To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Inna literatura zagraniczna - Michaił Bułhakow

John Dee - 2020-07-27, 16:04
Temat postu: Michaił Bułhakow
Michaił Bułhakow - “Psie serce” (1925 r.)



Historia psa Szarika, bezdomnego kundla włóczącego się po ulicach Moskwy, który ma szczęście - lub pecha, zależnie jak na to spojrzeć - zostać zaadaptowany przez słynnego lekarza i naukowca profesora Preobrażeńskiego. W tej części książki narratorem jest sam Szarik, co jest bardzo zabawne, jako że psia logika i psie poglądy oczywiście zasadniczo różnią się od ludzkich, a Bułhakow wie dokładnie, jak z tego stworzyć doskonałą komedię.
W pierwszej części książki brak wskazówek jakoby naukowiec przygarnął kundla z myślą o jakichś eksperymentach medycznych, niemniej dokładnie do takich dochodzi. Psu zostaje przeszczepione ludzkie serce i, co ważniejsze, przysadka mózgowa zmarłego nieco wcześniej pacjenta lekarza. Skutki tego zabiegu są nawet dla profesora nieoczekiwane i dalekosiężne.

Wczesna powieść autora “Mistrza i Małgorzaty” zachwyciła mnie w wysokim stopniu. Ale potrafił pisać! Wszystko w tej powieści jest na medal: oryginalny centralny pomysł, proza bardzo wysokiej próby, humor i “podwójne dno” w postaci satyry na społeczeństwo sowieckie. Nie pojmuję, nawiasem mówiąc, jak Bułhakow uszedł czystkom Stalinistów pozwalając sobie na tego rodzaju jawną krytykę? Ponoć sam Stalin trzymał nad nim chroniącą dłoń, bo był jego fanem…

“Psie serce” jest oczywiście dziełem literatury fantastycznej, głównie jednak satyrą społeczną, niezwykle zabawną i - ponownie - doskonale napisaną. Szarik jest jednym z najciekawszych czworonogów znanych mi z literatury, “uczłowieczony” Szarik - towarzysz Szarikow - ale w całej swojej obrzydliwej degeneracji też jest niczego sobie - dwie strony tego samego medalu. Dalszym świetnie skrojonym bohaterem jest Preobrażeński, zupełne przeciwieństwo sowietczłowieka - kompetentny jako lekarz, dobroduszny i nieustraszony. Scena, w której jakiś tam komitet chce go zmusić do odstąpienia kilku pokoi jego obszernego mieszkania (“Ma pan siedem a mieszka pan przecież sam.” “Zgadza się, potrzebny byłby mi ale ósmy. Swoją drogą, towarzyszu - czy pan jest kobietą?”) po prostu genialna, jak - niemal - cała książka.

Muzygog - 2020-07-27, 16:21

Podpisuję się obiema ręcami pod tym tekstem.
Artur Pacuła - 2020-09-09, 16:44

Ja po raz drugi przeczytałem "Białą Gwardię". Widać, że pisana na raty. Daje jednak przejmujący obraz wojny i rozpadającego się państwa. Wplątanie rodziny w procesy bez wyjścia. Zburzenie fundamentów, poglądów. Nie wiadomo, po co giną żołnierze trzech różnych armii (a czwarta - polska - przyjdzie dopiero za dwa lata).

Dużą wartością było to, że czytałem po pobycie w Kijowie. Podwaja wrażenia.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group