To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PanSamochodzik.net.pl
Forum poświęcone twórczości Zbigniewa Nienackiego

Biografia Zbigniewa Nienackiego - Współpraca Nienackiego z władzami

Gregoriusmagnus - 2010-10-26, 08:56
Temat postu: Współpraca Nienackiego z władzami
./redir/wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Pan-Samochodzik-i-kontakty-z-SB,wid,12792670,wiadomosc_prasa.html

Dzisiejsze doniesienia wp.pl
Choc dla czytelników książek Nienackiego to nie jest nowośc

Szara Sowa - 2010-10-26, 08:59

A więcej jest w "Rzeczpospolitej"...

./redir/www.rp.pl/artykul...zagadki-SB.html

PawelK - 2010-10-26, 09:18

Mi się najbardziej podobają te dwa fragmenty:

Rzeczpospolita napisał/a:
?le Nienackiego wspominała również Henryka Krzywonos, członkini Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z sierpnia 1980 r. W stanie wojennym musiała się wyprowadzić z Trójmiasta do Jerzwałdu, gdzie mieszkał autor „Pana Samochodzika”. W wywiadzie dla „Krytyki Politycznej” określiła go jako starego ormowca.


Ha ha, 'źle' = 'stary ormowiec'. U mnie dozorca na osiedlu też był 'starym ormowcem' ale źle to wspominam administratorów na osiedlach, na których mieszkałem już w 'wolnej Polsce' bo dopiero wtedy można było zobaczyć jak się partaczy robotę...

Rzeczpospolita napisał/a:
To był człowiek, który zawsze popierał komunistów – mówi „Rz” Piotr Kardla z olsztyńskiego IPN. – W stanie wojennym wstąpił do PRON. Jeszcze dzisiaj niektórzy wspominają, że na zebraniach Związku Literatów potrafił się przechwalać pistoletem.


To mnie fascynuje, że wiecznie ktoś wypomina Nienackiemu wstąpienie do PRONu a takich ludzi jak Jan Tomaszewski czy Irena Szewińska, którzy byli również członkami PRONu, w tym Szewińska również należała do władz PRONu, się promuje :065:
To chyba jest słabo eleganckie, wieczne atakowanie osoby, która nie żyje.

P.S. Nie fascynuję się życiorysem i osobą Nienackiego, ale to chyba nie jest uczciwe...

Anonymous - 2010-10-26, 09:47

Wiesz Pawle są równi i równiejsi. Faktycznie bardzo to przykre, że atakuje się kogoś kto się nie może bronić. W jakim celu się to robi, po co? Żeby zohydzić nam Nienackiego, zdyskredytować jego twórczość? Panie i panowie inkwizytorzy - nie uda się to Wam! Takimi właśnie rzeczami zajmują się urzędnicy Najjaśniejszej III?, III i pół?, IV? Rzeczypospolitej. Wstyd proszę Państwa!
Gregoriusmagnus - 2010-10-26, 12:00

A ja podchodzę do tego z wielkim spokojem. Prawda historyczna, realia tamtych czasów do tego wszystkiego potrzeba spokoju i dystansem. Bo sam jestem wielkim fanem twórczości Nienackiego i nic i nikt tego nie zmieni. I czytając jego powieści miałem świadomości jego sympatii wobec władzy. Ale to przecież nic nie zmieniło. Taki epizod w jego biografii istnieje - warto się temu przyjrzec - obserwowac na bieżąco. Faktem jest, że teczka jest zniszczona a więc dużo zostanie w sferze domysłów. A on sam się już nie obroni przed pomówieniami, głupawymi dopowiedzeniami.
I jeszcze jedno - książki Nienackiego zrobiły dużo dobra, zaszczepiając we mnie pasje - choc mam świadomośc jego sympatii wobec władzy - to i tak Nienacki jest dla mnie kimś ważnym.

Szara Sowa - 2010-10-26, 12:11

Każdy kto przeczytał Wielki Las ma chyba świadomość, że tajne służby bardzo pociągały Nienackiego i raczej nie były mu obce. Z drugiej strony można było być ormowcem od ruchu drogowego, czy też razem z leśnikami pilnować choinek w lesie przed nielegalną przedświąteczną wycinką (gdzieś czytałem że Nienacki tak robił) i czy było coś w tym złego? No bo nie widzę związku miedzy chwaleniem się pistoletem a zarzutami o jakieś niecne uczynki.
No i oczywiście, poza tym trzeba umieć oddzielić autora od jego dzieła. :)

Michal_bn - 2010-10-26, 12:31

Pawle mnie się wydaje, że Nienacki sam się załatwił, bo w nieodpowiednim momencie poparł komunizm w wystąpieniu telewizyjnym, (1987 lub 1988 rok). Od tego czasu przestał pojawiać się praktycznie w mediach, a z tego co słyszałem wcześniej był tam częstym gościem.
Szara Sowa - 2010-10-26, 12:38

Aaaa, już wiem, chodzi o to:

http://www.youtube.com/wa...feature=related

:D

PawelK - 2010-10-26, 12:48

m_pufi napisał/a:
Pawle mnie się wydaje, że Nienacki sam się załatwił, bo w nieodpowiednim momencie poparł komunizm w wystąpieniu telewizyjnym, (1987 lub 1988 rok). Od tego czasu przestał pojawiać się praktycznie w mediach, a z tego co słyszałem wcześniej był tam częstym gościem.


Nie wiem co rozumiesz przez "załatwił". Mnie niewiele interesuje czy był w ORMO czy nie, czy poparł PRON czy nie. Mierzi mnie jedynie ciągłe wyciąganie niechlubnych kawałków życia kogoś kto niewiele może powiedzieć na temat swoich motywów a jednocześnie wieczne honorowanie pani, która ten PRON zakładała czy pokazywanie w telewizji innego pana, który też ten PRON popierał. Wprawdzie akurat pan pokazywany jest jako naczelny pajac Rzeczypospolitej ale mimo wszystko.

Even - 2010-10-26, 12:58

Wszyscy mądrze piszecie. Nawet nie macie pojęcia ilu z ludzi dzisiaj będących na "świaczniku", było swego czasu jakos zamieszane w szeroko rozumiane "donosicielstwo". Przykłady podał PawełK, jakoś nikt im tego dzisiaj nie wypomina. Ciekawe dlaczego? Racje ma też Iwmali, niektórzy reżyserzy i aktorzy w tamtym czasie też byli jakioś dziwnie "promowani". Nasz ulubiony Stanisław Mikulski chyba bardziej niż Nioenacki był "umoczony" w współpracę z "WRONą" Wtedy, gdy większość aktorów bojkotowała "reżimowe" teatry Mikulskiego (ale nie tylko jego) wygwizdywano za kolaborację z władzą. Za tego typu zasugi i za lojalność został nawet dyrektorem poskiego Ośrodka Kultury w Moskwie. Ale jakos nie przeszkadza to nam podziwiania Go jako Klosa, Pana Samochodzika czy odtwórcę wielu innych ról filmowych.
Co do Nienackiego, moim zdaniem nigdy nie był "komunistą', o czym świadczy epizod moskiewski Jego życiorysu. Był po prostu konformistą o od zawsze lewicowych zapatrywaniach. Ponadto szeroko znany był z konfabulacji, na jedną z nich dał się nabrać wspomniany w artykule Erwin Kruk. Studiując uważnie życiorys Pisarza wydaje sie mało prawdopodobne, żeby miał okazję bezpośrednio współpracować z Moczarem w krwawym tłumienu antypaństowowego podziemia.
Rzeczywistość nie jest czarno-biała, a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, jak powiadali starożytni eskimosi. Dla nas najważniejsze, że Nienacki potrafił pisać tak, jak nam się do dzisiaj podoba :) Do zarzutów nie ma szans się ustosunkować. Zresztą znając Jego talent do konfabulacji, było by to mało przekonywujące.

Anonymous - 2010-10-26, 19:09

PawelK napisał/a:
Wprawdzie akurat pan pokazywany jest jako naczelny pajac Rzeczypospolitej ale mimo wszystko.

cóż za trafne spostrzeżenie na temat Spoconego Jasia!

Tomek Szwaj - 2010-10-26, 19:24

Nie potępiam człowieka, ale ustrój. Komuna to komuna, SBek to SBek, czerwony to czerwony.
Zostanę zakrzyczany, ale wybielanie Nienackiego (jak również wyciąganie Jego brudów) jest nie na miejscu. Szambo to nie perfumeria. Owszem, jako pisarz - mistrz, ale miał i swoje słabości i teraz mówienie że to wszystko nieprawda albo że to tak w sumie nic złego...Coś chyba nie tak...
Czujecie klimat Wigilii, co to moja Matka czeka na mojego Ojca z dzieckiem na ręku, a On siedzi, bo wracając z pracy do domu, pod Bramą Krakowską w Lublinie jakiemuś "..." się nie spodobał???
A potem ktoś pisze, że sie obruszył, bo ktos mu tym Nienackiego zohydził, albo chce go zdyskredytować.
Mozna pisać o komunie, SB i donosicielstwie, że to w sumie to nic takiego, że nawet sie nieźle żyło...Można pisać, jak sie siedzi w ciepłym domciu przed kompem i popija piweczko. Ale inaczej sie to postrzega, jak czuje sie jeszcze na żebrach białą gumową pałę, wizyty "przyjaciół" sprzedawczyków i ściekającą ślinę z twarzy na którą napluł strażnik mojemu Ojcu, bo wiedział, że nic mu nikt nie zrobi, bo jest z "tymi lepszymi".
Jest komuna Barei i jest komuna Popiełuszki.
Nie koniecznie moge mieć rację...ale na szczęscie minął czas, w którym ta racja była narzucana z "góry".

Gregoriusmagnus - 2010-10-26, 21:24

dokładnie Cię rozumiem - wiem co chcesz powiedziec.
Oddzielajmy życie od twórczości. Choc jedno od drugiego zależy - to jednak nie należy wybielac ludzkich wyborów - które dziś nawet po wielu latach mogą wywoływac skrajne emocje.
Ja przyjmuję twórczośc Nienackiego jako wybitną, ale mam też świadomośc życiorysu autora. Pomimo, iż nie do wszystkich dokumentów dziś już można dotrzec.

A tak po za tym to chyba warto ten wątek obsertwowac skoro dotyczy naszego samochodzikowego autora

Anonymous - 2010-10-26, 21:54

gregoriusmagnus napisał/a:
Oddzielajmy życie od twórczości.

Święte słowa! Ja cały czas tak robię.... mimo, że znam życiorys Nienackiego ale daleka jestem od potępiania jego postępowania. Lubię jego książki, czytam je dziesiątki razy. :)

Gregoriusmagnus - 2010-10-26, 21:57

Dokładnie! Książki Nienackiego od ponad 17 lat towarzyszą mi cały czas.
A po za tym - powstaje "nowy rozdział" biografii Nienackiego, który czeka na merytoryczne zbadanie a nie na głupawe komentarze

Even - 2010-10-26, 22:47

Oby tylko tym"badaczem" nie był Łopuszański :diabelek:
Gregoriusmagnus - 2010-10-26, 23:19

ciekawe... kto ma dostęp to istniejących akt Nienackiego?
Even - 2010-10-27, 06:46

Zgodnie z ustawą, w skrócie: naukowcy - historycy, dziennikarze i osoby pokrzywdzone przez Nienackiego (z wyłączeniem zbioru zastrzeżonego). Chyba, ze coś się zmieniło.
masterix - 2010-10-27, 13:54

gregoriusmagnus napisał/a:
dokładnie Cię rozumiem - wiem co chcesz powiedziec.
Oddzielajmy życie od twórczości. Choc jedno od drugiego zależy - to jednak nie należy wybielac ludzkich wyborów - które dziś nawet po wielu latach mogą wywoływac skrajne emocje.


Właśnie, zgadzam się. I dlatego też nie postawię nigdy świeczki na grobie Nienackiego...

Bastard - 2010-10-27, 17:41

Masterix myślę, że to jednak zbyt daleko idąca konkluzja. :/


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group