To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Jakub Czarny - 94. Wyklęci mistrzowie

Paweł Daniec - 2009-01-06, 22:45
Temat postu: 94. Wyklęci mistrzowie
Jestem świeżo po lekturze pierwszej części trylogii Jakuba Czarnego. Historia tajemniczej fundacji jest interesująca. Bardzo dużo interesujących informacji i o Krzyżakach i o Arabach - to właśnie można znaleźć w pierwszym tomie owej trylogii. Dodatkowo wartka akcja, ładnie naszkicowane postacie i dość aktualny motyw (sprawa grobów z Kwidzyna jest w końcu całkiem młoda).

Mam jednak jedno zastrzeżenie czasoprzestrzenne :D O 11 odbyła się konferencja w Kwidzynie, na którą przybył Paweł. Wyszedł z niej przed jej końcem czyli załóżmy o 11:30. Polskie drogi jakie są doskonale wiemy zatem rodzi się pytanie - ile czasu bohater mknął do Wiednia skoro przed przybyciem do stolicy Austrii zdążył pomóc Panu Fiacikowi, potem jeszcze załatwił masę spraw, zjadł ciastko i odwiedził miła mieszkankę Wiednia :> Jak dla mnie za dużo wydarzeń jak na te kilka godzin. Ja z Warszawy (a nogę mam ciężką :oops: ) jestem w stanie dotrzeć do Wiednia w 7-8 godzin...

Dodatkowo zauważyłem, że Jakub Czarny, którego książki są nawet ciekawe, ma tendencję do pewnych zwariowanych wydarzeń. We wszystkich jego dotychczasowych kontynuacjach znajdziemy elementy udziwnione. W tomie "El Greco" byli bracia z własnym torem wyścigowym, w "Lalce" było pełno elektroniki, tutaj był Pan Fiacik ze swoim odjazdowym autem... Aż strach pomyśleć co będzie w pozostałych dwóch tomach trylogii...

lukinis131 - 2009-05-09, 14:51

Dosyć dobra książka , dobrze mi się czytała . Znacznie lepiej podobała mi się niż Lalka . Szkoda , że zakończenie nie było takie ,,samochodzikowe" , ale i tak myślę że tą książkę można zapisać po stronie lepszych kontynuacji .
Even - 2009-06-28, 00:56

Też ją niedawno przeczytałem. Książkę czyta się fajnie, ale styl pisarza zupełnie niepodobny do Nienackiego. Cchyba zbyt duże tempo akcji, chociaż wiadomości historyczne zgrabnie wplecione w fabułę. A zakończenie? No cóż, skojarzyło mi się z filmami Louisa Feuillade o Fantomasie. Chyba takie być musiało żeby można było kontynuować trylogię?
W sumie książka warta polecenia.

lukinis131 - 2009-06-28, 14:34

Even napisał/a:
Też ją niedawno przeczytałem. Książkę czyta się fajnie, ale styl pisarza zupełnie niepodobny do Nienackiego .


Może dlatego nie podobny , dlatego że autor jest dosyć młody , ma 26 lat i pisze bardziej współcześnie ( współcześnie - nie znaczy lepiej . Dla mnie Nienackiego, nikt nie przebije w książkach tego typu . )

Anonymous - 2009-07-29, 10:30

Ostatnio w EMPiK-u,w Galerii Handlowej przysiadłam sobie na kawę i do czytania wzięłam sobie książkę Wyklęci Mistrzowie,nawet dobrze mi się czytało,przeczytałam 2 rozdziały. Oczywiście Daniec musiał dać plamę na samym początku,ktoś mu skubnął "coś" z krypty! Oj Daniec,Daniec kiedy Ty dorośniesz? :065: :D Ale nie o tym chciałam napisać...tylko zastanowiło mnie to co było napisane na końcu książki czyli,że to jest pierwsza część trylogii! Moje pytanko: może wiecie czy te 3 książki będą ze sobą ściśle związane,czy każdą część będzie się czytało jako odrębną powieść??? :)
Even - 2009-08-06, 13:27

Mniemam, że będą to trzy oddzielne powieści połączone wspólnymi bohaterami. Na tym chyba polega trylogia? W innym przypadku byłby to "Tom pierwszy" z trzech. Dwutomowe "kontynuacje" już bywały.
Anonymous - 2009-08-06, 20:52

Tak też myślałam,bo nie lubię książek 3 częściowych! :D
mrBigos - 2011-09-08, 11:57

Właśnie czytam tę część...
Powiem szczerze, że mi się nawet podoba. A może podobała... Nie przeczytałem jeszcze całej, doszedłem do pewnego momentu, który mnie załamał.
Ogólnie różnego rodzaju przypadki, udziwnienia, są męczące, ale gdy doszedłem do księdza, który kupił miksturę na porost włosów od domokrążcy i ją sobie łyknął... To zdzierżyłem jakoś. Ale jak na pytanie o wygląd owego domokrążcy odpowiada "Miał smagłą twarz, arabskie rysy i turban na głowie" takim tonem i z takim przejęciem jakby mówił "miał regularne rysy twarzy, niewielki wąsik i znamię na prawym policzku" to nie mogę wytrzymać i muszę się wyżalić :-)

Michal_bn - 2011-09-08, 16:18

mrBigos napisał/a:

Ogólnie różnego rodzaju przypadki, udziwnienia, są męczące, ale gdy doszedłem do księdza, który kupił miksturę na porost włosów od domokrążcy i ją sobie łyknął... To zdzierżyłem jakoś. Ale jak na pytanie o wygląd owego domokrążcy odpowiada "Miał smagłą twarz, arabskie rysy i turban na głowie" takim tonem i z takim przejęciem jakby mówił "miał regularne rysy twarzy, niewielki wąsik i znamię na prawym policzku" to nie mogę wytrzymać i muszę się wyżalić :-)


Ten ton jest tylko w Twojej głowie :)

mrBigos - 2011-09-08, 16:27

No, oczywiście, że tak. Przecież na tym polega czytanie książki, na wyobrażaniu sobie czegoś na podstawie opisów, konstrukcji zdań itp. Nie jest to li tylko składanie literek w słowa a słów z dania i ich równoważniki - to by było nieco nudne, nieprawdaż?
BajLa - 2014-06-18, 11:38

Jedna z książek, której treść pamiętam dokładnie i wiem o czym jest bez zaglądania do streszczenia. Biblia Lutra, Willa Anna i Klasztor w Zagórzu to trzy kolejne które dobrze pamiętam. Ten autor do mnie przemawia ;-) pisze w stylu taki jak lubię.
Wczoraj obejrzałam wszystkie filmiki o poszukiwaniu mistrzów, przy okazji natknęłam się na taką stronkę
./redir/www.kwidzyn1.pl/a...zow-krzyzackich

filipski - 2014-07-08, 21:34

Przeczytałem tę książkę w zeszłym tygodniu.
Bardzo udana pozycja wg. mnie. Trochę rzuciły mi się w oczy niedopieszczone szczegóły w fabule.
Nie wydaje mi się logiczne, że Pan Fiacik realizuje swój plan pomimo odnalezienia porwanego Jurka Batury. Batura milczy, ale czy Pan Fiacik miał prawo na to liczyć, że Batura odnaleziony po porwaniu będzie milczał?
Byłoby naturalne, że zdradzi co najmniej Dańcowi tożsamość oprawcy, a wtedy koniec jego misternego planu. A on robi swoje jakby nigdy nic się nie stało.
Podobnie rekrutacja Zuzanny jest niedopracowana łagodnie mówiąc. Wszechwiedzący i przenikliwi członkowie fundacji, pomimo że prześwietlają jej osobę nie orientują się od początku do końca, że jest narzeczoną Batury, którego werbują do tej samej akcji.
Poza tym akcja jest bardzo ciekawa, ma wiele samochodzikowego nastroju, według mnie dobry jest zarówno początek, środek, jak i koniec.
Myślę, że niejeden czytelnik wpadnie na zamek w Kwidzynie na wspomnienie tej książki i zobaczy na własne oczy ten wspaniały zabytek.

Michal_bn - 2014-07-08, 21:43

To pierwszy tom trylogii "Spadkobiercy Prometeusza". Dwa kolejne to "Castrum Doloris" oraz "Płonący miecz". Wszystko razem tworzy jedną historię :)
filipski - 2014-07-09, 01:07

Jasne, ale czy ten fakt moje niecne uwagi względem fabuły podważa?
Mam wrażenie, że to raczej niemożliwe, żeby dalszy rozwój wypadków coś w tej kwestii zmienił, ale liczę, że kolejne tomy też w końcu przeczytam i jakby co odszczekam. ;-)
Tak, czy inaczej fajna książka, jak ktoś ma ochotę spróbować, czy kontynuacje są warte zainteresowania śmiało powinien sięgnąć po ten tomik.

Michal_bn - 2014-07-09, 14:16

filipski napisał/a:
Jasne, ale czy ten fakt moje niecne uwagi względem fabuły podważa?


Nic a nic :)

filipski napisał/a:
Mam wrażenie, że to raczej niemożliwe, żeby dalszy rozwój wypadków coś w tej kwestii zmienił


Dalszy rozwój wypadków mocno zagmatwa akcję tej książki ;-)

The Saint - 2014-07-09, 21:32

Jako wielki miłośnik motoryzacji, a Włoskiej Fabryki Samochodów w Turynie szczególnie muszę przyznać, że Pan Fiacik bardzo mi się spodobał. :)
Szary Wilk - 2017-04-26, 14:42

Bardzo zgrabnie napisana książka. Wielki plus za wplecenie w fabułę prawdziwych wydarzeń z odkryciem grobów Mistrzów Zakonu. Bardzo dobrze się czyta.
Raf - 2020-07-08, 16:19

Michal_bn napisał/a:
To pierwszy tom trylogii "Spadkobiercy Prometeusza". Dwa kolejne to "Castrum Doloris" oraz "Płonący miecz". Wszystko razem tworzy jedną historię :)


Czy w takim razie warto czytać tę jedną gdybym nie miał kontynuować następnych? Czy historia I tomu się zamyka - tak jak np. poszczególny odcinek Ojca Mateusza?

Kynokephalos - 2020-07-08, 23:01

Przy końcu "Wyklętych mistrzów" wyjaśniają się chyba wszystkie wydarzenia i ich przyczyny, oraz niemal wszystkie sprawy związane z poszukiwanymi zabytkami. Ale też pojawia się zwiastun dalszego ciągu zmagań z głównym przeciwnikiem. Tak, jakby "Pana Samochodzika i Fantomasa" uzupełnić zapowiedzią, że w kolejnych tomach czytelnik znów spotka się z Johnem Blackiem, dowie się więcej o jego tożsamości i o celach stworzonej przez niego organizacji. To już jednak inne przygody i inne miejsca, choć po części ci sami bohaterowie.

Pozdrawiam,
Kynokephalos

Raf - 2020-07-09, 07:56

Dzięki


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group