To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Andrzej Irski (Ireneusz Sewastianowicz) - 127. Powstańcza kasa

Michal_bn - 2014-12-25, 23:02
Temat postu: 127. Powstańcza kasa
Z całą pewnością to najlepsza z trzech najnowszych kontynuacji, ale w rankingu książek Irskiego umieściłbym ją gdzieś w środku. Ireneusz coraz lepiej pisze ale tutaj pomysł już nie jest już taki oryginalny. Wiele schematów z innych tomów tego autora można odnaleźć w nieco odmienionych formach, a niestety wyjazd Pawła, szwendanie się po okolicy, szukanie skarbu, ciekawi pomocnicy - to wszystko już było. Miejsce Płatka zajęła Marlena, ale poza tym że jest kobietą to również jest niezależna, wykształcona, kontrowersyjna i sprawia negatywne pierwsze wrażenie. Widzę spore podobieństwo charakterów między tymi postaciami.

Czyta się to bardzo przyjemnie. Lubię kontynuacje Andrzeja Irskiego bo miło spędzam przy nich wolny czas. To jeden z niewielu jasnych płomyków wśród obecnych kontynuatorów.

Kilku naszych forumowiczów może nieco zniesmaczyć ilość alkoholu w "Powstańczej kasie". Pamiętam że kilka osób krytykowało pewne ilości alkoholu pojawiające się w poprzednich tomach ale Ireneusz chyba nie wziął sobie tych słów do serca :D Litrami leje się tanie wino zwane tutaj pieszczotliwie patykami oraz bimber. Sporadycznie pojawia się normalne wino. Prawie w każdym rozdziale mamy temat alkoholu, a Marlena a czasem nawet Paweł biegają po alkohol do sklepu. Raz Daniec kupił 10 tanich win naraz :p

Jak nie do alkoholu, to można się także przyczepić do... przekleństw. Pod sam koniec książki pisarka Runowska klnie jak szewc :D Oczywiście można się czepiać, ale po co? Czyta się to wszystko bardzo szybko i sympatycznie.

Ktoś, kto nie czytał żadnej książki tego autora powinien być usatysfakcjonowany, a Ci co mają na koncie wszystkie jego kontynuacje mogą czuć lekki niedosyt z powodu powtarzalności schematów, które już wcześniej można było zaobserwować. Oczywiście polecam i czekam na jeszcze :)

airski - 2014-12-25, 23:59

Jak wiesz, z ocenami nie dyskutuję. Niech piszą, co chcą, byle nie przekręcali nazwiska, Ale masz sporo racji, że wątki i osoby niezależnie od autora mogą robić się trochę powtarzalne. Pewnie to już będzie ostatnia kontynuacja w moim wykonaniu, czyli pisany obecnie "Jacht ze Sztynortu", ale poszedłem tam na eksperyment i bohaterem, a zarazem narratorem jest Krzysztof Płatek, który właśnie odebrał uniwersytecki dyplom. Paweł, jeśli się nawet pojawi, to w odległym tle. Z góry odpowiadam, dlaczego poszedłem na taki eksperyment. Paweł u róznych autorów istnieje pewnie w 100 postaciach. Krzyśka ja wymyśliłem i mogę kształtować tak, jak podpowiada wyobraźnia. Wesołych świąt wszystkim znajomym i nieznajomym na tym forum, Irek
Michal_bn - 2014-12-26, 00:16

airski napisał/a:
Ale masz sporo racji, że wątki i osoby niezależnie od autora mogą robić się trochę powtarzalne.


Niezależnie od autora? Aż tak wielką ingerencję w treść ma Warmia??? Narzucają nawet wątki??? To bardzo niedobrze :(

airski napisał/a:
Pewnie to już będzie ostatnia kontynuacja w moim wykonaniu, czyli pisany obecnie "Jacht ze Sztynortu", ale poszedłem tam na eksperyment i bohaterem, a zarazem narratorem jest Krzysztof Płatek, który właśnie odebrał uniwersytecki dyplom.


Wg mnie to znakomity pomysł!!! Płatka lubię znacznie bardziej niż Pawła, który tak naprawdę ma wiele twarzy i wcieleń. Super pomysł!!! Były już takie eksperymenty. U Igi Karst narratorką była Zosia, u Żelecha Piotr i pewnie jeszcze kilka takich prób, których już nie pamiętam. Myślę, że to dobre posunięcie :)

airski - 2014-12-26, 00:54

Sorry, niezręcznie się wyraziłem. Jeśli chodzi o wydawcę, to jedyne narzekania słyszałem, że bohaterowie piją za dużo alkoholu (zwłaszcza w "Tablicach mormonów", gdzie są szalikowcy). To raczej ja wpadam w pewny schemat i dlatego chciałbym od niego uciec. A czy wiesz. o kogo chodzi - pisarka Runowska? Naprawdę jestem zafascynowany jej twórczością i naprawdę urodziła sie w Okółku, w Puszczy Augustowskiej. Z dworkiem to fikcja, nie ma takiego koło Żytkiejm, jest niedaleko Węgorzewa.
Michal_bn - 2014-12-26, 10:29

airski napisał/a:
Jeśli chodzi o wydawcę, to jedyne narzekania słyszałem, że bohaterowie piją za dużo alkoholu (zwłaszcza w "Tablicach mormonów", gdzie są szalikowcy).


Widocznie się tym nie przejąłeś:D

I dobrze ;-)


airski napisał/a:
A czy wiesz. o kogo chodzi - pisarka Runowska?


O kurcze!!! Nie miałem pojęcia że to prawdziwa postać :p Domyślam się że chodzi o panią Marię. Ona wie że stała się bohaterką Twojej książki :D ?

airski napisał/a:
Z dworkiem to fikcja, nie ma takiego koło Żytkiejm, jest niedaleko Węgorzewa.


Zawsze jak czytam kontynuacje to przez google map badam tereny na których toczy się akcja. "Przejechałem" po ulicach Żytkiejm (Żytkiejmów?) i domyśliłem się że Borek to fikcja.

Berta von S. - 2014-12-26, 12:13

Michal_bn napisał/a:

airski napisał/a:
Pewnie to już będzie ostatnia kontynuacja w moim wykonaniu, czyli pisany obecnie "Jacht ze Sztynortu", ale poszedłem tam na eksperyment i bohaterem, a zarazem narratorem jest Krzysztof Płatek, który właśnie odebrał uniwersytecki dyplom.

Wg mnie to znakomity pomysł!!!

Też uważam, że to dobry pomysł (zrobienie bohaterem niedańca, nie zakończenie pisania kontynuacji). Wesołych Świąt, Irku. :)

airski - 2014-12-26, 14:45

Do Michała
Oczywiście, że postać pisarki wzorowałem na pani Marii, którą kiedyś (jeszcze studiowałem) miałem zaszczyt poznać. Jestem pod wrażeniem jej twórczości. Nie wie i lepiej, żeby nie wiedziała, że wplatałem ją w jakiś dworek na Mazurach.
Do Berty: Wesołych Świąt, Emilio!

Michal_bn - 2014-12-26, 14:54

airski napisał/a:
Do Michała
Nie wie i lepiej, żeby nie wiedziała, że wplatałem ją w jakiś dworek na Mazurach.


Jeszcze bardziej się zdziwi jak się dowie ile będzie remont kosztował :p



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group