To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Skarb Atanaryka - Skarb Atanaryka - maszynopis

Z24 - 2017-03-08, 18:04

Berta von S. napisał/a:
Możnaby więc rozważyć hipotezę, że o tych wspólnych odkryciach gadała wieczorami przy węsiorskich ogniskach, a ZN zmieniając jej płeć pożyczył sobie imię/nazwisko jej kolegi + dla bardziej szwedzkiego brzmienia nieco je przerobił dodając do „o” umlauty i mu wyszedł Stroem. ;-)

Tylko to już chyba mocno naciągane. :)


Łeee tam! O wiele mniej, niż podkradanie przez ZN pomysłów Joemu Alexowi... ;-)

Szara Sowa - 2017-03-08, 18:16

A ja chciałem zauważyć, że przerobienie NATO-wskiego Norwega (Norweżkę) na neutralnego Szweda, mogło być bardzo pozytywnie odebrane przez ówczesną cenzurę. :)
Z24 - 2017-03-08, 20:23

Szara Sowa napisał/a:
A ja chciałem zauważyć, że przerobienie NATO-wskiego Norwega (Norweżkę) na neutralnego Szweda, mogło być bardzo pozytywnie odebrane przez ówczesną cenzurę. :)


Wstrętny lizus. Na dodatek podlizał się podwójnie: wtedy akurat stosunki państwo-kościół były nie najlepsze, powołał do życia sympatycznego bohatera Szweda, czyli potomka tych, którzy chcieli "przytrząsnąć mnichom talarów" jak to powiedział mistrz Henryk Sienkiewicz. Ale co zrobić z tym, że w jednej z kolejnych powieści zrobił bohaterami dwoje Duńczyków, jeszcze bardziej chyba NATOwskich niż Norwegowie... ;-)

John Dee - 2017-03-09, 07:46

Berta von S. napisał/a:
(John Dee: Może Nienacki przechowywał w tej teczce uprzednio jakieś materiały związane z nim i tą właśnie tematyką? Jeśli tak, to należy zapytać, dla jakich dzieł były mu potrzebne - “Winnetou”, “Wielki las?) Kogo zapytać?
Kogo zapytać... Nienackiego, za pośrednictwem medium. :p

Berta von S. napisał/a:
nazywał Jens Lauritz Storm Munch… ZN zmieniając jej płeć pożyczył sobie imię/nazwisko jej kolegi + dla bardziej szwedzkiego brzmienia nieco je przerobił dodając do „o” umlauty i mu wyszedł Stroem. Tylko to już chyba mocno naciągane.

To nawet zupełnie nowa, jeszcze nie zdefiniowana kategoria naciągania… :zdziw:

Kynokephalos - 2017-03-09, 09:50

Szara Sowa napisał/a:
przerobienie NATO-wskiego Norwega (Norweżkę) na neutralnego Szweda, mogło być bardzo pozytywnie odebrane przez ówczesną cenzurę. :)

Nie wiem jak interpretować emotikon na końcu. Na wszelki wypadek więc odnotujmy - dla formalności i po konsultacji z medium - że zagraniczny gość był Szwedem dlatego, że Goci na swoją wędrówkę wyruszyli ze Szwecji, i w potocznym rozumieniu są łączeni ze Szwedami.

Pozdrawiam,
Kynokephalos

Berta von S. - 2017-03-09, 10:37

John Dee napisał/a:
Kogo zapytać... Nienackiego, za pośrednictwem medium. :p

Tego już próbowaliśmy w Mrodze. ;-)

John Dee napisał/a:
To nawet zupełnie nowa, jeszcze nie zdefiniowana kategoria naciągania… :zdziw:

Rozwijam się. :p

Szara Sowa - 2017-03-09, 11:10

Kynokephalos napisał/a:
Nie wiem jak interpretować emotikon na końcu. Na wszelki wypadek więc odnotujmy - dla formalności i po konsultacji z medium - że zagraniczny gość był Szwedem dlatego, że Goci na swoją wędrówkę wyruszyli ze Szwecji, i w potocznym rozumieniu są łączeni ze Szwedami.


No ale przecież Norwegia to zachodnia część Szwecji! :D

Berta von S. - 2017-03-09, 11:45

Szara Sowa napisał/a:
Kynokephalos napisał/a:
Nie wiem jak interpretować emotikon na końcu. Na wszelki wypadek więc odnotujmy - dla formalności i po konsultacji z medium - że zagraniczny gość był Szwedem dlatego, że Goci na swoją wędrówkę wyruszyli ze Szwecji, i w potocznym rozumieniu są łączeni ze Szwedami.

No ale przecież Norwegia to zachodnia część Szwecji! :D

Goci byli zdecydowanie w południowo-wschodniej części Szwecji - to zielone. ;-)

Szara Sowa - 2017-03-09, 11:51

Ja nawiązałem do takiej wczorajszej mapki chyba z onetu, dot. pytań którymi można zdenerwować obcokrajowca. :)
John Dee - 2017-03-09, 20:17

Konsultowałem dzisiaj w pracy kolegę ze Szwecji na ten temat i on twierdzi, że Ström to raczej rzadkie szwedzkie nazwisko, w przeciwieństwie do nazwisk z taką samą końcówką, jak Bergström, Lindström itd.
Możliwe więc, że Nienacki je wymyślił. A zrobił to, tak jak proponuje Kynokephalos, bo potrzebował Szweda raczej niż Norwega/Norweżkę.

Z drugiej strony nie zdziwiłbym się niebawem usłyszeć, że na wykopaliskach w Węsiorach obok pani Elżbiety Skjelsvik przebywał również ktoś ze wschodniej Norwegii (zwanej również Szwecją).


Poza tym ogłaszam oficjalnie, że GOCI po raz pierwszy, odkąd znam “Skarb Atanaryka”, zaczynają mnie jako tematyka nagle naprawdę interesować! :)

Berta von S. - 2017-03-09, 22:10

John Dee napisał/a:

Możliwe więc, że Nienacki je wymyślił. A zrobił to, tak jak proponuje Kynokephalos, bo potrzebował Szweda raczej niż Norwega/Norweżkę.

Ze wspomnianych przez Kyna powodów - na pewno.
Wymyślił - prawdopodobnie.
:)

Z24 - 2017-03-09, 22:13

John Dee napisał/a:
Poza tym ogłaszam oficjalnie, że GOCI po raz pierwszy, odkąd znam “Skarb Atanaryka”, zaczynają mnie jako tematyka nagle naprawdę interesować! :)


No to polecam na rozgrzewkę Jerzego Strzelczyka "Goci - rzeczywistość i legenda" :) .

John Dee - 2017-03-13, 06:51

Z24 napisał/a:
No to polecam na rozgrzewkę Jerzego Strzelczyka "Goci - rzeczywistość i legenda" :) .

Biorę pod uwagę. :564:

Zastanawiam się również, czy obecność Pawła w obozie archeologów nie wskazuje na to, że Andrzej też w rzeczywistości przebywał swego czasu wraz z Nienackim na tych wykopaliskach w Węsiorach? Może nie cały czas, ale co najmniej mógł go tam odwiedzić? :027:

Piratka - 2017-06-27, 17:33

Dzięki za wklejenie.
Najpierw zjawia się TEMAT.
W Wyspie jest PRZYGODA, w Skarbie Przygodę poprzedza TEMAT.
Zazieleniła się duża plama Puszczy Tucholskiej, wąskie, długie jeziora Wyżyny (Szwajcarii) Kaszubskiej spojrzały na nas jak szparki wielu niebieskich, przymrużonych oczu.
Jeden ZN potrafi tak pisać...
Tu wszystko wydawało się możliwe i realne - cisza, noc, ognisko, jezioro i nasza samotność nad wodą pośród bezludnych wzgórz pokrytych wrzosowiskami gotowe były przenieść nas w dowolny czas, w każdą epokę.
I to bez wehikułu Dawsona.
Dookoła nas trwała noc i zupełna cisza. Trzask palących się w ognisku sosnowych gałązek wydawał się bardzo głośny. O kilka kroków od nas spały kurhany i kręgi magiczne, smuga blasku ognia bezszelestnie płynęła po jeziorze gdzieś ku drugiemu brzegowi, ledwie rysującemu się w mroku.
Czytam i łzy mi napływają.
Nawet nie wiem czemu.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group