PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Relacja ze Zlotu w Jerzwałdzie 2018!!!
Autor Wiadomość
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum. Forumowa łazęga



Pomogła: 38 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4558
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2018-06-13, 00:22:47   

Wowax napisał/a:
Piszę relację z soboty


Aha...
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19960
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-13, 00:27:50   

Milady napisał/a:
Wowax napisał/a:
Piszę relację z soboty

Aha...

Chyba miał na myśli, że napisze w sobotę. ;-)
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32866
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-06-13, 09:39:22   

Część dyskusji, która skręciła w stronę zdjęć i historii zamku w Szymbarku jest teraz tu:
http://pansamochodzik.net...p=360065#360065
_________________
 
 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 4668
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-13, 14:33:58   

Berta von S. napisał/a:
Milady napisał/a:
Wowax napisał/a:
Piszę relację z soboty

Aha...

Chyba miał na myśli, że napisze w sobotę. ;-)

Nie śmiać się z Wowaxa - może jeszcze dziś będzie relacja z soboty.
_________________
 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 4668
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-13, 14:35:05   

...a najdalej jutro ;-)
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19960
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-13, 19:09:55   

Wowax napisał/a:
...a najdalej jutro ;-)

Jutro już było. :)
_________________
 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 4668
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-13, 19:11:31   

Berta von S. napisał/a:
Jutro już było.

Jutro nie nadejdzie nigdy! :p
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19960
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-14, 01:05:30   

Wowax napisał/a:

Jutro nie nadejdzie nigdy! :p

Skoro nie nadejdzie, to wrzucam dziesięć kolejnych fot, według kolejności miejsc. :)

1. powitalny spacer po Jerzwałdzie1.jpg
Plik ściągnięto 28 raz(y) 490,02 KB

2. powitalny spacer po Jerzwałdzie 2.jpg
Plik ściągnięto 28 raz(y) 433,63 KB

3. Bądze 1.jpg
Plik ściągnięto 28 raz(y) 657,72 KB

4. Bądze 2.jpg
Plik ściągnięto 20 raz(y) 407,58 KB

5. Przezmark 1.jpg
Plik ściągnięto 25 raz(y) 691,35 KB

6. Przezmark 2.jpg
Plik ściągnięto 12 raz(y) 2,95 MB

7. U Mirka1.jpg
Plik ściągnięto 11 raz(y) 330,82 KB

8. U Mirka2.jpg
Plik ściągnięto 8 raz(y) 363,51 KB

9. Gierczaki 1.jpg
Plik ściągnięto 12 raz(y) 783,24 KB

10. Gierczaki 2.jpg
Plik ściągnięto 29 raz(y) 12,31 MB

_________________
 
 
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum. Forumowa łazęga



Pomogła: 38 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4558
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2018-06-14, 09:02:11   

Berta von S. napisał/a:
Wowax napisał/a:
...a najdalej jutro ;-)

Jutro już było. :)


Męczyłeś o ikonki to teraz będziemy męczyć Ciebie o relację

Wowax gdzie jest relacja!!!!!!!!!!
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
 
 
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum. Forumowa łazęga



Pomogła: 38 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4558
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2018-06-14, 09:04:50   

Berta von S. napisał/a:
1. powitalny spacer po Jerzwałdzie1.jpg


Berta von S. napisał/a:
2. powitalny spacer po Jerzwałdzie 2.jpg


Uwielbiam takie ciepłe barwy na zdjęciach robionych tuż przed wieczorem. :)
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 4668
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-14, 10:04:14   

Wowax gdzie jest relacja!!!? :diabelek: ;-)
_________________
 
 
Captain Nemo 
Fanatyk Samochodzika
Szef rywalizacji fotograficznej



Pomógł: 11 razy
Wiek: 39
Dołączył: 20 Lip 2013
Posty: 1802
Skąd: Grudziądz
Wysłany: 2018-06-14, 10:09:10   

Ha ! Mnie to poganiał :) No właśnie Wowax...gdzie relacja, czyżby tłumik Ci odpadł ? :D
_________________


Lepiej jest doznawać krzywd niż je wyrządzać.
Ostatnio zmieniony przez Captain Nemo 2018-06-14, 10:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 4668
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-14, 10:50:35   

Captain Nemo napisał/a:
Wowax...gdzie relacja, czyżby tłumik Ci odpadł ?

Wowaxom tłumiki nie odpadywują :)
Zarobiony byłem
Dziś będzie relacja

a najdalej jutro ;-)
_________________
 
 
She 
Moderator



Pomogła: 18 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 10163
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2018-06-14, 11:28:05   

Graham Masterton

Możesz nie wierzyć w jutro, lecz ono i tak nadejdzie.
_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 4668
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-14, 14:47:13   

She napisał/a:
Możesz nie wierzyć w jutro, lecz ono i tak nadejdzie.

Dobra, dobra, coś tam naskrobię w końcu ;-)
_________________
 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 4668
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-14, 17:41:47   

Relacja ze zlotu w Jerzwałdzie - sobota, 2 czerwca 2018

Kolejny słoneczny poranek w będącej bazą główną posiadłości Bogusia odsłonił poogniskową pustkę...
Widać było wyraźnie, że długie granie i śpiewanie przy ognisku, spore ilości schłodzonej oranżady (no niech Ci będzie Szary, że to była oranżada), jak również napięty program zlotu, przez niektórych nazywanego z tego tytułu ,,obozem koncentracyjnym,, ,wyczerpały nieco baterie uczestników...

Pierwsze niemrawe ruchy rozpoczęły się dopiero grubo po 9 rano, a obserwując ich tempo można było mieć duże wątpliwości, czy tych resztek energii, jakie pozostały zlotowiczom, na długo wystarczy. Nic bardziej mylnego! Już koło 10.30 (a może to była 11?), po dotarciu ekipy ze szkoły załadowaliśmy się do samochodów i ruszyliśmy...

Upał, zero chmur, zero wiatru i kawalkada pojazdów, która w tych pięknych okolicznościach przyrody ruszyła nadrabiać zaległości z poprzednich dni - pierwszym etapem miał być bowiem półwysep Bukowiec i poszukiwanie domu Gustawa Kodrąba.

Jak się zapewne domyślacie, domu poety nie znaleźliśmy, no bo przecież Kodrąb nie istniał, więc i domu być nie mogło, ale na śródleśnej polanie obejrzeliśmy miejsce po nieistniejącej już wsi, z pamiątkowym kamieniem, który ten fakt miał przypominać potomnym. Okleiwszy ów kamień forumową naklejką, po wysłuchaniu pięknej recytacji Milady wiersza ,,Złota rękawica,, (o ile pamiętam zastąpiła wygwizdanego przez publikę za brak należytej powagi Nietajenkę), poganiani przez stada końskich much i komarów próbowaliśmy odjechać.








Okazało się, że jest pewien kłopot - bowiem ostatni z pojazdów naszej wycieczki (Kris, Beata i Even) pogubił nieco drogę, a dróżka była ewidentnie niedostosowana do mijanek. nasi mistrzowie kierownicy dali jednak radę i ruszyliśmy w kierunku Boreczna.

Kościółek piękny, zadbany, z płytą nagrobną jednego z dawnych właścicieli okolicznych ziem z 1595 roku - Hansa von Schoneicha - tą samą którą Tomasz N.N. rozpatrywał jako potencjalne miejsce ukrycia trumny ze złotą rękawicą. Przy okazji kolega Mija zapisał się w niebie dobrym uczynkiem, pomagając dzielnie paniom sprzątającym kościół w zdejmowaniu z frontonu ozdób popierwszokomunijnych. Zuch!



Nietajenko zaś, mający ewidentnie ciągoty do polegiwania wszędzie gdzie się pojawi, uciął sobie króciutką drzemkę tuż obok wykutego w kamieniu rycerza.
Jeszcze chwila rozmowy Berty(Milady?,Gosi?) z emerytowanym księdzem proboszczem i jedziemy dalej - wszak atrakcji jeszcze moc przed nami!

Kolejny etap - pałac w Karnitach - tu wycieczka się podzieliła - część słuchała zajmujących opowieści Czcibora o średniowiecznej architekturze i o formowaniu szyku bojowego w dawnych wiekach i zasadach rozgrywania średniowiecznych bitew, część udała się na zwiedzanie parku, część zaległa w cieniu lub na słońcu, część zaś postanowiła schłodzić i odświerzyć się w leżącym tuż przy pałacu jeziorze - dokładnie tam gdzie miała stać makieta Lorda Jima.

Berta tak bardzo chciała zażyć kąpieli, że w pośpiechu zapomniała zdjąć sukienkę i w pełnym rynsztunku rzuciła się w chłodną toń.
Nasza wycieczka zebrała się ,,do kupy,, na obiedzie, który zjedliśmy w pałacowej restauracji - w opinii wielu - najmniej smacznym ze wszystkich zlotowych (sonda przeprowadzona na reprezentatywnej grupie czworga zlotowiczów).

Po obiedzie - część oficjalna - kolega chkaplan odczytał scenę ataku osiłków Batury na Tomasza i Templera w sali, w której wg opisu scena ta miała miejsce. Obejrzeliśmy jeszcze ze trzy pokoje hotelowe w pałacu (szału nie było - ot zwykle pokoje hotelowe) i pożegnawszy Marysię, iryckiego i Ornitologa, ruszyliśmy do Jerzwałdu.





Tam już czekała na nas kolejna niespodzianka - przygotowana z dużym zaangażowaniem, profesjonalizmem i poświęceniem gra terenowa - poszukiwanie skarbu - autorstwa Milady i Nietajenki.
Wprawdzie zmęczenie i niemiłosierny upał dały się już mocno wszystkim we znaki, ale mimo to podzieleni na trzy drużyny ruszyliśmy dziarsko na poszukiwania!
Dwa zdania o samej grze - na stracie każda ekipa dostała kopertę z fragmentem tekstu z Pana Samochodzika, w którym zakamuflowane było miejsce ukrycia kolejnej wskazówki. Kolejna wskazówka ukryta w terenie zawierała krzyżówkę - oczywiście o treści samochodzikowej - hasło z krzyżówki prowadziło do miejsca ukrycia kolejnej koperty z podpowiedzią. W niej znajdowały się niepełne koordynaty GPS wskazujące miejsce ukrycia skarbu i pytania o liczbę okien w starej szkole i ilość szprych w tylnym kole zabytkowej motopompy stojącej w Jerzwałdzie. Uzupełnione o te liczby koordynaty prowadziły już prosto do skarbu.
Od początku rywalizacji na czoło stawki wysunęła się ekipa złożona z Berty, Szarego, Wowaxa, tomkowej Marty i nietajenkowego Igora. Kiedy liderom peletonu już wydawało się, że zwycięstwo mają w kieszeni i spacerowym krokiem zmierzali w kierunku skarbu, nagle zza zakrętu jerzwałdzkiej drogi wypadły w szaleńczym pędzie dwa rącze łosie w osobach Atera i Kustosza (wyrodny ojciec zostawił na środku drogi samopas swoje pociechy, tak bardzo chciał wygrać!). Rozpaczliwy krzyk Berty ,,GONIĄ NAS! WOWAX BIEGNIJ!,, i szaleńczy pęd przez Jerzwałd musiał mocno rozbawić sączących zimne trunki w przydomowych ogródkach miejscowych i turystów.
Zażarta walka trwała do ostatnich metrów, koniec końców jednak Wowax nie dał się dogonić i zwycięzcami gry zostali Szary, Berta, Woawax, Marta i Igor.
Drugie miejsce - Ater i Kustosz z córkami, ostatnie miejsce - ekipa Miji (chyba sześcio, czy siedmioosobowa - na potwierdzenie teorii, że gdzie kucharek sześć...)
Medale wszystkim uczestnikom w postaci gustownych breloczków wykonanych chałupniczo przez rodzinę Nietajenków, wręczyli organizatorzy.

Na świętowanie sukcesów i rozpamiętywanie porażek nie było jednak czasu - w Ilawie już czekała na nas amfibia - BRDM.

Pojazd chyba na wszystkich zrobił duże wrażenie, wyglądał imponująco, a kiedy odpalił silniki i ruszył do wody - wow, to było naprawdę coś. Tu mały ukłon w stronę Nietajenki - który wbrew wcześniejszym deklaracjom nie starał się o to, by mój rejs trwał ,,króciutko,, - Bóg Ci zapłać Nietajenko za łaskawość.

Podzieleni na trzy ekipy odbyliśmy pólgodzinne rejsy po Jezioraku, opływani ze wszystkich stron przez inne jednostki pływające - każdy chciał mieć fotkę z nami i tym nietypowym pojazdem!







Pan Amfibka troszeczkę chciał nas orżnąć, ale koniec końców się nie daliśmy i zadowoleni, zaopatrzeni w zapasy napojów chłodzących na wieczorne, pożegnalne ognisko, wróciliśmy na taras do gościnnego Bogusia. Niestety ,,przewodnia siła narodu,, - Szary opuścił nas i ruszył w powrotną podróż, ku rozpaczy i żalowi wszystkich...

Myliłby się jednak ten, kto wróżyłby koniec emocji wraz z nadejściem wieczoru...Okazało się, że niespodziankę przygotował dla nas Even! Test ze znajomości ,,Złotej rękawicy,, i ,,Kapitana Nemo,,! Przygotował się profesjonalnie - miał nagłośnienie, kartki, a nawet paczkę długopisów! Poszło sprawnie, każdy starał się jak mógł, po czym, po zebraniu wypracowań, do pracy zabrała się wysoka komisja licząca. I tu dopiero się zaczęło - do mikrofonu dopadł Tomasz i niczym wytrawny komentator sportowy zaczął konferansjerkę i relację ,,live,,
Tego nie da się wprost opisać - kto nie był ten nie zrozumie, dość powiedzieć, że już po kilku zdaniach nowo wykreowanego mistrza ceremonii całe towarzystwo tarzało się ze śmiechu po bogusiowym tarasie.

A ponieważ prace komisji przedłużały się, brzuchy rozbolały nas wszystkich konkretnie od rechotu. Na koniec, po zakłoceniach związanych z próbami przekupienia komisji monetami ze skarbu bydgoskiego przez Czcibora, nastąpił moment ogłoszenia wyników.
Zwyciężyli mała Marta i Wowax, trzecie miejsce na podium zajęła Berta, o punkt za zwycięskim duetem - do tej pory zachodzę w głowę, w którym pytaniu napisaliśmy inną odpowiedź - przecież siedzieliśmy w jednej ławce?

















Nagrody - książki z dedykacją wieczornego gościa - ,,kreta,, Michała Młotka wręczono i zasiedliśmy do końcowego etapu upojnego, ostatniego dnia zlotu - ogniska.





Napoje chłodzące, gitary, śpiewy - wydawałoby się, że standard...Ale wśród forumowiczów nic nie jest zwykłe i zwyczajne. Jedno słowo: ATER! pozostanie w pamięci wszystkich uczestników tego wydarzenia. Człowiek, któremu nawet cztery gitary i śpiew kilkunastu osób nie jest w stanie zmącić jego własnej, niespotykanej nigdzie linii melodycznej. Mandaryna i jej występ w Opolu to pikuś! Aterze szacun za bezkompromisowość!
Niedobitki ogniskowe przywitały świt około piątej rano...ale to już historia niedzielna, którą z pewnością ktoś chetnie zaraz opowie.

Amfibia z załogą.jpg
fot-She
Plik ściągnięto 14 raz(y) 51,55 KB

zwycięzcy gry terenowej!.jpg
fot-Nietajenko
Plik ściągnięto 21 raz(y) 4,8 MB

na Bukowcu.JPG
fot-Kustosz
Plik ściągnięto 10 raz(y) 4,27 MB

Tablica w Borecznie.JPG
fot-Kustosz
Plik ściągnięto 10 raz(y) 2,66 MB

_________________
Ostatnio zmieniony przez Milady 2018-06-14, 23:20, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 6867
Wysłany: 2018-06-14, 18:03:38   

Wowax napisał/a:
(...)agle zza zakrętu jerzwałdzkiej drogi wypadły w szaleńczym pędzie dwa rącze łosie w osobach Atera i Kustosza (wyrodny ojciec zostawił na środku drogi samopas swoje pociechy, tak bardzo chciał wygrać!).

I teraz nie wiem czy powinienem obrazić się za łosia czy za wyrodnego ojca?:) Dzieciaki dzielnie dotrzymywały nam kroku:)

Wowax, fajna relacja. Ciachnij może jeszcze niedzielę siłą rozpędu:)
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19960
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-14, 19:31:05   

Wowax napisał/a:

Jak się zapewne domyślacie, domu poety nie znaleźliśmy, no bo przecież Kodrąb nie istniał, więc i domu być nie mogło, ale na śródleśnej polanie obejrzeliśmy miejsce po nieistniejącej już wsi, z pamiątkowym kamieniem.

Szary Cię zatłucze, że pominąłeś zakładanie kesza w czeluściach opuszczonej piwnicy!

Wowax napisał/a:

Jeszcze chwila rozmowy Berty z emerytowanym księdzem proboszczem i jedziemy dalej - wszak atrakcji jeszcze moc przed nami!

:zdziw: Nie rozmawiałam z żadnym proboszczem.

Wowax napisał/a:

miejsca ukrycia kolejnej koperty z podpowiedzią.

Warto dodać, że kolejna koperta czekała na nas w sklepie. Jego właścicielka musiała też mieć niezłą zabawę. :)

Wowax napisał/a:

Rozpaczliwy krzyk Berty ,,GONIĄ NAS! WOWAX BIEGNIJ!,,

Bo to była jedyna nasza szansa. Ja z dzieciakami, w klapkach, raczej nie rozwijałam nadmiernej prędkości, a Szary gdzieś przepadł. Przy okazji nadmienię, że wcześniej musieliśmy na niego czekać, bo mu się nagle w środku gry zebrało na wizyty na cmentarzu... :027:

Wowax napisał/a:

Zwyciężyli mała Marta i Wowax, trzecie miejsce na podium zajęła Berta, o punkt za zwycięskim duetem - do tej pory zachodzę w głowę, w którym pytaniu napisaliśmy inną odpowiedź - przecież siedzieliśmy w jednej ławce?

Też zachodzę, tym bardziej, że siedziałam między Tobą a Martą. ;-)
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32866
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-06-14, 21:17:26   

Berta von S. napisał/a:

Szary Cię zatłucze, że pominąłeś zakładanie kesza w czeluściach opuszczonej piwnicy!


Otóż to!!! Dodam, że na półwyspie zostały także spenetrowane pewne ruiny oraz tablica, na której została na wieczną pamiątkę nasza nalepka!
A poza tym ochotnicy mogą kesza także odnaleźć w Borecznie i Karnitach!

Warto dodać też inne zdjęcia z Półwyspu Bukowiec (fot. Ornitolog)




Koncentracja słuchaczy podczas pogadanki Czcibora, (foto Ater), choć to było chyba 2 dni wcześniej!
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2018-06-15, 08:43, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 4668
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-14, 21:20:02   

Ale te zdjęcia już wcześniej były, po co więc powielać?
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 16