To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Pan Samochodzik i templariusze - Sytuacje nieprawdopodobne i błędy w Templariuszach

Stefanek - 2012-09-07, 15:53

Szara Sowa napisał/a:
Albo mógł być na stałe zameldowany w Łodzi a tymczasowo w Warszawie (chodzi o rejestrację samochodu). Bo po mojemu od Templariuszy musiał mieszkać w Warszawie skoro pracował w ministerstwie. :)

Przekartkowałem właśnie "Wyspę Złoczyńców" wyd. II Nasza Księgarnia 1970 i cytowane już przeze mnie wydanie "Templariuszy" (też Nasza Księgarnia, 1969). Obawiam się, że w tych wczesnych wydaniach nie ma żadnej informacji o tym, że Tomasz jest pracownikiem ministerstwa. Centralny Zarząd Muzeów i Ochrony Zabytków (notabene - podaję za Wiki, więc mogę się mylić - w latach 60, 70, 80-tych nie miał już przymiotnika "Centralny") pojawia się w późniejszych tomach (a może i w późniejszych wydaniach pierwszych tomów, ale tu proszę o weryfikację). Równie dobrze mógł pracować w Łodzi, w ówczesnym urzędzie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (czy jak się tam wtedy nazywał). W rozwiązaniu sprawy mogłoby pomoc ustalenie, skąd byli harcerze. Obawiam się, że takich informacji niestety nie ma. W filmie "Wyspa Złoczyńców" nosili na mundurach herb Słupska, ale to była chyba daleko idąca "licentia poetica" :D
W trakcie pisania postu przeze mnie wszedł wcześniej post Evena, więc wygląda jakbym go powtarzał :D Sorry, ale to tylko przypadek.
Gdyby to można było rozstrzygnąć przez głosowanie, to ja w "Wyspie..." i w "Templariuszach" głosowałbym za Łodzią! :D

Szara Sowa - 2012-09-07, 17:30

Wszystko wyjaśnia się w Księdze Strachów, która na pewno zaczyna się w Warszawie w mieszkaniu Tomasza, który pracuje w Warszawie i harcerze też mieszkają w Warszawie. :)
Stefanek - 2012-09-07, 17:57

Przykro mi Szara Sowo, nic się nie wyjaśnia :) W wydaniach Naszej Księgarni - mam pod ręką czwarte z 1975 roku (tekst pozostał prawdopodobnie niezmieniony od pierwszego, oryginalnego wydania) - nie ma ani słowa o Warszawie! Ani o pracy w ministerstwie. To zmiany dokonane w późniejszych wydaniach powodują te niekonsekwencje w przypadku pierwszych tomów, o których wspominał Even - rozstrzygnięte ewidentnie na korzyść Warszawy, jak sam zauważyłeś. Dlatego m. in. nie lubię czytać kolejnych, zmienianych wydań. A przy takich dyskusjach należy bezwzględnie podawać, z jakiego wydania czerpiemy informację, bo różnice są naprawdę zasadnicze. Myślę, że Piotreek, jako znawca wszystkich wydań (o nim wiem na pewno - pewnie jest też wielu innych) by to potwierdził.
Robinoux - 2012-09-07, 17:58

Even napisał/a:
życiorys Tomasza nie tyrzyma się kupy, nie tylko w tym przypadku.

No i olać to. Chandler - ten to dopiero pietruszył wątki - nawet w jednej i tej samej powieści mu się rąbało (pewnie przez zakrapianie) a i tak czyta się fantastycznie.

Stefanek - 2012-09-07, 18:03

Tylko że w przypadku Tomasza N. to zamieszanie zostało wywołane przez fakt wprowadzania ciągłych zmian przez kolejne wydawnictwa. W pierwszych wydania Naszej Księgarni wszystko sie zgadza... bo nic nie wiemy. Autor nie podaje explicite ani miejsca zamieszkania (pewne okoliczności wskazują na Łódź), ani miejsca pracy Tomasza. Te infomacje pojawiają się w późniejszych wydaniach - i jak zauważył Even, powodują pewne konsternacje.
Szara Sowa - 2012-09-07, 21:42

Stefanek napisał/a:
W wydaniach Naszej Księgarni - mam pod ręką czwarte z 1975 roku (tekst pozostał prawdopodobnie niezmieniony od pierwszego, oryginalnego wydania) - nie ma ani słowa o Warszawie! Ani o pracy w ministerstwie.


No a w moim e-booku jest coś takiego:
"Jako pracownik Naczelnego Zarządu Muzeów w Ministerstwie Kultury i Sztuki"

Even - 2012-09-07, 22:33

Szara Sowa napisał/a:

No a w moim e-booku jest coś takiego:
"Jako pracownik Naczelnego Zarządu Muzeów w Ministerstwie Kultury i Sztuki"

Wygląda na to, że Twój e-book zawiera treść wydania Pojezierza z 1980 r (tzw. "biała seria").

Stefanek - 2012-09-08, 10:09

Ja Białej Serii nie mam. Mam Kolorową - to praktycznie to samo, tylko późniejsze o kilka lat. Ale czytam praktycznie tylko oryginały. No i właśnie w oryginalnym wydaniu "Niesamowitego Dworu" (wyd. II Wydawnictwo Łódzkie 1971) na str. 14 pierwsze zdanie rozdziału Pierwszego brzmi:
Cytat:
Pod koniec listopada 1967 roku wezwano mnie do Departamentu Muzeów i Ochrony Zabytków w Ministerstwie Kultury i Sztuki w Warszawie.

I to wyjaśnia wszystko! Aż do tego czasu Tomasz N. NIE był pracownikiem ministerstwa. Nie znał też dyrektora Marczaka. Nazywa go "wysoko postawioną osobą, która chce ze mną rozmawiać". Od Marczaka dostaje nominację na kustosza muzeum w Janówce. A Panna Wierzchoń (nie wiedząc, że Tomasz ją słyszy) mówi na korytarzu do Bigosa:
Cytat:
Już mają kierownika. Będzie nim jakiś facet z prowincjonalnego muzeum

To o Tomaszu oczywiście.
Biała Seria to już niestety wydania zmienione w stosunku do oryginałów :/

PawelK - 2012-09-08, 19:35

Stefanek napisał/a:
No i właśnie w oryginalnym wydaniu "Niesamowitego Dworu" (wyd. II Wydawnictwo Łódzkie 1971) na str. 14 pierwsze zdanie rozdziału Pierwszego brzmi:


Stefanek, a jak brzmi drugie zdanie tego rozdziału? Bo nie mam tego wydania :-)

GrzegorzCh - 2012-09-08, 20:37

Znalazłem ślad w Wyspie Złoczyńców, wydanie pierwsze. W pierwszym rozdziale, w rozmowie z weterynarzem, który chciał odkupić wehikuł (jako dodatek do garażu murowanego) jest zdanie 'Ale skoro to jest jednak pamiątka rodzinna, zabiorę ją ze sobą do Łodzi'.

A już w np. wydaniu z czarnej serii jest 'do Warszawy'.

Stefanek - 2012-09-08, 21:10

PawelK napisał/a:
Stefanek, a jak brzmi drugie zdanie tego rozdziału? Bo nie mam tego wydania :-)

Proszę bardzo :p
Cytat:
Wysoko postawiona osoba, która chciała ze mną rozmawiać, była akurat zajęta i kazano mi zaczekać w obszernym hallu.

Ta "wysoko postawiona osoba" to późniejszy przełożony Tomasza N. - dyrektor Marczak :)
A co do postu GrzegorzaCh... Czarna seria to początek końca Pana Samochodzika, niestety :/

PawelK - 2012-09-08, 21:52

Stefanek napisał/a:
Proszę bardzo
Cytat:
Wysoko postawiona osoba, która chciała ze mną rozmawiać, była akurat zajęta i kazano mi zaczekać w obszernym hallu.


Czyli nie ma całego akapitu o dotychczasowej karierze Tomasza?

A jak jest przedstawiona sytuacja gdy Tomasz siedział związany w tajnym przejściu? Już wtedy jest Marczak?

Kurczę, mam trzy wydania ND i wszystkie z warszawską opcją. Muszę coś kupić starszego, żeby mieć pełen obraz.

Even - 2012-09-08, 22:23

PawelK napisał/a:
Kurczę, mam trzy wydania ND i wszystkie z warszawską opcją. Muszę coś kupić starszego, żeby mieć pełen obraz.
Polecam wszystkie wydania Wydawnictwa Łódzkiego. Niestety, od osławionej "białej serii" "Pojezierza" z 1980-1981 roku praktycznie wszystkie powieści o Panu Samochodziku zostały nieco zmienione. Jedne mniej, inne bardziej, nie mówiąc już o udziwnionych zmianach w książkach wydanych przez Warmię. :diabelek:
Stefanek - 2012-09-08, 22:28

PawelK napisał/a:

A jak jest przedstawiona sytuacja gdy Tomasz siedział związany w tajnym przejściu? Już wtedy jest Marczak?

Nazwisko Marczak pojawia się jeszcze w pierwszym rozdziale. Jak pamiętamy, Tomasz czeka w hallu przed gabinetem "wysoko postawionej osoby". Przy okazji przysłuchuje sie rozmowie Panny Wierzchoń i Bigosa na swój temat (jeszcze nie wiedząc, że to będą jego współpracownicy, a oni rozmawiają swobodnie - nie wiedząc, że to ich przyszły szef :) ) A dalej mamy:
Cytat:
Nie słuchałem dalej bo do hallu weszła sekretarka wysoko postawionej osoby i poprosiła mnie do gabinetu. Szedłem na to spotkanie z ogromną radością (...) Dyrektor Marczak przywitał się ze mną bardzo serdecznie i posadził w miękkim fotelu (...) rozmowa zapowiadała się coraz przyjemniej.

Z kontekstu ich późniejszej rozmowy generalnie można odnieść wrażenie, że Tomasz z Marczakiem znają się prywatnie (ale oczywiście z dystansem - na poziomie "per Pan" :D ), ale Tomasz do tej pory nie miał pojęcia, że Marczak to jest ta "wysoko postawiona osoba" w ministerstwie. Ale to może być naciągane. Raczej się nie znali wcześniej, a Marczak po prostu wiedział co nieco o Tomaszu, bo przed powierzeniem mu stanowiska kustosza w Janówce musiał przecież zasięgać języka, no i na pewno ściągnął sobie jego teczkę personalną.

Piotreek - 2012-09-29, 23:31

Stefanek napisał/a:
PawelK napisał/a:

A jak jest przedstawiona sytuacja gdy Tomasz siedział związany w tajnym przejściu? Już wtedy jest Marczak?
.


Zmiany starałem się w miarę dokładnie wyłapać tu


./redir/nienacki.art.pl/z_templariusze.html
i tu
./redir/nienacki.art.pl/z_niesamowity_dwor.html

z Księgą się na razie poddałem, bo mam chyba 12 wydań i rubryczki nie mieściły mi sie na ekranie :)
a właśnie zauważyłem ze opracowanie dot wyspy jest niedokończone... jak wiele innych tematów :(

Piotrus - 2013-06-29, 10:13

Z tym miejscem zamieszkania Tomasza to rzeczywiście nie do końca jasne. Jeśli chodzi o białą serię, to Warszawa w tym kontekście pojawia się chyba dopiero w Zagadkach Fromborka ("otrzymałem mieszkanie w Warszawie i etat w ministerstwie"). Wynika z tego, że przeprowadzka Tomasza do stolicy nastąpiła nie za długo przed tym. We wcześniejszych tomach białej serii Warszawa jako miejsce zamieszkania czy pracy Tomasza raczej się nie pojawia, wiećej sugestii wskazauje w tym kontekście na Łódź (choćby ta łódzka rejestracja wehikułu w Templariuszach). Z drugiej strony, kiedy w Niewidzialnych Tomasz odwiedza Łódź, nie robi na mnie wrażenia kogoś, kto odwiedza rodzinne miasto (skoro tyle lat tam mieszkał i pracował, to musiał chyba zachować jakieś kontakty, może takze rodzinne, a nic o tym nie wspomniano). W ogóle od "ZAgadek.." Łódź, jeśli pojawia się w którejś powieści (jak właśnie w Niewidzialnych, czy też w samych Zagadkach, scena w kawiarni) to ewidentnie bez zwiazku z wcześniejszym etapem życia Tomasza
Even - 2013-06-29, 19:41

piotrus napisał/a:
Łódź, jeśli pojawia się w którejś powieści (jak właśnie w Niewidzialnych, czy też w samych Zagadkach, scena w kawiarni) to ewidentnie bez zwiazku z wcześniejszym etapem życia Tomasza


Chyba jednak niezupełnie...
Na przykład w "Niesamowitym dworze" Tomasz wspomina:
"Niestety, w moim rodzinnym mieście, to jest w Łodzi, nie ma żadnego mostu(...) A pod zegarem się umawiałem. Na placu Wolności w Łodzi jest ratusz, a na nim zegar. I pod tym zegarem wyznaczaliśmy sobie spotkania."

Z24 - 2013-06-29, 23:16

piotrus napisał/a:
We wcześniejszych tomach białej serii Warszawa jako miejsce zamieszkania czy pracy Tomasza raczej się nie pojawia, wiećej sugestii wskazauje w tym kontekście na Łódź (choćby ta łódzka rejestracja wehikułu w Templariuszach).


W WZ, PSiT i KS jest to zdecydowanie i ponad wszelką wątpliwość Łódź.

Otwarcie do tej łódzkości PS przyznaje się w ND, jak to słusznie zuważył Even.
Jeszcze w scenie wyjazdu z teatru PS (raczej ZN :) ) zdradza świetną znajomość Łodzi.
Ale w tej części, zauważcie, nie wiadomo, gdzie PS mieszka na stałe. Nie jest to powiedziane wprost. Jak przeczytałem gdzieś tu na forum, że Mistrz kończył ND już "na pryczach" w Jerzwałdzie, to wtedy sobie uświadomiłem, że właśnie w tym tomie daje się zauważyć ten brak stabilitas loci.
Tak samo jest - o ile mnie pamięć nie myli - w NPPS, wprawdzie PS, szwenda się po W-wie, i tylko z tego i z kontekstu, że wzywa go do siebie Marczak, można się domyślać, że mieszka w W-wie.

piotrus napisał/a:
Z drugiej strony, kiedy w Niewidzialnych Tomasz odwiedza Łódź, nie robi na mnie wrażenia kogoś, kto odwiedza rodzinne miasto (skoro tyle lat tam mieszkał i pracował, to musiał chyba zachować jakieś kontakty, może takze rodzinne, a nic o tym nie wspomniano). W ogóle od "ZAgadek.." Łódź, jeśli pojawia się w którejś powieści (jak właśnie w Niewidzialnych, czy też w samych Zagadkach, scena w kawiarni) to ewidentnie bez zwiazku z wcześniejszym etapem życia Tomasza


Tak, rzeczywiście, w późniejszych częściach PS nie czyni wzmianki o swojej łódzkości.
W PSiZF od razu się czuje, że PS nie przebywa pierwszy raz w "Honoratce", ale nie zdradza się z tym.
A co do sytuacji w PSiN: wiesz, jak ludzie z prowincji przenoszą się do W-wy, to bardzo szybko starają się nie pamiętać, że mieszkali kiedykolwiek gdzieś indziej :D . Ja to wiem doskonale, bo sam się tu przeniosłem z innego miasta i jak spotykam koleżanki i kolegów, którzy zrobili to samo, to odnoszę wrażenie, że nie bardzo sobie życzą, żeby im przypominać o korzeniach ;-) :D . Przynajmniej w sporej części przypadków i zwłaszcza w towarzystwie osób spoza tego kręgu ;-) .

Piotrus - 2013-07-01, 20:23

Even napisał/a:
piotrus napisał/a:
Łódź, jeśli pojawia się w którejś powieści (jak właśnie w Niewidzialnych, czy też w samych Zagadkach, scena w kawiarni) to ewidentnie bez zwiazku z wcześniejszym etapem życia Tomasza


Chyba jednak niezupełnie...
Na przykład w "Niesamowitym dworze" Tomasz wspomina:
"Niestety, w moim rodzinnym mieście, to jest w Łodzi, nie ma żadnego mostu(...) A pod zegarem się umawiałem. Na placu Wolności w Łodzi jest ratusz, a na nim zegar. I pod tym zegarem wyznaczaliśmy sobie spotkania."

Chodziło mi raczej o tomy późniejsz, od Zagadek Fromborka. We wcześniejszych, zwłaszcza w ND, rzeczywiście wątek Łodzi jako miejsca zamieszkania Tomasza się pojawia. Podobnie w Wyspie Złoczyńców, choć np. ja mam wydanie (nie z białej serii), gdzie jako miejsce zamieszkania bohatera wskazana jest Warszawa (garaż w Krakowie był mi niepotrzebny, mieszkałem bowiem w Warszawie')

Z24 - 2013-07-02, 12:25

piotrus napisał/a:
(garaż w Krakowie był mi niepotrzebny, mieszkałem bowiem w Warszawie')


W pierwszych wydaniach końcówka tego zdania brzmi "...mieszkałem bowiem w Łodzi" :) .



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group