To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Laseczka i tajemnica - Laseczka i tajemnica - co sądzicie

Aga - 2018-03-08, 18:27

Berta von S. napisał/a:
To przeczytaj jeszcze "Węża morskiego", bo jest w podobnym klimacie.

Poszukam, bo podobno mamy i nie omieszkam przeczytać. Dzięki :D

Berta von S. - 2018-03-08, 23:45

Aga napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
To przeczytaj jeszcze "Węża morskiego"

Poszukam, bo podobno mamy

Może u małżonka w kieszeni? ;-)

Aga - 2018-03-09, 12:57

Berta von S. napisał/a:
Aga napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
To przeczytaj jeszcze "Węża morskiego"

Poszukam, bo podobno mamy

Może u małżonka w kieszeni? ;-)

Szybciej w komórce :)

Berta von S. - 2018-03-09, 17:17

Aga napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Aga napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
To przeczytaj jeszcze "Węża morskiego"

Poszukam, bo podobno mamy

Może u małżonka w kieszeni? ;-)

Szybciej w komórce :)

Na węgiel? ;-)

Aga - 2018-03-09, 18:26

Berta von S. napisał/a:
Aga napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Aga napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
To przeczytaj jeszcze "Węża morskiego"

Poszukam, bo podobno mamy

Może u małżonka w kieszeni? ;-)

Szybciej w komórce :)

Na węgiel? ;-)

No raczej ;-)

Aga - 2018-03-11, 16:38

Podczas czytania tego wątku, zdałam sobie sprawę, że kilka ładnych lat temu czytałam "Sumienie". Dziwne, zupełnie zapomniałam. Koniecznie muszę odświeżyć, bo szczerze mówiąc pamiętam niewiele...
Berta von S. - 2018-03-11, 19:40

Aga napisał/a:
Podczas czytania tego wątku, zdałam sobie sprawę, że kilka ładnych lat temu czytałam "Sumienie". Dziwne, zupełnie zapomniałam. Koniecznie muszę odświeżyć, bo szczerze mówiąc pamiętam niewiele...

Sumienie zawsze warto odświeżyć. ;-)

A na serio - to ja byłam po odświeżeniu Sumienia bardzo pozytywnie zaskoczona. Z liceum zapamiętałam tę książkę, jako nudno-przygniatającą. A teraz całkiem dobrze mi się czytało. :)

Antracyt - 2018-03-29, 14:53

michaŁ napisał/a:
Tak w ogóle, to jeśli nie znajdą się środki na szybką modernizację tej trasy tramwajowej, to są to już prawdopodobnie jej ostatnie miesiące, podobnie, jak i innych podmiejskich linii w Łodzi.

Linia tramwajowa własnie niedawno zakończyła swój żywot i na modernizację na razie nie ma co liczyć.
Laseczka przeczytana po raz kolejny i jak się zrobi ciepło wskakuję na rower i ruszam śladem Henryka... :)

Teresa van Hagen - 2018-05-20, 17:38

Wreszcie i ja przeczytałam Laseczkę ;-) Wg mnie do plusów należy klimat, solidne osadzenie w historii, wiele zwrotów akcji (ilość trupów) i oczywiście zakończenia. Samochodzikowe były bardzo wątki męsko damskie, czyli bohater, który właściwie nie wiadomo czym przyciągał kobitki (no chyba, ze grałby go faktycznie Łapicki czy Cybulski ;-) ). Ubawiły mnie przemyślenia Henryka, która kobieta do czego by mu bardziej pasowała ;-)
Sama zagadka, czyli skąd pochodzi laseczka, była tak idealnie nieinteresująca (ale pasująca do fajtłapowatego Henryka) i jednocześnie nabierająca sensu z punktu widzenia zakończenia ;-)

John Dee - 2018-05-20, 21:14

Teresa van Hagen napisał/a:
Wreszcie i ja przeczytałam Laseczkę ;-) Wg mnie do plusów należy klimat, … wiele wzrostów akcji … wątki męsko damskie
Zgadzam się, klimat jest niepowtarzalny, no a te kobity mącące w głowie Tomaszowi… oh, pardon, Henrykowi, to już niemal poziom samochodzikowy. Jedna, druga, a potem jeszcze trzecia - ile razu Nienacki użył tego schematu właściwie w swoich powieściach? :D
Odkryłem “Laseczkę” bardzo wcześnie, zapoznając się jeszcze z kanonem, i zachwycony, wielokrotnie do niej potem powracałem, nigdy nie zaznając rozczarowania. Prawdę mówiąc, zainspirowany chyba Twoim postem, Tereso, czuję, że znowu nachodzi mnie do tego ochota. :)

Yvonne - 2018-05-20, 21:46

Wowax napisał/a:
Właśnie skończyłem czytać ,,Laseczkę i tajemnicę,,...
Prawdę powiedziawszy dominujące uczucie po lekturze, to duże rozczarowanie...


No wreszcie jakaś podobna do mojej opinia!
Całkiem sensowny chłop z tego Wowaxa. Przez "X" :D

Teresa van Hagen - 2018-05-20, 22:39

John Dee napisał/a:
Prawdę mówiąc, zainspirowany chyba Twoim postem, Tereso, czuję, że znowu nachodzi mnie do tego ochota. :)


Ja na pewno za jakiś czas przeczytam ponownie ;-) Teraz wezmę się za inne przedsamochodzikowe dziełka.

Oczywiście książka ma swoje wady, Zenobię też rozpoznałam od pierwszego pistoletu, ale to mnie ubawiło. Co do potencjalnego zabójcy- nie było specjalnego wyboru, bo trup ścielił się gęsto ;-) .

Bardzo lubię takie retro kryminałki (w których z reguły nie ma rozbudowanych psychologicznie postaci ;-) ), a tu dodatkowo można prześledzić, jak pan Tomasz się rodził ;-)

Bóbr Mniejszy - 2018-07-06, 15:07

Dzień dobry szanownemu Gronu. Jestem właśnie na wakacjach, które pod względem fantastyczności plasują się w czołówce. Byłem już w Jerzwałdzie i kilku innych miejscowościach znanych z powieści Nienackiego, ale o tym w innym miejscu.
Dodatkową niespodzianką okazała się czechosłowacka wersja "Laseczki...", którą zakupiłem kilka tygodni temu i która czekała w Polsce na odbiór. Na stronie tytułowej widnieje zdjęcie i dedykacja, z tego co się orientuję - pana Dohnala, czyli tłumacza. Ale dla kogo! Jeśli dobrze widzę, jest to egzemplarz podarowany samemu Nienackiemu. Spróbuję przypiąć załącznik, może będziecie mieli coś więcej do powiedzenia.
Z góry serdeczne dzięki! :564:

Z24 - 2018-07-06, 17:56

Byłby to rzeczywiście zabytek klasy zerowej w kategorii nienackianów.
John Dee - 2018-07-06, 19:44

Ale miałeś szczęście! :zdziw: Życzę przyjemnego urlopu. :)
Aga - 2018-07-07, 18:24

Bóbr Mniejszy napisał/a:
Jeśli dobrze widzę, jest to egzemplarz podarowany samemu Nienackiemu.

Jeśli tak, to ciekawe jakie były jego losy, jak to się stało, że znalazł się w Twoich rękach. Może warto podpytać poprzedniego właściciela, może coś wie.

Szara Sowa - 2018-07-07, 19:51

To zdjęcie jest tam przyklejone?
Bóbr Mniejszy - 2018-07-08, 00:54

Nabyłem na allegro i odkąd to zobaczyłem noszę się z zamiarem napisania do sprzedającego. Niech tylko zjadę z urlopu, bo nawet nie mam dostępu do porządnego internetu :053: Mimo że to był zdaje się jakiś antykwariat to może będą coś wiedzieć.

Przyznam, że również kilka tygodni temu musiałem odpuścić pierwsze wydanie "Uroczyska", bo ceny zbliżającej się do tysiąca już nie dałbym rady zataić przed małżonką :D i nie spodziewałem się takiego trafu.

Tak, zdjęcie jest przyklejone, ewidentnie po wpisaniu dedykacji. Może nie widać wyraźnie, ale przykryte jest kwadratowym kawałkiem folii założonej pod okładkę. Widać wyjątkową dbałość o to, aby fotografia była zabezpieczona przed ewentualnym odbiciem się na papierze, z biegiem czasu.

Możliwe (choć to słaby trop), że ten egzemplarz nie musiał być podarowany panu Nienackiemu, a był już w jego posiadaniu, i tylko podczas spotkania obu dżentelmenów pan Dohnal wpisał dedykację i przykleił fotografię. Tylko z drugiej strony taką operację łatwiej wykonać u siebie w domu i gotową książkę przynieść na spotkanie.
Być może jest to jedna z pamiątek po pisarzu, po jego śmierci "puszczona do ludzi"?

Bóbr Mniejszy - 2018-07-17, 05:57

Napisałem dziś do sprzedającego. Odpowiedź dostałem dość szybko - okazuje się, że do pewnego stopnia miałem rację, egzemplarz pochodzi z księgobioru Pisarza. Sprzedający odkupił ów księgozbiór, lub jego część po śmierci pani Nowickiej ok. trzech lat temu.
Kozak - 2018-07-17, 09:48

Oczywiście gratuluję zakupu książki, jednakże szkoda całego księgozbioru. Taki księgozbiór To super pamiątka po ZN. Wspaniała rzecz w ewentualnej izbie pamięci :( Wielka szkoda :( :( :(
Z tego wynika, że był jeszcze drugi księgozbiór oprócz tego przy którym w 2002 roku siedział Mietek Moczyński: "W czasie pogawędki miałem przyjemność siedzieć przy biblioteczce Nienackiego, na Jego krześle-fotelu wyciętym z jednego pnia drzewa. Właściciel domu to człowiek bardzo otwarty i życzliwy".
./redir/www.nienacki.art....ldent_2002.html
./redir/www.nienacki.art....2/pamiatki1.jpg
./redir/www.nienacki.art....nt_w_fotelu.jpg
Czyli nie wszystko po ZN pozostało w rękach ludzi odpowiedzialnych.
Sorry, że nurtują mnie takie nieścisłości, ale wstyd powiedzieć. Podczas swoich dotychczasowych - nielicznych, pobytów na Warmii i Mazurach, jakoś nigdy nie było po drodze do Jerzwałdu, aby osobiście zgromadzić jakiekolwiek informacje o ZN i jego domu.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group