PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-02, 21:36
Nieuchwytny Kolekcjoner - wrażenia
Autor Wiadomość
AjEmMalinowski 
Czytał Samochodzika


Wiek: 38
Dołączył: 19 Gru 2009
Posty: 54
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-19, 19:44:33   Nieuchwytny Kolekcjoner - wrażenia

Słaba część. No ale cóż, tak to już bywa jak się dokańcza po kimś dzieło. Nieciekawe płytkie postaci, Tomasz też jakiś taki obcy, para siostrzeńców to chyba z innej planety się urwała, niby to tacy nowocześni imprezowicze a mówią dziwnie archaicznym językiem, historia skradzionych koron jakaś taka mało porywająca i nieciekawa. Zadziwiające było jakieś takie błyskawiczne przemieszczanie się między Sopotem a Lubelszczyzną, jakby to była odległość z Warszawy do Pruszkowa. Podobało mi się tylko rozwiązanie zagadki tożsamości Kolekcjonera - rodem z najznamienitszych włoskich gialli.
Jak zauważyły inne osoby, daje się zauważyć styl Nienackiego pomiędzy rozdziałem 5 i 9.
Nic specjalnego, wręcz raczej kiepskie. Właściwie poza rozwiązaniem zagadki nie było nic godnego zapamiętania. 2/6
_________________
Ja jestem Malinowski. Pan o mnie słyszał? Nie wiedziałem, że moja firma jest tak szeroko znana w świecie. Aj em Malinowski.
Ostatnio zmieniony przez Czesio1 2012-10-02, 12:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
LuDi 
Fanatyk Samochodzika



Wiek: 24
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 1342
Skąd: Bieszczady ;D
Wysłany: 2009-12-23, 19:54:37   

hmm... Ja bym dał tak 3.5/6 Podobały mi sie elementy sensacyjne (chwilami mialem wrażenie ze Pan Samochodzik to tajny agent :D ) oraz właśnie rozwiązanie zagadki koron...
_________________

'Moje serce jest zawsze tam gdzie przygoda...'
 
 
 
gawronzo 
Słyszał o Samochodziku



Dołączył: 17 Gru 2009
Posty: 15
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-12-24, 16:20:41   

Zgadzam się z kolegą AjEmMalinowski. Przyznam, że tak mnie ta książka wynudziła, że nie dotrwałem do końca. Wydaje się, że Nienacki zdecydowanie nie poradził sobie z akcją osadzoną we współczesności. Dla mnie osobiście Pan Samochodzik to postać z klimatów PRLu. Myślę, że Nienacki podobnie jak sporo innych artystów święcących tryumfy przed 1989 rokiem nie zdołał przeskoczyć tej między-systemowej bariery. Zenon Laskowik w roli socjalistycznego reportera był prześmieszny, obecnie po powrocie do kabareciarstwa raczej żałosny ... Kontynuacja Alternatywy 4 i Misia (jako Rysia) to gigantyczne klapy - podobnie jak Nieuchwytny Kolekcjoner :/
 
 
 
Unieski 
Zasuszony Fan Samochodzika



Pomógł: 3 razy
Wiek: 21
Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 19092
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2009-12-24, 16:25:36   

gawronzo napisał/a:
Zgadzam się z kolegą AjEmMalinowski. Przyznam, że tak mnie ta książka wynudziła, że nie dotrwałem do końca. Wydaje się, że Nienacki zdecydowanie nie poradził sobie z akcją osadzoną we współczesności. Dla mnie osobiście Pan Samochodzik to postać z klimatów PRLu. Myślę, że Nienacki podobnie jak sporo innych artystów święcących tryumfy przed 1989 rokiem nie zdołał przeskoczyć tej między-systemowej bariery. Zenon Laskowik w roli socjalistycznego reportera był prześmieszny, obecnie po powrocie do kabareciarstwa raczej żałosny ... Kontynuacja Alternatywy 4 i Misia (jako Rysia) to gigantyczne klapy - podobnie jak Nieuchwytny Kolekcjoner :/

Ok, zauważ tylko, że to o czym piszesz może być "zasługą" Szumskiego a nie Nienackiego, nie wiadomo którą cześć kto pisał...
 
 
 
michaŁ
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 5 razy
Wiek: 38
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 693
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-12-28, 13:28:15   

To w takim razie oznacza to jedno z dwóch: albo Szumski był takim samym geniuszem jak Nienacki, albo Nienacki obniżył loty do poziomu Szumskiego.
_________________
I znowu polski rycerz dumnie podejmuje złotą rękawicę
 
 
Unieski 
Zasuszony Fan Samochodzika



Pomógł: 3 razy
Wiek: 21
Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 19092
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2009-12-28, 13:33:24   

michaŁ napisał/a:
albo Szumski był takim samym geniuszem jak Nienacki

Oceniając po kontynuacjach tego autora to na pewno nie :D
Ostatnio zmieniony przez Unieski 2009-12-28, 13:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
gawronzo 
Słyszał o Samochodziku



Dołączył: 17 Gru 2009
Posty: 15
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-12-28, 18:07:08   

michaŁ napisał/a:
To w takim razie oznacza to jedno z dwóch: albo Szumski był takim samym geniuszem jak Nienacki, albo Nienacki obniżył loty do poziomu Szumskiego.


Gdzieś wcześniej była mowa o tym, że powieść nie jest równomierna (tzn są rozdziały lepsze i gorsze). Przyznam szczerze, że dla mnie Nieuchwytny Kolekcjoner jest jak najbardziej jednorodny. Równo słaby od początku do końca. Najprawdopodobniej był słabo zaczęty i tak musiał być skończony by czytelnik nie miał wrażenia, że nagle czyta inną książkę niż ta którą zaczął. :/ . Z masła bata nie ukręcisz ... :027:
 
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3569
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-12-29, 09:25:17   

gawronzo napisał/a:
dla mnie Nieuchwytny Kolekcjoner jest jak najbardziej jednorodny. Równo słaby od początku do końca. Najprawdopodobniej był słabo zaczęty i tak musiał być skończony by czytelnik nie miał wrażenia, że nagle czyta inną książkę niż ta którą zaczął. Z masła bata nie ukręcisz ...


A jednak niektórzy z nas zauważają niejednorodnośc stylu pisania tej powieści. Niby "masła nie ukręcisz", ale Szumski potrafił zamienić masło w g.. Wystarczy przeczytać "Zabójstwo Herakliusza Pronobisa" i "Testament rycerza Jędrzeja".
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
 
 
wojtekk 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 34
Skąd: z Tarnobrzega
Wysłany: 2010-05-30, 12:41:18   

słabiutka książka. Po pierwszym przeczytaniu można się od razu zorientować dokąd pisał Nienacki a odkąd Szumski. Najgorsze jest zdecydowanie zakończenie. Pan Samochodzik rozbraja bombę poprzez szarpanie za druty. Dno i wodorosty...
 
 
Stefanmalek 
Fanatyk Samochodzika



Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 1894
Wysłany: 2010-08-05, 20:45:19   

Dzisiaj zabrałem się pierwszy raz za to "dzieło". Powiem szczerze, że nie spodziewałem się wielkiej przyjemności z czytania, ale na razie nie jest źle. Przeczytałem kilka rozdziałów i trochę odstają od pierwszych książek. Czuję się trochę wiszące w powietrzu zmiany moralno-ustrojowe.

Średnio przypomina Samochodzika, ale ma w sobie klimat pierwszych lat transformacji. Trochę kojarzy mi się z filmami z tego okresu. Np. "Żegnaj Rockefeler". Na razie pozytywnie się zaskoczyłem. Postaram się szybko przeczytać i wyrazić opinię po całej książce. :)




Skończyłem. Muszę się przyznać, że im dalej w las, tym coraz trudniej się czytało. Książka jest całkowicie przeciętna. Jednak udało mi się znaleźć kilka stron, które czytało się całkiem przyjemnie. Książka nie jest nawet dużo słabsza od końcówki kanonu. Główne problemy to:
1. Nie samochodzikowy Tomasz
2. Bohater lekko zagubiony bez PRL
3. Mierna intryga i zakończenie
4. Dziwna narracja ("powiedział mój duszek?" :/ )
5. Słaba znajomość
6. "Borewiczowatość" Tomasza
_________________


Medycyna zna różne przypadki...
 
 
JaksaZKopanicy 
Uwielbia Samochodzika
Wychowany na PS



Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 01 Sie 2010
Posty: 950
Wysłany: 2010-10-09, 12:30:28   

Stefanmalek napisał/a:
4. Dziwna narracja ("powiedział mój duszek?" :/ )


To chyba było równie irytujące co Pilipiukowskie 'cielątka' :/
_________________
Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami – rozmyślał Ryjek. – Widzi się je, jak pędzą w nieznane, i nagle nabiera się strasznej ochoty, żeby samemu też się znaleźć gdzie indziej, żeby pobiec za nimi i zobaczyć, gdzie się kończą...


 
 
Stefanmalek 
Fanatyk Samochodzika



Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 1894
Wysłany: 2010-10-09, 19:22:17   

JaksaZKopanicy napisał/a:
To chyba było równie irytujące co Pilipiukowskie 'cielątka'



Prawdopodobnie. Na razie odpuszczam sobie poznawanie dalszych przygód Pawła. Zacznę jak będę miał więcej czasu.
_________________


Medycyna zna różne przypadki...
 
 
Gregoriusmagnus 
Uwielbia Samochodzika


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 609
Skąd: Radom
Wysłany: 2011-02-13, 12:35:33   

Czytałem tę częśc w poprzednie wakacje. I chyba długo do niej nie wrócę. Przeczytałem ją w 1,5 dnia, ale nie dlatego, że mi się podobała. Chciałem miec ją przeczytaną i tyle. Bez rewelacji. Ale też nie beznadziejna. Myślę, że ocena 3 na 6 jest oceną wystarczającą.
 
 
Waldemar Batura 
Słyszał o Samochodziku


Wiek: 33
Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 45
Skąd: Tychy
Wysłany: 2011-03-08, 16:42:18   

Na tym etapie rezygnuję z rankingów, ale myślę, że oceny pomocnicze się przydadzą. Otóż... książka nie jest zła. Czytałem ją z przyjemnością, sam wątek kryminalny dawno nie był tak ciekawy. I owszem, ciężko było się do realiów III RP przyzwyczaić, ale miało to swój urok. Tak jak i ów duszek... Pewnym przegięciem jest firmowanie tej książki nazwiskiem Mistrza, ale w końcu miał On jeszcze tu coś do powiedzenia. Ogólnie oceniłbym ją na 6, może 6,5 w skali 10 stopniowej, w porównaniu do innych Samochodzików. Bo bez tego porównania nawet 7,5, bo czytałem, co jeszcze raz podkreślę, z przyjemnością.
 
 
Gregoriusmagnus 
Uwielbia Samochodzika


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 609
Skąd: Radom
Wysłany: 2011-03-08, 16:52:26   

wysoko ją oceniasz... oj wysoko :)
 
 
hrynio
Słyszał o Samochodziku



Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 2
Wysłany: 2011-03-19, 19:49:02   

Właśnie skończyłem czytać tą cześć, i muszę ze smutkiem stwierdzić że i mnie brakuje tego "klimatu PRL" :( Próbowałem przez cały czas "cofać w czasie" akcje bohaterów ale na daremnie. No i na koniec dobił mnie "telefon komórkowy" w rękach bandziorów :p
 
 
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum. Forumowa łazęga



Pomogła: 28 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4269
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2011-06-18, 14:15:00   

Z wcześniejszych wypowiedzi wnioskuję, że jest to bardzo słaba część. Dopiero zaczynam ją czytać i przyznaję, że nigdy wcześniej nie miałam jej w rękach... Ciekawa jestem czy będę mieć podobne odczucia co do niej.
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 35
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 6628
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2011-06-18, 14:47:25   

Mnie się "kolekcjoner" podobał. Z pewnością nie jest słabszy od rękawicy, tajemnicy tajemnic, niewidzialnych, a już na pewno od UFO :)
_________________


"... i tak moich marzeń Wam nie oddam,
Póki w żyłach krew, nigdy się nie poddam..."
 
 
TePe
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 21
Wysłany: 2011-11-04, 12:45:43   

Właśnie przeczytałem tę książkę po raz pierwszy.
Nie jest tak źle jak się spodziewałem po recenzjach forumowiczów.
Fakt, to już jest coś innego niż wcześniej, największy minusem moim zdaniem jest osadzenie akcji w latach współczesnych, lubiłem Samochodzika między innymi za PeeReLowskie klimaty przypominające mi dzieciństwo.
Nie jest to niestety historia jak z pierwszych Samochodzików, ale od ostatnich zbytnio nie odstaje.
Polecam tym co nie czytali.
 
 
oktawiusz 
Słyszał o Samochodziku



Wiek: 30
Dołączył: 12 Lut 2012
Posty: 49
Skąd: Niesamowity Dwór
Wysłany: 2012-04-27, 17:55:51   

Mi Kolekcjoner się podoba (właśnie czytam)Tomasz ,może trochę inny. Ale siostrzeńcy nie do podrobienia. :564:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 12