PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-02, 22:35
"Atanaryk" - czy najmniej lubiana część przygód?
Autor Wiadomość
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3748
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-04-23, 15:09:41   

Panie Dyrektorze! Moja ocena dotyczyła "Człowieka z UFO", a nie "Skarbu Atanaryka". Znalazła się w tym wątku w odpowiedzi na post przedpiścy. Co do "Skarbu" to oczywiście powstał przed właściwą serią o Panu Samochodziku.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
michaŁ
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 5 razy
Wiek: 39
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 694
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-04-23, 16:08:46   

Swoją drogą, Marczak to nick w sam raz dla administratora takiego forum, jak to. ;-)
_________________
I znowu polski rycerz dumnie podejmuje złotą rękawicę
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2014-10-28, 12:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Marczak 
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 2 razy
Wiek: 104
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 601
Skąd: MKiSz
Wysłany: 2008-04-23, 21:36:17   

Rzeczywiście - jeżeli chodzi o UFO - to się zgadza. Przepraszam, źle zrozumiałem.
Nazwę użytkownika mogę przehandlować. Zdaje się że obecny admin na nazwę "Tomasz NN"? OK, biorę... :D
_________________
prof. dr hab. Jan Marczak,
Dyrektor Centralnego Zarządu Zabytków,
Ministerstwo Kultury i Sztuki
 
 
 
TomaszNN 
Ojciec Założyciel



Pomógł: 9 razy
Dołączył: 22 Maj 2007
Posty: 1434
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2008-04-24, 18:27:32   

Marczak napisał/a:
Zdaje się że obecny admin na nazwę "Tomasz NN"? OK, biorę...

Możemy pohandlować kolego dyrektorze ;-)
_________________
Władca ma prawo budzić strach u ludu, unikać jednak powinien jego nienawiści
 
 
 
michaŁ
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 5 razy
Wiek: 39
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 694
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-04-25, 16:17:06   

Działa dla pomysłodawcy ;-)
_________________
I znowu polski rycerz dumnie podejmuje złotą rękawicę
 
 
Silver
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 17 Wrz 2008
Posty: 1
Wysłany: 2008-09-17, 22:26:46   

Pragnę zaznaczyć, że Pana Samochodzika i jego Autora bardzo lubię, a wyszukuję takie smaczki nie żeby się wyzłośliwać, tylko dla zabawy. Zresztą nie ja pierwsza i nie ostatnia, co też jest inspiracją. Będę kontynuować przy przypominaniu sobie kolejnych tomów. Proszę o komentarze i wyprowadzenie mnie z ewentualnych błędów i niezrozumień!

Ciekawostki, pytania bez odpowiedzi, przeoczenia Autora w powieści „Skarb Atanaryka” (wyd.z 1989 roku):

• Bagaż braci – Tomasza i Pawła. Przyjechali do obozu pociągiem plus autobusem (do Gąsiorów, ostatnie 5 km – nie wiadomo; pieszo?). Każdy z nich spał w osobnym namiocie (już to jest dziwne). Jeżeli przywieźli je ze sobą (plus materace, śpiwory?), a ponadto mieli ze sobą SWÓJ składany kajak, a ponadto wiemy, że Tomasz nie przybył z plecakiem, lecz z WALIZKˇ (s. 58), w której w dodatku było mnóstwo książek, to jakim cudem oni się z tym wszystkim zabrali??? Dla mnie – niemożliwe.
• Dziwi mnie to, że całymi TYGODNIAMI ludzie mający poniżej 30 lat, a nawet nastolatki między sobą, spędzający cały czas razem, mówią do siebie „Pani”, „Pan”, nie przechodzą na „ty”. Naprawdę 50 lat temu tak było? Ktoś wie?
• Tomasz ma W ŚPIWORZE BIAŁE PRZEŚCIERADŁO!!! (s. 48). Naciągane?...
• Tomasz dla kaprysu wysyła brata do Kartuz do apteki po laxigen. Chłopak wraca „w nocy”. Czym tam pojechał mogę jeszcze pojąć, może autobusem. Ale czym wrócił? 50 lat temu lokalne autobusy nie śmigały chyba nonstop aż do wieczora (teraz też tego nie robią).Ze nie wspomnę o prywatnych autach. Okazją? Pieszo? To kawał drogi! Zgodził się na taka uciążliwą wyprawę dla zwykłego kaprysu brata?
• Chyba jedyny taki przypadek w „Samochodzikach”!!! Krystyna zwraca się raz do bohatera „Panie TOMKU” !!! Czy się mylę? Ktoś zna inne przypadki?
• Do zagrody Rzyndowej było od obozu 3 km. Stara kobieta codziennie śmigała piechotą w te i we wtę NOSZˇC KILOGRAMY KARTOFLI I MARCHWI. Naciągane!!! Nie dałaby rady (może sami spróbujecie? ;-)) a poza tym po produkty powinni do niej chodzić młodzi członkowie ekipy. Wszystkie prawie wizyty staruszki w obozie – naciągane i służące tylko fabule.
• Od tejże samej zagrody starej Rzyndowej Tomasz z Krystyną idą DWIE GODZINY pieszo do obozu (od „przed jedenastą” do „przed pierwszą” – s.180). Mimo iż było to w nocy – naciągane. Nawet średnio wolnym spacerkiem można przejść ok. 3 km w godzinę. No chyba że…. Zatrzymali się gdzieś na mchu, co autor przemilcza dyskretnie….
• Kuriozum podczas przyjęcia kawowego na wyspie. Panowie w marynarkach? KRAWATACH? Skąd oni je wytrzasnęli? Jakim cudem i w jakim celu mieli je w swoich bagażach wyruszając na wiele tygodni w kompletną dzicz??? Gdzie je przechowywali? Po co? Naciągane!!!
• Początek powieści. Jest 17 czerwca. 19. bracia wyruszają w podróż ; wiadomo to stąd, że Tomasz kolejnego dnia znajduje niedopałki i opisuje ten fakt datą 20. czerwca. Co mnie dziwi to to, że maturzysta już 17 czerwca nie tylko jest po egzaminach na studia, ale nawet JUŻ ZNA WYNIKI (negatywne). Strasznie wcześnie! Naprawdę tak było 50 lat temu??? Nie chce mi się wierzyć. I co dalej – nie było żadnych planów „B”, drugich naborów, tylko wyruszało się beztrosko na wakacje? Naciągane?...
• Czy naprawdę 50 lat temu za KAŻDYM RAZEM mówiąc o kawie dodawało się do niej słowo „CZARNA”? W to jestem skłonna ostatecznie uwierzyć. Ktoś wie?
• Krystyna informuje Tomasza, że jest tuż po maturze i egzaminach na studia. Jeżeli maturzyści mieli wówczas 17 lat (jak Paweł ; a ja myślałam, że 18, ale mogę się mylić), to znaczy, że Tomasz w myślach „dał jej” dwa lata więcej. Ocenił ją na 19 lat i uważał za bardzo młodą – zbyt młodą na pewne rzeczy. Natomiast wieść, że jest jeszcze o dwa lata młodsza, wręcz niepełnoletnia, nie robi już na nim żadnego wrażenia. Dziwne. Tym bardziej, że sam jak podkreśla, jest facetem „pod 30-tkę” (co swoją drogą też jest dziwne, skoro dwa lata wcześniej był na „Uroczysku”)
• 27 czerwca jest niedziela. Tak wynika w opisu dnia, w którym podpisano protokół zawierający ową datę. To znaczy że 20 czerwca też była niedziela. Czyli nazajutrz po przyjeździe braci. Co jednak nie przeszkadzało uczestnikom obozu pracować pełną parą i nie „zauważyć” niedzieli. Pomyłka autora! Nie policzył dni i z 20. czerwca zrobił dzień roboczy. A tak w ogóle, w prawdziwym, nie powieściowym świecie, 20 i 27 czerwca 1958 roku był… piątek.
• Nie do końca jest dla mnie jasne, jak Paweł (50 lat temu!!!) porozumiewał się z kolegami przebywającymi w Sopocie; jak została „wezwana” dziewczyna na motorze. Bohaterowie chodzą wprawdzie na pocztę (raz nawet :”wieczorem” nigdy nie uwierzę w czynną wieczorem wiejską pocztę, nie ma takich nawet dzisiaj – do 15.00 i fajrant!), ale jakie możliwości porozumiewania się z ludźmi przebywającymi POZA DOMEM, NA WAKACJACH, oferować mogła taka poczta??
• Naciągany jest pobyt Oskara na obozie. Przybył z NESESEREM i płaszczem. Namiot mu dali, ok. (z góry wiedział, że mu dadzą?). A co z resztą osobistego ekwipunku niezbędnego do życia w tak spartańskich warunkach całymi tygodniami??? Nie przeszkadzał mu jego brak? Przecież podobno decyzja opuszczenia Gdańska była zupełnie spontaniczna?
• Cały obóz i jego wyposażenie musiało być dowiezione na miejsce na czterech kołach. Dziwi więc fakt, że ekipa nie dysponuje na co dzień żadnym służbowym pojazdem (choćby zdezelowaną furgonetką) służącym do załatwiania najbardziej podstawowych spraw, jak również tych nietypowych (np. wizyta na milicji). De facto są kompletnie odcięci od świata. Najwyraźniej im to jednak w niczym nie przeszkadza. Naciągane!
• SKˇD Genek i Kazek wytrzasnęli dzwonek szkolny do straszenia naszych bohaterów?? Nie rozśmieszajcie mnie!!!
• Przechowywanie motorów i namiotów w kapliczce, granie w niej w karty i zero poczucia niestosowności u bohaterów i obserwatorów tego faktu (wszyscy po studiach, kulturalni) nie mieści mi się w głowie. Nawet w tamtych „czasach”
• Co to jest „FIGUS”?? Nie ma czegoś takiego! Jest „figowiec” albo „fikus” (to jedno i to samo). 50 lat temu było inaczej? Ktoś wie?
• No… i co to jest „munsztuk”? Jak dla mnie – coś dla konia element uprzęży. Po długich poszukiwaniach znalazłam, że ARCHAICZNIE mówiło się tak na niedopałek papierosa. Strasznie szybko zmienia się nam ten język. Dzisiaj nikt tak nie mówi! Dziwię się, że umieszczono to słowo w wydaniu z 1989 roku. Wówczas też się już tak nie mówiło.
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6086
Wysłany: 2008-09-17, 23:25:46   

Silver napisał/a:

Ciekawostki, pytania bez odpowiedzi, przeoczenia Autora w powieści „Skarb Atanaryka” (wyd.z 1989 roku):

• Czy naprawdę 50 lat temu za KAŻDYM RAZEM mówiąc o kawie dodawało się do niej słowo „CZARNA”? W to jestem skłonna ostatecznie uwierzyć. Ktoś wie?


50 lat temu nie wiem jak było, ale za moich dziecinnych czasów kawy dzieliły się na czarną i inkę, gdzie czarna była tą trudno dostępną.

Silver napisał/a:
• No… i co to jest „munsztuk”? Jak dla mnie – coś dla konia element uprzęży. Po długich poszukiwaniach znalazłam, że ARCHAICZNIE mówiło się tak na niedopałek papierosa. Strasznie szybko zmienia się nam ten język. Dzisiaj nikt tak nie mówi! Dziwię się, że umieszczono to słowo w wydaniu z 1989 roku. Wówczas też się już tak nie mówiło.


jakoś mnie pojęcie munsztuk nie dziwi, chyba było dużo później używane, zresztą w książce jest jednoznaczne "Pokazał dwa munsztuki papierosowe przybrudzone szminką." więc trudno przyjąć, że to był element uprzęży :027:
 
 
 
michaŁ
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 5 razy
Wiek: 39
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 694
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-09-18, 09:48:54   

Nie rozumiem, dziwi cię, że nie usunęli słowa "munsztuk" z wydania 1989 roku.... Czy z Pana Tadeusza też mają teraz usuwać te nieszczęsne "kutasy" przy pasie Wojskiego? Przecież ich dzisiaj nikt nie nosi!
A co do reszty, to 50 lat temu, owszem, mężczyźni przeważnie chodzili w marynarkach, nawet chłopi na pole. Plecaki? Były rzadkością! Używało się walizek. Ty nie myśl, że Nienacki stworzył jakiś urojony obraz rzeczywistości. Na "ty" też się tak łatwo nie przechodziło - szczerze mówiąc, to bardzo mnie dzisuaj razi, że ktoś mnie ledwo poznaje, a już wali na "ty". Taki dystans nie był niczym złym. Przejście na "ty" świadczyło, że jest się z kimś naprawdę blisko. Teraz obcy ludzie walą sobie po imieniu, a nawet nie znają jeszcze wzajemnie swoich imion, a już się "tykają". Przez te 50 lat świat ruszył do przodu, tylko nie jestem pewien, czy w odpowiednim kierunku.
W każdym razie dziwisz się pewnym rzeczom tak, jakbyś się dziwiła, że 600 lat temu byli rycerze i chodzili w zbrojach.
_________________
I znowu polski rycerz dumnie podejmuje złotą rękawicę
 
 
Piotreek 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 973
Wysłany: 2008-09-18, 10:21:26   

Silver napisał/a:
• Początek powieści. Jest 17 czerwca. 19. bracia wyruszają w podróż ; wiadomo to stąd, że Tomasz kolejnego dnia znajduje niedopałki i opisuje ten fakt datą 20. czerwca. Co mnie dziwi to to, że maturzysta już 17 czerwca nie tylko jest po egzaminach na studia, ale nawet JUŻ ZNA WYNIKI (negatywne). Strasznie wcześnie! Naprawdę tak było 50 lat temu??? Nie chce mi się wierzyć. I co dalej – nie było żadnych planów „B”, drugich naborów, tylko wyruszało się beztrosko na wakacje? Naciągane?...
• Krystyna informuje Tomasza, że jest tuż po maturze i egzaminach na studia. Jeżeli maturzyści mieli wówczas 17 lat (jak Paweł ; a ja myślałam, że 18, ale mogę się mylić), to znaczy, że Tomasz w myślach „dał jej” dwa lata więcej. Ocenił ją na 19 lat i uważał za bardzo młodą – zbyt młodą na pewne rzeczy. Natomiast wieść, że jest jeszcze o dwa lata młodsza, wręcz niepełnoletnia, nie robi już na nim żadnego wrażenia. Dziwne. Tym bardziej, że sam jak podkreśla, jest facetem „pod 30-tkę” (co swoją drogą też jest dziwne, skoro dwa lata wcześniej był na „Uroczysku”)
• 27 czerwca jest niedziela. Tak wynika w opisu dnia, w którym podpisano protokół zawierający ową datę. To znaczy że 20 czerwca też była niedziela. Czyli nazajutrz po przyjeździe braci. Co jednak nie przeszkadzało uczestnikom obozu pracować pełną parą i nie „zauważyć” niedzieli. Pomyłka autora! Nie policzył dni i z 20. czerwca zrobił dzień roboczy. A tak w ogóle, w prawdziwym, nie powieściowym świecie, 20 i 27 czerwca 1958 roku był… piątek.
• Przechowywanie motorów i namiotów w kapliczce, granie w niej w karty i zero poczucia niestosowności u bohaterów i obserwatorów tego faktu (wszyscy po studiach, kulturalni) nie mieści mi się w głowie. Nawet w tamtych „czasach”


No coz..
Co do czasu akcji, to jest taki pomysl (nie moj ;-) , ze akcja miala poczatkowo rozgrywac sie w lipcu, a nie w czerwcu. Zostala przeniesiona byc moze ze wzgledu na noc swietojanska, ale wiele szczegolow pasuje do miesiecy wakacyjnych.
Poza tym - tak naprawde oboz w Wesiorach odbyl sie wlasnie w miesiacach wakacyjnych, wiec sporo (naprawde bardzo sporo!) detali jest z zycia wzietych.
Przeciez nie jest to czysta fikcja literacka, Nienacki naprawde byl na tym obozie i opisal to co widzial, a do tego dorobil fabule o skarbie i jeszcze conieco, co mu sie wydalo potrzebne.

A dlaczego jego wiek wydaje Ci sie naciagany?

No i co do kapliczki - dlaczego to studenci w latach 60 mieliby byc jakos specjalnie zdewociali? Wydaje mi sie, ze wlasnie zawsze jest to srodowisko wyjatkowo swobodne obyczajowo. :-)
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2014-10-28, 12:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32564
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-12-15, 09:02:42   

Silver napisał/a:
• Nie do końca jest dla mnie jasne, jak Paweł (50 lat temu!!!) porozumiewał się z kolegami przebywającymi w Sopocie; jak została „wezwana” dziewczyna na motorze. Bohaterowie chodzą wprawdzie na pocztę (raz nawet :”wieczorem” nigdy nie uwierzę w czynną wieczorem wiejską pocztę, nie ma takich nawet dzisiaj – do 15.00 i fajrant!), ale jakie możliwości porozumiewania się z ludźmi przebywającymi POZA DOMEM, NA WAKACJACH, oferować mogła taka poczta??


Może wyjaśnię bo znam to z doświadczenia. Otóż z wiejskiej poczty można było dzwonić całą dobę. Wynikało to z tego że centrale były recznie obsługiwane i mimo ze tzw. okienko było juz nieczynne to cała dobe dyzurowały panie które łączyły rozmowy, także osób które przyszły "z ulicy" (było specjalne okienko "telefoniczne", w które się np. pukało i pojawiala sie pani od telefonu). O ile dobrze pamietam w ten sam sposób mozna bylo nadac telegram. Oczywiście pozostaje problem jak takie rozmowy mozna było gdzies w terenie odebrac.

Cytat:
• Cały obóz i jego wyposażenie musiało być dowiezione na miejsce na czterech kołach. Dziwi więc fakt, że ekipa nie dysponuje na co dzień żadnym służbowym pojazdem (choćby zdezelowaną furgonetką) służącym do załatwiania najbardziej podstawowych spraw, jak również tych nietypowych (np. wizyta na milicji). De facto są kompletnie odcięci od świata. Najwyraźniej im to jednak w niczym nie przeszkadza. Naciągane!


W latach 50-tych samochod byl naprawde rzadkością i wcale mnie jakos nie dziwi to że auta na stałe nie udalo sie zalatwic. W tamtych latach deficyt wszelakich dóbr byl na porządku dziennym. Obozów archeologicznych z tej uczelni moglo byc np 4, a samochodow 2. Takie mogly byc realia, kto cwańszy to sobie załatwił, reszta - nie. :D

Ja mam uwagę co do kolejności w serii, bo tutaj Babie Lato jest już byłą dziewczyną Tomasza podczas gdy w kolejności ta powieść (jako nr 2), jest przed Uroczyskiem (nr 3).
_________________
  
 
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3748
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-12-15, 10:44:31   

Mądrze prawisz Szara Sowo odpowiadając Silver'ce

Szara Sowa napisał/a:

Ja mam uwagę co do kolejności w serii, bo tutaj babie lato jest już byłą dziewczyną Tomasza podczas gdy w kolejności ta powieść (jako nr 2) jest przed uroczyskiem (nr 3).


Jeśli zaś chodzi o kolejnośc powieści, to pierwsze zawsze było Uroczysko. Kolejność narzucona przez Warmię do mnie nie dotarła, taka już jestem skamielina :)
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Piotreek 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 973
Wysłany: 2008-12-15, 10:52:18   

Szara Sowa napisał/a:

W latach 50-tych samochod byl naprawde rzadkością i wcale mnie jakos nie dziwi to że auta na stałe nie udalo sie zalatwic. W tamtych latach deficyt wszelakich dóbr byl na porządku dziennym. Obozów archeologicznych z tej uczelni moglo byc np 4, a samochodow 2. Takie mogly byc realia, kto cwańszy to sobie załatwił, reszata - nie. :D

Ja mam uwagę co do kolejności w serii, bo tutaj babie lato jest już byłą dziewczyną Tomasza podczas gdy w kolejności ta powieść (jako nr 2) jest przed uroczyskiem (nr 3).


No wiec wlasnie trzeba pamietac, ze wydarzenia rozgrywaja sie w okreslonych realiach i okreslonym czasie i nie przykladac dzisiejszej miary. To ze teraz nie mozna sobie wyobrazic zycia bez samochodu, to nie znaczy ze tak bylo 50 lat temu. :-)

Ja nie jestem jeszcze tak stary, ale pamietam swiat bez internetu i komorek
i dalo sie zyc.
I wcale nie bylo mniej wolnego czasu, a moze nawet wiecej. :-)
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2014-10-28, 12:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
michaŁ
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 5 razy
Wiek: 39
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 694
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-12-15, 12:34:25   

W serialu "Podróż za jeden uśmiech" jest taka scena, że Poldek mówi do Dudusia: "Nie masz może w kieszeni telefonu bez drutu" na co Duduś odpowiada: "Przestań fantazjować".

Realia bardzo się zmieniły i wyjaśnienia Kolegów dotyczące samochodów a raczej ich braku na obozie są bardzo przekonywujące.
_________________
I znowu polski rycerz dumnie podejmuje złotą rękawicę
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2014-10-28, 12:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32564
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-12-15, 14:46:19   

Chciałbym dodać że generalnie spostrzeżenia/uwagi koleżanki silver są bardzo interesujące, choćby dlatego ze pozwalają na łamach forum wyjaśnić/naświetlić z innej strony pewne sytuacje, które mogą się dziś wydawać dziwne lub niezrozumiałe.
Ja także nieraz wyłapuję (lub tak mi się wydaje) pewne nieścisłości, błędy Nienackiego ale generalnie zaraz o nich zapominam, a może to błąd i warto byłoby o nich podyskutować?
Dlatego martwi mnie że silver jak dotąd napisała tylko jeden post...
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2014-10-28, 13:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Makova 
Słyszał o Samochodziku


Wiek: 25
Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 19
Skąd: Opoczno
Wysłany: 2008-12-28, 12:31:11   

Tak mnie właśnie trochę dziwi, że Silver'ce porównuje "Atanaryka" do dzisiejszych realiów. To zupełnie inne bajki. Dla mnie całą magią tych książek, oprócz Tomasza, auta i zagadek historycznych, jest akcja rozgrywająca się 'kiedyś'... :) Uwielbiam tamte czasy.
Odwołując się do tego "Pan, Pani". Jest to jak najbardziej uzasadnione i poprawne. Irytuje mnie dzisiejsze przechodzenie "na Ty" osób które się nie znają. Z resztą "Pan, Pani" dla mnie jest urocze. :D
 
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32564
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-01-03, 17:44:25   

Należę chyba do tych wyjątków, którzy czytając tę książkę z dużym zaciekawieniem zagłębiali się w wywody autora dot. Gotów, Ostrogotów, Wenedów itp. i z tego co się orientuję to są one niestety już dość archaiczne, by nie rzec błędne. Dla przykładu Nienacki w 100% utożsamia Wenedów ze Słowianami, co z punktu dzisiejszej wiedzy jest już niepraktykowane.
Generalnie wywody te wydają mi się próbą (modną w tym czasie) potwierdzenia tego ze Pomorze a domyśle całe "ziemie odzyskane" były niemal od zawsze zdominowane przez Słowian. Dziś raczej nikt nie podważa tego że Słowianie pojawili się na naszych ziemiach dopiero gdzieś w połowie I tysiąclecia n.e.
Takie były wtedy czasy, takie było zapotrzebowanie polityczne i społeczne, stan wiedzy też nie był tak duży jak obecnie. Dziś pewnie Nienacki opisałby to zupełnie inaczej.
Pozdrawiam
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2009-01-03, 17:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Makova 
Słyszał o Samochodziku


Wiek: 25
Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 19
Skąd: Opoczno
Wysłany: 2009-01-06, 14:22:37   

Szara Sowa napisał/a:
Takie były wtedy czasy, takie było zapotrzebowanie polityczne i społeczne, stan wiedzy też nie był tak duży jak obecnie. Dziś pewnie Nienacki opisałby to zupełnie inaczej.

Zgadzam się z Tobą Szara Sowo. Książki pisane były dawno. Naukowcy mieli wtedy zupełnie inną wiedzę na tematy zawarte w książce. Ale i tak są interesujące. Przynajmniej dla mnie, bo wiem, że wielu czytelników opuszcza takie fragmenty :)
 
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32564
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-01-06, 15:17:24   

To ciesze sie że już 2 osoby były zainteresowane tymi długimi w końcu wywodami historycznymi!!! :D
_________________
 
 
 
pvzon 
Sympatyk Samochodzika


Dołączył: 05 Paź 2007
Posty: 150
Wysłany: 2009-01-06, 22:24:55   

Pierwszy raz czytając nie omijałem :) a potem to już było różnie.
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2014-10-28, 12:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Makova 
Słyszał o Samochodziku


Wiek: 25
Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 19
Skąd: Opoczno
Wysłany: 2009-01-08, 15:00:59   

Bo chociaż raz trzeba te wywody (jak to nazwałeś) przeczytać. :) To w końcu jakieś nawiązanie do książki :D
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 17