PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: Protoavis
2018-11-24, 21:14
Joanna Jodełka
Autor Wiadomość
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 7 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6581
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-11-05, 18:07:26   Joanna Jodełka

„2 miliony za Grunwald” to pierwsza przeczytana przeze mnie powieść ze stosu wszystkich przywiezionych z tegorocznych Targów Książki z Krakowie.

To moje pierwsze spotkanie z prozą Joanny Jodełki. Wcześniej czytałam sporo dobrego o napisanych przez tę autorkę kryminałach, ale do tej pory jakoś po nie nie sięgnęłam.
Czas to nadrobić, bo pani Jodełka potrafi pisać, a to jest coś, co wyróżnia ją spośród wielu polskich popularnych i czytanych pisarzy.

„2 miliony za Grunwald”
to bardzo dobrze napisana, wciągająca książka sensacyjna oparta na prawdziwej historii wywiezienia z Warszawy i ukrycia w Lublinie obrazu Matejki „Bitwa pod Grunwaldem”. Obrazu, który tak jak z poświęceniem był przez Polaków chroniony, tak przez Niemców bezustannie tropiony i szukany. Cel, który chcieli osiągnąć Niemcy, był jasny. Obraz miał być zniszczony, jako symbol klęski krzyżackiej na polach Grunwaldu.
Joanna Jodełka z powodzeniem użyła starego dobrego chwytu, który sprawia, że książki tego rodzaju są lubiane i czytane: pomiędzy postaciami historycznymi umieściła bohaterów fikcyjnych; wydarzenia rzeczywiste przeplotła sytuacjami i dialogami przez siebie wymyslonymi. Jakże udany w tym przypadku to zabieg! Dodatkowo autorka posłużyła się lubianym przeze mnie sposobem wprowadzania postaci i pokazywania ich zaangażowania w akcję. Wprowadza ich po kolei, opowiada o pojedynczych bohaterach w ich środowisku, aby w odpowiednim momencie spleść ich losy i ukazać współpracę bądź rywalizację. Widzimy zatem warszawską Zachętę z jej pracownikami, Wiedeń w roku 1938 oraz przestępczy światek przedwojenngo Lublina.
Książkę pochłonęłam bardzo szybko. Z zapartym tchem czytałam o losach obrazu, jak i o losach poszczególnych bohaterów, a są oni barwni i bardzo dobrze opisani. Żaden nie jest zbędny. Każdy z nich pełni ważną rolę zarówno jako członek zespołu chroniącego obraz, jak i postać ubarwiająca strony powieści.
Ciekawym pomysłem okazało się włączenie do zespołu szanowanych ludzi nauki i sztuki, takich jak Stanisław Ejsmond, Stanisław Mikulicz-Radecki czy Władysław Woyda rzezimieszka z Lublina o posturze niedźwiedzia i twarzy bandziora, którego emocje są dla czytelnika dość zaskakujące i ujmujące. Jego relacja z poznanym przypadkowo półsierotą to jeden z najlepiej opisanych wątków.
Niezwykle udaną postacią jest Austriak, którego przodkowie zajmowali wysokie stanowiska w Zakonie Krzyżackim – Gerhard von Lossow. Obiecuje on schorowanemu ojcu, że odnajdzie obraz tylko po to, aby spektakularnie i publicznie do spalić. Jest on najzagorzalszym tropicielem śladu wywiezionego obrazu i niejednoktrotnie zagraża Polakom w wypełnieniu ich misji.
Joanna Jodełka bardzo umiejętnie wplata w swą opowieść migawki z wydarzeń historycznych, takie jak tragiczna śmierć wspaniałego poety Józefa Czechowicza pod gruzami kamienicy w Lublinie czy też burzenie przez Niemców pomnika Jagiełły w Krakowie.

Podsumowując – powieść jest naprawdę wciągająca, bohaterowie są wyraziści i barwni, fabuła ciekawa, a akcja wartka. To w zasadzie wszystko, czego oczekuję od dobrej książki sensacyjnej. Tutaj to wszystko dostałam. A jeśli dodam jeszcze fakt, że książka jest dobrze napisana, to już moja satysfakcja sięga zenitu. W Polsce lub nie ;-)

Polecam Wam bardzo tę powieść. Myślę, że to dobra pozycja na stulecie odzyskania niepodległości :)

Grunwald - Jodełka.PNG
Plik ściągnięto 15 raz(y) 576,94 KB

_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


Ostatnio zmieniony przez Protoavis 2018-11-24, 21:12, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Protoavis 
Ojciec Wspomagający
Archeolog książkowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 43
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 5942
Skąd: PRL
Wysłany: 2018-11-05, 18:59:06   

Zachęcająca recenzja. W przeciwieństwie do prozy Wiesława Myśliwskiego, myślę że po tę powieść ktoś jeszcze na forum sięgnie. :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Protoavis 2018-11-24, 21:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 30 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7493
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-11-05, 22:09:29   

Autorka podjęła ryzykowny temat, bo ta sprawa ukrycia obrazów mistrza Jana jest dość znana.
Wydaje mi się, że była nawet jakaś czytanka w podstawówce na ten temat.
O okolicznościach śmierci Józefa Czechowicza napisał mój ulubiony pisarz, Stanisław Maria Saliński w swoich wspomnieniach, który akurat był u tego samego fryzjera... A ja bywając niegdyś często w Lublinie za każdym razem mijałem to miejsce...
_________________
Z 24
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7458
Wysłany: 2018-11-06, 18:54:14   

Rzeczywiście bardzo ciekawy temat. Aż poszperałem w googlach żeby trochę go sobie przybliżyć: ./redir/www.rp.pl/Rzecz-o...n-tajemnic.html

Ciekawym na ile ta zbeletryzowana historia trzyma się faktów. Fakt autentyczny to dziś wcale nie taki znowu pleonazm. Mam wrażenie, że obecnie trwa jakaś moda na dorabianie "faktów" w opowieściach, które rzekomo opowiadają autentyczną historię, po to żeby ją dodatkowo ubarwić i zadowolić czytelnika czy widza przyzwyczajonego do brukowych sensacji. Choć może wcale to nie takie nowe. Wszak sam Kapuściński, król polskiego reportażu, budował swoje opowieści z różnych puzzli co bez ogródek ujawnił Artur Domosławski w swojej kontrowersyjnej biografii pisarza.

Tak czy inaczej, kupię sobie tę książkę przy okazji, Yvonne:)
_________________
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7458
Wysłany: 2018-11-21, 20:32:01   

2 miliony za Grunwald

Losy obrazu „Bitwa pod Grunwaldem” w czasie II światowej to temat, który może zaintrygować. Recenzja Yvonne entuzjastyczna, opinie w sieci też raczej pozytywne, nie było więc na co czekać tylko ściągać ebooka i jazda. Ale cóż, będę oryginalny bo podobało mi się średnio. Książka oczywiście wchodzi szybko i gładko, ale to komiks, w którym każda postać naszkicowana jest grubą kreską. Wszystko tu jest przerysowane, jednoznacznie dobre lub jednoznacznie złe, można by rzec na maksa. SSman tropiący obraz (oczywiście egzemplarz wzorcowy rasowo), to czarny charakter rodem z filmów o Bondzie, opętany dziką żądzą zniszczenia obrazu, w dodatku obciążony tą obsesją dziedzicznie. Postacie autentyczne, zaangażowana po polskiej stronie, dobrotliwe, hitlerowscy notable tacy jak Himmler, Goering czy Frank groteskowi w swej pazerności i pysze. Nawet chwytająca za serce metamorfoza lubelskiego żulika jest jakaś sztuczna i słabo uzasadniona psychologicznie.

Czuję się też trochę oszukany. Na kanwie kilku faktów dotyczących losów obrazu w czasie II Wojny Światowej, autorka stworzyła kompletnie fikcyjną historię, w której postaci autentycznych używa z taką samą swobodą jak fikcyjnych. O ile w przypadku odległych historycznie epok podobny zabieg zwykle nie budzi kontrowersji to tutaj jakoś mi zgrzyta. Być może zbyt wiele spodziewałem się po powieści reklamowanej jako oparta na prawdziwej historii. W każdym razie, z marketingu, piątka z plusem.
_________________
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 7 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6581
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-11-22, 09:51:21   

Kustosz napisał/a:
Ale cóż, będę oryginalny bo podobało mi się średnio.


Przykro mi, że zachęciłam Cię moją recenzją, a książka Cię jednak rozczarowała :/

Kustosz napisał/a:
Czuję się też trochę oszukany. Na kanwie kilku faktów dotyczących losów obrazu w czasie II Wojny Światowej, autorka stworzyła kompletnie fikcyjną historię, w której postaci autentycznych używa z taką samą swobodą jak fikcyjnych


Ale do tego muszę się odnieść.
Być może całe życie się mylę, ale wydaje mi się, że to jest kanwą wielu książek napisanych jako powieści historyczne.
Większość tzw. powieści historycznych właśnie to historie luźno oparte na pewnych wydarzeniach historycznych, gdzie bohaterowie fikcyjni mieszają się z tymi rzeczywistymi. A ilość postaci i wydarzeń historycznych versus te wymyślone jest bardzo, bardzo różna.
Książka pani Jodełki moim zdaniem idealnie wpasowuje się z ten nurt.

Zresztą, cała historia wywiezienia i ukrycia obrazu została przez autorkę przedstawiona dość wiernie. Trochę poczytałam o tej historii i większość faktów się zgadza.

Kustosz napisał/a:
Wszystko tu jest przerysowane, jednoznacznie dobre lub jednoznacznie złe, można by rzec na maksa. SSman tropiący obraz (oczywiście egzemplarz wzorcowy rasowo), to czarny charakter rodem z filmów o Bondzie, opętany dziką żądzą zniszczenia obrazu, w dodatku obciążony tą obsesją dziedzicznie.


Ale właśnie dlatego ja w tę postać wierzę!!! Wierzę w to, że kierowała nim pewnego rodzaju obsesja. Wierzę, że chciał w ten sposób spełnić marzenia ojca. Dla mnie ta postać jest bardzo wiarygodna, a takie postaci właśnie w powieściach cenię.

Kustosz napisał/a:
Nawet chwytająca za serce metamorfoza lubelskiego żulika jest jakaś sztuczna i słabo uzasadniona psychologicznie.


To chyba mamy inną wrażliwośc, bo mnie ta historia wzruszyła i bardzo zaciekawiła. Uważam, że autorce udało się wywołać emocje bez sztuczności i popadania w patos, bez zbędnego roztkliwiania się, bez żadnych "ochów" i "achów". Ona po prostu przedstawiła gruboskórność przemieniającą się pod wpływem pewnych wydarzeń w inny wymiar człowieczeństwa.
Ja tę historię i tych bohaterów kupuję. Zwłaszcza bohaterowie są dla mnie wiarygodni. Wierzę w ich pobudki i rozumiem motywy ich działania. A to jest jeden z głównych wyznaczników, według których oceniam czytaną książkę.
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-11-22, 09:52, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Nietajenko 
Moderator
Z-ca Przewod. Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 31 razy
Wiek: 41
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 12665
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-11-22, 10:22:59   

Yvonne napisał/a:
Większość tzw. powieści historycznych właśnie to historie luźno oparte na pewnych wydarzeniach historycznych, gdzie bohaterowie fikcyjni mieszają się z tymi rzeczywistymi.

Tak jest u Ciszewskiego w jego serii "www...", a książki są przecież znakomite.
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7458
Wysłany: 2018-11-22, 16:02:41   

Yvonne napisał/a:
Przykro mi, że zachęciłam Cię moją recenzją, a książka Cię jednak rozczarowała

Możesz być spokojna, nie musiałem się zmuszać, żeby ją przeczytać:)

Nietajenko napisał/a:
Yvonne napisał/a:
Większość tzw. powieści historycznych właśnie to historie luźno oparte na pewnych wydarzeniach historycznych, gdzie bohaterowie fikcyjni mieszają się z tymi rzeczywistymi.

Tak jest u Ciszewskiego w jego serii "www...", a książki są przecież znakomite.

Nie rozumiemy się. W serii Ciszewskiego mamy całkowitą fikcję, w którą wpleciono autentyczne postacie historyczne, ale nikt nawet nie mruga okiem do czytelnika, że są tu jakieś fakty. Mój zarzut wiąże się z oczekiwaniami, jaki rozbudził we mnie sposób promowania tej książki. Słusznie, czy nie, sądziłem, że to zbeletryzowana historia losów obrazu i ludzi zaangażowanych w jego ukrycie w czasie II wojny światowej, tymczasem to fikcja ledwie zahaczona w kilku miejscach o fakty.

Generalnie nie jestem przeciwnikiem beletryzowania historii jeśli nie mam wrażenia, że fakty są jedynie przynętą, na którą łowi się czytelnika. Kluczem jest tu więc owo "luźne oparcie na wydarzeniach historycznych". Jak jest zbyt luźne, to mi zgrzyta. W taki sam sposób jest przecież skonstruowany np. „Legion” Cherezińskiej, oparty na historii Związku Jaszczurczego, NSZ, apotem Brygady Świętokrzyskiej i moim zdaniem jest to próba udana.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 16