To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Pan Samochodzik i templariusze - Rysunki symboli templariuszy

Kozak - 2018-07-20, 13:20

Kapitalne miejsce. Więcej niż trochę zaniedbane, ale niesamowicie urokliwe.
Z24 napisał/a:

Ja też nie widzę, może na lepszym powiększeniu...
Poza tym nad tą tarczą przypuszczalnie wisiała jeszcze inna, widać chyba ślady zaczepów.

To chyba herb rodowy jednego z właścicieli. Mało czytelny. Trochę dziwne, aby właśnie na nim Ktoś zamieścił tajemny znak, takie wręcz zaproszenie do poszukiwania skarbów. A przecież templariusze uwielbiali tajemnice.
Nad tablicą, to chyba jednak nie są żadne zaczepy. Chyba bardziej otwory stanowiące element punktu obronnego nad wjazdem do zamku.
John Dee napisał/a:
Szukanie tych znaków uważam jednak za stratę czasu.

Dlaczego? Fajna zabawa, tylko teren prywatny. Bez zgody właściciela poszukiwania byłyby utrudnione. :)
Kpt Petersen napisał/a:

Piękne miejsce, świetna relacja, a znaki? Spadły razem z tynkiem. Jak będą odnawiać tynki to znowu dorobią ;-)

Wtedy to już będzie łatwizna :053:

John Dee - 2018-07-20, 19:40

Mnie tylko dziwi, dlaczego w “Księdze skarbów” nie ma ani jednego zdjęcia tych znaków templariuszy z Arginy, a tylko ich rysunki? Dowód fotograficzny byłby tu pilnie pożądany, bo nadałby twierdzeniom Mme de Grazia zupełnie innej wagi i wiarygodności niż same grafiki.

Co do zamku, to myślę, że jego właściciel będzie miał niemało przeróżnych doświadczeń z członkami stowarzyszeń templariuszowskich szukających znaków i skarbów. Właściwie byłbym ciekaw jego reakcji, gdyby dodatkowo pewnego dnia u jego progów pojawiła się uzbrojona w łopaty i kilofy polska frakcja domagająca się dostępu do zamku. :D

Kozak - 2018-07-20, 20:05

John Dee napisał/a:
Mnie tylko dziwi, dlaczego w “Księdze skarbów” nie ma ani jednego zdjęcia tych znaków templariuszy z Arginy, a tylko ich rysunki? Dowód fotograficzny byłby tu pilnie pożądany...

Wczoraj czytając "Księgę skarbów" też zwróciłem na to uwagę. Wytłumaczenie jest jedno. Coś widziano, ale nie nadawało się do sfotografowania, ale ZN w pełni wystarczyło do zbudowania fabuły PSiT.
Cytat:
Co do zamku, to myślę, że jego właściciel będzie miał niemało przeróżnych doświadczeń z członkami stowarzyszeń templariuszowskich szukających znaków i skarbów.

Będzie? Zapewne nabył spore już doświadczenie :)
Cytat:

Właściwie byłbym ciekaw jego reakcji, gdyby dodatkowo pewnego dnia u jego progów pojawiła się uzbrojona w łopaty i kilofy polska frakcja domagająca się dostępu do zamku. :D

:053: :053: :053: :053: W stylu "Poszukiwacze historii" lub "Było, nie minęło" :p :p :p

Z24 - 2018-07-20, 20:27

John Dee napisał/a:
Właściwie byłbym ciekaw jego reakcji, gdyby dodatkowo pewnego dnia u jego progów pojawiła się uzbrojona w łopaty i kilofy polska frakcja domagająca się dostępu do zamku. :D


Skoro Bregović mógł do "Królowej Margot" obżenić Francuzom stary kawałek "Ne gladaj tako na mne i ne lubi mne vise", to zawsze będzie można spróbować wepchnąć im teorię prądów błądzących...

Z24 - 2018-07-21, 18:04

Johnie Dee, czy zamek Arginy, rzeczywiście leży blisko rzeki, Rodanu?
Szara Sowa - 2018-07-21, 19:01

Świetny zameczek, co nieco przypomina nasze zamczyska z Jury, gdzie niedawno bywałem. :564:
Czyli co, te znaki to ściema jest?

John Dee - 2018-07-21, 20:16

Z24 napisał/a:
Johnie Dee, czy zamek Arginy, rzeczywiście leży blisko rzeki, Rodanu?

Nie. Najbliższa rzeka to Soana (5km), która wpada do Rodanu dopiero w Lyonie (jakieś 40 km). Ale departament, w którym stoi zamek Arginy nazywa się Rodan. Czyżby w “Księdze skarbów” zostało to przedstawione jakoś inaczej, Zecie?


Szara Sowa napisał/a:
Świetny zameczek, co nieco przypomina nasze zamczyska z Jury, gdzie niedawno bywałem.
Czyli co, te znaki to ściema jest?

Czekamy na relację. :)
Ściema… Przy całym sceptycyzmie nie chciałbym wykluczyć, że są tam jakieś znaki, bo Mme de Grazia ich sobie chyba nie uroiła. Dlaczego je jednak nie sfotografowała pozostanie jej tajemnicą. Myślę, że tu potrzebna by była dalsza praca badawcza, przy czym szczególnie ważne byłoby sprawdzić, co na temat znaków piszą poszukiwacze skarbów templariuszy we Francji.

Jak na razie zamówiłem obie powieści pani Jacotte de Grazia, z których szczególnie jedna mogłaby okazać się dla nas ciekawa, jako że nosi tytuł “Studnia Templariuszy”. ;-)

Kozak - 2018-07-21, 22:09

Szara Sowa napisał/a:
Świetny zameczek, co nieco przypomina nasze zamczyska z Jury, gdzie niedawno bywałem.

Oczywiście zaliczyłeś Olsztyn ;-)
John Dee napisał/a:

Ściema… Przy całym sceptycyzmie nie chciałbym wykluczyć, że są tam jakieś znaki, bo Mme de Grazia ich sobie chyba nie uroiła. Dlaczego je jednak nie sfotografowała pozostanie jej tajemnicą.

Zapewne nie miała przy sobie aparatu. Teraz jest to nie możliwe, kiedy każdy posiada "komórę" :053:
John Dee napisał/a:

Jak na razie zamówiłem obie powieści pani Jacotte de Grazia, z których szczególnie jedna mogłaby okazać się dla nas ciekawa, jako że nosi tytuł “Studnia Templariuszy”. ;-)

Oby nie była pilotażem tasiemca pod tytułem "Wyspy Dębów" :zdziw:

Szara Sowa - 2018-07-21, 22:15

kozak napisał/a:
Szara Sowa napisał/a:
Świetny zameczek, co nieco przypomina nasze zamczyska z Jury, gdzie niedawno bywałem.

Oczywiście zaliczyłeś Olsztyn ;-)


Olsztyn i z 10 innych. :)

Kozak - 2018-07-21, 22:47

Szara Sowa napisał/a:
kozak napisał/a:

Oczywiście zaliczyłeś Olsztyn ;-)

Olsztyn i z 10 innych. :)

Zapewne niezbyt imponujący w stosunku do Ogrodzieńca, ale robi większe wrażenie niż Bąkowiec :053:

Z24 - 2018-07-21, 23:29

Szara Sowa napisał/a:
Czyli co, te znaki to ściema jest?


Tak można przypuszczać.

John Dee napisał/a:
Z24 napisał/a:
Johnie Dee, czy zamek Arginy, rzeczywiście leży blisko rzeki, Rodanu?

Nie. Najbliższa rzeka to Soana (5km), która wpada do Rodanu dopiero w Lyonie (jakieś 40 km). Ale departament, w którym stoi zamek Arginy nazywa się Rodan. Czyżby w “Księdze skarbów” zostało to przedstawione jakoś inaczej, Zecie?


Nie, nie. Z "Księgi skarbów" nie pamiętam. W PSiT w opowiadaniu Karen jest takie sformułowanie: "W pobliżu rzeki Rodan wznosi się romańskie zamczysko Arginy". Więc zainteresowałem się, w jakim pobliżu. A Ty piszesz, że jednak bliżej jest do Saony, największego dopływu Rodanu. Muszę przejrzeć jeszcze "Księgę skarbów? Może po prostu ZN wziął nazwę departamentu za odnoszącą się wprost do rzeki.

John Dee napisał/a:
Ściema… Przy całym sceptycyzmie nie chciałbym wykluczyć, że są tam jakieś znaki, bo Mme de Grazia ich sobie chyba nie uroiła. Dlaczego je jednak nie sfotografowała pozostanie jej tajemnicą. Myślę, że tu potrzebna by była dalsza praca badawcza, przy czym szczególnie ważne byłoby sprawdzić, co na temat znaków piszą poszukiwacze skarbów templariuszy we Francji.


Bardzo dobry pomysł.

John Dee napisał/a:
Jak na razie zamówiłem obie powieści pani Jacotte de Grazia, z których szczególnie jedna mogłaby okazać się dla nas ciekawa, jako że nosi tytuł “Studnia Templariuszy”. ;-)


Ciekawe, bardzo ciekawe....

Szara Sowa - 2018-07-22, 10:15

Z24 napisał/a:
John Dee napisał/a:
Ściema… Przy całym sceptycyzmie nie chciałbym wykluczyć, że są tam jakieś znaki, bo Mme de Grazia ich sobie chyba nie uroiła. Dlaczego je jednak nie sfotografowała pozostanie jej tajemnicą. Myślę, że tu potrzebna by była dalsza praca badawcza, przy czym szczególnie ważne byłoby sprawdzić, co na temat znaków piszą poszukiwacze skarbów templariuszy we Francji.

Bardzo dobry pomysł.


Rzekłbym że wręcz pasjonujący! :564:

chkaplan - 2018-07-23, 19:51
Temat postu: Re: cd. cd.
Z24 napisał/a:
...No i jeszcze jeden argumencik na dobranoc: Niewykluczone, że na rysunkach, które miał do dyspozycji Mistrz, było jeszcze więcej znaków. Pamiętacie, jak Karen odkrywa na chrzcielnicy znak "bądź czujny" i mówi o tym Kozłowskiemu, a PS słucha tego od dołu? Na rysunku w PSiT nie ma tego znaku, albo został świadomie pominięty na rysuku pani Teresy Wilbik, albo też przepadł w zamęcie procesu wydawniczego, ha, ha, ha.....


Ten trop na pewno warto śledzić, natomiast nasz forumowy Piotreek (Pan Piotr Szymczak) autor przerwanego serwisu internetowego nienacki.art.pl na podstronie w tym serwisie. w zakładce "ciekawostki" (Ciekawostki "Templariuszy") przy omawianiu "Templariuszy" inaczej to widzi - w punkcie 7:
cytuję: "Karen zauważa, że ornament w podstawie chrzcielnicy tworzy znak "Bądź czujny", tymczasem trzy poprzecznie ułożone kreski oznaczają "Na poziomie ziemi" (jak wynika z jej własnych objaśnień, udzielonych na Kozim Rynku)."

Być może więc istnieje bardziej prozaiczne wytłumaczenie tego tematu - zresztą, uważni widzowie zauważyli w wersji filmowej "Templariuszy", w której "maczał" palce i Nienacki i jego żona - Karen podchodząc do chrzcielnicy "odczytuje" ten znak właśnie jaki "Na poziomie ziemi", a nie jako "Bądź czujny" - wskazywało by więc na to, że Nienacki "celowo" dokonał zmian w scenariuszu. aby dostosować wypowiedź Karen do rzeczywistego miejsca odkrycia otworu prowadzącego do podziemi.

John Dee - 2018-07-23, 21:25

Nienacki mógł mieć na myśli symbol oznaczający “niebezpieczeństwo”. “Bądź czujny”, “niebezpieczeństwo”, na jedno wychodzi.
Z24 - 2018-07-23, 23:18

chkaplan napisał/a:
Ten trop na pewno warto śledzić, natomiast nasz forumowy Piotreek (Pan Piotr Szymczak) autor przerwanego serwisu internetowego nienacki.art.pl na podstronie w tym serwisie. w zakładce "ciekawostki" (Ciekawostki "Templariuszy") przy omawianiu "Templariuszy" inaczej to widzi - w punkcie 7:
cytuję: "Karen zauważa, że ornament w podstawie chrzcielnicy tworzy znak "Bądź czujny", tymczasem trzy poprzecznie ułożone kreski oznaczają "Na poziomie ziemi" (jak wynika z jej własnych objaśnień, udzielonych na Kozim Rynku)."


W scenie przy starej chrzcielnicy Kozłowski mówi: "najzwyklejsze kreseczki poprzecznie ułożone"; jakoś tak. Nie wiemy czy jest ich dwie, trzy czy więcej.

Poza tym w akcji powieści znak trzech kresek przecinających się, czyli "na poziomie ziemi", został przecież wykorzystany: został wpleciony w ornament na drzwiach do ostatniego pomieszczenia odkrytego przez PS, gdzie był zamurowany skarb.

John Dee napisał/a:
Nienacki mógł mieć na myśli symbol oznaczający “niebezpieczeństwo”. “Bądź czujny”, “niebezpieczeństwo”, na jedno wychodzi.


Niby tak, ale niekoniecznie, bo ta relacja nie jest zwrotna. Jeżeli jakiś znak "bądź czujny" może zawierać w sobie pojęcie "niebezpieczeństwo", to znak "niebezpieczeństwo" niekoniecznie" zawiera w sobie tylko jeden aspekt szerszego przecież zakresu znaczenia"bądź czujny". Znak na chrzcielnicy zaś, jak wynika z kontekstu, ma znaczenie "natęż uwagę"; nie ma nic wspólnego z niebezpieczeństwem. Dlatego uważam, że należy traktować ten znak odrębnie.

John Dee - 2018-07-24, 17:39

Z24 napisał/a:
Dlatego uważam, że należy traktować ten znak odrębnie.
To pozostawiałoby nam dwie możliwości: autor popełnił pomyłkę albo że Karen nie podzieliła się z Panem Samochodzikiem wszystkimi znanymi jej znakami templariuszy.
Z24 - 2018-07-24, 18:38

John Dee napisał/a:
Z24 napisał/a:
Dlatego uważam, że należy traktować ten znak odrębnie.
To pozostawiałoby nam dwie możliwości: autor popełnił pomyłkę albo że Karen nie podzieliła się z Panem Samochodzikiem wszystkimi znanymi jej znakami templariuszy.


Tak jest. Wolę oczywiście tę drugą ewentualność, bo miło jest pomyśleć, że Karen nie była aż tak wdzięczna, żeby powierzyć konkurencji całą swoją wiedzę na temat skarbu.

John Dee - 2018-07-25, 09:58

Ja też preferuję tę interpretację. Inteligentna, przebiegła, ambitna Karen. Oczywiście po zaręczynach z Vincentem zmieniła się nie do rozpoznania. (Wzdych…)
Z24 - 2018-07-25, 10:21

John Dee napisał/a:
Ja też preferuję tę interpretację. Inteligentna, przebiegła, ambitna Karen. Oczywiście po zaręczynach z Vincentem zmieniła się nie do rozpoznania. (Wzdych…)


Aż tak źle to chyba nie było... Pewnie całą swoją inteligencję, przebiegłość i ambicję skoncentrowała na tym, żeby Vincent znalazł sobie wreszcie jakieś niekoniecznie uczciwe, ale za to dochodowe zajęcie, np. malował nowe obrazy Renoira (Caravaggio był poza jego zasięgiem), które potem ona przypadkowo odkrywała?

John Dee - 2018-07-25, 23:27

Z24 napisał/a:
Caravaggio był poza jego zasięgiem
Jak to należy zrozumieć, Zecie? Incydent w Angers?
Zwasze jestem gotów nadłożyć kawał drogi, by obejrzeć jakieś nieznane mi dzieło tego mojego ulubieńca; w Niemczech mamy ich 5, i tyle samo jest we Francji. W muzeum w Nancy na przykład miałem okazję po raz pierwszy podziwiać jego “Zwiastowanie”, wprawdzie jedna z jego nieco słabszych prac, ale zawsze Caravaggio. :)




Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group