To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Pan Samochodzik i Winnetou - Pan Samochodzik i Winnetou: maszynopis

Berta von S. - 2017-07-07, 22:56

Jeszcze kilka drobiazgów z maszynopisu, bo w ferworze odkryć związanych z Wiesławem Kamasem zapomniałam o nich napisać. :)

Piękny Antonio nazywał się Jędrek i przyjechał do ZR z Daną, która była również negatywną postacią.

Dana została później usunięta, a jej postać wykorzystano do stworzenia Milady, która pojawia się w kolejnej warstwie poprawek.

W piosence śpiewanej prze Milady była jeszcze jedna zwrotka:
Niech mnie uwiozą
Do trosk i biedy
Nie chcę być lady!
Nie chcę być lady!


Purtak nazywał się pierwotnie Furtak. A nadleśniczy Wojtczak.

Natomiast Halina miała na nazwisko Nowacka (ciekawe podobieństwo do Helena Nowicka) i jest wyraźnie powiedziane, że była zakochana w Pięknym Antoniu/Jędrku - kiedy Tomasz zarzuca jej zdradę odpowiada: "Jestem zakochana".

Zamiast bindugi pojawiała się też alternatywnie leśna polana.
Zespół rybacki, do którego należała wysepka miał status PGR.

Anonymous - 2017-07-08, 05:48

Berta von S. napisał/a:

Niech mnie uwiozą
Do trosk i biedy
Nie chcę być lady!
Nie chcę być lady!


Chyba "OD" trosk i biedy. :027:

Berta von S. - 2017-07-08, 09:05

von Dobeneck napisał/a:

Chyba "OD" trosk i biedy. :027:

Jak to dobrze, że jesteś i że kontrolujesz każdy wpis. Tylko mnie, niestety chodziło o "DO", a nie "OD"... :p

A tak na serio to nie wiem. Sama się wczoraj zastanawiałam, czy to możliwe, żebym źle zanotowała, bo w notatkach mam jak byk "Do". W sumie to niby logiczne, bo z troskami i biedą bardziej się kojarzy nielady niż lady. Ale dziwnie brzmi, jak ktoś o te "dobrodziejstwa" prosi. Pewnie dlatego Nienacki tę zwrotkę wywalił.

Anonymous - 2017-07-08, 09:40

Berta von S. napisał/a:
von Dobeneck napisał/a:

Chyba "OD" trosk i biedy. :027:

Jak to dobrze, że jesteś i że kontrolujesz każdy wpis. Tylko mnie, niestety chodziło o "DO", a nie "OD"... :p

A tak na serio to nie wiem. Sama się wczoraj zastanawiałam, czy to możliwe, żebym źle zanotowała, bo w notatkach mam jak byk "Do". W sumie to niby logiczne, bo z troskami i biedą bardziej się kojarzy nielady niż lady. Ale dziwnie brzmi, jak ktoś o te "dobrodziejstwa" prosi. Pewnie dlatego Nienacki tę zwrotkę wywalił.


:p :D
No ale logiki w tym nie ma. Ktoś by się prosił o kłopoty? :D

Z24 - 2017-07-08, 09:40

Berta von S. napisał/a:
A nadleśniczy Wojtczak.


Jak nadleśniczy terenowy w "Wielkim Lesie". Ten co nie miał zębów i mówił "kulwa" a potem zrobił kupę w samochodzie ;-) .

Even - 2017-07-08, 10:24

von Dobeneck napisał/a:
No ale logiki w tym nie ma. Ktoś by się prosił o kłopoty?

No jak to nie ma logiki? Skoro już "nie chce być lady", to znaczy, że na dosyć beztroskiego życia i chce by ją "uwieziono" do normalnego życia ze wszystkimi jego codziennymi kłopotami i troskami. Dla mnie proste. A że Autor wywalił to z ostatecznej wersji książki to już inna sprawa, po prostu był z tej zwrotki niezadowolony. :D

Anonymous - 2017-07-08, 10:35

Even napisał/a:
von Dobeneck napisał/a:
No ale logiki w tym nie ma. Ktoś by się prosił o kłopoty?

No jak to nie ma logiki? Skoro już "nie chce być lady", to znaczy, że na dosyć beztroskiego życia i chce by ją "uwieziono" do normalnego życia ze wszystkimi jego codziennymi kłopotami i troskami. Dla mnie proste. A że Autor wywalił to z ostatecznej wersji książki to już inna sprawa, po prostu był z tej zwrotki niezadowolony. :D


Może i masz rację, kto tam zrozumie kobiety. :D

John Dee - 2017-07-08, 10:40

Even napisał/a:
No jak to nie ma logiki? Skoro już "nie chce być lady", to znaczy, że na dosyć beztroskiego życia i chce by ją "uwieziono" do normalnego życia ze wszystkimi jego codziennymi kłopotami i troskami. Dla mnie proste. A że Autor wywalił to z ostatecznej wersji książki to już inna sprawa, po prostu był z tej zwrotki niezadowolony. :D

Dokładnie. Elizabeth aż prosi się, by móc zasmakować normalnego życia - w świecie trosk i biedy właśnie.

John Dee - 2017-08-26, 09:57

Kynokephalos napisał/a:
John Dee napisał/a:
Rzekłbym, że gust muzyczny Nienackiego był tak samo mało wyrafinowany jak jego predylekcje kulinarne.
Ogólnie - bardzo możliwe, że masz rację. Z tego akapitu można wnioskować coś trochę innego: to, że słabo rozeznawał się wśród współczesnych zespołów i wykonawców. Trochę go pod tym względem rozumiem. Podejrzewam, że większość współczesnej muzyki puszczał mimo uszu i nie przywiązywał do niej wagi.


Oczywiście zainfekowanie bakcylem muzyki ma przeważnie miejsce wcześnie w życiu, a opinia prawie pięćdziesięciolatka na ten temat tak naprawdę nikogo nie interesuje. Ciekawszym pytanie byłoby raczej, dlaczego nasz pisarz tego bakcyle nie złapał, gdy był jeszcze w wieku swoich czytelników?
Odpowiedź jest być może bardzo prosta. Jazz był muzyką jego generacji, a młodemu Zbyszkowi, który z wiadomych przyczyn znalazł się zawodowo na dość cienkim lodzie, nie wypadało interesować się psującą młodzież i szerzącą imperialistyczne idee muzyką - mimo, że w przedodwilżowym okresie mało gdzie w Polce można było znaleźć lepszy jazz niż w Łodzi.

Muzyka, jaka jemu była “dozwolona”, wspierała zapewne szlachetne dzieło budowy socjalizmu i wykonywana była nie przez tria jazzowe, lecz przez trójki murarskie lub rozradowane przodownice-traktorzystki, obrabiające zdrowe socrealistyczne pola wolne od jazzowej stonki.

Nietajenko - 2017-08-28, 10:05

John Dee napisał/a:
Muzyka, jaka jemu była “dozwolona”, wspierała zapewne szlachetne dzieło budowy socjalizmu i wykonywana była nie przez tria jazzowe, lecz przez trójki murarskie lub rozradowane przodownice-traktorzystki, obrabiające zdrowe socrealistyczne pola wolne od jazzowej stonki.

Hej chłopcy, dziewczęta dalej spieszmy się!
Szkoła na nas czeka, wzywa nas z daleka.
Starsi już poszli, młodsi jeszcze nie.
Hej hopsasa, hej hopsasa!

:)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group