PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Zbigniew Nienacki, skarby i ich poszukiwacze.
Autor Wiadomość
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7273
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-31, 17:10:33   Zbigniew Nienacki, skarby i ich poszukiwacze.

Ten kompleks zagadnień zamierzałem podjąć od stony PSiT, ale dosłownie dziś, gdy przygotowywałem materiały do obróbki, wyszła na jaw sprawa o wiele bardziej zagadkowa.
Postanowiłem rozpocząć jej omawianie od "Pozwolenia", bo tu właśnie ukazał się moim oczom nowy element. Uznałem go na tyle istotny, że postanowiłem uruchomić nowy temat.
Nie uległo dla mnie wątpliwości, że lista skarbów, którą Tomasz wywala leśnikowi Szulcowi (I wydanie z 1961 r. str. 13; II wyd. z 1990, str 10-11 II wyd. z 1996 r. str;); lata wydania i strony) ma związek z "Księgą skarbów" Roberta Charroux". Nie przypuszczałem, że ten związek jest tak interesujący. Day wydań I, i III i numery stron podaję za, że tak powiem, konkordancją tych wydań zamieszczoną na linku podanym przez kolegę Piotreeka w poście z dnia 7.03.2008 r. w temacie "Ałbazin, czyli..". I taki jest początek tej historii...

PS. Związki książki Charroux z PSiT zostaną omówione tam we tematach "Pan Samochodzik i Templariusze" oraz "Znaki Templariuszy"
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2012-12-31, 21:39, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7273
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-31, 17:42:35   

To jest CD mojego poprzedniego, wstępnego postu.
Otóż książka Roberta Charroux - tego samego, jak najbardziej, zwanego "francuskim Daenikenem" ukazała się po raz pierwszy na pewno w 1962 r. Tak twierdzą bardzo solidni badacze Bill Putnam i John Edwin Wood w ich świetnej książce "Cień templariuszy. Rozwiązanie zagadki Rennes-le-Chateau" str. 137 (KiW, W-wa 2008). Za nimi podaję tytuł oryginału:
Robert Charroux "Tresors du monde, enterres, emmures,engloutis". Ja'i Lu, Paris 1962.
W polskim wydaniu tytuł oryginału jest podany w skrócie ("Tresors du monde") i jako posiadacz copyrightu wskazana jest Librairie Artheme Fayard, 1962. ( Uwaga: we francuskich tekstach pominąłem znaki akcentów).
Tytuł polski "Księga skarbów, zakopanych, zatopionych, zamurowanych" Pandora b.m.w. 1992, choć wydaję mi się, że to wydawnictwo mieściło się w Łodzi.
Do tej pory sądziłem, że ZN korzystał z jakiegoś wcześniejszego wydania, ale, jak wynika z powyższego, takie nie istniało.
Taki "zestaw" skarbów znajdziemy tylko u Charroux. O niektórych z nich poza nim żaden znany mi autor nie wspomina. Złośliwie dodam, że żaden autor bardziej krytyczny, trochę poważniejszy, czy obdarzony odrobiną choćby zdrowego rozsądku.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2012-12-31, 17:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7273
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-31, 18:08:27   

To jest CD poprzedniego CD - wybaczcie, robię piętnaście rzeczy naraz.
Ponieważ "Lew" został wydany po raz pierwszy w 1961 r a "Tresors du monde" w 1962 r. nasuwają się następujące wyjaśnienia zagadki:
1. "Tresors du monde" były drukowane w odcinkach w jakimś czasopiśmie i tam ZN je przeczytał.
2. ZN pozostawał w kontaktach z Charroux i zaczerpnął od niego nieco informacji przed wydaniem książki.
3. ZN przeczytał bardzo obszerną recenzję wydawniczą, wypożyczoną od jakiegoś francuskiego znajomka (co wydaje się mało prawdopodobne, ale...).
4. ZN i Charroux pozostawał w kontakcie z paryskim Klubem Poszukiwaczy Skarbów (o którym nadmienia Charroux, że takowy istniał i funkcjonował, a czego śladem literackim jest znane nam dobrze z PSiT Towarzystwo Poszukiwaczy Skarbów), lub po prostu z jakimś gronem osób lub osobą zajmującą się tą tematyką.
5.Jakieś warianty będąc skrzyżowaniem wyżej wymienionych

PS. Dla porządku: Robert Charroux, o ile pamiętam, jest również pseudonimem literackim.
_________________
Z 24
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 34086
Skąd: Poznań

Wysłany: 2012-12-31, 21:41:02   

Ciekawe dochodzenie! Przydałby się jeszcze konkretny cytat z tymi skarbami, bo gorzej zorientowani nie wiedzą pewnie o co chodzi.
_________________
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7273
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-01, 02:15:10   

Już daję. Jest to cytat za wydaniem z 1990 r.
"- Czy pan wie, że w głębi zatoki Matanzas na Kubie spoczywa jedenaście galeonów admirała Rodryga Farfana? Zatonęły one wraz z ogromnym ładunkiem złota. Czy pan słyszał, że dwadzieścia pięć galeonów gubernatora Bobadilla [powinno być: Bobadilli - Z24] rozbiło się w 1502 roku o skały przylądka Engano koło San Domingo? Razem z galeonami zatonął ładunek składający się z bezcennych kruszców, klejnotów oraz szczerego złota wagi trzech i pół tysiąca funtów! Na wyspie Aruba w Wenezueli [Aruba nie należy do Wenezueli, ale to jest błąd ZN, Charroux tylko pisze, że Aruba leży niedaleko wybrzeży Wenezueli i nieściśle ją charakteryzuje jako maleńką - Z24], w podziemnej grocie Gerrita Colorado suspendowany ksiądz Domingo Mungoz i jego przyjaciółka Wanda ukryli kosztowności pochodzące z korsarstwa. Czy słyszał pan o wspaniałym skarbie zakonu jezuitów ukrytym w Boliwii w XVIII wieku? W 1903 roku Anglik Prodgers znalazł dokument sporządzony przez jezuitów, wskazujący drogę do skarbca. Niestetyskarbca jeszcze nie odnaleziono... Wiem o wyspie w archipelagu Galapagos, na której korsarz fancuski Desamret z Dieppe zakopał w 1673 roku swój ogromny łup. Znane są miejsca ukrycia bogactw zrabowanych przez takich korsarzy, jak Kidd, Wafer, Davies, Dampier, nie jesteśmy jednak w stanie trafić do kryjówek pełnych złota. W grocie góry Ora, w dorzeczu rzeki Adygi we Włoszech, oddział hitlerowskich żołnierzy schował w 1945 roku manierki wypełnione złotem. Złota tego jest tam około pięciuset kilogramów, wszyscy żołnierze tego oddziału zginęli i dotąd nie ujawniono schowka ze skarbem... W 1938 roku w okolicy Saint Moritz w Szwajcarii rozbił się niemiecki Junkers-81 wiozący ładunek złota ośmiomiliardowej wartości [zapewne w starych frankach francuskich, tak jak podawał domniemane wartości skarbów R.Ch. - Z24]. Nie odnaleziono ani ładunku ani szczątków samolotu. W zatoce jednej z wysp Markizów ukryty jest łup wojenny hitlerowskiego kapitana łodzi podwodnej U-435, Helmuta. Skarb ten składa się z dużej ilości klejnotów, złota oraz trzech obrazów pędzla Van Dycka. Na wyspie Grigan w archipelagu Marianów angielski korsarz Robertson ukrył w 1872 roku dwa miliony złotych piastrów, zrabowanych z dwumasztowca Perivian [powinno być "Peruvian" - Z24], stojącago na redzie portu Callac [Callao; pewnie literówka - Z24]. Robertson, ujęty przez kapitana Pacheco, popełnił samobójstwo. Skarbu jak dotąd nie odkryto... Złota waza z ośmioma wielkimi brylantami i siedmioma szmaragdami, dwa kilogramy platyny, pięćdziesiąt tysięcy funtów szterlingów i dwa miliony funtów tureckich zakopał w Armenii, niedaleko granicy perskiej, dowódca białych kozaków, Czerniawski...Czy mam dalej wyliczać?"

O admirale Rodrygu Farfanie i jego jedenastu galeonach zatopionych w zatoce Matanzas oraz o okrętach zatopionych u przylądka Engano są wzmianki w PSiT. Także przy końcu książki jest wspomniana hitlerowska łódź podwodna kapitana Helmuta, ale jako zatopiona u wybrzeży Argentyny z ładunkim złota. W literaturze dotyczącej zatopionych skarbów (poza Charroux), o ile mnie pamięć nie myli, nie wspomina się o żadnym Farfanie i jedenastu okrętach zatopionych w zatoce Matanzas, ani o żadnym kapitanie Helmucie i jego okręcie podwodnym. O okrętach zatopionych u przylądka Engano - tak. Data sprawy "Peruvian" nie pasuje mi; sprawdzę jeszcze u Charroux oraz u innych. Zajrzę gdzie trzeba, to jest zwłaszcza do znakomitej książki Aleksandra Grobickiego "Skarby na dnie mórz"; dwa wydanie różniące się nieco od siebie, pierwsze, zdaje się w 73' drugie chyba już latach 80-tych. W pierwszym wydaniu na samym początku jest opowiedziana świetna historia "skarbu z Africa Bar", o tym jak łatwo z niczego powstają absolutnie pewne i wiarygodne wiadomości o ukrytych skarbach i jak ludzi się na to nabierają.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-01-01, 15:29, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 34086
Skąd: Poznań

Wysłany: 2013-01-01, 12:52:40   

Gratuluję zacięcia i czekam na wyniki. Faktycznie ten cytat był jednym z wielu wątków które gdzieś u wczesnego Nienackiego się pojawiają i do których będą nawiązywały późniejsze samochodziki (także serial filmowy!). :)
_________________
 
 
 
Anna 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 11 Mar 2011
Posty: 1215
Skąd: z Krainy Deszczowców
Wysłany: 2013-01-01, 14:00:09   

Z24,
A moze odpowiedź jest prostsza?
Nienacki wplótl cytat, w kilka wymyslonych przez siebie skarbow!

Bo na razie milczacym zalozeniem jest, ze wszystlie te skarby, a przynajmniej ich opisy Nienacki skopiowal. A moze po prostu czesc najzwyczajniej w swiecie sam wymyslil?!
_________________

pozdrawiam serdecznie,
Anna
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2013-01-01, 14:45, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7273
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-01, 14:07:38   

Szara Sowa napisał/a:
Gratuluję zacięcia i czekam na wyniki.


Dzięki, Szara Sowo.
Na początku muszę się poprawić w dwóch miejscach: 1) Książka A. Grobickiego wydana została po raz pierwszy w 1974 r.
2) Zatoka Matanzas: A. Grobicki podaje, podobnie jak R.Ch. liczbę 11 zatopionych galeonów w zatoce Matanzas i również tak jak on, w wykazie na końcu ksiązki, bez żadnego komantarza; w takstach książek nie ma na ten temat ani słowa. Tylko u A.G. wykazie jest data 1628 r. Wtedy istotnie, miała tam miejsce słynna bitwa: Znakomity admirał holenderski Piet Heyn zagarnął tam hiszpańską "Srebrna Flotę", dowodzoną przez admirała Juana Benavides y Bazan, który zapłacił głową za tę klęskę. Holendrzy zdobyli 16 okrętów z 21 i olbrzymi łup. To powtarzam na odpowiedzilność Wiki, ale Piet Heyn jest bardzo znaną postacią w historii Holandii, więc można tu raczej mieć zaufanie do źródła. Matomiast admirał Rodrigo (i ZN i R.Ch. piszą Rodrygo, ale to możę być sprawa polskiej redakcji) Farfan pojawia się w kontekście okrętu zatopionego w 1555 r, koło Tarify (rejon Gibraltaru) z którego okrętu udało się wydobyć część cennego ładunku.
Dalej porównuję niektóre elementy obydwu relacji, tj. wyżej przedstawioną ZN, oraz R.Ch. z "Księgi skarbów":
R.Ch. podaje prawidłowo datę początku historii Robertsona i statku "Peruvian" na 1822 r. (nb. ta historia ma kilka wariantów) Przekłamanie wygląda więc na pomyłkę ZN, lub, co prawdopodobniejsze, literówkę.
Imię Wanda, dość niezwykłe na stosunki południowoamerykańskie, pojawia się u R.Ch., przy czym on w kwestii tego właśnie imienia bohaterki przygód seksualno-pirackich powołuje się na pisarza i poetę Maurice'a Magre'a (zob. obszerny artykuł w Wiki, po francusku, gość był totalnie odjechany, zmarł w 1941 roku). Poza tym R.Ch. podaje jako miejsc akcji Cerrita Colorado. Gerrita u ZN, jest więc literówką, poza tym, na ile mogę być kompetentny względem języka kastylijskiego, to prawidłowo powinno brzmieć Cerrito.
R.Ch. ma dziwną skłonność do liczenia w piastrach (jak przy opisie sprawy Robertsona), co jest nazwą różnych jednostek monetarnych, ale używanych raczej, powiedzmy orientalnych. No, u Francuzów, może być to po prostu nałóg kolonialny, bo taką nazwę nosiła jednostka monetarna Indochin Francuskich.
O skarbie Desmaresta (tak u R.Ch), o Ju-81 rzekomo spadłym na lodowce koło St. Moritz (nb. nie było takiego typu Junkersa), o skarbie w grotach góry Ora, o U-435 (nb. według wykazu flot walczących w Wojnie Światowej sporządzonego przez Tadeusza Wywerkę-Prekurata, zamieszczonego w "II Wojnie Światowej na morzu" Jerzego Lipińskiego, U-435, typu VII C, został zatopiony przez brytyjski samolot 9.07.1943 r na płn.-zach. od Lizbony) o inż. Prodgersie i o Czerniawskim nikt inny poza R.Ch. nie wspomina.
Trzeba koniecznie dodać, że R.Ch. w opinii innych autorów piszących o skarbach, mówiąc delikatnie, nie jest uważny za alfę i omegę. Jestem tego samego zdania. Niektóre opowieści są, jak mówi młodzież "od czapy". Ponadto jest to grafomania, mówiąc brutalnie. Jest tam kilka pięknych legend, ale fatalnie na ogół opowiedzianych i mnóstwo materiału dla badaczy zagadnienia pt. "Obsesje i maniactwa francuskiego drobnomieszczaństwa (lub jak kto woli klasy średniej) w latach 40-tych i 50-tych XX w."
Wniosek: Zważywszy na podobieństwa i różnice w relacjach R.Ch i ZN, możemy zaryzykować stwierdzenie, że ZN utrzymywał kontakty z Międynarodowym Klubem Poszukiwaczy Skarbów w Paryżu. Jeszcze spróbuję uzasadnić to nieco bardziej szczegółowo.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-01-01, 15:10, w całości zmieniany 7 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7273
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-01, 16:17:22   

Anna napisał/a:
Z24,
A moze odpowiedź jest prostsza?
Nienacki wplótl cytat, w kilka wymyslonych przez siebie skarbow!

Bo na razie milczacym zalozeniem jest, ze wszystlie te skarby, a przynajmniej ich opisy Nienacki skopiowal. A moze po prostu czesc najzwyczajniej w swiecie sam wymyslil?!


Anno,
Właśnie do wczoraj moim milczącym założeniem było to, że ZN zapożyczył relację o skarbach przytoczoną w "Lwie" (1961) u R.Ch., bo istniało jakieś wcześniejsze wydanie "Tresors du monde". Jednak Bill Putnam i John Edwin Wood kategorycznie stwierdzają, że pierwsze wydanie ukazało się jednak w 1962 r. Można im wierzyć, bo przekopali się rzetelnie i trzeźwo przez sprawę Rennes-le-Chateau, gdyż podejmując ten temat wiedzieli doskonale, że gdyby im się noga choć omskła, to różni maniacy Świętego Graala, Marii Magdaleny, kodu Leonarda da Vinci itd. ściągnęli by im kalesony przez głowę - co i tak na pewo zrobią, a w najlepszym razie przemilczą konsekwentnie tę kiążkę.
Zależność obu książek tzn. listy wymienionej w "Lwie" i w opowieściach R.Ch. jest ewidentna, bo w "Lwie" bardziej szczegółowo opisane są tylko te historie skarbów, które są opisane u Charroux i tylko u niego. Dalej: u obu autorów powtarzają się te same merytoryczne błędy, jak choćby ten o Ju-81, który to typ samolotu nie istniał. Absolutnie nie wnikamy w tym momencie w problem, czy te relacje o skarbach mają jakikolwiek związek z rzeczywistością, ani jaki ten związek jest.
Stąd rzeczywiście logicznie poprawny jest wniosek, że jeśli już ktoś od kogoś zapożyczał, to prędzej R.Ch. przeczytał "Lwa" z opowiedzianymi przez ZN historiami o skarbach i je spożytkował w swojej książce. CDN.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-01-01, 17:20, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 34086
Skąd: Poznań

Wysłany: 2013-01-01, 16:26:06   

A może wcześniej ukazały się jakieś artykuły, a książka była podsumowaniem wcześniejszych "badań"?
_________________
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7273
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-01, 16:38:36   

Szara Sowa napisał/a:
A może wcześniej ukazały się jakieś artykuły, a książka była podsumowaniem wcześniejszych "badań"?


Właśnie to sugerowałem w moim poście z wczoraj, godzina 18.18. przedstawiając warianty rozwiązania zagadki. Za najbadziej prawdopodobnie uważam właśnie warianty 4 i 5 (5 jako różne modyfikacje 4) co postaram się dalej uzasadnić.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-01-01, 16:45, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7273
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-01, 17:36:58   

To jest CD odpowiedzi na post Anny i nawiązanie do postu Szarej Sowy.
Ustaliliśmy już związek obu relacji i wypowiedzieliśmy prowokacyjną, ale logiczną tezę, że jeżeli ktoś się od kogoś zapożyczał to prędzej R.Ch. od ZN.
Oczywiście wcale tak nie uważam. Bo niby dlaczego Francuz miałby karmić się historiami o skarbach we Włoszech, Szwajcarii, na Markizach (Polinezja Francuska), opowiadanymi przez Polaka z Polski? Historię o górze Ora rzekomo opowiedział współwięźniowi przed śmiercią we włoskim pudle jakiś niemiecki oficer. I ta historia miłaby trafić do Paryża via Polska? Nawet historie o skarbie Czerniawskiego łatwiej było usłyszeć w Paryżu, bo do Francji po rewolucji przeniosło się ponoć 400 tys. Rosjan (kogokolwiek to oznacza), z czego w samym Paryżu osiadło 100 tys. W całej książce Charroux są tylko dwa polonica. O jednym napiszę w temacie "Pan Samochodzik i Templariusze". A drugi... Po sugestii Anny jestem nawet skłonny przypuszczać, że nasz Mistrz mógł być jej źródłem! Dzięki, Anno!!! Ale o tem potem.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-01-01, 19:23, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7273
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-01, 18:13:59   

I znowy nasz ulubiony.. Ciąg Dalszy rozważań z mojego poprzedniego postu.

Charroux podaje, że za pośrednictwem prasy francuskiej w latach 1951-55 MKPS zebrał 15 tys. informacji o skarbach we Francji, z czego on sam ocenia 14 tys, jako legendę, tradycję itp. Pisze o tym, że MKPS zbiera najrozmaitsze informacje o skarbach wszędzie na świecie. Aha, dodam, że honorowym prezesem MKPS był znany francuski awanturnik, pisarz i podróżnik Henry de Monfreid 1879-1974); kilka jego książek było wydanych u nas przed wojną. Oczywiście en gros, panowie z MKPS nie byli aż tak poważni, jak to pisze Mistrz w PSiT. Podejrzewam, że maniaków na pewno było tam od groma, tzn. więcej niż 98%, ha, ha, ha.
Najbardziej prawdopodobny wydaje mi się taki przebieg wydarzeń. MKPS wydaje biuletyn poświęcony różnym skarbom. Być może Charroux był jego redaktorem, (ale gdyby nie, to niewiele zmienia). I tak jak to ZN napisał w PSiT: któraś z jego książek o skarbach trafiła do Francji, albo, co bardziej prawdopodobne, napisano tam o tych książkach. W ten sposób być może, MKPS nawiązał korespondencję z Mistrzem, albo Mistrz przeczytał gdzieś o MKPS i nazwiązał korespondencję z nim. Otrzymywał, powiedzmy, biuletyn redagowany prze R.Ch. nawet jeżeli nie było go stać na wpisowe i składki członkowskie w dolarach. Albo po prostu wymieniał listy z MKPS i pisał im o różnych historiach, jedna z nich trafiła do Charroux i ten ją wykorzystał. Z MKPS odpisywali mu przedstawiając swoje historie. Bardziej mi leży hipoteza biuletynu opracowywanego być może przez R.Ch, z czego ten potem zrobił książkę, który to biuletyn otrzymywał rownież ZN i z niego korzystał.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-01-01, 18:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7273
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-01, 18:36:20   

CD. Dlaczego przyjąłem hipotezę biuletynu?
O tej Wandzie z Cerrito Colorado R.Ch. napisał tak (przekład Joanny Galewskiej):
"O pięknej dziewczynie wiadomo za pośrednictwem Maurice'a Magre'a, mimo to można by całą tę historię poddać w wątpliwość, gdyby nie stała się przedmiotem dochodzenia policyjnego w Maracaibo.
Ponadto pewien przyjaciel Klubu Poszukiwaczy Skarbów Jean Legrand, podróżując po Ameryce Środkowej zebrał relacje pokrywające się dość dokładnie z historią poety, tyle, że heroina zmieniła imię: Maurice Magre nazywał ją Wandą, ale w Wenezueli pamiętano ją pod bardziej prawdopodobnym imieniam Rosita." (st. 136-137).
Porównajmy to z informacją przekazaną w "Lwie" tam u góry:
Widać, że R.Ch. przekazał dwie wersje z podaniem różnych źródeł. ZN tylko jedną i tylko sam rezultat. Wniosek: R.Ch. jest źródłem bliżyszym pierwotnemu, ZN jest tylko opracowaniem. Stąd odrzucam kategorycznie, że ZN mógł snuć opowiastki Francuzowi...
Dalej opis wazy ze skarbu Czerniawskiego (str. 144)
"Od pana de Gaalon uzyskaliśmy nastepujące szczegóły, dotyczące spisu zawartości depozytu: "Waza z masywnego złota przypisywna epoce Salomona. Posiada osiem ścian, każda ozdobiona wielkim osiemdziesięciokaratowym diamentem. W dolnej części każdej ze ścianek wisi szmaragd od 70 do 80 karatów. Jednego brakuje...""
I znów porównajmy: Tomasz mowi leśniczemu, o wazie z ośmioma diamentami i siedmioma szmaragdami. Wszystko się zgadza, bo jednego szmaragdu przecież brakowało. Widać, że ZN i R.Ch korzystali z tego samego żródła, przy czym R.Ch. powtarzał je dosłownie, ze wskazaniem źródeł, a ZN w "Lwie" wypowiada tylko konkluzje. Przecież Charroux napisał książkę o skarbach i poszukiwaczach, a ZN te relacje posłużyły tylko jako element podnoszący dramaturgię opowieści; nie pisał przecież przewodnika dla poszukiwaczy skarbów.
Możemy przyjąć, że to co mówił Tomasz leśniczemu o zawartości szuflady z opisami skarbów odzwierciedlało zwartość szuflady ZN z, powiedzmy, biuletynami MKPS. Niewykluczone, że Mistrz był takim samym "przyjacielem" MKPS, jak ten, o którym wspomniał w cytowanym wyżej fragmencie Charroux. QED.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-01-01, 19:25, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
TomaszK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 8 razy
Wiek: 57
Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1701
Wysłany: 2013-01-01, 19:51:00   

Może spróbować poszukać w internecie tego domniemanego biuletynu poprzedzającego wydanie książki "Tresors du monde" ? Wbrew pozorom nie jest do tego potrzebna znajomość języka francuskiego, bo np. tytuły czasopism wydawanych dawniej we Francji, są do znalezienia we francuskiej wersji Wikipedii. W ten sposób udało mi się kiedyś odnaleźć tytuł XIX-wiecznej francuskiej powieści, nie znając nie tylko języka francuskiego, ale nawet nazwiska autora.
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2013-01-01, 19:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Anna 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 11 Mar 2011
Posty: 1215
Skąd: z Krainy Deszczowców
Wysłany: 2013-01-01, 20:24:43   

Ratunku Z24 nie nadazam za Toba! :-)
Wez poprawke na "moj" tablet na ktorym probuje czytac posty na forum, ale odpisywac, to juz nie daje rady! Ciekawe to co piszesz, jak juz dotre do komputera, to postaram sie poszukac w sieci, tak jak to proponuje TomaszK. A na razie pozostaje mi czytanie i..sluchanie trojki:-)
P.S.
Co prawda, ojciec mojego potomstwa, domaga sie zwrotu zabawki -temuzesz potomstwu, bedacemu wlascicielem- ale...kto ma tablet ma...pana Samochodzika!!!
_________________

pozdrawiam serdecznie,
Anna
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2013-01-02, 09:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7273
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-01, 21:00:04   

TomaszK napisał/a:
Może spróbować poszukać w internecie tego domniemanego biuletynu poprzedzającego wydanie książki "Tresors du monde" ? Wbrew pozorom nie jest do tego potrzebna znajomość języka francuskiego


Świetny pomysł!!! Spróbowałbyś? Ja też nie znam francuskiego, tylko trochę słów. Po przeczytaniu Twojego postu wrzuciłem to, co znałem i wyszło mi, że instytucja się nazywała Club International des Chercheurs de Tresors, wyświetlają się odniesienia, m. in. do książki Charroux. Może wpadnie się na jakiś ślad?

No i jeszcze tylko jedna uwaga, bo zapomniałem tam gdzieś w górze zakończyć wypowiedź odnośnie Farfana i Zatoki Matanzas. Sprawa jest mało ważna, piszę to tylko dla porządku, żeby już zakończyć ten wątek: To ZN połączył Rodrygo Farfana ze sprawą rzekomych jedenastu okrętów ze skarbami zatopionych w Zatoce Matanzas. Utworzyła mu się taka zbitka z różnych informacji, pisząc nie zajrzał do hipotetycznego biuletynu i tak już zostało. Mogły istnieć różne wersje tej historii, ale to nieistotne, bo cała ta relacja o tych jedenastu okrętach jest historycznie nadzwyczaj wątpliwa, o czym była mowa.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-01-01, 21:04, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7273
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-01, 21:14:43   

Anna napisał/a:
RatnkuZ24 nie nadazam za Toba! :-)
Wez poprawke na "moj" tablet na ktorym probuje czytac posty na forum, ale odpisywac, to juz nie daje rady! CIekawe to co piszesz, jak juz dotre do komputera, to postaram sie poszukac w sieci, tak jak to proponuje TomaszK. A na razie pozostaje mi czytanie i..sluchanie trojki:-)
P.S.
Co prawda, ojciec mojego potomstwa, domaga sie zwrotu zabawki -temuzesz potomstwu, bedacemu wlascicielem- ale...kto ma tablet ma...pana Samochodzika!!!


Anno,
Spokojnie, powoli, wszystko.
Bardzo się cieszę, że spróbujesz poszukać śladów w sieci. Ta instytucja nazywała się po francuskiemu Club International des Chercheurs de Tresors. Pomyślnych łowów!
No, dzieci postąpiły słusznie, skoro jedno mocarstwo ich potraktowało jak potraktowało, to sprzymierzyły się z drugim, ha, ha, ha.
Pozdrawiam,
_________________
Z 24
 
 
TomaszK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 8 razy
Wiek: 57
Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1701
Wysłany: 2013-01-01, 21:37:53   

Wziąłem że tak powiem robotę do domu, żeby coś popisać w święta, no ale w tych warunkach nie da się pracować ! Z24 cały czas odrywa mnie od pracy !
Przejrzałem pobieżnie francuską Wikipedię i nie ma tam żadnych wzmianek o czasopismach poświęconych poszukiwaniom skarbów, czasopismo takie pojawiło się dopiero w 1990 roku i było adresowane raczej dla poszukiwaczy pracujących z detektorem metali. Natomiast Charroux był nie tyle poszukiwaczem skarbów ile raczej twórcą teorii spiskowych, ktoś w rodzaju Danikena. Rzeczywiście jego pierwsze książki pochodzą z lat 60-tych. Możliwa jest zatem teoria, którą Z24 już wysunął, że zarówno Charroux jak i Nienacki, korzystali z innego, wspólnego źródła.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7273
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-02, 16:04:42   

TomaszK napisał/a:
Wziąłem że tak powiem robotę do domu, żeby coś popisać w święta, no ale w tych warunkach nie da się pracować ! Z24 cały czas odrywa mnie od pracy !


TomaszuK
Przepraszam, ubolewam, wyrażam skruchę, a co do obietnicy poprawy...

W moim poście z wczoraj z 17.36 napisałem, że uwagi Anny natchnąły mnie pomysłem, że nasz Mistrz wymieniał informacje z MKPS i był źródłem jednego z dwóch poloniców w książce Charroux. Nie wykluczam, że tak mogło być w istocie, ale uznałem po dokładnym przeczytaniu tego fragmentu, że wykazanie tego jest raczej niezwykle trudne, by nie powiedzieć że niemożliwe; oczywiście na podstawie tego materiału, którym teraz dysponujemy. Ponadto wystraszyłem się, że ktoś (do Ciebie piję, Szara Sowo!) może mnie poprosić, żebym przepisał tu (nie mam, niestety, scannera) inkryminowany fragment z R.Ch. A to jest cztery strony (159-163), dotyczy on rzekomych skarbów w "Wilczym Szańcu:, czyli kwaterze Adiego w Gierłoży koło Kętrzyna oraz zwiera mnóstwo innych opowieści, legend i pospolitych banialuk, krążących o tym obiekcie. W każdym razie jestem pewien, że R.Ch. przy komponowaniu tej opowiastki wykorzystał relacje z Polski. Możliwe, że przy pomocy francuskich dziennikarzy, bo nazwisko jednego - Franck - przywołuje jako autora relacji o rzekomo świeżo zabitym esesmanie znalezionym pod Kętrzynem. Ale być może wykorzystał relację z innego żródła - np. Z.N.? - wszakże niewątpliwie źródła polskiego pochodzenia.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-01-02, 16:09, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 14