To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Forum ogólne - Wehikuł

MarcinB - 2019-02-05, 20:48

John Dee napisał/a:
Nie będę pytał, by jest chyba oczywiste, że to Lamborghini - Countach 5000


Oglądałem jakiś program motoryzacyjny. Prowadzący miał podobne Lambo na ścianie w pokoju jako plakat, w czasach gdy był nastolatkiem. W późniejszym czasie spełnił swoje marzenie i przejechał się nim. Stwierdził że to gniot..

John Dee - 2019-02-06, 00:02

No bo takim autem się nie jeździ, tylko się je podziwia. :okulary:
Kozak - 2019-02-11, 22:14

Zanim powstał wehikuł było koło, traktor i ciężarówka ;-) ...






Bóbr Mniejszy - 2019-02-12, 03:01

Adam Słodowy, obok twórców "Sondy", "Kwantu" i innych programów popularnonaukowych Osobowość, która przyciągała przed telewizory nawet nic nie kumających brzdąców :)
Rólka - 2019-02-12, 21:19

Ciekawe czy kiedyś pokazał jak zrobić ten wskaźnik...
CPN - 2019-06-12, 23:25

Wracając do wehikułu. Zastanawiam nie, czy pojazd ów miał ściągany dach. Bo chyba tylko tak można wytłumaczyć, że Skałbana skoczył do wody w WZ.
Po drugie, jeśli dach był brezentowy, to należy wykluczyć szybką jazdę. Mam UAZa (w Szkocji) z brezentowym dachem, i gdy tylko osiąga zawrotną szybkość 55 mil angielskich na godzinę (czyli 90 po naszemu - szczyt możliwości UAZa ze względów konstrukcyjnych oraz niebezpieczeństwa zwanego Deadly Wobbling nękającego wszystkie prawdziwe terenówki) to owa brezentowa buda zmienia geometrię przystosowując się do lotu w powietrzu :p

Ponadto, jazda z odkrytym dachem ponad setką - nawet w nowoczesnym kabriolecie jest trochę męcząca - hałas powietrza jest ogromny.

Z24 - 2019-06-13, 21:20

CPN napisał/a:
Zastanawiam nie, czy pojazd ów miał ściągany dach. Bo chyba tylko tak można wytłumaczyć, że Skałbana skoczył do wody w WZ.


:564:

Bo chyba i tak było. W którymś tomie wehikuł jest opisany jako "brezentowy namiot na kółkach" czy coś w tym rodzaju.

CPN - 2019-06-17, 15:49

Tak, z tym, ze mój brezentowy namiot na kólkach (UAZ 469b) konwertuje sié do kabrioletu dobre kilka minut - potrzeba wykrecic jedenascie srub M6 mocujacych dach do samochodu. A z powrotem jeszcze dluzej, bo trzeba troche sie posilowac z brezentem.

To nie jest kabriolet jak ze zdjecia powyzej, gdzie zaszalalem i sobie takowy wypozyczylem na jedniowa wycieczke.

John Dee - 2019-07-09, 12:51

Dach brezentowy koloru khaki jest, ale na tym kończy się już podobieństwo Forda Torino, dzisiaj sfotografowanego w trakcie spaceru, z wehikułem Tomasza. ;-)




nloriel - 2019-07-15, 08:46

Widziałem w ostatnią sobotę w Pruszkowie coś, było albo VW Beetle (nowym) albo jakimś niedużym Citroenem (C3 cabrio?) ewidentnie stylizowane na wehikuł. Kabriolet, pomalowany w łaty buro-szaro-brązowe, na tylnej klapie bagażnika miał przymocowaną solidną śrubę w tunelowej obudowie (tak ze 40 cm średnicy). Niestety nie zdążyłem zrobić zdjęcia ani nawet zauważyć, na jakich był blachach.
Tak więc pytam, czy ktoś coś wie, a sam wybieram się w wolnej chwili przeczesać 32 strony niniejszego wątku, bo może już tu była o tym mowa :)

Pierre Tendron - 2019-07-15, 14:16

John Dee napisał/a:
Dach brezentowy koloru khaki jest, ale na tym kończy się już podobieństwo Forda Torino, dzisiaj sfotografowanego w trakcie spaceru, z wehikułem Tomasza. ;-)

Jednak reszta jest pewnie trochę w stylu Lincolna Petersena, więc też samochodzikowa. ;-)

Borsuk - 2019-08-06, 00:23

Znalazłem taką ciekawostkę, w której dopatruję się poszlaki na genezę historii o Włochu, który rozbił Ferrari na drodze do Zakopanego.

./redir/automobilista.com.pl/2018/10/16/porsche-356-polska-historia/

Dla nas interesujący jest oczywiście fragment, cyt: Wkrótce potem, przypadkiem, znalazł w Poznaniu uszkodzone Porsche 356 ze stłuczoną przednią szybą i obitym prawym bokiem. Ówczesny właściciel twierdził, że w Zakopanem wjechał w furmankę. Efekt był taki, że Porsche stało pod drzewem, ponieważ pani domu nie pozwalała nim jeździć, a pan domu nie chciał go sprzedać.

Jeśli wypadek miał miejsce początkiem lat 60. to z uwagi na rzadkość i ekskluzywność auta, informacja o nim mogła znaleźć się w prasie i posłużyć... itd. Oczywiście to jest moje gdybanie, dla potwierdzenia trzeba by znaleźć i przejrzeć dzienniki z tamtych lat, a to mroowcza praca.

John Dee - 2019-08-06, 08:17

Model silnika też 1500 Super, jak w Superamerica… ;-)
Z24 - 2019-08-06, 08:35

:564:
Gratulacje, Borsuku Ciekawe znalezisko i świetny pomysł!
Sytuacja humorystyczna i jako taka mogła trafić do prasy. No, a przede wszystkim ta zbieżność miejsca akcji... :D

Rólka - 2019-08-06, 15:37

Porsche z 70 KM...Co nie zmienia faktu że historia faktycznie podobna do tej z WZ. :564:
CPN - 2019-08-06, 15:57

Kiedy to Porsche miało 70KM na ulicach królowały pojazdy z silnikami 25KM (Syrena) i 50KM (Warszawa M20). Lekkie autko z 70 konnym silnikiem to było coś.
Tyle koni to miały ówczesne ciężarówki i autobusy.

Ciekawostka, zauważyliście jak w latach 60 się "walczyło" z kierownicą? Przekładnia ślimakowa miała straszne luzy i prowadzenie takiego pojazdu to ciagła walka.
Sam mam porównanie w precyzji prowadzenia pomiędzy moim pojazdem do pracy (Civic Kombi) i pojazdem do zabawy (UAZ 469b).

Even - 2019-08-07, 10:39

Cytat:
Tyle koni to miały ówczesne ciężarówki i autobusy.

Bez przesady. Autobusy SAN miały 100 - 105 KM, a Jelcze "ogórki" nawet 160 KM. Ciężarowy Jelcz 20 - 160, a Żubr nawet 180 KM.

CPN - 2019-08-07, 10:48

Ale już STAR-21 - całe 85 KM.

znowu z drugiej strony nijak nie mozna porównać 4-litrowego silnika z owego Stara do półtoralitrówki. Moc znamionowa niby ta sama, ale dowcip polega na momencie obrotowym.

Even - 2019-08-07, 11:02

Oczywiście masz rację. Chodziło mi tylko o nieprecyzyjne sformułowanie ;-)
MarcinB - 2019-11-07, 20:52

Tak się zastanawiam dlaczego Nienacki nie wykorzystał Amphicara w swoich książkach. Przecież to całkiem fajny wehikuł..
./redir/petrolicious.com/articles/amphicar-770-a-car-no-one-understands-but-everyone-loves



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group