PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Ufff...
Autor Wiadomość
Iwmali2 
Maniak Samochodzika
Admin Emeritus



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 14 Lip 2013
Posty: 8421
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2013-11-09, 09:32:02   

von Dobeneck napisał/a:
Czyżby.... :D

...skleroza, a może demencja??? :p
_________________
 
 
von Dobeneck1
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-09, 11:54:00   

Iwmali2 napisał/a:
von Dobeneck napisał/a:
Czyżby.... :D

...skleroza, a może demencja??? :p

To u Ciebie, ja czuję przypływ geniuszu. :p :D
 
 
Peter 
Słyszał o Samochodziku
Czytam i Szukam



Dołączył: 17 Sty 2012
Posty: 27
Skąd: W-wa
Wysłany: 2013-11-09, 19:44:51   

Mieli również dziwactwa i natręctwa :p
_________________
Veritas Temporis Filia Est
Ostatnio zmieniony przez Peter 2013-11-09, 19:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kaznodzieja 
Stały bywalec forum
Czytuje Samochodzika



Wiek: 57
Dołączył: 12 Lut 2013
Posty: 403
Skąd: Południowy Wschód
Wysłany: 2013-11-09, 20:03:41   

Gareth napisał/a:
Pomijając całą złą otoczkę było kilka fajnych scen. W tym roku sobie film przypomniałem bardzo ładne widoki - Góra Żar i Jezioro Międzybrodzkie prezentują się pięknie.

Na zdjęciach niejaki Kaznodzieja w latach swej młodości puszcza się w odmęty powietrzne z góry Żar. Faktycznie fantastyczne widoki, szczególnie z powietrza :D .



Kaptain Nemo napisał/a:
Jak można było przyłożyć rękę do ekranizacji tego czegoś...tragedia..

Sumienie mam czyste, nie przyłożyłem ręki, nogi ani skrzydła do ekranizacji tego gniota, aczkolwiek znam osobników, którzy w dobrej wierze poświęcili swój czas i umiejętności do statystowania w scenach powietrznych. Pewnie gdyby wiedzieli, co z tego wyjdzie......
Ostatnio zmieniony przez Kaznodzieja 2013-11-10, 21:50, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Peter 
Słyszał o Samochodziku
Czytam i Szukam



Dołączył: 17 Sty 2012
Posty: 27
Skąd: W-wa
Wysłany: 2013-11-10, 17:00:55   

Polaska chocia mały to pienkny kraj je, Warsaw je pienkny, Wild East South je jak Washington state, ino mała [kuzyn z Chicago].
_________________
Veritas Temporis Filia Est
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7351
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-11-10, 19:09:56   

Peter napisał/a:
Polaska chocia mały to pienkny kraj je, Warsaw je pienkny, Wild East South je jak Washington state, ino mała [kuzyn z Chicago].


Hmmm... dziewiętnastowieczny polski podróżnik i znakomity pisarz Sygurd Wiśniowski twierdził, że klimaty podkarpackie najbardziej przypomina mu Wisconsin :D .
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-11-10, 19:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 80 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21550
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-11-11, 22:48:14   

Kaznodzieja napisał/a:

Na zdjęciach niejaki Kaznodzieja w latach swej młodości puszcza się w odmęty powietrzne z góry Żar. Faktycznie fantastyczne widoki, szczególnie z powietrza :D .

Pamiętam ten ośrodek lotniarski z dzieciństwa (początek lat 80'), bo mijało się go po drodze z Międzybrodzia do kolonii domków letniskowych na górze Żar. Zawsze patrzyłyśmy z przyjaciółką ze zgrozą na szaleńców rzucających się na tych chybotliwych konstrukcjach w przestworza... :)
_________________
 
 
The Saint 
Fanatyk Samochodzika



Wiek: 36
Dołączył: 31 Sty 2013
Posty: 3650
Skąd: Katowice
Wysłany: 2013-11-12, 20:28:49   

Nie daleko góry Żar, koło zapory na ogrodzonym terenie gospodarczym, który należy chyba do obsługi technicznej zapory, można zobaczyć amfibie (w każdym razie była tam w 2008 roku). Stoi sobie przywalona gratami i czasami pewnie służy do napraw zapory.
_________________


"Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją – są niebezpieczni"
Świat samochodów!
 
 
Peter 
Słyszał o Samochodziku
Czytam i Szukam



Dołączył: 17 Sty 2012
Posty: 27
Skąd: W-wa
Wysłany: 2013-12-09, 22:29:27   

"Żar" - Góra czterech wiatrów.
_________________
Veritas Temporis Filia Est
 
 
Gregoriusmagnus 
Uwielbia Samochodzika


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 609
Skąd: Radom
Wysłany: 2014-02-19, 19:36:10   

Nie wiem jak to się stało, ale dopiero dziś obejrzałem tę ekranizację...
I... prędko do niej nie wrócę. I te piosenki... płakać czy się śmiać? Nie wiem
 
 
Moore 
Stały bywalec forum
vel Kekacz



Dołączył: 09 Maj 2013
Posty: 304
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2014-03-26, 10:19:40   

Nie wiem jak to się stało ale ... a nie, wiem jak to się stało, że nigdy nie oglądnąłem tego w całości.
Wystarczyły mi fragmenty aby raz na zawsze zapałać obrzydzeniem do tej ekranizacji. Popelina, w kit i na szybę. A próbowałem to oglądnąć kiedy po raz pierwszy pojawiło się w TV, więc było to najmarniej z 20 lat temu, kiedy sam byłem nastolatkiem i byłem mniej krytycznie nastawiony do kina.
_________________
Zwycięzca rywalizacji rowerowej w 2016 i 2017 r.
Przeczytał w całości "Rodzinny talizman"!
Poległ przy "Strachowisku", "Rękopisie z Poznania", "Perłach księżnej Daisy".
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4009
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2014-04-05, 15:00:24   

Peter napisał/a:
"Żar" - Góra czterech wiatrów.
:zdziw:

Niejedokrotnie byłem na Górze Czterech Wiatrów, ale w Mrągowie.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Peter 
Słyszał o Samochodziku
Czytam i Szukam



Dołączył: 17 Sty 2012
Posty: 27
Skąd: W-wa
Wysłany: 2014-06-01, 22:44:18   Pewne wyjaśnienie kwestii ekranizacji.

U Pani Joanny Chmielewskiej w kryminale p.t. "Rzeź bezkręgowców", temat "adaptacji" filmowej jakiejś książki jest dosyć dokładnie omówiony. Pani Joanna miała "szczęście" do tego typu ekranizacji. Warto przeczytać, szczególnie jak się planuje napisać jakieś wiekopomne dzieło. Dla mnie szczytem szczytów (oczywiście oprócz niektórych "Samochodzików") jest "Wiedźmin" Sapkowskiego. Oprócz tego, mieszkałem przez 30 lat w tzw. "Domu filmowca" w Warszawie na Mokotowie. Nasłuchałem się wtedy !!!
_________________
Veritas Temporis Filia Est
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 80 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21550
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-01, 23:44:19   Re: Pewne wyjaśnienie kwestii ekranizacji.

Peter napisał/a:
U Pani Joanny Chmielewskiej w kryminale p.t. "Rzeź bezkręgowców", temat "adaptacji" filmowej jakiejś książki jest dosyć dokładnie omówiony. Pani Joanna miała "szczęście" do tego typu ekranizacji. Warto przeczytać, szczególnie jak się planuje napisać jakieś wiekopomne dzieło. Dla mnie szczytem szczytów (oczywiście oprócz niektórych "Samochodzików") jest "Wiedźmin" Sapkowskiego. Oprócz tego, mieszkałem przez 30 lat w tzw. "Domu filmowca" w Warszawie na Mokotowie. Nasłuchałem się wtedy !!!

Masz na myśli dom Filmu Polskiego, między Puławską a Belgijską, który pojawia się u Chmielewskiej w Zwyczajnym Życiu?
_________________
 
 
Peter 
Słyszał o Samochodziku
Czytam i Szukam



Dołączył: 17 Sty 2012
Posty: 27
Skąd: W-wa
Wysłany: 2014-06-02, 20:36:03   Pewne wyjaśnienie kwestii ekranizacji.

Nie, mam na myśli Dom Filmowca na Piaseczyńskiej. Mieszkali tam raczej techniczni ale również aktorzy drugoplanowi. Głównie były to "kawalerki" ponieważ najpierw, miał to być rzeczywiście hotel. Trochę ludzi z WFD, SOF, etc. Przez 30 lat, miałem tam wielu kolegów i koleżanki, których rodzice pracowali "w filmie". Ponieważ rodzice też się przyjaźnili, często na "nieformalnych" spotkaniach słyszałem wiele opowieści i anegdot. Między innymi tą, jak P. Mikulski chciał "utopić" chłopaków w jeziorze, w trakcie realizacji "Templariuszy". Tych drugoplanowych, odwiedzali często ich bardziej znani koledzy - Kobuszewski, Kociniakowie, Kobiela, Łapicki. Poznałem nawet P. Polańskiego. Na pocz. lat 60 mieszkała tam również P. Chmielewska, dokładnie pod naszym mieszkaniem. Była architektem. Mój kolo, Wojtek (mieszkał na przeciwko niej), chodził do niej i dyktował swoje opowiadania które ona przepisywała mu na maszynie. Od Wojka, pożyczałem pierwsze ......."Samochodziki". Mnie z kolei uczyła rysunku technicznego i architektonicznego ( na swoim stołowym rajzbrecie). Powstał tam jej pierwszy kryminał - "Klin" (ekranizacja - "Lekarstwo na miłość"). Niedawno , sama to potwierdziła na Forum strony www. chmielewska.pl. Tak oto, "Samochodzik", spotkał się z Chmielewską. Można by o tym domu książkę napisać. Jedna z anegdot charakteryzujących mieszkańców, to było powiedzenie "Aktor Oraz". No bo w napisach końcowych było :
Wystąpili : Kobuszewski, Kociniak, Łapicki, Janowska
ORAZ Kowalski, Nowak, Malinowski .........
_________________
Veritas Temporis Filia Est
Ostatnio zmieniony przez Peter 2014-06-02, 20:38, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 4009
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2014-06-02, 20:45:52   

Peter napisał/a:
No bo w napisach końcowych było :
Wystąpili : Kobuszewski, Kociniak, Łapicki, Janowska
ORAZ Kowalski, Nowak, Malinowski .........

Tak, a najpopularniejszym i najpracowitszym aktorem był grający prawie we wszystkich filmach artysta nazywający sie "I INNI" :p
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Berta von S. 
Administratorka Wspomagająca
nienackofanka



Pomogła: 80 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21550
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-02, 22:08:58   Re: Pewne wyjaśnienie kwestii ekranizacji.

Peter napisał/a:
Nie, mam na myśli Dom Filmowca na Piaseczyńskiej. Mieszkali tam raczej techniczni ale również aktorzy drugoplanowi. Głównie były to "kawalerki" ponieważ najpierw, miał to być rzeczywiście hotel. Trochę ludzi z WFD, SOF, etc. Przez 30 lat, miałem tam wielu kolegów i koleżanki, których rodzice pracowali "w filmie". Ponieważ rodzice też się przyjaźnili, często na "nieformalnych" spotkaniach słyszałem wiele opowieści i anegdot. Między innymi tą, jak P. Mikulski chciał "utopić" chłopaków w jeziorze, w trakcie realizacji "Templariuszy". Tych drugoplanowych, odwiedzali często ich bardziej znani koledzy - Kobuszewski, Kociniakowie, Kobiela, Łapicki. Poznałem nawet P. Polańskiego. Na pocz. lat 60 mieszkała tam również P. Chmielewska, dokładnie pod naszym mieszkaniem. Była architektem. Mój kolo, Wojtek (mieszkał na przeciwko niej), chodził do niej i dyktował swoje opowiadania które ona przepisywała mu na maszynie. Od Wojka, pożyczałem pierwsze ......."Samochodziki". Mnie z kolei uczyła rysunku technicznego i architektonicznego ( na swoim stołowym rajzbrecie). Powstał tam jej pierwszy kryminał - "Klin" (ekranizacja - "Lekarstwo na miłość"). Niedawno , sama to potwierdziła na Forum strony www. chmielewska.pl. Tak oto, "Samochodzik", spotkał się z Chmielewską. Można by o tym domu książkę napisać. Jedna z anegdot charakteryzujących mieszkańców, to było powiedzenie "Aktor Oraz". No bo w napisach końcowych było :
Wystąpili : Kobuszewski, Kociniak, Łapicki, Janowska
ORAZ Kowalski, Nowak, Malinowski .........

Brzmi jak fantastyczne, nieco wykręcone miejsce... A Chmielewska w Twojej relacji robi jeszcze sympatyczniejsze wrażenie niż można wnioskować z wywiadów. :) Zawsze uwielbiałam jej książki (te starsze) prawie na równi z samochodzikami i cholernie mi się zrobiło przykro, jak zmarła (tym bardziej, że w tym ostatnim wywiadzie - na którym cały czas pali jak smok - wydawała się mimo choroby taka pełna życia).

P.S. O tym "topieniu" Mikulski opowiadał nam dwukrotnie w Jerzwałdzie, to chyba jedna z jego ulubionych anegdot. :)
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 34327
Skąd: Poznań

Wysłany: 2014-06-03, 07:45:12   

Dawaj więcej tych anegdot Peterze! :564:
_________________
 
 
 
Peter 
Słyszał o Samochodziku
Czytam i Szukam



Dołączył: 17 Sty 2012
Posty: 27
Skąd: W-wa
Wysłany: 2014-06-03, 15:47:35   Anegdota filmowa

No to może o tym, jak kręcili jakiś film wojenny -partyzancki (chyba "Barwy Walki", ale za bardzo nie pamiętam tytułu). Mieli pokazać wysadzenie pociągu - transportu niemieckiego. Pan "pirotechnik" miał wysadzić PRAWDZIWY wiadukt, z PRAWDZIWYM pociągiem (złom PKP). Wiadomo, synchronizacja konieczna więc przygotował wszystko, podłączył do zapalarki i umówił się z pomocnikiem , że jak machnie ręką z góry na dół, to ten wysadzi......
Poszedł rozmawiać z reżyserem. Pyta, czy wszystko gotowe (kamera, czy światło odpowiednie, etc). Reżyser mówi, że jeszcze chwilka i pyta czy jakoś uzgodnił wysadzanie z pomocnikiem.
Na to pirotechnik :
- A TAK, MACHNĘ RĘKˇ.
- Ale jak machniesz ???
- A TAK
I pokazał....
...... ŁUBUDU !!! ...........
...........
Scenę nakręcono później w studio, za pomocą kolejki PIKO co wyraźnie widać na filmie.
_________________
Veritas Temporis Filia Est
Ostatnio zmieniony przez Peter 2014-06-03, 15:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Captain Nemo 
Fanatyk Samochodzika
Szef rywalizacji fotograficznej



Pomógł: 11 razy
Wiek: 40
Dołączył: 20 Lip 2013
Posty: 1804
Skąd: Grudziądz
Wysłany: 2014-06-03, 15:48:40   

"Nic śmiesznego" i znak czapką.
_________________


Lepiej jest doznawać krzywd niż je wyrządzać.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 10