To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Pan Samochodzik i złota rękawica - Pan Samochodzik i Złota rękawica - maszynopis

Piotrus - 2020-12-01, 20:13

To wiem, ale w ramach tego udawania Tomasz mógłby poprosić Martę o pomoc, dla większej wiarygodności "poszukiwań". Zresztą, i podczas swoich wcześniejszych, wiosennych poszukiwań mógł on przecież skorzystać z pomocy "starych znajomych" znad Jezioraka
Berta von S. - 2020-12-01, 20:22

Pewnie mu się Marta gryzła z Bajeczką.
Z24 - 2020-12-01, 21:31

Piotrus napisał/a:
Zresztą, i podczas swoich wcześniejszych, wiosennych poszukiwań mógł on przecież skorzystać z pomocy "starych znajomych" znad Jezioraka


:564:

:D W "Złotej rękawicy" zawsze mnie to gryzło, bo ja, kiedy jechałem w jakąś starą okolice, zawsze starałem się wpaść do starych przyjaciół. Uważam to za oczywiste jak powietrze, bo po to są przecież przyjaciele...
Oczywiście że przy zimowych poszukiwaniach należało skorzystać z pomocy świetnie osadzonych w terenie przyjaciół. Nie wyobrażam sobie, żeby np. Marta nie znała Gustawa K.

Berta von S. napisał/a:
Pewnie mu się Marta gryzła z Bajeczką.


:564:


Bezwzględnie. Marta: "Jest pani uosobieniem przygody" i Bajeczka: "żadnych przygód" :/ . Degrengolada normalnie...

Seth_22 - 2020-12-01, 23:59

Tomasz coś tam zdrowo nawywijał, że „zapomniał” o starych znajomych ;) A może Marta zakochała się w jakimś zagraniczniku i wyjechała, porzucając swoje pierwotne plany?
Piotrus - 2020-12-02, 08:24

W sumie czas akcji Nowych Przygód i Złotej Rękawicy dzieli (chyba) 8 lat, przez ten czas Marta faktycznie mogła wyjechać do większego miasta, wyjść za mąż (nawet niekoniecznie za zagraniczniaka) a jej rodzice np. umrzeć albo też wyjechać. Taka np. Krwawa Mary też zarzekała się pod koniec PS i Winnetou, że nigdy nie opuści Złotego Rogu, a już w Niewidzialnych (których akcja dzieje się niecały rok później) mamy infę, że wyjechała do Krakowa i tam założyła rodzinę.
Niemniej jednak nie byłoby źle, gdyby ZN zawarł w Rękawicy jakąś krótką, choćby jednozdaniową informację na temat dalszych losów Marty i innych

Berta von S. - 2020-12-02, 19:56

Piotrus napisał/a:

Niemniej jednak nie byłoby źle, gdyby ZN zawarł w Rękawicy jakąś krótką, choćby jednozdaniową informację na temat dalszych losów Marty i innych

W Nowych Przygodach Tomasz był Martą oczarowany. A w Złotej rękawicy był już oczarowany kim innym (Dianą Denwer + Bajeczką). Marta mogłaby się więc pojawić jedynie jako cień z przeszłości. W tej sytuacji lepiej moim zdaniem, że Nienacki o niej wcale nie wspomniał. Zrobił ten błąd w Zagadkach Fromborka z Babim Latem, co mi nieco psuje odbiór tej postaci.

Z24 - 2020-12-02, 22:51

Piotrus napisał/a:
w Niewidzialnych (których akcja dzieje się niecały rok później) mamy infę, że wyjechała do Krakowa i tam założyła rodzinę.


Zdaje mie się, że o rodzinie nie ma tam mowy; wyjechała studiować na ASP.

Berta von S. napisał/a:
w Złotej rękawicy był już oczarowany kim innym (Dianą Denwer + Bajeczką).


Najpierw doznał zawrotu głowy przez panią Księżycówkę, czyli razem trzy.

Berta von S. - 2020-12-03, 00:57

Z24 napisał/a:

Najpierw doznał zawrotu głowy przez panią Księżycówkę, czyli razem trzy.

No można ją doliczyć. Choć taki bardziej teoretyczny był ten zawrót głowy. Jakichś większych emocji tam nie widziałam. :)

Bóbr Mniejszy - 2020-12-03, 00:57

Z24 napisał/a:

Najpierw doznał zawrotu głowy przez panią Księżycówkę...


Bardzo przepraszam, Tomasz do końca pozostał abszty... abstynentem! :diabelek:

irycki - 2020-12-03, 08:56

Berta von S. napisał/a:
Choć taki bardziej teoretyczny był ten zawrót głowy.


No, nie taki teoretyczny, poczuł się mocno tąpnięty jak mu p. Księżyc powiedziała, że ma pstro w głowie i na męża się nie nadaje.

Berta von S. - 2020-12-03, 11:15

irycki napisał/a:

No, nie taki teoretyczny, poczuł się mocno tąpnięty jak mu p. Księżyc powiedziała, że ma pstro w głowie i na męża się nie nadaje.

Każdy by się poczuł, ale to bardziej kwestia ambicji.

Moim zdaniem uważał ją za bardzo ładną, ale specjalnie go nie kręciła. Podczas pierwszego spotkania np. coś takiego o niej myśli „Od pierwszego wejrzenia budziła respekt, stwarzając ogromny dystans między sobą i rozmówcą.” Dość chłodno to dla mnie brzmi. Podobnie jak ironiczna ksywka, którą jej nadał , czyli "Pani Księżyc".

irycki - 2020-12-03, 11:33

Ksywkę to jej nadał już później, pewnie jak się przekonał że nic z tego.

Tak czy siak, wygląda na to że Tomasz był tak zdesperowany, że panią Joanną by nie pogardził. Że nie miał okazji, to insza inszość :D

Berta von S. - 2020-12-03, 19:35

irycki napisał/a:
Ksywkę to jej nadał już później, pewnie jak się przekonał że nic z tego.

Tak czy siak, wygląda na to że Tomasz był tak zdesperowany, że panią Joanną by nie pogardził. Że nie miał okazji, to insza inszość :D

Nadał jeszcze przed wyjazdem nad Jeziorak, więc jeśli już to dość szybko mu przeszło. :p

I naprawdę nie wydaje mi się możliwe, żeby u faceta pierwszą myślą, jaka mu przychodzi do głowy na widok kobiety, która go kręci jest "budzi respekt". ;-)

Even - 2020-12-04, 16:05

Seth_22 napisał/a:
Marta zakochała się w jakimś zagraniczniku i wyjechała, porzucając swoje pierwotne plany?

Przecież w NPPS właśnie wróciła z egzaminów i dostała się na ichtiologię. Na kilka lat wyjechała na studia do Olsztyna lub Warszawy. Później pewnie pracowała niekoniecznie nad Jeziorakiem. Przyzwyczajona była do samodzielności, podczas nauki w szkole średniej mieszkała w internacie.

Z24 - 2020-12-05, 01:56

Berta von S. napisał/a:
I naprawdę nie wydaje mi się możliwe, żeby u faceta pierwszą myślą, jaka mu przychodzi do głowy na widok kobiety, która go kręci jest "budzi respekt".


Dlaczego? Pewne skrajności takiej właśnie postawy już dawno nazwano masochizmem ;-)

Berta von S. - 2020-12-05, 19:47

Z24 napisał/a:
Pewne skrajności takiej właśnie postawy już dawno nazwano masochizmem ;-)

:D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group