To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Biografia Zbigniewa Nienackiego - Współpraca Nienackiego z władzami

Anonymous - 2010-11-02, 13:04

michaŁ napisał/a:
To po cholerę założyłeś ten wątek! Lustracji tu było trzeba??

Nie potrzebne te emocje Michale. Nie rozumiem co jest złego w idei lustracji? W obliczu trudnych wyborów ludzie zachowują się przyzwoicie albo nie przyzwoicie. W każdym społeczeństwie więcej jest konformistów, serwilistów i małych krętaczy niż bohaterów bez skazy. Nie chodzi o to by wszystkich piętnować ale nie widzę powodu, dla którego ktoś kto był zwykłą świnią i donosił na kolegów miał znaleźć miejsce w historii, w którym te jego czyny byłyby zapomniane.

Nie twierdzę, że Nienacki donosił ale nie mogę się zgodzić, że ma to być temat tabu. Jeżeli są jakieś dowody należy je uczciwie zbadać i ocenić. A my mamy prawo o tym dyskutować.

Even - 2010-11-13, 16:48

Kustosz napisał/a:
Nie twierdzę, że Nienacki donosił ale nie mogę się zgodzić, że ma to być temat tabu. Jeżeli są jakieś dowody należy je uczciwie zbadać i ocenić. A my mamy prawo o tym dyskutować.


No to skoro mamy dyskutować, to dyskutujmy. Ale na argumenty, a nie na domysły i plotki.
Jak na razie, niepodważalnym argumentem jest fakt zniszczenia dokumentów. Nikt z nas nie wie, co te dokumenty zwierały, a teza postawiona przez autora notatki prasowej jest co najmniej nieuprawniona. Przecież każdy, kto urodził się przed, powiedzmy 1970 rokiem może teoretycznie byś pomawiany o wsołpracę ze słuzbami PRLu.
Cytat:
Nie jest wykluczone, że Nienacki współpracował z SB także wcześniej.

Oczywiście, że nie jest wykluczone. Tak jak nie jest wykluczone, że będąc w Moskwie został zwerbowany przez NKWD, a to co sam opowiada na ten temat to tylko konfabulacja i "przykrywka" jego szpiegowskiej działalności.
Nie jest też wykluczone, że przygodę z UFO Nienacki przeżył w rzevczywistości. Dowodem na to może być jego dziwnie przyjazny stosunek do Robina, o przepraszam, do psa rasy dog :) .
Cytat:
Nie wiadomo, co dokładnie znajdowało się w zniszczonych dokumentach dotyczących współpracy Zbigniewa Nienackiego.

I pewnie się tego nie dowiemy. Ale skoro "nie wiadomo", to dlaczego te dokumenty, których treści nie znamy , mają swiadczyć przeciwko Nienackiemu?
Piszę to trochę przekornie, jako "adwokat diabła", ale medycyna, o przepraszam, historia zna już takie przypadki, że sąd lustracyjny Najjaśniejszej Rzeczypospolitej każe uważać za niewinnego deliwenta ogólnie uważanego za "kapusia", tylko dlatego, że nie zachowały się w archiwum MSW dokumenty potwierdzające jego współpracę. Takich przypadków jest wiele...

Anonymous - 2010-11-13, 18:24

Even napisał/a:
No to skoro mamy dyskutować, to dyskutujmy. Ale na argumenty, a nie na domysły i plotki.
Jak na razie, niepodważalnym argumentem jest fakt zniszczenia dokumentów. Nikt z nas nie wie, co te dokumenty zwierały, a teza postawiona przez autora notatki prasowej jest co najmniej nieuprawniona.

Even, chciałbym zgodzić się z Twoją opinię ale nie mogę. To co działo się w Polsce wokół lustracji, (której przecież nie było) spowodowało, że nie ma i nie będzie niepodważalnych argumentów w żadnej sprawie. Niszczenie akt, fałszywki, prowokacje SB, prowokacje służb po 1989 roku, szafy Lesiaka etc. powodują że obiektywnej prawdy w znakomitej większości wypadków nie da się dociec. Co w tej sytuacji? Gruba kreska? Hurtem rozgrzeszamy wszystkich? Tak źle i tak nie dobrze.

Dlatego też, nie płonąłbym świętym oburzeniem, że ktoś tam spekuluje czy Nienacki współpracował czy nie. Znasz jego życiorys lepiej ode mnie, wiesz że był raczej osobą dyspozycyjną wobec władzy więc tego typu grzeszki są przecież prawdopodobne. Certyfikatów moralności czy amoralności przecież nie mamy zamiaru tu wystawiać.

Even napisał/a:
Przecież każdy, kto urodził się przed, powiedzmy 1970 rokiem może teoretycznie byś pomawiany o wsołpracę ze słuzbami PRLu.

Dokładnie przed 1972 rokiem. Zgodnie z ustawą lustracyjną z października 2006 roku sam musiałem złożyć oświadczenie lustracyjne. Jaja nie?:) Potem Trybunał Konstytucyjny orzekł niezgodność ustawy z konstytucją i oświadczenie mi odesłali.

Afrodyta - 2010-11-13, 21:48

Swoją drogą ciekawe dlaczego w artykule pojawia się "Jerzwałd k. Mrągowa" - to raczej kawał drogi.
Even - 2010-11-13, 22:13

Kmicic napisał/a:
Swoją drogą ciekawe dlaczego w artykule pojawia się "Jerzwałd k. Mrągowa" - to raczej kawał drogi.

To tylko świadczy o tym, że pismak to piszący nie odróżnia Morąga od Mrągowa, co jednoznacznie o nim świadczy. W zasadzie pismaki tak mają, nie mają czasu sprawdzić nawet w wikipedi :)

Even - 2010-11-13, 22:34

Kustosz napisał/a:

Even, chciałbym zgodzić się z Twoją opinię ale nie mogę. To co działo się w Polsce wokół lustracji, (której przecież nie było) spowodowało, że nie ma i nie będzie niepodważalnych argumentów w żadnej sprawie. Niszczenie akt, fałszywki, prowokacje SB, prowokacje służb po 1989 roku, szafy Lesiaka etc. powodują że obiektywnej prawdy w znakomitej większości wypadków nie da się dociec. Co w tej sytuacji? Gruba kreska? Hurtem rozgrzeszamy wszystkich? Tak źle i tak nie dobrze.

A ja się z Toba zgadzam :)
Moim zdaniem jakakolwiek lustracja dzisiaj nie ma najmniejszego sensu. Dlaczego - o tym Ty wyżej napisałeś.
Kustosz napisał/a:

Dlatego też, nie płonąłbym świętym oburzeniem, że ktoś tam spekuluje czy Nienacki współpracował czy nie. Znasz jego życiorys lepiej ode mnie, wiesz że był raczej osobą dyspozycyjną wobec władzy więc tego typu grzeszki są przecież prawdopodobne. Certyfikatów moralności czy amoralności przecież nie mamy zamiaru tu wystawiać.


Dokładnie taj jak piszesz. Ja tylko oburzam się, gdy ktoś wydaje wyrok na podstawie insynuacji i domysłów.

Czesio1 - 2010-11-13, 22:38

Kmicic napisał/a:
Swoją drogą ciekawe dlaczego w artykule pojawia się "Jerzwałd k. Mrągowa" - to raczej kawał drogi.

U nas w lubelskim jest lepszy przykład Afrodyto. Pisze się Zakrzew k/Krasnegostawu. A zobacz jak to jest "blisko".

Sara - 2010-11-13, 22:46

Czesio1 napisał/a:
Afrodyto


eeee? :D

Czesio1 - 2010-11-13, 22:48

Sara napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Afrodyto


eeee? :D

O co chodzi Otoshi? :p :p :p :p :p

Sara - 2010-11-13, 22:51

Czesio1 napisał/a:
Sara napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Afrodyto


eeee? :D

O co chodzi Otoshi? :p :p :p :p :p


O to, że nie napisała tego Afrodyta, tylko Kmicic? :p

Czesio1 - 2010-11-13, 22:53

Sara napisał/a:

O to, że nie napisała tego Afrodyta, tylko Kmicic? :p

Na jedno wychodzi. Widzisz jak to niezdrowo opuszczać forum na dłużej? :p

Sara - 2010-11-13, 22:53

Czesio1 napisał/a:
Na jedno wychodzi. Widzisz jak to niezdrowo opuszczać forum na dłużej? :p


Nie tłumacz się ze swojej ślepoty :p

Czesio1 - 2010-11-13, 22:55

Sara napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Na jedno wychodzi. Widzisz jak to niezdrowo opuszczać forum na dłużej? :p


Nie tłumacz się ze swojej ślepoty :p

Ślepota to domena Iwmali. :p
A zainteresowani wiedzą o kogo chodzi.

Unieski - 2010-11-13, 23:29

Czesio1 napisał/a:
Sara napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Na jedno wychodzi. Widzisz jak to niezdrowo opuszczać forum na dłużej? :p


Nie tłumacz się ze swojej ślepoty :p

Ślepota to domena Iwmali. :p
A zainteresowani wiedzą o kogo chodzi.

Ano wiedzą, wiedzą.

Anonymous - 2010-11-13, 23:34

Even napisał/a:
A ja się z Toba zgadzam :)
Moim zdaniem jakakolwiek lustracja dzisiaj nie ma najmniejszego sensu. Dlaczego - o tym Ty wyżej napisałeś.

Ech Even, Even:). Niby zgadzam się z Tobą i ze sobą ale mam z tego powodu wielki dyskomfort (tzn z powodu meritum sprawy a nie samej zgody).;)

Afrodyta - 2010-11-14, 11:17

Czesio1 napisał/a:
Sara napisał/a:

O to, że nie napisała tego Afrodyta, tylko Kmicic? :p

Na jedno wychodzi. Widzisz jak to niezdrowo opuszczać forum na dłużej? :p


:D Jam Kmicic przecie


Sprawa z Mrągowem zdziwiła mnie o tyle, że tak rzekomo według gazety, napisane było w dokumentacji dotyczącej Nienackiego. Stąd ciekawe, czy pomylił się dziennikarz źle przepisując, czy jakiś dawny SB-ek.

Czesio1 - 2010-11-14, 12:57

Kmicic napisał/a:

:D Jam Kmicic przecie

A gdzie Oleńka? Wiesz, u mnie stare przyzwyczajenia. Otoshi coś wie na ten temat. :D

Even - 2010-11-14, 15:28

Kmicic napisał/a:
Stąd ciekawe, czy pomylił się dziennikarz źle przepisując, czy jakiś dawny SB-ek.

Stawiam na pismaka.

Anonymous - 2010-11-14, 19:52

Ja powiem tak...chociaż wiem, że wiele osób się na mnie wkurzy...wywieźć wszystkie teczki i dokumenty daleko za miasto, zrobić z nich wielki stos i podpalić....położyć kres tej żenadzie, innymi słowy "spalić te czarownice na stosie"! :/
Czesio1 - 2010-11-14, 19:55

Iwmali napisał/a:
"spalić te czarownice na stosie"! :/

Za wyjątkiem jednej oczywiście ( czyli Iwmali)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group