To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Tomasz Olszakowski (Andrzej Pilipiuk) - Pytania do Andrzeja Pilipiuka

Andrzej Pilipiu - 2022-01-21, 07:55
Temat postu: Pytania do Andrzeja Pilipiuka
Drodzy i Zacni.

Dziękuję za padające na Forum liczne słowa uznania (oraz nie mniej liczne połajanki).
Przygodę z kontynuację zakończyłem laaata temu - ale coś tam jeszcze pamiętam.

Jeśli dręczą Was pytania typu: co, jak, dlaczego, po co, etc. albo jak coś Was zaciekawi w mojej aktualnej twórczości - piszcie śmiało.

irycki - 2022-01-21, 08:57

No proszę! :)
Witamy!

Twoich kontynuacji, przyznam szczerze, nie cenię. Natomiast resztę twórczości jak najbardziej :564: Ciekaw jestem dlaczego Robertowi Stormowi tak dałeś w kość? :/ . Z Martą to wiadomo, zła kobieta była, ale że Magda... Pasowała do niego przecież.

Pozdrawiam i liczę na więcej :)

Szara Sowa - 2022-01-21, 09:16

Witaj na forum! :564:
Lepiej późno niż później! :)

Kozak - 2022-01-21, 09:37

Witaj :564:
Berta von S. - 2022-01-21, 11:03
Temat postu: Re: Pytania do Andrzeja Pilipiuka
Andrzej Pilipiu napisał/a:
Drodzy i Zacni.

Dziękuję za padające na Forum liczne słowa uznania (oraz nie mniej liczne połajanki).

No proszę, jak miło! :)

To może na początek powiedz, jaki był początek? ;-)

Andrzej Pilipiu - 2022-01-21, 11:43

irycki napisał/a:
No proszę! :)
Witamy!

Twoich kontynuacji, przyznam szczerze, nie cenię.


nie obrażam się ;)

Cytat:
Natomiast resztę twórczości jak najbardziej :564: Ciekaw jestem dlaczego Robertowi Stormowi tak dałeś w kość? :/ .


Powiem tak: nie lubimy w literaturze bohaterów którym udaje się wszystko. W życiu czasem podziwiamy - ale w książkach - już gorzej. Więc trochę go przeczołgałem... Jest geniuszem ale nie radzi sobie w życiu. Wiecznie nie ma kasy, nie idzie mu z dziewczynami...

irycki - 2022-01-21, 17:24

No ale z Magdą mogli wspólnie tej kurlandzkiej herzogini poszukać... a co do kasy to mogliby jej nie mieć razem :)

Ale OK, Twoja wizja :)

W sumie Pawłowi Skórzewskiemu też żadnej kobity nie dałeś. Ciekawe, czy kiedyś jakąś miał... ;-)

Andrzej Pilipiu - 2022-01-21, 20:17
Temat postu: Re: Pytania do Andrzeja Pilipiuka
Berta von S. napisał/a:


To może na początek powiedz, jaki był początek? ;-)


Z kontynuacją miałem styczność - moja młodsza siostra dostała "Kindżał Hasan-Beja". Przeczytałem. Zgrzytnęło mi.

Powiedzmy tak: idea napisania ciągu dalszego nie wydała mi się czymś złym - zawsze wkurzało mnie że książka się kończy a ja nie wiem co było dalej z bohaterami. Ale - nie podeszło.

Uwspółcześnienie serii - miało sens - ale p. Szumski zrobił to strasznie na łapu capu -10-15 stron by wszystko wywrócić do góry nogami. A ja bym rozłożył zmiany na 5-6 tomów.

*

Przyszedł rok 1999-ty. Miałem 25 lat, kończyłem studia. Byłem 3 lata po debiucie. Moje opowiadania szły dość regularnie w "Fenixie", "Nowej fantastyce" i naszych zinach konwentowych. Sporadycznie pisywałem też do prasy - współpracowałem m.in. z "Pulsem Warszawy" skrobiąc im felietony historyczne.

Była to straszna rozpaczliwa szarpanina - w dobry miesiąc miałem z tego 500 zł. zazwyczaj miej, a bezrobocie sięgało 20% d tego co jakiś czas padały gazety do których pisałem.

Niestety nikt nie chciał wydać w postaci książkowej mojej oryginalnej prozy - miąłem około 800-900 storn opowiadań. Materiał na 3 książki. Obszedłem wszystkich wydawców branżowych - zero szans. Ci których wdano nie byli w lepszej sytuacji - nakłady były marniuchne, stawki żenująco niskie...

Pewnego dnia pod koniec zimy zadzwoniłem do znajomego pisarza - Pawła Siedlara. Szukał wtedy intensywnie wydawcy na swoją powieść "czekając w ciemnościach" - wysłał ją m.in. do Warmi.

Powieści nie chcieli ale dowiedział się przy okazji że szukają kogoś do pisania kontynuacji. I przekazał tę informację mi.

Do tego czasu p.Szumski wyprodukował kilka kolejnych książek z cyklu... Jego problemy nazwijmy to zdrowotne utrudniały współpracę i kiepsko rokowały na przyszłość.

Miałem w tym czasie gotową mikropowieść ok 45 stron o wyprawie na Ararat. Kłopot w tym że było to powyżej limitu - nie było szans sprzedać czasopismom. Otrzymawszy cynk zabrałem się za jej przerabianie. Po ok 2 tygodniach wysłałem maszynopis, pierwotnie noszący tytuł "PS i Tajemnica Góry Bólu" Bardzo szybko dostałem pozytywną odpowiedź. Nim przyjechali podpisać umowę zeszły prawie trzy tygodnie - w tym czasie przygotowałem sporą część kolejnego tomu.

Byłem młody, nie miałem żony ani dzieci, zaparzałem mocną herbatę w kamionkowym kuflu mogłem pisać i po 16 godzin na dobę ;).

Przede wszystkim: Warmia chciała rozwijać skrzydła i docelowo wydawać 12 tomów kontynuacji rocznie. Ja goniłem rozpaczliwie za każdą złotówką i chciałem żyć z pisania - na co w moim fantastycznym grajdołku nie było wówczas szans.

Współpraca z Warmią spadła mi jak z nieba.

Andrzej Pilipiu - 2022-01-21, 20:18

irycki napisał/a:

W sumie Pawłowi Skórzewskiemu też żadnej kobity nie dałeś. Ciekawe, czy kiedyś jakąś miał... ;-)


w młodości miał - ale umarła.
potem chyba już nie miał.

piszę "chyba" bo jak oceniam napisałem dopiero połowę opowiadań o jego życiu. Są całe dekady kiedy nie wymyśliłem jeszcze co robił.

"Czarna góra" - chronologicznie jest pierwsze. Paweł skórzewski ma 17 lat i dopiero planuje zostać lekarzem. "My bohaterowie" - jest ostatnie. Doktor ma bodaj 94 lata i już trochę niedomaga, nogi wysiadają i serce. Ale jeszcze 7 hitlerowców wysłał na tamten świat...

Garamon - 2022-01-21, 20:43
Temat postu: Re: Pytania do Andrzeja Pilipiuka
Andrzej Pilipiu napisał/a:


Miałem w tym czasie gotową mikropowieść ok 45 stron o wyprawie na Ararat. Kłopot w tym że było to powyżej limitu - nie było szans sprzedać czasopismom. Otrzymawszy cynk zabrałem się za jej przerabianie. Po ok 2 tygodniach wysłałem maszynopis, pierwotnie noszący tytuł "PS i Tajemnica Góry Bólu"


Można powiedzieć, że potwierdzasz moją koncepcję ;-)

Na razie wszelkie pytania, jakie mi się nasuwają, są raczej przyszłościowe, więc jeszcze się zastanowię nad przeszłością.

Bóbr Mniejszy - 2022-01-21, 23:01
Temat postu: Re: Pytania do Andrzeja Pilipiuka
Andrzej Pilipiu napisał/a:
Uwspółcześnienie serii - miało sens - ale p. Szumski zrobił to strasznie na łapu capu -10-15 stron by wszystko wywrócić do góry nogami. A ja bym rozłożył zmiany na 5-6 tomów.

Nasuwa mi się zatem takie pytanie (ponieważ stanowi to jedną z nierozwiązanych zagadek na naszym forum): czy orientujesz się może jaką część "Nieuchwytnego kolekcjonera" zdążył napisać Nienacki, a odkąd kontynuował p. Szumski? Różnica ich stylów jest bardzo widoczna, ale ta granica - bardzo trudna do zauważenia.

Jednocześnie przepraszam, że nie pytam o bezpośrednio Twoją twórczość, ale... Jakub Wędrowycz się skończył, a fantastyka, nawet podana razem z historią, nigdy nie była moim ulubionym nurtem ;-)

Berta von S. - 2022-01-22, 00:43
Temat postu: Re: Pytania do Andrzeja Pilipiuka
Andrzej Pilipiu napisał/a:

Przyszedł rok 1999-ty. Miałem 25 lat, kończyłem studia...


Dzięki za wyczerpującą odpowiedź (w sensie obszerności, nie zmęczenia ;-) ). Fajnie to wszystko opisałeś.

Czyli tylko chałtura, bez specjalnego sentymentu do Samochodzików. Ale chyba raczej przyjemna. W każdym razie zabrzmiało mi to jak sympatyczny okres, mimo bezrobocia oraz całej tej szarpaniny. Młodość, wolność i herbata w kamionkowym kubku, plus pisanie po kilkanaście godzin na dobę. :)

Chociaż może błędnie interpretuję przez swój sentyment do lat 90 i czasów na/tuż po studiach.

A teraz się zajmujesz wyłącznie pisarstwem?

Andrzej Pilipiu - 2022-01-22, 06:38
Temat postu: Re: Pytania do Andrzeja Pilipiuka
Bóbr Mniejszy napisał/a:
czy orientujesz się może jaką część "Nieuchwytnego kolekcjonera" zdążył napisać Nienacki, a odkąd kontynuował p. Szumski?


Niestety nie wiem.
Powiem tak: Czytałem to dość dawno.

Zastanawia mnie motyw korony Łokietka - (tzw.Korona Chrobrego) - wiemy że przepadła bezpowrotnie - przetopiona, znamy okoliczności. Mamy bardzo fajną replikę wykonaną tak precyzyjnie jak się dało na podstawie przekazów ikonograficznych i technikami z epoki. ./redir/www.replikiregaliowpl.com

Ale Pan Samochodzik ją znajduje! Nienacki w swoich książkach aż tak nie szalał. Owszem - szukali różnych rzeczy - ale fikcyjnych i szczerze mówiąc "drobniejszych" o mniejszym znaczeniu. To pióra autora nadawało rangę znaleziskom by stały się ważne dla czytelnika.

Wydaje mi się że ten wątek został pozmieniany przez p.Szumskiego. Ale to tylko takie przeczucie. Trzeba by zobaczyć oryginalny maszynopis...

Cytat:
Jakub Wędrowycz się skończył,


tom X na deskach kreślarskich. ;)

Cytat:
a fantastyka, nawet podana razem z historią, nigdy nie była moim ulubionym nurtem ;-)


spox. Nie jesteśmy zupą pomidorową żeby nas wszyscy lubili
ale polecam moje opowiadanie "Naszyjnik" - ze zbioru "Reputacja" w zasadzie nie ma tam fantastyki a jest zagadka

Andrzej Pilipiu - 2022-01-22, 07:16
Temat postu: Re: Pytania do Andrzeja Pilipiuka
Berta von S. napisał/a:


Czyli tylko chałtura, bez specjalnego sentymentu do Samochodzików. Ale chyba raczej przyjemna.


Nie do końca - bo sentyment miałem ogromny.

Powiem tak:
1) Nie do końca pasował mi kierunek w którym szła kontynuacja. Wydawca miał koncepcję że pan Samochodzik będzie teraz kierował bardziej zza biurka a w terenie niech się rozbija Daniec. Wspominali mi o tym kilka razy. p. Szumski chyba bardziej szedł po tej linii - ale ja postawiłem twardo na "dowodzenie w terenie" zakładając że Daniec to młody szczurek który sobie bez mentora nie poradzi. I tym tropem poszedł też p.Niemirski, podczas gdy p.Miernicki chyba początkowo bardziej ulegał sugestiom - u niego Daniec się wybija na prowadzenie.

Tu by trzeba było odświeżyć sobie tomy 18-40 i zrobić analizę kto ciągnął bohaterów w którym kierunku.

Wydaje mi się - z perspektywy lat - że przyczyna była pragmatyczna - "Warmia" chciała mówiąc szczerze a brutalnie trochę "po plecach Pana Samochodzika" wykreować nowego WŁASNEGO bohatera i w perspektywie kilku-kilkunastu tomów wysłać Pana Tomasza totalnie na emeryturę.

Dlaczego? Prawa do postaci Pana Samochodzika miała wdowa po Nienackim a z kilku uwag które wtedy usłyszałem wynikało że za tę licencję muszą słono płacić...

Mi pewne rzeczy delikatnie sugerowali - nie mówili wprost. A ja wierzgałem i robiłem po swojemu "co gorsza" dawałem przykład innym kontynuatorom...

2) To pana Tomasza miałem sentyment i szacunek - ale nie lubiłem Dańca. Nie pasował mi jako bohater. Zmuszałem go żeby więcej pracował głową, parę razy zrobiłem z niego idiotę - jak w tomie "tajemnica warszawskich fortów" - gdzie by udowodnić że ropa się nie pali omal nie wykańcza ich wszystkich.

Wydawcy sugerowali żeby były pościgi, bójki - ja sobie i z tego czasem robiłem jaja... gonią się autami po mieście a tu nagle ...korek. Albo w "Sekrecie alchemika" ex komandos Daniec dostaje epicki wpier... od dziewczyny.

ogólnie humoru jest w moich tomach więcej niż u Nienackiego.

3) Powtórzę - to był (do jesieni 2001) frustrujący okres gdy nikt nie wydawał mojej oryginalnej prozy. 3 lata pisałem "fuchę" wchodząc troch w cudze buty. Pierwsza książka, piąta, ósma... Gdyby wtedy wydał tyle książek z fantastyki byłbym w naszym środowisku primus inter pares.

Ja lubiłem pisać Samochodzki. Cholernie fajna to była robota. Nie miałem żadnego problemu z wymyślaniem fabuł czy artefaktów do poszukania. Mogłem wykorzystać sporo wiedzy ze studiów ("Czarny książę")(to w ogóle ciekawy od strony poznawczej tom - bo obecność murzynów w neolicie na Kujawach to było bardzo świeże odkrycie prof. Wiercińskiego)

Dostawałem pieniądze, za pierwszą kasę z samochodzików zabrałem Ojca i fru - pojechaliśmy za koło podbiegunowe. ;) w 2002-gim też za kasę z samochodzików zabrałem dziewczynę (obecną żonę) i zrobiliśmy wariacką wyprawę przedślubną dookoła Skandynawii.

Ale w tyle głowy miałem cały czas świadomość że tak naprawdę nie to powinienem pisać.

Napisałem 19 tomów. Zainkasowałem. Studia dzięki temu mogłem skończyć poszedłem na kurs prawa jazdy, książek sobie nakupiłem. To był po chudych latach, pierwszy w życiu raz kiedy mogłem kupić wszystkie książki które chciałem mieć.

Ale nijak nie popchnęło to mojej kariery.

Andrzej Pilipiu - 2022-01-22, 07:29

Jeszcze jedno:

Fantastykę wydawały wtedy w porywach 3 wydawnictwa.

Pierwsze postawiło na Sapkowskiego - innych autorów drukowali z łaski, z wielkim fochem, wydanie książki wlokło się latami, nakłady były minimalne, dodruków w zasadzie nie robiono bo za duże ryzyko, stawki były żenujące... I mieli w redakcji jak się kiedyś wygadali około 100 maszynopisów których "nie ma kiedy przeczytać"

Drugie drukowało co innego - a fantastykę "charytatywnie" bo jeden z redaktorów lubił. Tylko kompletnie nie umieli sprzedać tego co wydrukowali...

Trzecie to była firma krzak - co jakiś czas plajtowali by uciec przed długami w drukarniach i po jakimś czasie wracali jako nowa firma... Nie płacili nikomu, nigdy i za nic. Mój znajomy był wyjątkiem - natrzaskał naczelnego po mordzie - więc jemu płacili. Coś tam czasami...

*

Na tym tle "Warmia" która czytała maszynopisy, drukowała napisane książki, zamawiała nowe i płaciła autorom - TO BYŁ CUD.

Berta von S. - 2022-01-23, 01:39

Niezły ten obrazek rynku wydawniczego. :D

Ale maszynopisy, których "nie ma kiedy przeczytać" nadal się chyba zdarzają.

Co do Dańca. W końcu się „Warmii” udało wykreować Dańca na samodzielnego bohatera. Nie było zresztą chyba innego wyjścia, bo kiedy wdowa po pisarzu podupadła na zdrowiu, sprawami finansowymi zaczął zarządzać jej brat, który uważał, że wydawnictwo powinno płacić więcej...

Potem jeszcze w kontynuacjach pojawił się ministerialny ex-stażysta Krzysztof Płatek. Ale to w opozycji do głównego nurtu. Wprowadził go (nieżyjący już niestety) Irek Sewastianowicz, bo - podobnie jak Tobie - nie bardzo mu leżał Daniec (Płatek nie miał prawa jazdy i obficie raczył się piwem, więc raczej był zaprzeczeniem archetypu komandosa ;-) ).

A Twój wybór archeologii właśnie z sentymentu do Samochodzików?
I co najbardziej lubiłeś - Uroczysko + Atanaryka?

Bóbr Mniejszy - 2022-01-23, 02:45

Andrzej Pilipiu napisał/a:
tom X na deskach kreślarskich. ;)

To jest wiadomość :564: Ostatni, jaki mi wpadł w ręce, to był "Konan Destylator", potem miałem pilniejsze zajęcia, ale tomu "X" ;-) będę wypatrywał.

Andrzej Pilipiu napisał/a:
ale polecam moje opowiadanie "Naszyjnik" - ze zbioru "Reputacja" w zasadzie nie ma tam fantastyki a jest zagadka

Również zapamiętam. To też nie jest tak, że ortodoksyjnie nie uznaję fantastyki i właśnie Twoje zbiory opowiadań są tu wygodne, bo... krótko, bez zobowiązań, ale ciekawie ;-) To z pociągiem widmo (niestety nie pamiętam tytułu), niebywała podróż w wyobraźni, czyli „Zeppelin L-59/2” (odczuwałem podobnie fascynujące przeniesienie w czasie, jak w filmie "Hiszpanka", pomijając jego fabułę ;-) ) i bodaj dla mnie najlepsze - "Samolot do dalekiego kraju" :564:

Andrzej Pilipiu - 2022-01-23, 12:47

Berta von S. napisał/a:

sprawami finansowymi zaczął zarządzać jej brat, który uważał, że wydawnictwo powinno płacić więcej...


uuu... jeszcze więcej!? ło w morrrdę... :okulary2:

Powiem tak - Samochodzik to była klasa sama w sobie - kłopot z tą prozą widzę taki - ona jest mocno osadzona w latach 70-tych. To się czuje. Gdy czytałem to mając lat naście - to jeszcze nie raziło. Wołgi, moskwicze etc. - to wszystko jeździło jeszcze za oknem. Rozmowa z zagranicą na którą czekało się kilka godzin - też mieściła się jeszcze w realiach naszego życia.

W tej chwili świat zmienił się na tyle że jest momentami mało czytelna. Zarazem jest jeszcze za świeża - żeby potraktować to jako literaturę historyczno-przygodową.

Sądzę że "Samochodziki" wrócą - pokolenie naszych wnuków czytając będzie uhecowane światem bez komórek i netu gdzie 180 km/h to super szybkość...

Ergo: Sens nowa seria, nowi bohaterowie - na nasze czasy.
I też z poprawką że pewne realia bardzo szybko się zestarzeją.
Albo pisać serie retro - pokazujące czasy odleglejsze.

Cytat:
A Twój wybór archeologii właśnie z sentymentu do Samochodzików?
I co najbardziej lubiłeś - Uroczysko + Atanaryka?


Interesowałem się starożytnym Egiptem.
Wpływ Samochodzików był tu minimalny.

Uroczysko jest chyba lepsze.

Garamon - 2022-01-23, 13:02

No właśnie, nie planujesz swojego Pana Samochodzika? Tzn. postaci, która zajmowałaby się rozwiązywaniem zagadek w tamtych czasach, a nie powieściowej wersji postaci z cyklu o praskich wampirach.
W opowiadaniach okres PRL-u pojawia się rzadko, głównie jako wspomnienia. Powstaje taka dziura, ze Skórzewskim do (na razie?) II wojny światowej i Stormem/Olszakowskim w XXI wieku. Lata 60., 70. są mało ruszone. Po ostatnich tomach może się wydawać, że zaczynasz otwierać nowe potencjalne ścieżki i wprowadzasz bohaterów, którzy mogą pojawiać się częściej - jak Antonio i Malwina, Hydropatia czy Paweł Nowak. Trochę wygląda to na zmianę warty ;-) Ale właśnie ten okres kanoniczno samochodzikowy wydaje się pomijany. Czy to celowy zabieg?

Andrzej Pilipiu - 2022-01-23, 13:53

Powiem tak - z autopsji znam lata 80-te (u.r 1974). dekadę gierka- jak przez mgłę - np. pamiętam jak jadłem banana będąc w przedszkolu - a kolejnego jakiś 6-7 lat później. natomiast czsy między stanem wojennym a okrągłym stołem pamiętam bardzo dobrze. tj. znacznie lepiej niż bym chciał... :|

Nie widzę w tych czasach Gomółki czy Gierka niczego co by zapładniało moją wyobraźnię. Epokę jaruzelskiego wyszydziłem równo w cyklu o praskich wampirach. Pisać co o tym okresie bardziej na poważnie? chyba nie...

*

Nowych bohaterów - szukam, sprawdzam... nie takie to proste.
zwłaszcza jeśli myśli się o cyklu.

Skórzewski i Storm - to były dwa strzały w dziesiątkę.


Swoją drogą fajnych powymyślałem do moich Samochodzików. Osiłek-terminator Sumo, litewski muzyk-fałszerz kombinator Vytautas, świrowaty rosyjski arystokrata Tomatow...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group