To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Nieuchwytny Kolekcjoner - Nieuchwytny Kolekcjoner - wrażenia

Kozak - 2018-12-18, 11:54

Wiele tych darów jak na jednego Bolesława. I teraz wiadomo dlaczego Henryk II tak nienawidził polskiego władcę :)
Lolek - 2018-12-18, 16:48

Nietajenko napisał/a:
Rzeczywiście Otton III zmartwychwstał, ale dach był łupkowy.


Shit! Mam tylko plik PDF. Myślałem, że to dokładna kopia książki. Więc możesz zobaczyć i wyobrazić, jakiego rodzaju bzdury muszę przeczytać... Nie chcę nawet wyobrażać sobie, gdzie jest jeszcze inna niedokładność. :okulary2:
Mam tam dach Kapkowy i pomyślałem, że ten dach nazywa się takim według kogoś (jakiś pan Kapko), kto znalazł ten dach. Albo pomyślałem, że ten dach jest tak zwany, ponieważ ma kształt kropli (kapka = kvapka = drop). :|
Książka została prawdopodobnie zeskanowana, a tekst nie został poprawnie rozpoznany przez OCR. Więc nikt nie poprawił tego tekstu zgodnie z oryginałem...

Lolek - 2018-12-18, 17:04

Kozak, Nietajenko i inni - bardzo dziękuję za informacje.

Być może więc pan Ignaciuk był Kolekcjonerem, który zebrał wszystkie informacje i nieuchwytnie wykonał książkę z tego. :D

Nietajenko - 2018-12-18, 18:11

Lolek, jestem pod wrażeniem trafnego dowcipu w obcym dla Ciebie języku!
Lolek - 2018-12-29, 21:15

Ta książka jest zupełnie nieprzygotowana.
Tylko podczas wizyty u Gogolewskiej Tomasz dowiedział się, że audi było czerwone.
Zosia i Jacek dowiedzieli się w Janisławicach, że
Cytat:
"Udało się jej zakupić co nieco, czym wyładowała swoje audi-combi..."

Ale tam nie jest napisane nic o tym, że audi bylo czerwone.
A potem Tomasz myśli
Cytat:
"Z wolna zapadał szarawy mrok lipcowej nocy. Przez otwarte okno lekki wietrzyk pachniał jabłkami, a ja starałem się dosięgnąć myślami tajemniczą antykwariuszkę. Niby to wszystko było za proste, a jednak szósty zmysł podpowiadał mi, że siostrzeńcy mają rację: właśnie przez tę prostotę i jawność właścicielka czerwonego audi umknęła podejrzeniom."
Jak mógł wiedzieć, jaki kolor miał samochód, którym blondynka przyjechała? :/
Kozak - 2018-12-29, 22:16

Chwila.
W komendzie Tomasz odnotował, że "pracodawczyni" jeździła "czerwonym combi", którym prawdopodobnie było "audi".
Z tego Tomasz mógł już wywnioskować, że na pewno pani "X" jeździła "czerwonym combi".
O tym, że combi było marki audi potwierdził w czasie rozmowy z Zosią i Jackiem.
Mając te informacje był już pewny, że czerwonym combi jest audi. :) W końcu był detektywem i wiedział czym jest dedukcja;-)

Z24 - 2018-12-29, 22:29

Lolek napisał/a:
Cytat:
"Z wolna zapadał szarawy mrok lipcowej nocy. Przez otwarte okno lekki wietrzyk pachniał jabłkami, a ja starałem się dosięgnąć myślami tajemniczą antykwariuszkę. Niby to wszystko było za proste, a jednak szósty zmysł podpowiadał mi, że siostrzeńcy mają rację: właśnie przez tę prostotę i jawność właścicielka czerwonego audi umknęła podejrzeniom."


:D Tego tekstu na pewno nie napisał ZN.

Polszczyzna tego fragmenciku jest po prostu fatalna.
"Usiłowałem dosięgnąć myślami tajemniczą antykwariuszkę".
"Przez prostotę i jawność ...umknęła podejrzeniom".
Moja pani "od polskiego" w podstawówce ściągnęłaby gacie przez głowę, gdyby takie coś znalazła w wypracowaniu.

Lolek - 2018-12-29, 23:50

Kozak napisał/a:
Chwila.
W komendzie Tomasz odnotował, że "pracodawczyni" jeździła "czerwonym combi", którym prawdopodobnie było "audi".
Z tego Tomasz mógł już wywnioskować, że na pewno pani "X" jeździła "czerwonym combi".
O tym, że combi było marki audi potwierdził w czasie rozmowy z Zosią i Jackiem.
Mając te informacje był już pewny, że czerwonym combi jest audi. :) W końcu był detektywem i wiedział czym jest dedukcja;-)


W komendzie Tomasz odnotował, że "pracodawczyni" (pani "X") jeździła "czerwonym combi", którym prawdopodobnie było "audi".
Zosia i Jacek dowiedzieli się, że pani z antykwariatu przyjechała samochodem "audi-kombi". Musiał nielogicznie przeskoczyć o jeden logiczny krok dalej i jakoś szybko się domyślił, że pani "X" jest pani z antykwariatu, dlatego jej samochód musi być "czerwone audi"... Więc to nie była dedukcja, ale wymysł. :)

Lolek - 2018-12-29, 23:54

Z24 napisał/a:
:D Tego tekstu na pewno nie napisał ZN.

Polszczyzna tego fragmenciku jest po prostu fatalna.
"Usiłowałem dosięgnąć myślami tajemniczą antykwariuszkę".
"Przez prostotę i jawność ...umknęła podejrzeniom".
Moja pani "od polskiego" w podstawówce ściągnęłaby gacie przez głowę, gdyby takie coś znalazła w wypracowaniu.


Nie myślałem o tym w ten sposób. Nie mogę osądzić, czy to poprawnie. Rozumiał to i to mi wystarczyło. ;-)

Kozak - 2018-12-30, 10:02

Lolek napisał/a:

Musiał nielogicznie przeskoczyć o jeden logiczny krok dalej i jakoś szybko się domyślił, że pani "X" jest pani z antykwariatu, dlatego jej samochód musi być "czerwone audi"... Więc to nie była dedukcja, ale wymysł. :)

Nie wiem co uważasz za wymysł, ale w tym przypadku Tomasz nie zmyślał i nie maił żadnych urojeń. On przeanalizował zgromadzone dotychczas informacje - z dwóch różnych źródeł, i wydedukował, że pani "X" jeździ czerwonym audi-kombi.
Z24 napisał/a:

:D Tego tekstu na pewno nie napisał ZN.
Polszczyzna tego fragmenciku jest po prostu fatalna.
(...)

Podobno ZN napisał pierwsze 90 stron i nikt nie miał prawa ingerować w tekst. :/

Lolek - 2018-12-30, 11:42

Kozak napisał/a:
Nie wiem co uważasz za wymysł, ale w tym przypadku Tomasz nie zmyślał i nie maił żadnych urojeń. On przeanalizował zgromadzone dotychczas informacje - z dwóch różnych źródeł, i wydedukował, że pani "X" jeździ czerwonym audi-kombi.


Wydedukował (w zasadzie wiedział to - dowiedział się o tym w komendzie), że pani "X" jeździ czerwonym audi-kombi. To całkiem w porządku. Ale jest też druga kobieta, która ma też kombi, prawdopodobnie audi. Ale kolor jest nieznany. Tomasz automatycznie przypisał kolor tego samochodu jako czerwony. Że później okazało się, że tak naprawdę jest, to druga sprawa. Ale kiedy leżał pod jabłonią, nadal nie wiedział, że dama z antykwariatu miała czerwone audi. I tutaj widzę jego wymysł i absurdalny skrót myślenia. Automatycznie umieścił równik między X i damą z antykwariatu. To nie jest własne dla Tomasza. On nigdy tak nie myśli. Nie wiem, czy wyjaśniłem to w jasny sposób. :)

Kozak - 2018-12-30, 12:03

Lolek napisał/a:
On nigdy tak nie myśli. Nie wiem, czy wyjaśniłem to w jasny sposób. :)

Oczywiście, że dobrze wyjaśniłeś. Na podstawie przedstawionego przez ciebie fragmentu książki twierdzę jedynie, że Tomasz wyciągnął wnioski z tych informacji, które wówczas posiadał. Jak to mówią detektywi i policjanci, Tomasz przyjął wersję śledczą ;-)

Z24 - 2018-12-30, 18:46

Kozak napisał/a:
Z24 napisał/a:

:D Tego tekstu na pewno nie napisał ZN.
Polszczyzna tego fragmenciku jest po prostu fatalna.
(...)

Podobno ZN napisał pierwsze 90 stron i nikt nie miał prawa ingerować w tekst. :/


Nie wiem z jakiej części tekstu pochodzą te dwa zdania, ale ich nieporadność tak bije w oczy, że nie przypuszczam, żeby ich autorem był ZN, w końcu zawodowiec.
"Dosięgnąć myślą" czegoś, czy tym bardziej kogoś. to jest po prostu żenada stylistyczna.
Na przykład: "Dosięgłem myślami jej biustonosza". "Dosięgłem myślami ciotki Zuzanny".
Można "sięgać myślą", w stylu górnym czy nawet poetyckim. Na przykład: "Sięgał myślą daleko w przyszłość", czy "Sięgał myślą do gwiazd". Pan autor zaś chciał być zapewne oryginalny.
Drugie zdanie: podejrzeń można uniknąć, a nie umknąć podejrzeniom. Na przykład: "Dzięki żelaznemu alibi tym razem Iksiński uniknął podejrzeń o kradzież". Umknąć to może np. coś uwadze. "Znajomość Florentyny z Teresą van Hagen umknęła mej uwadze".
Jawność to nie jest cecha, którą przypisujemy osobom. O osobach mówimy, że cechuje je otwartość. Obciach, jednym słowem.

Kozak - 2018-12-30, 19:23

Z24 napisał/a:

Nie wiem z jakiej części tekstu pochodzą te dwa zdania, ale ich nieporadność tak bije w oczy, że nie przypuszczam, żeby ich autorem był ZN, w końcu zawodowiec.

Masz rację. ZN wcześniej tak nie pisał :)
Ps.
Cytowane zdania pochodzą z trzeciego rozdziału.

Nietajenko - 2019-01-02, 10:54

Ja nadal uważam, że procent cukru w cukrze jest w tym przypadku znikomy, wręcz śladowy. Niestety jeszcze nie jestem w stanie tego dowieść.
Lolek - 2019-01-02, 17:24

Chciałbym zapytać jeszcze o coś:

1.
Kiedy jadą samochodem do Warszawy, Jacek mówi, że chce zostać podróżnikiem (rozdział pierwszy).
Ale kiedy "Jakiś małolat na motorynce zatrzymał się przy smażalni", tak Tomasz pomyślał: "Zaczynać karierę stróża prawa od kradzieży motorynki?!" (rozdział dziewiąty).
Gdzie Jacek mówi, że chce zostać stróżem prawa? A może była to tylko myśl Tomasza?

2.
Kiedy po raz pierwszy byli w antykwariacie, Zpsia mówi: "Ma dyskotekę na Woli i dwie smażalnie placków, a... jeszcze fabryczkę chipsów!"
Kiedy spotkali się z Bienkiem, powiedzieli mu, że wujek ma wielką wytwórnię lodów.
Tomasz przyniósł róże Joanne i ona spytała go: "Czego tu szukałeś jako właściciel wytwórni lodów?" Gdyby wiedziała to od Bienka, dlaczego ujawniła to Tomaszowi? Dlaczego nie powiedziała, że "jako właściciel dyskotekę i smażalnię placków"?

Pytam o to, ponieważ tego nie zauważyłem nigdzie w tekście...
Przepraszam, może nie rozumiem tego dobrze. :/

Nietajenko - 2019-01-02, 17:54

Nie staraj się tej powieści zrozumieć - to jest gniot. Przeczytaj, odłóż na półkę i zapomnij gdzie odłożyłeś.
Z24 - 2019-01-02, 18:03

Lolek napisał/a:
Przepraszam, może nie rozumiem tego dobrze. :/


:D Tak jak i ja.

Lolek - 2019-02-05, 21:33

Czy ktoś mógłby spojrzeć w papierową książkę? Mam tylko plik PDF i tam jest napisane (rozdział 10 - kiedy policja aresztowała Anitę i Tomasz pyta: "Cóż więc myślicie teraz począć?") - Jacek odpowiada:
Cytat:
"Przecież ta Madonna była koronowana tak niedawno, w 1970 roku, więc jak tu o jej koronie myśleć i pisać w tysiąc dziewięćset trzydziestym dziewiątym roku!?"

Czy jest tam rok 1970?
Patrzyłem w Przewodnik po sanktuariach maryjnych w Polsce (Z dawna Polski Tyś Królową. Przewodnik po sanktuariach Maryjnych. Koronowane wizerunki Matki Bożej 1717-1983. S.M. Grażyna od Wszechpośrednictwa M.B. S.M. Gizelda od Niepokalanego Serca Maryi Niepokalanki) a tam na stronie 592 pisze:
Cytat:
"Uwieńczeniem 700-lecia kultu stała się koronacja cudownej figury 10 września 1978 roku."

Jest to logiczne, ponieważ minęło 700 lat od 1278 roku.

Czy jest to dobrze napisane w książce, czy też jest błąd? W pliku mógł wystąpić błąd OCR.

Lolek - 2019-02-05, 23:07

Nietajenko napisał/a:
Otton III założył Chrobremu na głowę swój diadem cesarza rzymskiego na znak uznania go równym sobie. Potem domniemywam, że diadem sobie wziął z powrotem. ;-)


Znalazłem coś takiego (ale jest po słowacku):

Cytat:
Nemecký cisár Oto III. navštívil metropolu vtedajšieho Poľska ešte v roku 1000, keď zložil hold relikviám sv. Vojtecha. Kronikár Anonymus zaznamenal: cisár zložil zo svojej hlavy cisársky diadém a položil ho na hlavu Boleslava Chrabrého.


To jest cytat z: Poľské korunovačné klenoty na hrade Ľubovňa (URL)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group