To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Pan Samochodzik i templariusze - Rysunki symboli templariuszy

Cor Tuum - 2011-03-02, 09:36
Temat postu: Rysunki symboli templariuszy
Witam
Jestem nowy na forum, chociaż mój pierwszy raz z Panem Samochodzikiem miałem przyjemność doświadczyć jakieś 35 lat temu dzięki wizycie w bibliotece miejskiej.
Od tamtej pory pochłonąłem całą masę innych autorów, ale niestety Pan Z. N. jest jedynym który jest w stanie zaspokoić moją duszę.
Teraz mam 46 wiosenek, dorosłe dzieci, wnuczkę a jednak mimo to regularnie sięgam po któryś z tomików serii Pan Samochodzik będących w zasobach mojej skromnej biblioteczki (autorstwa Z.N. mam wszystkie pozycje- choć niektóre mocno sfatygowane).
To tyle w kwestii wstępu.
Mam pytanie - czy ktoś z miłośników wie , które wydawnictwa były wzbogacone o rysunki m.in. znaków-symboli W "...Templariuszach" lub rysunków w "...Tajemnicy Tajemnic".
Przepraszam jeśli temat był już być może poruszany, jednak będę wdzięczny za informację.

Unieski - 2011-03-02, 10:20

Obydwa wydania Pojezierza miały owe ilustracje :)

Zajrzyj do galerii Pana Tragacika ;-)

Pan Tragacik - 2011-03-02, 12:06

W Templariuszach rysowała symbole zarówno pani Wilbik jak i pan Szymon Kobyliński.

Autor ilustracji: Teresa Wilbik
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy "Nasza Księgarnia"


Autor ilustracji: Szymon Kobyliński
Wydawnictwo: Wydawnictwo Pojezierze


Z "Tajemnicy" znane mi są tylko ilustracje pani Stylo-Ginter.







Autor ilustracji: Anna Stylo-Ginter
Wydawnictwo: "Czytelnik", Spółdzielnia Wydawnicza "Czytelnik", Wydawnictwo Pojezierze

Zapraszam do galerii po uzbieraniu 20 postów :)
http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=556

Pan Tragacik - 2011-03-02, 12:08

A temat był już poruszony wcześniej:
http://pansamochodzik.net...er=asc&start=75

michaŁ - 2012-04-11, 14:10

Przeczytajcie to, jest tam zawarta informacja o symbolu "zamkniete korytarze":
./redir/bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/56,35590,11488154,Ostatnia_tajemnica_templariuszy__skarby_ukryte_na.html

Szara Sowa - 2012-04-12, 07:44

Ciekawe informacje! No i te znaki z Samochodzika... :D
Nic nie wiedziałem o tym zabitym archeologu w Chwarszczanach (a może to był tylko jakiś wypadek, a tylko nowa legenda się tworzy?).

TomaszK - 2012-04-12, 08:52

Chyba rzeczywiście legenda, natomiast o badaniach archeologicznych Komandorii Templariuszy w Chwarszczanach, można przeczytać tutaj
./redir/www.archeologia.u...kt-chwarszczany
W relacji z tych badań nie ma niestety żadnej wzmianki o słynnej już studni. Pogrzebałem trochę w internecie i okazuje się że wzmianki o tajemniczej studni w Chwarszczanach nie ma w żadnych portalach naukowych (archeologicznych i historycznych), pomimo że są bardzo liczne w portalach poświęcoych skarbom, sensacjom i tajemnicom. Czyżby kolejna legenda ?

Szara Sowa - 2012-04-12, 12:31

Studnia jest, ale raz że oddalona nieco od kościółka, a dwa że jest ona dość nowa, obetonowana itp., więc raczej nie jest to żaden cymes archeologiczny.
Sugestie co do tej studni pojawiły się w jednym programie tv który widziałem z 10 lat temu, ale to było tylko takie pompowanie balonu.

bella9091 - 2012-12-27, 06:10

A kościółek jest równie a nawet bardziej urokliwy niż same ruiny :) .Moze niekoniecznie jest to miejsce opisane przez Nienackiego, lecz calkiem spor szczegółów pasuje do opisu Kortumowa
Z24 - 2013-01-04, 19:51

W temacie "Pan Samochodzik i Templariusze" w poście z dnia 31.07.2009 r. kolega Piotreek wskazał trop: link, w którego nazwie wyczytać można słowo "charroux". Niestety, link z niczym nie łączy, a szkoda, bo trop jest dobry. O związku ZN z "Księgą skarbów" Roberta Charroux rozpisałem się aż za dużo w temacie "Zbigniew Nienacki, skarby i ich poszukiwacze" w forum poświęconym Ałbazinowi, więc jak kto chce... w każdym razie mi się nie chce powtarzać, dlatego od razu wskakuję w sedno sprawy:
Na str. 41 książki R.Ch. znajdujemy tablicę znaków templariuszy. Taką lub raczej podobną, z większą ilością znaków, musiał mieć ZN do dyspozycji podczas pisania PSiT.
na tablicy u R.Ch. znajdujemy znaki: "na poziomie gruntu" ( w PSiT - " na poziomie ziemi"); "4 skarby"; niebezpieczeństwo"; "monety w dzbanie"; "iść wpost przed siebie"; "prosto, potem w lewo, następnie w prawo" (tego znaku nie ma w PSiT; wygląda jak przecinające się okręgi, każdy przecięty na pół pionową prostą; proste są równoległe); "karbunkuły, klejnoty" ( w PSiT "kosztowności"); "dokumenty". Te znaki wyglądają tak jak te PSiT, tylko znak "niebezpieczeństwo" jest uproszczony, wygląda jak litera J (może jest to tylko kiks wydania polskiego). Obok znaków "niebezpieczeństwo" i "klejnoty" widnieje dopisane w nawiasie słowo "Charroux", które nie bardzo wiadomo, do czego się odnosi. ZN musiał widzieć jakiś podobny rysunek: pamiętacie co mówiła Karen? "Te trzy znaki pochodzą z murów zamku w Charroux, gdzie mieszkali templariusze". Tak zinterpretował ten dopisek ZN; przy czym zauważcie, że jest mowa o trzech znakach opisanych w ten sposób, a my mamy na rysunku dwa. Dalej: w treści "Księgi skarbów" nie ma ani słowa o żadnym zamku w Charroux. Jest tylko obszerna relacja o skarbach, rzekomo ukrytych w ruinach opactwa bendyktynów w Charroux w dep. Vienne, zniszczonego w czasie wojen religijnych (tj. w XVI. w). Zapewne od tej miejscowości francuski pisarz przyjął swój pseudonim literacki. Co oznacza w takim razie słowo "Charroux" na rysunkach? Być może to, że on je po prostu odnalazł lub, że on ustalił takie właśnie znaczenie tych znaków. Możliwości jest kilka; nie ma to specjalnego znaczenia dla naszych dalszych rozważań.
Z tego wniosek, że ZN sporządził relację Karen o znakach templariuszy (a pani Teresa Wilbik sporządziła rysunek znany nam z książki) na podstawie jakiegoś rysunku, na którym były trzy znaki opisane słowem "Charroux", a nie tylko dwa znane nam z "Księgi skarbów". Czyli wiemy na pewno, że znaki te nie zostały wymyślone przez ZN, ani zapewne pozostałe też, ale o tym, jak rownież konkluzję przedstawię w następnym poście, bo muszę iść cóś wciąć.

Anna - 2013-01-04, 21:35

Z24
W g internrtu Templariusze byli w Charroux, podaje za google, strona o nazwie bon jour paris, i w tekscie zdanie cytqt TEMPLARIUSZE UCZYNILI Ch swoim tymczasowym domem (MIESZKANIEM) fataLnie sie pisze na tym ,i nie ma znakow interpunkcyjnych, przepraszam za bledy. Google wyszykiwanie ch. Minus robert dojdziesz do tej strony

GrzegorzCh - 2013-01-04, 22:44

Z24 napisał/a:
Na str. 41 książki R.Ch. znajdujemy tablicę znaków templariuszy.


znalazłem

znalazłem całą książkę

Z24 - 2013-01-05, 01:11

Anna napisał/a:
Z24
W g internrtu Templariusze byli w Charroux, podaje za google, strona o nazwie bon jour paris, i w tekscie zdanie cytqt TEMPLARIUSZE UCZYNILI Ch swoim tymczasowym domem (MIESZKANIEM) fataLnie sie pisze na tym ,i nie ma znakow interpunkcyjnych, przepraszam za bledy. Google wyszykiwanie ch. Minus robert dojdziesz do tej strony


Anno,
Ogromne dzięki!!!!
Nawet jeszcze nie próbowałem szukać w sieci, ale to, co piszesz, to jeszcze jeden dowód na to, że Mistrz N. miał wiadomości z tego samego źródła, co Charroux. Bo z treści "Księgi skarbów" nic nie wynika, żeby w Charoux byli templariusze, choćby doraźnie i tymczasowo. Bomba! Tym razem okazał się dokładniejszy od R.Ch., choć wzmianka o zamku jest niezupełnie ścisła.
Pamiętasz, że w "Lwie" Tomasz wspomina, że proponowano my zajęcie się pisaniem o templariuszach. To jest jakąś wskazówką, że ZN interesował się tymi sprawami już dużo wcześniej, przynajmniej pięć a nawet do siedmiu lat przed wydaniem PSiT.
Pozdrawiam,

Z24 - 2013-01-05, 01:22

GrzegorzCh napisał/a:
Z24 napisał/a:
Na str. 41 książki R.Ch. znajdujemy tablicę znaków templariuszy.


znalazłem

znalazłem całą książkę


GregorzuCh,
Znakomicie!!! Co do rysunku, to w polskim wydaniu nie jest to rysunek odręczny, tylko jakby wykonany ploterem (kto pamięta, co to było?) albo na jakimś kiepskim edytorze(to był 1992 r.). Jest to jedyny rysunek w całej książce, więc wydawnictwo nie chiało robić porządnej grafiki, tylko kazali zrobić ludziom na tym, co mieli. Ale to jest ten rysunek! Miałem czuja, że jest to kiks polskiego wydawcy - wybaczcie, muszę sobie prawić komplementy od czasu do czasu, bo nikt nie zrobi tego lepiej ode mnie.
Jutro podejmę obiecywany pochopnie dalszy ciąg, bo dziś już nie daję rady.
Pozdrawiam,

Anna - 2013-01-05, 12:22

Z24,
Ja Cie bardzo podziwiam za kawal wspanialej,"samochodzikowej" roboty!!! Wydaje mi się, że nie powinieneś mieć żadnych wyrzutów sumienia, ze czegoś tam nie napisałeś mimo obietnicy. Forum ma być -tak mi się przynajmniej wydaje -przyjemnością dla nas wszystkich, a nie jeszcze jednym obowiązkiem. Tych ostatnich mamy chyba dość.
Natomiast przyszła mi do głowy taka myśl- nie wiem na ile wykonalna w praktyce.
Jeśli założymy, że Nienacki czerpał wiadomości z książek i czasopism dostępnych w Polsce, to być możne jest sposób przeszukania katalogów łódzkich bibliotek, właśnie w/g ograniczeń czasowych. Czyli pewne słowa kluczowe i ograniczenia dat. Tutaj cyfrowe katalogi byłyby zaleta?
Ja niestety mam b. ograniczony dostęp do Polskich katalogów bibliotecznych. Ale z drugiej strony, mogę poszukać, czy coś z tego faktycznie wyjdzie nie wiem, ale to trochę taka "detektywistyczna" praca. :)

Even - 2013-01-05, 21:19

Z24 napisał/a:
jakby wykonany ploterem (kto pamięta, co to było?)


No chyba każdy :)
Stosuje się je do dzisiaj, na przykład do cięcia folii.

Z24 - 2013-01-05, 21:39

Anna napisał/a:
Z24,
Ja Cie bardzo podziwiam za kawal wspanialej,"samochodzikowej" roboty!!! Wydaje mi się, że nie powinieneś mieć żadnych wyrzutów sumienia, ze czegoś gam nie napisałeś mimo obietnicy. Forum ma być tak mi się przynajmniej wydaje przyjemnością dla nas wszystkich, a nie jeszcze jednym obowiązkiem. Tych ostatnich mamy chyba dość.
Natomiast przyszła mi do głowy taka myśl- nie wiem na ile wykonalna w praktyce.
Jeśli założymy, że Nienacki czerpał wiadomości z książek i czasopism dostępnych w Polsce, to być możne jest sposób przeszukania katalogów łódzkich bibliotek, właśnie w/g ograniczeń czasowych. Czyli pewne słowa kluczowe i ograniczenia dat. Tutaj cyfrowe katalogi byłyby zaleta?
Ja niestety mam b. ograniczony dostęp do Polskich katalogów bibliotecznych. Ale z drugiej strony, mogę poszukać, czy coś z tego faktycznie wyjdzie nie wiem, ale to trochę taka "detektywistyczna" praca. :)


Anno,
Wielkie dzięki, jest mi niezmiernie miło,
Przyjemność jak najbardziej, przecież bez tego w ogóle bym tego nie robił, ale jak się coś już chlapnęło ozorem....
Pomysł z katalogami łodzkich bibliotek jest niezły, aczkolwie rezulaty mogą być różne. Po prostu różne katalogi różnych bibliotek są w różnym stopniu zcyfryzowane (piękne słowo mi wyszło; nie mylić z ufryzowane). W BUW przyjęto metodę, że jak ktoś zamówi książkę nie ujętą jeszcze w elektronicznym katalogu, to oni ją wtedy wbijają do tegoż. Nie wiem ile tą motodą to potrwa. W 2001 wyciągałem jedną rzecz wydaną w 1905 i byłem jej pierwszym czytelnikiem: rozcinałem kartki. Nie tylko zresztą tej pozycji...
Ale do rzeczy.
Kończę temat z mojego postu w wczoraj o znakach templariuszy.
Pamiętamy, że w PSiT było więcej znaków: "dwa skarby", "kilka skarbów" itd.
Jako materiał do przemyślenia (Stirlitz, haben sie vielleicht gehoert?) ciekawsze są znaki "kamień filozoficzny" (spirala), "skręć w lewo" (przekreślone S; możę od łacińskiego "sinister" - lewy, na lewo), czy też "złoto" (okrąg z kropką w centrum, z przedłużonym trójkątem opartym podstawą o okrąg od jego zewnętrznej strony). Znaki te nie odgrywają żadnej roli w treści powieści, podobnie jak większość znaków omówionych wyżej, znanych z rysunku w "Księdze skarbów" R.Ch. Zaraz CDN.

Z24 - 2013-01-05, 22:11
Temat postu: cd.
No, powróciłem, i zaczynam ciąg dalszy trucia...
Znak "złoto" przypomina znak stosowany przez alchemików do oznaczania złota(okrąg i punkt w centrum) a przez astrologów do oznaczania Słońca. Nie widzę żadnego powodu, żeby ZN wymyślał sobie znaki, których nie używał; znaki "skręć w lewo" uznajemy za nawiązujący do powszechnej w średniowieczu konwencji językowej i "złoto" możemy uznać za nawiązujący do konwencji ikonograficznej, w sposób nawet aż za bardzo czytelny. Jeśli zostały one przez kogoś wymyślone, to wymyślone bardzo dobrze. Są one świetnie osadzone w alchemiczno-okultystycznym klimaciku poszukiwań skarbu templariuszy we Francji (o czym napiszę w temacie" Pan Samochodzik i Templariusze"), W kontekście tego powiedziałbym, że ten "kamień filozoficzny" totalnie gryzie się z realistyczną fabułą PSiT.
Wniosek: wszystkie, lub prawie wszystkie znaki templariuszy wykorzystane przez ZN w PSiT nie zostały wymyślone przez niego. Zostały one przez niego zapożyczone z jakiegoś źródła, z którego korzystał również R.Ch. CDN.

Z24 - 2013-01-05, 22:37
Temat postu: cd. cd.
Wróciłem. Musimy w tym miejscu uczynić zastrzeżenie, które jest kontynuacją naszego wniosku z poprzedniego mojego postu: to, że uznaliśmy, że nasz Mistrz zasadniczo nie wyprodukował tych znaków, nie oznacza, że uważamy je za rzetelne znaki prawdziwych templariuszy, które nas doprowadzą do skarbów. Raczej są one lub raczej ich interpertacje, wytworem zbiorowej egzaltacji środowisk poszukiwaczy skarbu templariuszy we Francji, którzy generalnie nie szukali ich przez w archiwach, czy ruinach z jakimś detektorem w ręku lub bodaj opukując ściany młotkiem jak ekipa w niesamowitym dworze w Janówce. Francuzi to generalnie chcieli zmusić do mówienia duchy templariuszy, strzegące skarbów.... Dlaczego napisaliśmy "lub ich intepretacje'? Częściowo mogą to być bowiem autentyczne znaki poprzednich poszukiwaczy skarbów, w tym także skarbów templariuszy. Podobne znaki spotykamy w Tatrach (pisałem o tym w grudniu zeszłego roku w PSiTT w temacie "...nie tylko Praga"), czy znaki walońskie w Sudetach (Walonowie w Sudetach i ich znaki to temat rzeka). Kto wie, czy te francusko-okultystyczne klimaty nie nakłoniły Mistrza , do wprowdzenia w serialu postaci brodacza, który sam rysował znaki, ale z dużo bardziej sympatycznych, a bynajmniej nie maniackich pobudek. Byłaby to swego rodzaju polemika wywołana amosferką znaną ZN z kontaktów ze środowiskiem MKPS.
W tę hipotezę wpisuje się doskonale znak "dziewięć metrów"; znak przypomina stylizowaną dziewiątkę. Być może ZN zadrwił w ten sposób z autorów znaków lub, w konsekwencji tego, co napisaliśmy wyżej, raczej z autorów interpretacji tych znaków. Jak to brzmi: "Kamień filozoficzny" - czyli sekrety Hermesa Trismegistosa i alchemików i obok trywialne "dziewięć metrów". Oczywiście, metry są wynalazkiem Rewolucji Francuskiej, a ZN dobrze o tym wiedział. Pamiętacie przecież jak w "Uroczysku" gdy Tomasz N. i Nemsta schodzą do korytarza odkrytego na wysepce Uroczyska, Tomasz zastanawia się głośno nad sensem liczby 1160 (właściwie pewnie MCLX; bo cyfr arabskich w XII w. w Polsce też raczej nie znano) i sugeruje że to długość korytarza w metrach? Nemsta na takie dictum dość brutalnie zauważa, że wtedy nie mierzono w metrach. Na rysunku u Charroux jest wymieniona miara templariuszy "święty łokieć" (link od GrzegorzaCh). Coś podobnego mogło być na tych rysunkach, które oglądał ZN. Wprowadzając ordynarne metry zadrwił sobie z tych klimatów, a jednocześnie ułatwił czytelnikom odbiór. My, dzieciarnia, jak czytaliśmy, to wiedzieliśmy od razu o co chodzi. Jakby były łokcie, czy - jeszcze gorzej - sążnie, nikt by tego nie czuł, nawet jakby były tam jakieś wyjaśnienia, ile sążeń ma centymetrów.
No i jeszcze jeden argumencik na dobranoc: Niewykluczone, że na rysunkach, które miał do dyspozycji Mistrz, było jeszcze więcej znaków. Pamiętacie, jak Karen odkrywa na chrzcielnicy znak "bądź czujny" i mówi o tym Kozłowskiemu, a PS słucha tego od dołu? Na rysunku w PSiT nie ma tego znaku, albo został świadomie pominięty na rysuku pani Teresy Wilbik, albo też przepadł w zamęcie procesu wydawniczego, ha, ha, ha.
Po pierwszej lekturze PS do moich ulubionych zajęć należało wymyślanie i rysowanie nowych znaków templariuszy. No i projektowanie na rysunkach mechanizmu drzwi, które otwierają się tylko z jednej strony...

Anna - 2013-01-05, 22:59

Co oznacza ten ostatni skrot? Czy cos przeoczylam? Ja od poczatku, podobnie jak Ty zalozylam, ze same symbole nie byly "wymyslem lub wobrazeniem etc" samego Nienackiego, a pochodza z jakiegos zrodla. Pytanie czy jest to zrodlo francuskie, a raczej czy jest to zrodlo francuskojezyczne? Byc moze to moje spekulacje
Nienacki czytal artykuly lub ich przedruki z innych jezykow, pytanie tylko jakich?
Gdzies na forum jest dyskusja nt. faktycznej znajomosci jezykow przez
Nienackiego, z tym, ze ja sie troche nie zgadzam z konkluzjami tam zawartymi. Tj. Uwazam, ze Nienacki mogl znac biernie niektore jezyki, przynajmniej na tyle, zeby przy pomocy powiedzmy slownika zrozumiec slowo pisane. Tak, iz przeczytanie artykulow lub nawet calych ksiazek tez wchodzilo w gre. A templariusze sa "modni" i za oceanem, czy rowniez anglojez. literatura tez moglaby ew. wchodzic w gre. Albo rosyjskojezyczna, w tamych czasach Rosjanie tlumaczyli i wydawali mnostwo! I to wlasnie naukowej literatury z "najwyzszej polki" rzecz jasna z pominieciem jakichkolwiek praw autorskich:-)
Jesli to ostatnie , to ja sie niestety poddaje :(



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group