To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Pan Samochodzik i Winnetou - Pierwowzory miejsca akcji i elementów krajobrazu

Seth_22 - 2021-01-17, 12:59

Siemiany. Zdjęcie z epoki.

./redir/warminsko-mazurskie.fotopolska.eu/1595074,foto.html?galeria_zdjec&m=38956&source=/nowe_zdjecia/m37495,Ilawa.html

Berta von S. - 2021-01-17, 23:01

Fajny klimacik. :)
Z24 - 2021-01-18, 23:46

Seth_22 napisał/a:
Siemiany. Zdjęcie z epoki.

./redir/warminsko-mazurskie.fotopolska.eu/1595074,foto.html?galeria_zdjec&m=38956&source=/nowe_zdjecia/m37495,Ilawa.html


Bardzo mi się podoba ten nieforemny namiot na pierwszym planie; pamiętam całe pola namiotowe w tym rodzaju. Tam się pakowała cała rodzina i były to raczej namioty, że tak powiem, "stacjonarne" to znaczy, że cały urlop, wczasy itd. spędzało się w jednym miejscu.
Natomiast fiacik ma jakąś dziwną rejestrację: normalnie litery były na początku. Może zgubił tablicę i nabazgrał na spoilerze, ale tak czy owak litery powinny być na początku.

Bóbr Mniejszy - 2021-01-19, 01:59

Z24 napisał/a:

Natomiast fiacik ma jakąś dziwną rejestrację: normalnie litery były na początku. Może zgubił tablicę i nabazgrał na spoilerze, ale tak czy owak litery powinny być na początku.

Piękny egzemplarz modelu '73 :okulary: Bardzo możliwe, że nowiutki, wtedy wiedzielibyśmy, w którym roku zrobiono zdjęcie.
Jak się okazuje (i o ile wierzyć Wikipedii), to z tymi literami bywało różnie. Pod poniższym adresem, w dziale 1956-1976 jest wykaz dla wszystkich województw wraz z przedziałem cyfrowym. Fiat na zdjęciu ma rejestrację z Katowic-miasta i akurat tam litery umieszczało się na końcu :D
./redir/pl.m.wikipedia.org/wiki/Historyczne_tablice_rejestracyjne_w_Polsce

Nietajenko - 2021-01-19, 07:49

Bóbr Mniejszy napisał/a:
Fiat na zdjęciu ma rejestrację z Katowic-miasta i akurat tam litery umieszczało się na końcu

Tak jest. W województwie krakowskim było podobnie, literowe oznaczenie umieszczano na końcu. W ogóle okres 1956 - 1976 był wiekiem ciemnym dla polskich tablic rejestracyjnych. Ogólnie panował wzorniczy burdel, tablice produkowano w spółdzielniach rzemieślniczych bez ładu i składu i z różnego sortymentu. A co do fiacika ze zdjęcia to rzeczywiście był zarejestrowany w Katowicach. A skąd w oznaczeniu literka "S"? Ano stąd, że jeszcze w 1956 roku miasto to nosiło nazwę Stalinogród i było stolicą województwa stalinogrodzkiego.

irycki - 2021-01-19, 08:51

Z24 napisał/a:
Natomiast fiacik ma jakąś dziwną rejestrację: normalnie litery były na początku. Może zgubił tablicę i nabazgrał na spoilerze, ale tak czy owak litery powinny być na początku.


Niekoniecznie, pierwszy samochód moich rodziców miał rejestracje 6015WW.
Kolejny parę lat później miał już litery na początku, ale już nie pamiętam numeru.

(swoją drogą, meandry pamięci, rejestracji swojego obecnego też nie pamiętam, a pamiętam numer pierwszej fury rodziców... heh)

"Stacjonarne" wczasy pod namiotem też pamiętam. Rozłożenie namiotu, nadmuchanie materacy, powieszenie "półeczek", rozłożenie krzesełek i stolików zajmowało dobrą godzinę/dwie.

Jeśli chodzi o namioty, to takie nazwy jak "Hel" i "Krym" pewnie coś niektórym powiedzą.

Kynokephalos - 2021-01-19, 08:58

Bóbr Mniejszy napisał/a:
akurat tam litery umieszczało się na końcu :D

W Katowicach, tak jak wszędzie w Polsce, numery rejestracyjne początkowo składały się z dwóch liter a po nich czterech cyfr, zaś później - w związku z wyczerpywaniem się dostępnych kombinacji - dopuszczono porządek odwrotny.

Bóbr Mniejszy napisał/a:
o ile wierzyć Wikipedii (...) Fiat na zdjęciu ma rejestrację z Katowic-miasta i akurat tam litery umieszczało się na końcu :D

Tak rzeczywiście wynikałoby z tego źródła.
Ale hobbystyczna strona ./redir/www.tablicerejestracyjne.pl/polska/1956 podaje, że Katowicom przydzielono tylko zakres od 00·01·SO do 20·00·SO, natomiast numery począwszy od 20·01·SO w górę należały do Świętochłowic. Więc może stamtąd przybyła ta sympatyczna grupka?

Pozdrawiam,
Kynokephalos

Berta von S. - 2021-01-19, 10:32

irycki napisał/a:

"Stacjonarne" wczasy pod namiotem też pamiętam. Rozłożenie namiotu, nadmuchanie materacy, powieszenie "półeczek", rozłożenie krzesełek i stolików zajmowało dobrą godzinę/dwie.

Jeśli chodzi o namioty, to takie nazwy jak "Hel" i "Krym" pewnie coś niektórym powiedzą.

Mi ze "stacjonarnymi wczasami pod namiotem" głównie się kojarzy nazwa Twojego miasta, czyli Legionowo. :)

Siostra i szwagier mieli coś takiego: ./redir/thumbs.img-sprzedajemy.pl/1000x901c/21/60/83/namiot-34-osobowy-legionowo-krakow-363870252.jpg

Ale widywało się też większe wypasy tej firmy, np:
./redir/i.imged.pl/namiot-legionowo-maluch-4-namiot-legionowo-maluch-4-6-6.jpg

Bóbr Mniejszy - 2021-01-19, 15:47

irycki napisał/a:

(swoją drogą, meandry pamięci, rejestracji swojego obecnego też nie pamiętam, a pamiętam numer pierwszej fury rodziców... heh)

Mam tak samo: rodziców i dziadków :D

Nietajenko napisał/a:
A skąd w oznaczeniu literka "S"? Ano stąd, że jeszcze w 1956 roku miasto to nosiło nazwę Stalinogród i było stolicą województwa stalinogrodzkiego.

Pamiętna scena z "Alternatywy 4", gdy Balcerek zamienił się z kolegą numerami chałup:
- Tak samo ci z Katowic przenieśli się do Stalinogrodu!
- I z powrotem! :D

Szara Sowa - 2021-01-19, 18:06

Bóbr Mniejszy napisał/a:
irycki napisał/a:

(swoją drogą, meandry pamięci, rejestracji swojego obecnego też nie pamiętam, a pamiętam numer pierwszej fury rodziców... heh)

Mam tak samo


Przyłączam się! :)

Z24 - 2021-01-19, 19:28

irycki napisał/a:
Z24 napisał/a:
Natomiast fiacik ma jakąś dziwną rejestrację: normalnie litery były na początku. Może zgubił tablicę i nabazgrał na spoilerze, ale tak czy owak litery powinny być na początku.


Niekoniecznie, pierwszy samochód moich rodziców miał rejestracje 6015WW.


Kynokephalos napisał/a:
W Katowicach, tak jak wszędzie w Polsce, numery rejestracyjne początkowo składały się z dwóch liter a po nich czterech cyfr, zaś później - w związku z wyczerpywaniem się dostępnych kombinacji - dopuszczono porządek odwrotny.


:065: Teraz, jak to napisaliście, to wydaje mi się, że chyba widywałem takie numery, ale bardzo rzadko. W zasadzie numerami zacząłem się interesować kiedy zacząłem jeździć stopem :) . Ale wtedy obowiązywały już dwa systemy stary i nowy. W mieście gdzie spędziłem lata szkolne, w dawnym województwie warszawskim, numery starego systemu zaczynały się od liter TR.

irycki napisał/a:
Kolejny parę lat później miał już litery na początku, ale już nie pamiętam numeru.


Ja pamiętam z tamtych czasów tylko numery - rejestracyjny i boczny - taryfy jaką jeździł ojciec kumpla :) .

Muzygog - 2021-01-19, 19:46

W moim Ciechanowie było TC.
Mój małoletni mózg wymyślił i uwierzył że to oznacza Taxi Ciechanów.

Berta von S. - 2021-01-19, 19:54

Muzygog napisał/a:
W moim Ciechanowie było TC.
Mój małoletni mózg wymyślił i uwierzył że to oznacza Taxi Ciechanów.

Przed wojną ludzie na wsi na każdy samochód mówili ponoć taksówka, więc w sumie pasuje. ;-)

Z24 - 2021-01-19, 20:32

Berta von S. napisał/a:
Muzygog napisał/a:
W moim Ciechanowie było TC.
Mój małoletni mózg wymyślił i uwierzył że to oznacza Taxi Ciechanów.

Przed wojną ludzie na wsi na każdy samochód mówili ponoć taksówka, więc w sumie pasuje. ;-)


Zaraz tam przed wojną... :027: To nawet ja pamiętam, że zwłaszcza my, dzieciaki, mówiliśmy w latach 60-tych "taksówka" na każdy samochód osobowy. A teraz coś takiego przeczytałem - w ramach powtórek - w którymś kryminale Andrzeja Piwowarczyka z lat 50-tych.

John Dee - 2021-05-07, 17:55

Villa Bärenfett.

Mam nowego kandydata na pierwowzór wigwamu Winnetou: dom z bali tworzący wraz z Willą Shatterhand Muzeum Karola Maya w Radebeul koło Drezna.




irycki - 2021-05-07, 19:05

Nie wiem czy na "pierwowzór", bo czy Nienacki mógł to kiedykolwiek widzieć?

Ale niewątpliwie wnętrze jest bardzo klimatyczne i pasuje do opisanego w książce wigwamu.

Z zewnątrz jednakże jak dla mnie jest za "ładny". Nie sądzę żeby Winnetou był w stanie coś takiego postawić własnymi siłami.

Seth_22 - 2021-05-07, 23:38

Radebeul? Byłem w tym muzeum wieki temu, będąc na kolonii w pewnym kraju na E... ;)
John Dee - 2021-05-08, 06:46

irycki napisał/a:
Nie wiem czy na "pierwowzór", bo czy Nienacki mógł to kiedykolwiek widzieć?

Myślę, że miał do tego okazję odwiedzając NRD w ramach zjazdów literackich. Opowiadał o takim w wywiadach, że zaproszono ich do Berlina Zachodniego, gdzie spotkał Güntera Grassa i Siegfrieda Lenza. Wyobrażalne, że właśnie wtedy zwiedził również Drezno/Radebeul i Weimar, albo jako turysta indywidualny, alba w ramach wycieczki zorganizowanej dla literatów. W wywiadzie z 1984 r. napomknął, że wspomniany zjazd miał miejsce “dziesięć lat temu”, co by dokładnie pasowało: pod wpływem nowych wrażeń napisał potem najpierw PSiWinnetou, a następnie PSiNiewidzialnych.

Czytając Niewidzialnych jakieś dwa lata temu doszedłem zresztą do wniosku, że we Frankfurcie osobiście prawdopodobnie nigdy nie był, ale w Weimarze i Erfurcie raczej tak. A do Radebeul stamtąd już niedaleko.

irycki napisał/a:
Ale niewątpliwie wnętrze jest bardzo klimatyczne i pasuje do opisanego w książce wigwamu.

No właśnie, szczególnie, że znajdują się tam na wystawie również wspomniane w książce indiańskie stroje, mokasyny, pióropusze, bęben wojenny, a na zewnątrz jest nawet palisada.


Berta von S. - 2021-05-08, 11:42

John Dee napisał/a:
Mam nowego kandydata na pierwowzór wigwamu Winnetou: dom z bali tworzący wraz z Willą Shatterhand Muzeum Karola Maya w Radebeul koło Drezna.

Muzeum Karola Maya na pewno nie odwiedzał, bo w latach 1956–1984 ta placówka działała pod nazwą „Muzeum Indiańskie", ponieważ książki imperialisty i faszysty Karola Maya były w tamtym okresie w NRD na cenzurowanym. Angielska wikipedia dodaje, że poza samym autorem nie podobało się też enerdowskim władzom to, że powieści KM budziły niepożądane pragnienie podróży (! :D ) .

Ale to oczywiście nie przekreśla hipotezy, że Nienacki tam był i się zainspirował widokiem chaty + eksponatów. Podobno ówczesna ekspozycja muzeum pokazywała głównie prześladowanie Indian przez USA (próbowano nawet aktywizować rdzennych Indian przeciwko złemu Zachodowi), więc niewykluczone, że zawieziono tam panów literatów na wycieczkę, bo to wdzięczny temat. :)

John Dee - 2021-05-08, 20:02

Berta von S. napisał/a:
w latach 1956–1984 ta placówka działała pod nazwą „Muzeum Indiańskie"
Co nawet jeszcze bardziej przemawia za moją teorią, nie sądzisz? Wszak nie nazwał swojej książki “Pan Samochodzik i Old Shatterhand”. ;-)

Berta von S. napisał/a:
Podobno ówczesna ekspozycja muzeum pokazywała głównie prześladowanie Indian przez USA
Nawet w latach istnienia NRD w Willi Bärenfett znajdowała się wystawa tych samych zbiorów etnograficznych, które i dzisiaj można tam podziwiać (reszta powędrowała na zachód, do Bambergu). Nienacki oglądałby tam więc oryginalne stroje i wyposażenie indiańskie, które nie różniły się od tych, których posiadaniem szczycił się później jego Winnetou.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group