To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Pan Samochodzik i Winnetou - Skąd wzięło się indiańskie imię Tomasza: Szara Sowa?

Z24 - 2024-02-24, 23:52

Dzięki, Johnie Dee. Daję "pomógł" :)
Jednak dobrze pamiętałem, że to w tym tomie było, a jest ich przecież sporo.
Swojego egzemplarza nadal nie znalazłem :D .

John Dee - 2024-02-25, 08:06

Z24 napisał/a:
Jednak dobrze pamiętałem, że to w tym tomie było, a jest ich przecież sporo.
Rzeczywiście zaskakujące. Ja, niestety, z Wernica nie pamiętam już prawie nic.

A jakie są Twoje wnioski, Zecie? Czytał Nienacki, podejmując pracę nad “Winnetou”, między innymi i tę książkę? :)

Z24 - 2024-02-25, 12:35

John Dee napisał/a:
Z24 napisał/a:
Jednak dobrze pamiętałem, że to w tym tomie było, a jest ich przecież sporo.
Rzeczywiście zaskakujące. Ja, niestety, z Wernica nie pamiętam już prawie nic.

A jakie są Twoje wnioski, Zecie? Czytał Nienacki, podejmując pracę nad “Winnetou”, między innymi i tę książkę? :)


Imię "Wielki Bóbr" jakby wskazywało na ten trop, ale nie sądzę, żeby nazwa lokalu inspirowała ZN :D . Chociaż moglibyśmy dopatrywać się tam pewnego rodzaju przewrotnej aluzji: lokal był dla snobów zgrywających się na westmanów - trochę jak Winnetou.
Skoro zaczytywał się w dzieciństwie musiał znać ostwie i młodości w literaturze indiańsko- westernowej, to pewnie znał i Grey Owla. Tym bardziej to, że tak powiem, podchodzi, że Grey Owl był pisarzem, a PS jest do pewnego stopnia porte-parole ZN, czyli pisarza. Szczególnie, że opowiada on swoje historie w pierwszej osobie.
Może zresztą gdzieś jeszcze znajdą się jakieś nawiązania: jak wspomniałem, nie znam za bardzo tej literatury. ZN wspomina jej tam trochę: wymienia kilka tytułów i kilka różnych "indiańskich" imion.
A np. "Jaskółki i amazonki"? Czy tam może być coś, co nam podpowie?

Tytus Atomicus - 2024-02-25, 23:22

Też mi wielkie mecyje! Oni mieli jakiegoś GrejOla, a my mieliśmy Sat-Okha.
John Dee - 2024-02-26, 08:03

Z24 napisał/a:
Imię "Wielki Bóbr" jakby wskazywało na ten trop, ale nie sądzę, żeby nazwa lokalu inspirowała ZN ... A np. "Jaskółki i amazonki"? Czy tam może być coś, co nam podpowie?
Przypuszczam zatem, że Nienacki znał zarówno książki Owla, jak i co nieco Wernica, bo był oczytany i ogólnie ciekawski. Na pewno nie musiał się zbyt długo głowić nad tymi indiańskimi przydomkami.

Z "Jaskółek i amazonek” wynotowałem wszystko, co mi się wydawało jakoś relewantne, gdy byłem świeżo po lekturze. Nic nowego nie mam do dodania. Ksywki tych dzieci to były stopnie marynarskie - “Captain John”, “Mate Susan” itd.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group