plenery, a dialogi świetnie okraszone niepowtarzalnym Moore`owskim humorem. Przecież można śmiało powiedzieć, że to taki angielski „Samochodzik“ dla dorosłych, zresztą bardzo wprawnie realizowany.


Tak, oglądałem Świętego. Nie napisałem nic złego na temat tego serialu, nie skrytykowałem jego fabuły, gry aktorskiej, klimatu filmu, itd. Mnie nie podoba się to, że Roger Moore (postać autentyczna) wystąpił w jednym z tomów Zbigniewa Nienackiego i wykonywał tam rzeczy, których Roger Moore nie byłby w stanie wykonać. W dzisiejszych czasach wiemy dużo więcej o tym aktorze niż kiedyś. Pewnie w latach 70 (tak sądzę) był dla widzów tylko Simonem Templerem, który ściga czarne charaktery, karze oszustów, potrafi się świetnie bić, jest sprawny fizycznie, itd. To są cechy postaci fikcyjnej, a nie Moora. Gdyby zamiast niego, Nienacki stworzył postać, podobną do aktora, albo kogoś o pseudonimie "Święty", to czytałoby się to lepiej. Niestety czytając Złotą Rękawicę w XXI -szym wieku jestem nią rozczarowany. Może gdybym miał 20 lat mniej...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group