PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-02, 21:36
Nieuchwytny Kolekcjoner - wrażenia
Autor Wiadomość
von Dobeneck 
Maniak Samochodzika
Naczelny Błazen Forumowy



Pomógł: 4 razy
Wiek: 46
Dołączył: 13 Lip 2012
Posty: 7411
Skąd: [[[[[

Wysłany: 2012-07-17, 21:28:53   

Teraz siedziałem w "Muzyce, której słuchamy" i wysmarowałem elaborat, o swoich fascynacjach. :D Jutro mnie wyrzucą z forum za przynudzanie. :D
Kilka wątków przeczytałem w całości, od najstarszych wpisów, ale jest tego tak dużo, że zaczynam się gubić.
Kolekcjonera skończyłem niedawno, wczoraj, albo przedwczoraj, bo dzisiaj skończyłem Niesamowity dwór. Już zapominam, co kiedy czytałem(skleroza nie boli, ale czasami trzeba się nabiegać). :D Myślę, że odstaje od wcześniejszych powieści, ale nie jest taka zła. :)
_________________


Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał
 
 
Christopher
Słyszał o Samochodziku



Dołączył: 16 Sie 2012
Posty: 33
Wysłany: 2012-08-22, 13:32:18   

Wyraźnie widać, że "Kolekcjoner" to już nie pióro Pana Nienackiego. Odniosłem wrażenie, że mistrz był autorem głównego zarysu powieści a kontynuator go po prostu rozwinał. Niezbyt jednak udolnie. Raził mnie m.in. niepasujący do Nienackiego język pojawiajacy się w dialogach.
 
 
TomaszK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 8 razy
Wiek: 56
Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1701
Wysłany: 2012-10-09, 19:44:48   

Jakiś czas temu rzuciłem propozycję aby spróbować wymyślić, jak naprawdę Nienacki chciał zakończyć „Nieuchwytnego Kolekcjonera”, ale wobec braku chętnych spróbuję sam.
Przypomnę w skrócie, że Tomasz zostaje poproszony o zbadanie sprawy serii kradzieży złotych koron z obrazów Madonny, z sanktuariów w całej Polsce. Korony są zazwyczaj kradzione przez lokalnych złodziejaszków, którzy mają je przekazywać zleceniodawcy z Sopotu, zachowując dla siebie skradzione przy okazji złote wota ołtarzowe. W poszukiwaniach pomaga Tomaszowi dwójka siostrzeńców – Jacek i Zosia, którzy początkowo traktują go z dużym dystansem, z czasem stając się jego gorliwymi współpracownikami. Jak w prawie każdej książce o przygodach Pana Samochodzika, Tomasz daje serię wykładów o charakterze historycznym, tym razem jego opowieści poświęcone są polskim insygniom koronacyjnym.


Portret Królowej Jadwigi Baciarellego, w polskiej koronie królowych

Nie będę dalej opisywał szczegółów fabuły, bo uważam, że chociaż książka nie jest doskonała, to jednak powinien ją przeczytać każdy kto uważa się za fana Pana Samochodzika. Jak jednak wiemy, Nienacki nie dokończył książki, na przeszkodzie stanęła najpierw choroba a potem śmierć. Na zlecenie wydawnictwa „Warmia”, książka „Pan Samochodzik i nieuchwytny kolekcjoner” została dokończona przez warmińskiego pisarza Jerzego Ignaciuka. Według Piotra Szymczaka z zaprzyjaźnionej strony ZNHP, Nienacki zdążył napisać tylko 90 stron. 90 stron maszynopisu to po wydrukowaniu około 60-70 stron, czyli około połowa książki. Ignaciuk zatem nie tyle dokończył powieść, ale musiał najpierw rozwinąć wszystkie wątki i wymyślić ich zakończenie. Wątpliwe aby znał wszystkie plany Nienackiego co do poszczególnych postaci i motywów, bo tym co zarzucają mu czytelnicy na łamach naszego forum, są przede wszystkim niekonsekwencje w treści książki. Zapewne wiedział natomiast, że książka ma zostać zwieńczona odnalezieniem zaginionej korony Władysława Łokietka, bo trudno inaczej uzasadnić opowieści Tomasza o insygniach.


Portret Bolesława Chrobrego w koronie Łokietka, namalowany przez Baciarellego, który prawdopodobnie widział jeszcze oryginalne korony w skarbcu wawelskim.

Bohaterowie książki odnajdują co prawda koronę Łokietka, jednak odbywa się to właściwie zupełnie przypadkowo, bez związku z wcześniejszą fabułą, a zwłaszcza bez związku z wątkiem kradzieży koron z sanktuariów, który zostaje ucięty w sposób zupełnie bezsensowny. Nie wiemy gdzie kończy się tekst Nienackiego a zaczyna kontynuacja, Piotr Szymczak ustalił jedynie, że Ignaciuk kontynuując dzieło mistrza, zgodnie z życzeniem wdowy po pisarzu Heleny Nowickiej, miał nie ingerować w napisane przez niego rozdziały, a jedynie uzupełnić książkę o następne. Jak zatem mogło wyglądać rozwiązanie zagadki, przy założeniu, że celem autora było odnalezienie korony Łokietka i wykorzystanie motywu kradzieży w sanktuariach ?

Polskie insygnia koronacyjne, w tym korona Łokietka (obecnie częściej zwana koroną Chrobrego) zostały w 1795 roku zrabowane przez Prusaków ze skarbca na Wawelu i przetopione. Polacy nigdy jednak nie pogodzili się z utratą insygniów koronacyjnych z których pozostał nam tylko Szczerbiec i co jakiś czas pojawiała się nowa teoria sugerująca, że jednak gdzieś przetrwały i czekają na znalezienie. Jedna z tych teorii mogła być inspiracją Zbigniewa Nienackiego przy pisaniu „Kolekcjonera”.
W lipcu 1920 roku, prasę obiegła sensacyjna wiadomość o odnalezieniu polskich insygniów koronacyjnych
Cytat:
„Na polecenie Naczelnika Państwa, Józefa Piłsudskiego, udała się 26 czerwca do Włodzimierza na Wołyniu delegacja w osobach pułkownika Władysława Gębarzewskiego, ówczesnego dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie i majora Żmigrodzkiego, przedstawiciela Ministerstwa Wojny. Tam przedstawiwszy proboszczowi swoje pełnomocnictwa i zastrzegając tajemnicę, rozpoczęli poszukiwania w podziemiach kościoła, w celu wydobycia regaliów. Wkrótce potem wydany przez Ministerstwo Wojny komunikat, stwierdzał, że „nowe wskazówki o miejscu ukrycia insygniów królewskich, skłoniły p. ministra do poszukiwań w celu sprawdzenia posiadanych w tej sprawie informacji”, lecz poszukiwania te „nie dały wyników zadowalających”. Inaczej utrzymywał proboszcz z Włodzimierza, w sprawozdaniu złożonym biskupowi łuckiemu. Według niego, delegaci wydobyli z podziemi kościelnych jakąś skrzynię, a na zapytanie czy znaleźli regalia ”p. Gębarzewski powiedział, że nic nie znaleźli”, natomiast major Żmigrodzki, że „znaleźliśmy, ale nie wszystko”. Proboszcz zażądał więc pokazania mu zawartości skrzyni lecz spotkał się z odmową, „a tymczasem przyszło dwóch żołnierzy z karabinami i pod strażą takowych, skrzynię wyniesiono z zakrystii”.
„Regalia polskie”, Jerzy Lileyko, Warszawa 1987.
Wobec faktu, że ministerstwo rzeczywiście nie wypierało się ekspedycji do Włodzimierza, a jednocześnie nie ujawniło jej efektu, rozpętała się burza, nie tylko prasowa ale nawet polityczna. Prasa opozycyjna zarzucała Piłsudskiemu, że chce się koronować na króla Polski, a sprawę traktowano zupełnie poważnie. Były interpelacje poselskie i dyskusja na forum sejmowym, doszło nawet do powołania komisji sejmowej. Czasy były jednak niespokojne, trwała wojna polsko-bolszewicka i cała sprawa została przesłonięta przez ważniejsze wydarzenia. Po wojnie odżyła na krótko w 1957 roku, kiedy napisał o niej tygodnik „Świat”. Kolejny raz, i to już w czasach nam bliższych, sprawa odżyła w 1970 roku. „Ekspres Wieczorny” w serii artykułów opisał kilka tropów, będących echem ekspedycji włodzimierskiej (nie udało mi się dotrzeć do archiwum Ekspresu Wieczornego, przytaczam je za książką Michała Rożka „Tajemnice insygniów królewskich”, wydaną w 1985 roku). Mianowicie w 1966 roku niejaki Józef S. poinformował Ministerstwo Kultury i Sztuki (zapewne dyrektora Marczaka :) ), że insygnia przywiezione z Włodzimierza Wołyńskiego, zostały ukryte na cmentarzu w Witoszycach koło Leszna. Z artykułu w „Ekspresie” wynikało, że Ministerstwo dokonało eksploracji wskazanego grobu, nie znajdując jednak nic. Według innej historii, regalia zostały przewiezione z Włodzimierza do Aleksandrowa Kujawskiego, a następnie zakopane gdzieś na cmentarzu w Miłosławiu. Według ostatniej z wersji opisanych w „Ekspresie”, insygnia zostały ukryte w majątku Sierakowskich w Waplewie Wielkim. A to tylko 20 kilometrów od Jerzwałdu…


Portret Kazimierza Wielkiego pędzla Baciarellego, w koronie tzw. homagialnej

Zarówno książka Michała Rożka jak i Jerzego Lileyki, bardzo szczegółowo opisują historię regaliów a także ich wygląd. Porównując te opisy z treścią „Kolekcjonera”, widać wyraźnie, że któraś z tych książek była dla Nienackiego źródłem informacji o polskich insygniach koronacyjnych. Natomiast rewelacje Ekspresu Wieczornego Nienacki mógł czytać w czasie kiedy się ukazywały, może nawet odwiedził Waplewo ?
Ale jak tę historię połączyć z motywem kradzieży koron ?
Ukrycie korony przywiezionej z Włodzimierza Wołyńskiego, mogło polegać na wykonaniu z niej koron dla wizerunków Madonny. Koronę przeznaczoną na głowę królewską, można bez żadnych przeróbek założyć na głowę figury naturalnej wielkości, takiej jak figura Matki Bożej okradziona w książkowych Janisławicach. Janisławice podobnie jak nazwy innych okradzionych sanktuariów, są fikcyjne. Nie tylko nie ma takiego sanktuarium, ale nawet nie może istnieć miejscowość o takiej lokalizacji jaką podał autor : „Janisławice były dość dużą wioską położoną na skraju Puszczy Noteckiej … Asfaltowa szosa łączyła wioskę z autostradą Bydgoszcz-Gdańsk.”. Natomiast zarówno opis figury (marmurowa rzeźba naturalnej wielkości) jak i skradzionej korony (wąska przepaska z wkomponowanymi z przodu kilkoma kamieniami) jest opisem Madonny z sanktuarium w Szymanowie - niewielkiej miejscowości położonej między Sochaczewem a Grodziskiem Mazowieckim.


Figura Matki Bożej z Szymanowa.

Pozostałe korony były jednak kradzione z obrazów a nie z figur, o ile zatem ta teoria jest słuszna, korona królewska musiałaby zostać przerobiona tak aby udało się ja umieścić na płaskim obrazie. Zgodnie z opisem w książkach Lileyki i Rożka, korona Łokietka miała składać się z ruchomych segmentów, Tomasz w poświęca temu szczegółowi dość sporo uwagi:
Cytat:
Korona składała się z dziewięciu segmentów, czyli porcji, jak je nazywano. Te segmenty można było zabierać, jeśli głowa króla była mniejsza, ba, istniał nawet maleńki dziesiąty segment, zapewne dla jakiejś większej głowy monarszej. Segmenty te łączono za pomocą złotych zawiasów i sztyftów. Każdy segment był wycięty ze złotej blachy, lekko rozszerzał się od dołu i następnie przechodził w motyw stylizowanej lilii heraldycznej.

Tak wyglądał segment korony, narysowany w czasie inwentaryzacji skarbca w 1764r. rysunek ten był zresztą podstawą współczesnej rekonstrukcji.



Koronę zrobioną z takich segmentów można bez trudu rozebrać i po rozprostowaniu nałożyć na płaski obraz, w dwóch osobnych fragmentach, jeden nad głową Madonny, drugi nad głową Dzieciątka. Obydwie korony na obrazie są zwykle zrobione w tym samym stylu, tak jak na poniższym obrazie z Byszewa.


Obraz Matki Bożej z Byszewa, diecezja chełmińska

Korony na obrazie z Byszewa podobnie jak wiele innych, nie nawiązują stylem do korony Łokietka. W albumie „Przewodnik po sanktuariach maryjnych”, można jednak znaleźć obrazy z koronami bardzo podobnymi do polskich regaliów, właśnie ze stylizowanym motywem lilii heraldycznej, tak jak na poniższym obrazie z Krakowa.


Obraz Matki Bożej Bolesnej z kościoła Franciszkanów w Krakowie

Cytowany przewodnik wydany w 1983 roku, opracowany przez Siostry Niepokalanki z Szymanowa, mógł być dla Nienackiego obszernym źródłem informacji, z niego pochodzi np. spis sanktuariów z datami koronacji, odebrany długowłosemu Beńkowi.

Niestety nie da się już przewidzieć, w jaki jednak sposób chciał Nienacki rozwinąć fabułę, aby doprowadzić Tomasza do skarbu. Nie wiemy jaka była treść informacji która skłoniła domniemanego kolekcjonera do okradania kolejnych sanktuariów (raczej na pewno nie był to list znaleziony w weneckim biureczku, kierujący łopatologicznie do Nałęczowa). Umieszczenie korony na obrazie otoczonym czcią, jest możliwe tylko oficjalnie, czyli w akcie koronacji, a inicjatorem takiego sposobu ukrycia mógł być np. biskup dokonujący koronacji. Być może miało się okazać, że okradano wszystkie wizerunki koronowane przez jednego biskupa, który zmarł wkrótce po koronacji, zabierając tajemnicę do grobu. Przewodnik wydany przez siostry z Szymanowa zawiera wiele inspirujących informacji. Np. biskup Józef Sebastian Pelczar który w latach 1909-1921 koronował trzy obrazy, zmarł w roku 1924. Złodzieje mogli też okradać obrazy koronowane w jednym roku, (np. w roku 1937 miały miejsce koronacje aż czterech obrazów), mając nadzieje, że któraś z koron okaże się tą, o której mówiła tajemna wiadomość.
Nienacki mógł też chcieć wykorzystać motyw historii jaka spotkała kościół w Przeczycy. Jest tam XV-wieczna drewniana figura Madonny z Dzieciątkiem, koronowana w 1925 roku, okradziona z koron w roku 1937. Po 50-latach od pierwszej koronacji, w roku 1975 miała miejsce uroczystość nałożenia kolejnych, nowo ufundowanych koron. W jakiś czas później, przy kopaniu grobu na cmentarzu w miejscowości Straszęcin oddalonej o 20km od Przeczycy, znaleziono zakopane w ziemi obydwie korony skradzione w 1937 roku. Zastosowanie tego pomysłu mogłoby wyjaśniać nieskuteczność złodziei, którzy kradli kolejne korony, nie mogąc natrafić na tę właściwą. Prawdziwą koronę, skradzioną już przed wielu laty, odnalazłby dopiero Tomasz.
Poszukując inspiracji Nienackiego można jeszcze zauważyć, że Włodzimierz Wołyński leżący 10km od obecnej polskiej granicy, to prawie Roztocze, na które Tomasz planował jechać na początku książki i gdzie miały się znajdować dwa z okradzionych kościołów.

To wszystko to oczywiście tylko moja teoria, ale zachęcam do tworzenia następnych.

Zdjęcia pochodzą z książek „Regalia polskie”, Jerzy Lileyko, Warszawa 1987 oraz „Z dawna Polski tyś Królową. Przewodnik po sanktuariach maryjnych”, Szymanów 1983.
Ostatnio zmieniony przez Nietajenko 2015-10-27, 12:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 4 razy
Wiek: 46
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 3487
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-10-09, 20:11:57   

Pięknie, pięknie :564: Przeczytałem z wielkim zainteresowaniem - teoria całkiem prawdopodobna.
_________________

"Melduję posłusznie panie oberlejtnant, że znowu jestem..."
 
 
TomaszK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 8 razy
Wiek: 56
Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1701
Wysłany: 2012-10-09, 20:44:09   

Teraz trzeba to ubrać w słowa, a ty masz talent pisarski Robinoux. Może poprawilibyśmy dzieło Ignaciuka ?
 
 
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 4 razy
Wiek: 46
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 3487
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-10-09, 21:47:18   

TomaszK napisał/a:
Może poprawilibyśmy dzieło Ignaciuka ?

Niestety pojedynki literackie toczę tylko w poezji (najlepiej z Dobeneckiem :053: ) a poprawiać po kimś to juz w ogóle nie lubię. :027:
_________________

"Melduję posłusznie panie oberlejtnant, że znowu jestem..."
 
 
Stefanek 
Fanatyk Samochodzika


Dołączył: 21 Cze 2012
Posty: 1087
Wysłany: 2012-10-09, 22:09:21   

Brawo TomaszuK! Wybacz kolokwializm, ale u Ciebie wszystko bardziej "trzyma się kupy" niż u Ignaciuka.
 
 
Karen 
Moderator



Pomogła: 4 razy
Wiek: 19
Dołączyła: 18 Cze 2008
Posty: 10197
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-10-10, 05:17:52   

Super TomaszuK :564: Bardzo ciekawa teoria. Przeczytałam z przyjemnością :)
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 45 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 31094
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-10-10, 08:34:18   

Wielkie brawa za dociekliwość i dokopanie się do wielu bardzo ciekawych wątków! Na moją wyobraźnie szczególnie podziałał ten ostatni z kradzionymi i zakopanymi koronami. Wykorzystanie tego pomysłu byłoby całkiem ciekawe! :564:
_________________
 
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 20 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10997
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2012-10-10, 10:02:42   

TomaszKu, dzięki ci wielkie za pracę jaką włożyłeś w swoich poszukiwaniach i dociekaniach. Teraz dopiero widzę jaką świetną książką mógłby być Kolekcjoner gdyby jej Ignaciuk nie spaprał. Myślę, że wówczas nawet Czesio nie miałby nic przeciwko rozszerzeniu kanonu o trzynastą pozycję!
Kolego Robinoux, TomaszKowi z całą pewnością nie chodziło o poprawienie Ignaciuka ale o napisanie innego, alternatywnego Kolekcjonera. Skoro z dużą dozą prawdopodobieństwa jesteśmy w stanie stwierdzić, które z rozdziałów napisał Nienacki to możnaby właśnie do nich dorobić alternatywę. Patrz jakie wyzwanie! No nie daj się prosić. ;-)
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Czesio1 
Zasuszony Fan Samochodzika
Admin Emeritus



Pomógł: 6 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 19316
Wysłany: 2012-10-10, 10:07:10   

Nietajenko napisał/a:
Myślę, że wówczas nawet Czesio nie miałby nic przeciwko rozszerzeniu kanonu o trzynastą pozycję!

Hehehehe, nic z tych rzeczy Nietajenko. TomaszK wykonał kawał świetnej roboty ale kanon jest już zamknięty. 12 części i ani jednej więcej! :p
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść
 
 
 
TomaszK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 8 razy
Wiek: 56
Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1701
Wysłany: 2012-10-10, 11:05:14   

Nietajenko napisał/a:
Teraz dopiero widzę jaką świetną książką mógłby być Kolekcjoner gdyby jej Ignaciuk nie spaprał.

No więc właśnie taki sam jest mój wniosek z tej całej analizy. To mógł być wielki powrót Nienackiego jako autora książek o Panu Samochodziku, po takich (zaliczanych do tzw. "kanonu") gniotach, jak "Człowiek z UFO". Niestety śmierć przerwała mu w najciekawszym momencie.
 
 
Stefanek 
Fanatyk Samochodzika


Dołączył: 21 Cze 2012
Posty: 1087
Wysłany: 2012-10-10, 12:37:17   

HOWGH!
:564:
Rzadko odzywam się tylko po to, żeby potakiwać, ale tu nie mogłem się powstrzymać, bo robota TomaszaK zaimponowała mi jak rzadko :)
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 20 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10997
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2012-10-10, 12:58:06   

Stefanek napisał/a:
HOWGH!
:564:
Rzadko odzywam się tylko po to, żeby potakiwać, ale tu nie mogłem się powstrzymać, bo robota TomaszaK zaimponowała mi jak rzadko :)

Tak? To poczytaj sobie ten temat: http://pansamochodzik.net...der=asc&start=0 TomaszK jest niesamowity podobnie jak Milady i michaŁ. Detektywi pierwszej klasy! :D
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

Ostatnio zmieniony przez Nietajenko 2012-10-10, 12:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Stefanek 
Fanatyk Samochodzika


Dołączył: 21 Cze 2012
Posty: 1087
Wysłany: 2012-10-10, 13:07:08   

Czytałem, czytałem, nawet się odzywałem :p
Ale jeśli chodzi o pierwowzory postaci, to moją opinię na ten temat znajdziesz tutaj
http://pansamochodzik.net...er=asc&start=45
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 20 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10997
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2012-10-10, 13:12:56   

Stefanek napisał/a:
Czytałem, czytałem, nawet się odzywałem :p
Ale jeśli chodzi o pierwowzory postaci, to moją opinię na ten temat znajdziesz tutaj
http://pansamochodzik.net...er=asc&start=45

Ano faktycznie, Stefanek. Nawet pozwoliłem sobie Ci odpowiedzieć. Eh, skleroza uderza czasem w trzydziestolatków. ;-) Ale przyznasz, że dociekliwy jest nasz TomaszK i zacięcie ma?
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 45 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 31094
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-10-10, 13:22:10   

Nietajenko napisał/a:
Ale przyznasz, że dociekliwy jest nasz TomaszK i zacięcie ma?


Tomaszu, jak Ty wpadasz na te wszystkie tropy i źródła? :)
_________________
 
 
 
Jacekxt 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 3537
Wysłany: 2012-10-10, 14:32:32   

TomaszuK, znam Cię osobiście, czytam wszystko, co spod Twej ręki wyjdzie, więc nie powinienem już bywać porażony. A jestem!!!
Znowu KAWAŁ niesamowitej roboty! Jesteś MOCNY!!!

Ściskam w ukłonach Twą dłoń!
(mówię Wam co Kraków, to jednak Kraków!!! :)
Powtórzę za Bratem mym NIetajenką- Robinoux, bądz fajny i nie daj się błagać, przystań na propozycję TomaszaK! :) A owoce z tego dorodne i słodkie będą.... :)
 
 
TomaszK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 8 razy
Wiek: 56
Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1701
Wysłany: 2012-10-10, 14:37:07   

Szara Sowa napisał/a:
Tomaszu, jak Ty wpadasz na te wszystkie tropy i źródła? :)

W tym przypadku było tak: dwa miesiące temu w Fokus-Historia przeczytałem artykuł o historii polskich koron. Była tam jednozdaniowa wzmianka o legendzie jakoby korony zostały znalezione przed wojną we Włodzimierzu Wołyńskim, z powołaniem się autora na książki Lileyki i Rożka. Kupiłem obydwie książki na Allegro, a tam było już więcej tropów i opisy koron zupełnie jak u Nienackiego. Wrzuciłem do internetu hasło "koronacja obrazu" i wyrzuciło mi kolejne tropy, w tym książkę-przewodnik po koronowanych obrazach, którą kupiłem na Allegro, a tam były dalsze tropy...
Tak naprawdę takie grzebanie w historii nie różni się od tego co wy robicie. Ty, Iwmali, Aldona, Milady, Nietajenko, Jacek, von Dobeneck i wielu innych – odbywacie wyprawy po Polsce w poszukiwaniu śladów Pana Samochodzika, a ja odbywam takie same wyprawy ale nie w przestrzeni tylko w czasie. I zachęcam do tego innych.
 
 
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 4 razy
Wiek: 46
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 3487
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-10-10, 14:38:14   

Jacekxt napisał/a:
Powtórzę za Bratem mym NIetajenką- Robinoux, bądz fajny i nie daj się błagać, przystań na propozycję TomaszaK! :) A owoce z tego dorodne i słodkie będą.... :)

Taaa... jak mówiłem, nic z tego, ale na pewno Olszakowski by się zgodził :053:
_________________

"Melduję posłusznie panie oberlejtnant, że znowu jestem..."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 13