To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Forum ogólne - Nienacki w Leksykonie polskich pisarzy współczesnych

Protoavis - 2019-08-07, 16:06
Temat postu: Nienacki w Leksykonie polskich pisarzy współczesnych
W wydanym w 1995 r. „Leksykonie polskich pisarzy współczesnych” (Tom II) Piotra Kuncewicza znalazłem dość obszerny artykuł poświęcony twórczości Zbigniewa Nienackiego.
Z24 - 2019-08-07, 22:19

Może na razie tylko wstępna uwaga do powiększonego przez Protoavisa fragmentu: jak pamiętam, to pan Piotr - świeć Panie nad jego duszą! - miał w tamtej epoce odjazdy w stronę New Age; stąd może te uwagi o magii i tajemnicy, jako koniecznym jakoby atrybucie dobrze skonstruowanej postaci literackiej...
Berta von S. - 2019-08-07, 23:40

Z24 napisał/a:
Może na razie tylko wstępna uwaga do powiększonego przez Protoavisa fragmentu: jak pamiętam, to pan Piotr - świeć Panie nad jego duszą! - miał w tamtej epoce odjazdy w stronę New Age; stąd może te uwagi o magii i tajemnicy, jako koniecznym jakoby atrybucie dobrze skonstruowanej postaci literackiej...

W innych fragmentach tekstu przyznaje, że magia u Nienackiego jest. Ale widać niewystarczająco dużo. ;-) Co do tajemnic - pojawia się zarzut, że je ZN spłaszczał i racjonalizował. Ale generalnie autor recenzji dostrzega też wiele pozytywów.

Rzucił mi się w oczy zwrot "uprawiać literaturę młodzieżową" - jakoś deprecjonująco dla tego gatunku to brzmi. :)

Protoavis - 2019-08-08, 09:46

Berta von S. napisał/a:
Rzucił mi się w oczy zwrot "uprawiać literaturę młodzieżową" - jakoś deprecjonująco dla tego gatunku to brzmi.


W przypadku, któregoś z innych autorów piszących dla młodzieży i dorosłych, P. Kuncewicz użył sformułowania w rodzaju, że dopiero od tego i tego momentu X zaczął tworzyć poważną literaturę.

Berta von S. - 2019-08-08, 16:06

Protoavis napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Rzucił mi się w oczy zwrot "uprawiać literaturę młodzieżową" - jakoś deprecjonująco dla tego gatunku to brzmi.


W przypadku, któregoś z innych autorów piszących dla młodzieży i dorosłych, P. Kuncewicz użył sformułowania w rodzaju, że dopiero od tego i tego momentu X zaczął tworzyć poważną literaturę.

No właśnie - to pokazuje lekceważący stosunek do autorów młodzieżowych powieści. Przypomniało mi to Stanisława Jędrykę, który chyba czuł się lekceważony jako reżyser filmów młodzieżowych. :(

Z24 - 2019-08-08, 18:41

Protoavis napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Rzucił mi się w oczy zwrot "uprawiać literaturę młodzieżową" - jakoś deprecjonująco dla tego gatunku to brzmi.


W przypadku, któregoś z innych autorów piszących dla młodzieży i dorosłych, P. Kuncewicz użył sformułowania w rodzaju, że dopiero od tego i tego momentu X zaczął tworzyć poważną literaturę.


W naszych sferach hmm... literackich bardzo długo utrzymywało się przeświadczenie, że tego rodzaju pisarstwo jest czymś gorszym. Tak samo było z literaturą faktu. Jak teraz wszyscy zachwycają się Kapuchą, tak do czasów "Cesarza" był on w kawiarni traktowany per non est. A tak naprawdę dopiero potem okazał się wielki, a jeszcze później swój... ;-) Z paroma innymi było tak samo.

Ale, co by nie mówić o Kuncewiczu, w sumie dał dość sympatyczny obrazek twórczości ZN i koncentrował się jednak na literaturze, a nie na biografii, że szczególnym uwzględnieniem biografii politycznej...
Być może też dlatego mi się to podoba, że jego oceny są nieco zbliżone do moich :D .
Chociaż nie, niekoniecznie są... :D
Ale w każdym razie to są opinię, z którymi można dyskutować, polemizować, ale które trudno wykpić czy zbyć wzruszeniem ramion...

Protoavis - 2019-08-08, 20:26

Z24 napisał/a:
Ale w każdym razie to są opinię, z którymi można dyskutować, polemizować, ale które trudno wykpić czy zbyć wzruszeniem ramion...


I z których można się czasem serdecznie (w pozytywnym sensie) pośmiać. Świetnie się czyta ten leksykon. :)

Z24 - 2019-08-10, 18:19

Mnie to śmieszą i wkurzają zarazem te uproszczenia w chrakterystyce postaci Pana Samochodzika. Przecież on wcale nie jest "wszechmocny". W każdej powieści jest mnóstwo błędnych tropów, pomyłek, "ilość podejrzanych nie przechodzi w jakość", bohater bierze po głowie (nawet od kobiet) albo go ktoś topi w studni.
Chyba, że chodzi o to, że w końcu PS zazwyczaj zwycięża. Bo my tu w Polsce nie znosimy sukcesów: teraz będzie u nas dyskoteka z okazji okrągłej rocznicy 1 września; o 1 sierpnia, to już nic nie powiem, ani też o każdym 10-tym dniu każdego miesiąca... ;-)

Kynokephalos - 2019-08-10, 22:58

Z24 napisał/a:
Przecież on wcale nie jest "wszechmocny" (...) Chyba, że chodzi o to, że w końcu PS zazwyczaj zwycięża.

Myślę, że mogło chodzić o zaakcentowanie tego zwycięstwa użyciem zaskakujących środków. O ten moment, gdy Tomasz wyciąga z rękawa swojego asa (wehikuł, tresowanego psa, niepozorną żaglówkę, siłę PSI, czy właśnie Asa) i pokonuje bezradnych, a wcześniej pewnych siebie przeciwników. W poprzednim zdaniu Kuncewicz wspomina wehikuł pełniący rolę czarodziejskiego dywanu.

Ale oczywiście zgadzam się, że sformułowanie nie jest fortunne i może zmylić osoby nieznające tych książek co do charakteru postaci. Podobnie jak porównanie z bohaterami Maya, bo nie taki jest typ wędrówek i przygód Pana Samochodzika i inny jest sposób walki z przestępcami. Tu z kolei Kuncewicz mógł na chwilę zasugerować się przyjęciem przez Tomasza osobowości "Szarej Sowy" w dwóch spośród swoich opowiadań.

Pozdrawiam,
Kynokephalos

Z24 - 2019-08-11, 00:06

Kynokephalos napisał/a:
Tu z kolei Kuncewicz mógł na chwilę zasugerować się przyjęciem przez Tomasza osobowości "Szarej Sowy" w dwóch spośród swoich opowiadań.


Tak, rzeczywiście. Po lekturze tych powieści, w szczególności "Winnetou", Kuncewicz mógł odnieść takie wrażenie. W niej jest on najbardziej hmm... "mentorski".



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group