PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-02, 22:35
"Atanaryk" - czy najmniej lubiana część przygód?
Autor Wiadomość
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 55 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 33267
Skąd: Poznań

Wysłany: 2014-10-21, 11:07:17   

No tak "baciar" to z gwary lwowskiej chyba pochodzi i oznacza z grubsza kogoś "swojego".
To "nadzianie" też raczej bym łączył z jakąś bajką którą Paweł musiał zapodać kolegom.
No i faktycznie najbardziej zagadkowe jest owo "poderwanie".
_________________
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7189
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-10-21, 20:07:14   

Nietajenko napisał/a:
Atenko, ja to odczytałem bardzo podobnie z jedną tylko różnicą. "Nadziany" w tym wypadku może oznaczać, że już zarabia i ma jakieś pieniądze. Pamiętać należy, że Paweł i jego "fumfle" to raczej nygusy byli i pracą zarobkową się nie zhańbili. :)


:564:

Oczywiście, Tomasz N. Był już człowiekiem pracującym, w związku z czym dla uczniów, czy raczej byłych (od niedawna) uczniów po maturze, był facetem nadzianym (może nie tak bardzo jak pan Mellechowicz, chłe, chłe, chłe, ale zawsze ;-) ). Poderwiemy, w tym wypadku oznacza podprowadzimy, czy wyjmiemy spod opieki lub nadzoru. Kumpel Pawła użył komicznej metafory, niemniej jednak jest ona zupełnie czytelna. I tak się też stało: Pawła uwiozła na motocyklu jakaś paniena...
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2014-10-21, 20:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 27 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 12021
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2014-10-29, 14:41:18   

Nie rozumiem jak można nie lubić tej powieści. Fantastyczny klimacik szuwarowo-bagienny, tajemnica, złoty skarb i wątki o lekkim zabarwieniu romantyczno-erotycznym. Czego chcieć więcej. Toż to cechy najlepszych samochodzików. :)
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7189
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-10-30, 17:06:56   

Nietajenko napisał/a:
Nie rozumiem jak można nie lubić tej powieści. Fantastyczny klimacik szuwarowo-bagienny, tajemnica, złoty skarb i wątki o lekkim zabarwieniu romantyczno-erotycznym. Czego chcieć więcej. Toż to cechy najlepszych samochodzików. :)


:564:

No i przygody w lesie ludzkiej wiedzy i wiedzy o ludziach...

Niektórzy zapewne uważają że to zbędny balast i nudziarstwo :/ .
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 75 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 20412
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-10-31, 16:10:21   

Nietajenko napisał/a:
Nie rozumiem jak można nie lubić tej powieści. Fantastyczny klimacik szuwarowo-bagienny, tajemnica, złoty skarb i wątki o lekkim zabarwieniu romantyczno-erotycznym. Czego chcieć więcej. Toż to cechy najlepszych samochodzików. :)

Przyznam, że za nią kiedyś nie przepadałam (czytałam w liceum prawdziwą i kilka lat temu sprofanowaną w wersji Warmii). Wydawała mi się nieco chaotyczna i przeładowana informacjami. No i drażniły mnie niektóre postaci.

Tym razem mi się naprawdę podobała (choć od Uroczyska jest oczywiście dużo słabsza). Może jakoś trzeba do niej dojrzeć? Albo to kwestia większego zainteresowania wykopaliskami w związku z chodzeniem z wykrywką? Albo tego, że w międzyczasie byłam w Węsiorach, więc czytając miałam przed oczami tamtą okolicę? Tak czy tak, teraz mocniej czułam klimat jeziora i obozu archeologów. :)

Nadal jednak uważam, że Tomasz z Uroczyska i Atanaryka (a może też i Wyspy?) jest mniej sympatyczny niż z kolejnych powieści. Jakiś taki bardziej zgorzkniały, złośliwy i gorzej nawiązujący kontakt z ludźmi... Myślę, że ten początkowy Tomasz był bardziej podobny do samego autora, a późniejszy Tomasz do tego, jaki Nienacki chciałby być.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2014-10-31, 16:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7189
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-10-31, 16:22:46   

Berta von S. napisał/a:
Nadal jednak uważam, że Tomasz z Uroczyska i Atanaryka (a może też i Wyspy?) jest mniej sympatyczny niż z kolejnych powieści. Jakiś taki bardziej zgorzkniały, złośliwy i gorzej nawiązujący kontakt z ludźmi...


To są chyba nieco pochopne uogólnienia. Pomijam określenie "sympatyczny" bo to kwestia wysoce subiektywnego odczucia Berty ;-) . Nie zgadzam się zwłaszcza na zgorzkniałego. Ostrożnie bym powiedział, że Tomasz z pierwszych trzech powieści jest bardziej marzycielski niż PS w kanonie.
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 75 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 20412
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-10-31, 18:57:27   

Z24 napisał/a:
To są chyba nieco pochopne uogólnienia. Pomijam określenie "sympatyczny" bo to kwestia wysoce subiektywnego odczucia Berty ;-) . Nie zgadzam się zwłaszcza na zgorzkniałego. Ostrożnie bym powiedział, że Tomasz z pierwszych trzech powieści jest bardziej marzycielski niż PS w kanonie.

Jasne, że subiektywnego, w końcu chodzi o moje wrażenia. :) Marzycielskość muszę sobie przemyśleć. Ale od zgorzkniałości nie odstąpię (w każdym razie w przeczytanym na świeżo Atanaryku) dostrzegam jej sporo. Jak robiłam notatki, to co chwila natykałam się na jakieś mało życzliwe komentarze i oceniające opinie na temat otaczających Tomasza osób. Można było odnieść wrażenie, że właściwie poza Andrzejem i kucharzem (ewentualnie Rzyndową?) nikogo za bardzo nie lubił (no Krystynę jeszcze, ale to nieco inna sprawa).
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2014-10-31, 18:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 55 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 33267
Skąd: Poznań

Wysłany: 2014-10-31, 20:30:44   

Zgadzam się że w Uroczysku, ale przede wszystkim właśnie w Atanaryku Tomasz jest mocno złośliwy. Ale to też ma swój urok. :)
_________________
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7189
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-10-31, 21:20:33   

Berta von S. napisał/a:
Jak robiłam notatki


Przerażające!

Berta von S. napisał/a:
Można było odnieść wrażenie, że właściwie poza Andrzejem i kucharzem (ewentualnie Rzyndową?) nikogo za bardzo nie lubił


I słusznie. A kogo miał lubić? Braciszka, klasyczną część anatomii wołu? Agnieszkę, primo voto Babie Lato za "nieciekawe zakończenie", Genka i Kazka za całokształt? Tomasz zachowywał się adekwatnie do okoliczności. Ale przecież jak przyszło co do czego, to tylko Genka poczęstował laxygenem... ;-)

Szara Sowa napisał/a:
Zgadzam się że w Uroczysku, ale przede wszystkim właśnie w Atanaryku Tomasz jest mocno złośliwy.


Owszem, ale prawie zupełnie nie jest złośliwy w PNPL. A niektórych częściach kanonu bywa złośliwy być może bardziej niż w "Skarbie Atanaryka" i "Uroczysku".
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2014-10-31, 21:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 75 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 20412
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-10-31, 23:26:35   

Z24 napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Jak robiłam notatki

Przerażające!

No...

Z24 napisał/a:
A kogo miał lubić? Braciszka, klasyczną część anatomii wołu? Agnieszkę, primo voto Babie Lato za "nieciekawe zakończenie", Genka i Kazka za całokształt? Tomasz zachowywał się adekwatnie do okoliczności. Ale przecież jak przyszło co do czego, to tylko Genka poczęstował laxygenem... ;-)

Ale planował poczęstować też Kazka, Agnieszkę, Zosię i Stroma. Jak ktoś miał inne zdanie, to mu zaraz w myślach przydzielał tabletki... A ten pogardliwy stosunek Tomasza do brata też nieco mi się wydaje przesadzony. Chłopak może i faktycznie nie wiedział, co ma ze sobą zrobić i miał w głowie głównie imprezki, ale biorąc jego wiek specjalnie to nie dziwi. A tu zaraz:
"próżny śpiwór bez serca i duszy"
"powłoka kryjąca kształt człowieka"
"gliniana figura"
"wieje od niego pleśnią i stęchlizną"
świat to dla niego "stara brudna ścierka"
w jego obecności nudzisz się po 5 minutach i masz wrażenie, że czujesz "zapach gotowanych kalafiorów"...
:okulary2:
_________________
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3850
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2014-11-01, 00:44:03   

A mnie się wydaje, że młody Tomasz był po prostu zakompleksiony. Miał ku temu swoje powody. Obracał się wśród uczonych i studentów, a sam nie zdał nawet matury, nie interesował się sportem.
Z czasem wydoroślał, nabrał dystansu do swoich niedoskonałości ;-) , "posiadł wiedzę" ;-) , a pierwsze sukcesy sprawiły, że pozbył się prawie wszystkich kompleksów . ;-)
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7189
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-01, 20:23:47   

Berta von S. napisał/a:
Ale planował poczęstować też Kazka, Agnieszkę, Zosię i Stroma. Jak ktoś miał inne zdanie, to mu zaraz w myślach przydzielał tabletki...


To nie jest kwestia złośliwości, tylko poczucia władzy ;-) . Sam bohater/autor zwraca na to uwagę. Nawet tytuł w trailerze rozdziału brzmi: "Laxigen daje niezwykłą władzę". A dyktator zbrojny we władzę absolutną nie ma starych przyjaciół, tylko wciąż nowych wrogów (Augusto Roa Bastos " Ja, Najwyższy..."). Scena przydzielania tabletek (w myślach) jest jedną z najśmieszniejszych w powieści. Ale w końcu dał się Krystynie przekonać, żeby zrezygnować z otrucia większości a z otrucia Gnuśnego Kazka sam zrezygnował.

Zresztą nie o to chodzi, że nie jest w ogóle złośliwy, tylko, że Tomasz w SA i generalnie w pierwszych trzech powieściach nie jest chyba bardziej złośliwy niż PS w kanonie.

Berta von S. napisał/a:
A ten pogardliwy stosunek Tomasza do brata też nieco mi się wydaje przesadzony. Chłopak może i faktycznie nie wiedział, co ma ze sobą zrobić i miał w głowie głównie imprezki, ale biorąc jego wiek specjalnie to nie dziwi.


Właściwie to tylko w tym punkcie można przypisywać Tomaszowi zgorzknienie, czy zgryźliwość. Tu sprawa jest chyba ciekawsza niż się na pierwszy rzut oka może wydawać. To jest kwestia postaw życiowych dwóch bardzo różnych pokoleń: jedno, które pamiętało dobrze wojnę i drugie, które od razu hmmm... trafiło w egzystencjalizm ;-)

Even napisał/a:
mnie się wydaje, że młody Tomasz był po prostu zakompleksiony. Miał ku temu swoje powody. Obracał się wśród uczonych i studentów, a sam nie zdał nawet matury, nie interesował się sportem.
Z czasem wydoroślał, nabrał dystansu do swoich niedoskonałości , "posiadł wiedzę" , a pierwsze sukcesy sprawiły, że pozbył się prawie wszystkich kompleksów .


:564:

Bardzo prawdopodobne.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2014-11-01, 22:45, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 75 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 20412
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-02, 17:05:20   

Even napisał/a:
A mnie się wydaje, że młody Tomasz był po prostu zakompleksiony. Miał ku temu swoje powody. Obracał się wśród uczonych i studentów, a sam nie zdał nawet matury, nie interesował się sportem.
Z czasem wydoroślał, nabrał dystansu do swoich niedoskonałości ;-) , "posiadł wiedzę" ;-) , a pierwsze sukcesy sprawiły, że pozbył się prawie wszystkich kompleksów . ;-)

Ja nie analizowałam przyczyn lekkiej aspołeczności i zgryźliwości Tomasza, tylko stwierdzałam, że takie na mnie zrobił wrażenie. Bardzo możliwe, że masz rację. Kompleksy świetnie się nadają na powód takiego zachowania :)

Z24 napisał/a:
Właściwie to tylko w tym punkcie można przypisywać Tomaszowi zgorzknienie, czy zgryźliwość. Tu sprawa jest chyba ciekawsza niż się na pierwszy rzut oka może wydawać. To jest kwestia postaw życiowych dwóch bardzo różnych pokoleń: jedno, które pamiętało dobrze wojnę i drugie, które od razu hmmm... trafiło w egzystencjalizm ;-) .

Bardzo mnie cieszy, że je jednak choć w tym punkcie dostrzegasz ;-)

To też mógł być powód. Czyli mamy już jeden czynnik potencjalnie warunkujący dość kolczaste zachowanie Tomasza w stosunku do otoczenia i jeden, który dodatkowo mógł negatywnie rzutować na jego kontakty z bratem. :)
_________________
 
 
Picio 
Czytał Samochodzika



Wiek: 48
Dołączył: 09 Maj 2015
Posty: 87
Skąd: Gdansk
Wysłany: 2015-09-29, 23:10:08   

Cytat:
Nie rozumiem jak można nie lubić tej powieści. Fantastyczny klimacik szuwarowo-bagienny, tajemnica, złoty skarb i wątki o lekkim zabarwieniu romantyczno-erotycznym. Czego chcieć więcej. Toż to cechy najlepszych samochodzików.

I ja dokładmie się z tym zgadzam oczywiście w porównaniu z resztą ma niedoskonałości, jest jak niedotarty samochód ale to przeciez jedna z pierwszych przygód !
_________________


"Czy to prawda,że jamniki kupuje się na metry a nie na sztuki?"
 
 
Szary Wilk 
Sympatyk Samochodzika



Wiek: 47
Dołączył: 07 Maj 2010
Posty: 157
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2017-04-20, 17:56:12   

Bardzo przyjemnie napisanych kilka pierwszych rozdziałów/dzisiaj zacząłem czytać/. Miałem okazje zwiedzać kurhany Gotów ze świetnym przewodnikiem. Historia takich miejsc zachęca do zwiedzania i poznawania przeszłości naszych ziem.
 
 
michaŁ
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 5 razy
Wiek: 39
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 703
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-06-24, 09:17:37   

Wczoraj była Noc Świętojańska i zawsze tego dnia przypomina mi się rozdział ze Skarbu Atanaryka o nocy Kupały.
_________________
I znowu polski rycerz dumnie podejmuje złotą rękawicę
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7189
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-06-24, 14:02:49   

Dla mnie ta data ma mnóstwo konotacji historycznych, literackich i osobistych. Jeśli zaś chodzi o "Skarb Atanaryka" to ja świętuję 27 czerwca - protokolarną datę znalezienia i zidentyfikowania waz ze skarbu :) .
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2017-06-24, 14:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7189
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-09, 01:00:37   

No i te paręnaścię dni temu przypiąłem się po raz kolejny do lektury SA.
I po zastanowieniu mogę z pełną odpowiedzialnością napisać, że jest to jedno z najlepiej napisanych dzieł ZN. Hipotezy i rekonstrukcje pradziejów płynnie przechodzą w opisy krajobrazu a te z kolei w akcję bieżącą powieści. Pradawne ponure opowieści mityczne dodają smaku narracji... Nieskomplikowany wakacyjny humor, i delikatność uczuć...
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8071
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-07-09, 12:29:19   

Z24 napisał/a:
po zastanowieniu mogę z pełną odpowiedzialnością napisać, że jest to jedno z najlepiej napisanych dzieł ZN.
Wypowiedź tak śmiała, jak konfliktogenna. :D
 
 
von Dobeneck1
[Usunięty]

Wysłany: 2017-07-09, 14:19:15   

Z24 napisał/a:
mogę z pełną odpowiedzialnością napisać, że jest to jedno z najlepiej napisanych dzieł ZN.


Nie dam się sprowokować. :p :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 12