To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Nowe przygody Pana Samochodzika - Gdzie mieszkała Marta "Kapitan Nemo"?

Z24 - 2018-04-28, 14:22

Berta von S. napisał/a:
Z24 napisał/a:

Grzeczna jak, grzeczna; w razie potrzeby potrafiła dać w ryło...

Te grzeczne, jak się zdenerwują, najmocniej walą. ;-)


Może coś w tym jest... z lat mojego studiowania pamiętam młodego pracownika naukowego. Wyglądała jak prawdziwa Lorelei, nieco shipisiała... Jak przechodziła korytarzem patrząc przed siebie nie widzącym wzrokiem, wszyscy choć trochę poczuwający się do męskości ślinili się i plackiem leżeli u jej stóp... Jeszcze lata później kłaniałem się jej przy każdym spotkaniu...
A teraz? Wydala z siebie teksty, których by się wstydziły przekupy z rembertowskich ciuchów, a jak się publicznie zabiera do szamania - bo trudno to nazwać jedzeniem - to weterani pracy w ściekach i kanalizacji odwracają wzrok...

Berta von S. - 2018-04-29, 10:13

Z24 napisał/a:
z lat mojego studiowania pamiętam młodego pracownika naukowego. Wyglądała jak prawdziwa Lorelei, nieco shipisiała... Jak przechodziła korytarzem patrząc przed siebie nie widzącym wzrokiem, wszyscy choć trochę poczuwający się do męskości ślinili się i plackiem leżeli u jej stóp...

Myślałam, że te pogłoski o jej wielkiej urodzie w czasach młodości, to jakaś ściema. :zdziw:

A wracając do tematu - rozumiem, że wszyscy się zgadzają z konstatacją, ze pisząc o gnieździe zimorodka ZN prawdopodobnie miał na myśli zimorodki mieszkające przy kanale graniczącym z jego terenem? :)

No bo płynąca przez miasto Iławka zupełnie mi nie pasuje. A Karpiarnia jest/była w głębi lasu, a dala od Jezioraka i nie stały tam nigdy żadne zabudowania.

John Dee - 2018-04-29, 10:42

Berta von S. napisał/a:
wszyscy się zgadzają z konstatacją, ze pisząc o gnieździe zimorodka ZN prawdopodobnie miał na myśli zimorodki mieszkające przy kanale graniczącym z jego terenem?
Na to wygląda. Zimorodki obserwował nad kanałem, więc odpowiednio pisząc o gospodarstwie Marty mógł przed oczyma mieć swoją własną posiadłość. Tyle, że w wyobraźni usytuował je w innym miejscu. Pytanie jest którym?
Z24 - 2018-04-29, 10:55

Berta von S. napisał/a:
Z24 napisał/a:
z lat mojego studiowania pamiętam młodego pracownika naukowego. Wyglądała jak prawdziwa Lorelei, nieco shipisiała... Jak przechodziła korytarzem patrząc przed siebie nie widzącym wzrokiem, wszyscy choć trochę poczuwający się do męskości ślinili się i plackiem leżeli u jej stóp...

Myślałam, że te pogłoski o jej wielkiej urodzie w czasach młodości, to jakaś ściema. :zdziw:


Absolutnie nie.

John Dee napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
wszyscy się zgadzają z konstatacją, ze pisząc o gnieździe zimorodka ZN prawdopodobnie miał na myśli zimorodki mieszkające przy kanale graniczącym z jego terenem?
Na to wygląda. Zimorodki obserwował nad kanałem, więc odpowiednio pisząc o gospodarstwie Marty mógł przed oczyma mieć swoją własną posiadłość. Tyle, że w wyobraźni usytuował je w innym miejscu. Pytanie jest którym?


Tak jest. I w ten sposób znaleźliśmy się w punkcie wyjścia.

Nietajenko - 2018-05-02, 06:26

Z24 napisał/a:
A teraz? Wydala z siebie teksty, których by się wstydziły przekupy z rembertowskich ciuchów, a jak się publicznie zabiera do szamania - bo trudno to nazwać jedzeniem - to weterani pracy w ściekach i kanalizacji odwracają wzrok...

Nie wspominałeś, że uczyła Cię K. P.? ;-)

Z24 - 2018-05-02, 09:22

Nietajenko napisał/a:
Z24 napisał/a:
A teraz? Wydala z siebie teksty, których by się wstydziły przekupy z rembertowskich ciuchów, a jak się publicznie zabiera do szamania - bo trudno to nazwać jedzeniem - to weterani pracy w ściekach i kanalizacji odwracają wzrok...

Nie wspominałeś, że uczyła Cię K. P.? ;-)


Czy ja użyłem jakiegoś imienia a tym bardziej nazwiska? Nomina sunt odiosa i, jak powiada środkowoazjatyckie przysłowie, język, który przewinił, odrąbuje się razem z głową.

Nietajenko - 2018-05-02, 09:30

Z24 napisał/a:
Nomina sunt odiosa

Wybacz, opis bardzo mi pasował do pani K.P. Imienia i nazwiska pani K.P. nie stosuję ad personam, a raczej jako wyraz pewnego typu zachowania i postawy. Imię i nazwisko przerobiłem na inicjały.

Z24 - 2018-05-02, 09:37

Nietajenko napisał/a:
Z24 napisał/a:
Nomina sunt odiosa

Wybacz, opis bardzo mi pasował do pani K.P. Imienia i nazwiska pani K.P. nie stosuję ad personam, a raczej jako wyraz pewnego typu zachowania i postawy. Imię i nazwisko przerobiłem na inicjały.


Będziesz lepiej asekurowany w razie gdyby jacyś obrońcy czci i honoru...
A zajęcia miałem chyba jakieś incydentalnie... Niewiele pamiętam z tego czwartego roku.

Dart - 2020-03-05, 18:29

Aga napisał/a:
Marta mieszka gdzieś w okolicy Siemian. Nemo był zawsze w środku wszystkiego, co się działo na Jezioraku, więc musiał mieć bazę w takim miejscu, żeby mu nic nie umknęło, a lokalizacja Siemian lub okolic wydaje się być idealna.
Poza tym ojciec Marty stawiał żaki (zasadzka na bandę) na Płaskim, a to wcale nie daleko.

Tak, Aga ma rację, wszystko na to wskazuje. Marta mieszkała w Siemianach. Krótko, chronologicznie, w harcerskich punktach, z cytatami (z pamięci :p ) .
1. "Nadjechała ciężarówka... jechali w stronę Siemian" Wkrótce potem pojawiała się Marta z rowerem. Potem skręciła w las w jakąś leśną dróżkę. Znała teren, jechała na skróty. Działo się to na zachodnim brzegu Jezioraka. Na ile znam te miejsca i drogi leśne, Nienacki pisze mniej więcej o okolicy Rożka.
2. Zaraz potem Tomasz wiezie Kaznodzieję nad wodę. Widzi "łąkę i pierwsze zabudowania wioski". Mogła to być tzw. Łąka Kasztana lub Łąka Hermana. Obie w Rożku przed Siemianami, przy brzegu.
3. Nemo atakuje tratwę bandy. "Ślizgacz wyskoczył zza Bukowca". Marta czatowała na nich pomiędzy Bukowcem a Lipowym Ostrowem. Wszystko w pobliżu Siemian.
4. Po wędkowaniu. "Odpłynęła łodzią w kierunku Siemian. A więc pewnie tam mieszkała".
5. Marta po lustracji stroju Nemo ukrytego w dziupli odeszła brzegiem. Raptem Tomasz usłyszał od strony starego dębu warkot motoru ślizgacza. "Nemo był w pobliżu dębu z dziuplą i nas obserwował. A teraz odpłynął". Marta przypłynęła na wschodni brzeg ślizgaczem. Nie szła pieszo do domu.
6. Demaskacja. "I co dalej, Kapitanie"? "Mieszkam tu, wychowałam się nad wodą. Ojciec ma kilka łodzi z motorami".

Berta von S. - 2020-03-06, 01:47

dart napisał/a:
Krótko, chronologicznie, w harcerskich punktach, z cytatami (z pamięci :p ) .

Niezłą masz pamięć.
:564:

Ale nieufna z natury jestem, więc muszę jeszcze spojrzeć na te sceny. :p
Bo pamiętam, że w dyskusji wyskakiwały jednak jakieś sprzeczności.
Tylko dziś już nie mam siły. :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group