PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Nieco realiów z Fantomasa
Autor Wiadomość
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-08, 13:32:18   Nieco realiów z Fantomasa

Nie, nie obawiajcie się, nie mam zamiaru przepisywać zielonego przewodnika Michelina, ani Wiki w zakresie zamków nad Loarą, historii Francji, czy historii malarstwa. Ale kilka ciekawostek, o których jeszcze nie napisano można wyłowić.
Wszyscy chyba znamy filmy o Fantomasie, które są jedną z inspiracji powieści i niektórych szczegółów (np. przebieranki i charakteryzacja Fantomasa na Pigeona, czy łysina komisarza policji z Tours).
W rozdziale 12 znajdujemy charakterystykę Johna Blacka:
"To podobno on przed kilkunastu laty opracował metodę napadu na bank zwaną "rififi". To on wymyślił niezwykle precyzyjny plan napadu na pocią Londyn-Glasgow wiozący pieniądze. Wyczyn ten nazwano "napadem stulecia", a jego inicjator został przez prasę nazwany "Mózgiem" (w wydaniu III Wydawnictwa Łodzkiego, chyba takim samym jak I, jest to na str. 268).
Mamy tu wielostopniową aluzję: do dwóch filmów i do rzeczywistej postaci. Przy czym jedn z filmów jest również humorystyczną aluzją do tej samej postaci.
Pierwszy to znany film francuski "Rififi" z 55' roku. Jest on, zdaje się, o skoku na sklep jubilerski. Ciekawostką jest to, że w Meksyku film został szybko zdjęty, bo ponoć metodą opisaną w filmie dokonano kilku skoków, także na banki (przy okazji: szukam kopii tego filmu z dobrym tłumaczeniem ;-) ).
Drugi film to znana i u nas komedia "Mózg" ("Le cerveau") z 69' roku z takimi znakomitościami, jak David Niven (w roli tytułowej) Jean-Paul Belmondo, Bourvil i Eli Wallach. Film ten osnuty na wątku rzeczywistego napadu na pociąg Londyn-Glasgow, o którym PS mówi również wprost. Napad miał miejsce 8.08.1963 r. Znajdziecie wszystko o tym zdarzeniu w Wiki pod hasłem "Great train robbery".
Media wykreowały na główną postać tego napadu Ronalda Biggsa, który zbiegł z więzienia i mieszkał przez lata w Brazylii. Co prawda nie spotkałem się, żeby nazwano go "mózgiem", ale niewątpliwie i w filmie i w naszej powieści nawiązano do tej postaci.
R.B. był ulubionym bohaterem brytyjskich szmatł..., to jest chciałem rzec, tabloidów i reporterzy debiutujący w branży musieli przeprowadzać z nim wywiady i dlatego zaludniali samoloty do Rio.
A co do nazwiska John Black... Tu mi si zawsze przypomina scena z filmu Quentina Tarantino "Wściekłe psy" ("Reservoir dogs"). Pamiętacie: nieodżałowany Chris Penn jako synalek szefa mafii rozdziela zadania, wyjaśnia zasady i przydziela pseudonimy. Te ostatnie to nazwy kolorów, które w większości są także pospolitymi nazwiskami angielskimi" Mr White, Mr Green, Mr Grey itd. Jednej figurze, wyjątkowej gnidzie, którego gra mój ulubieniec, Steve Buscemi, nie pasuje jego pseudo - Mr Yellow (w anglosaskich kodach kulturowych żółty oznacza tchórza) i zaczyna mendzić: Może byśmy sami sobie wybrali ksywy? Na to Chris, że jest to wykluczone, bo kiedyś już próbowali takiej demokracji i czterech zakapiorów po wieloletnich wyrokach omal sie nie powystrzelało, bo każdy z nich chciał być Mr Black...
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-03-08, 14:05, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 26 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4527
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2013-03-08, 18:11:42   Re: Nieco realiów z Fantomasa

Z24 napisał/a:
Pamiętacie: nieodżałowany Chris Penn jako synalek szefa mafii rozdziela zadania, wyjaśnia zasady i przydziela pseudonimy. Te ostatnie to nazwy kolorów, które w większości są także pospolitymi nazwiskami angielskimi" Mr White, Mr Green, Mr Grey itd. Jednej figurze, wyjątkowej gnidzie, którego gra mój ulubieniec, Steve Buscemi, nie pasuje jego pseudo - Mr Yellow (w anglosaskich kodach kulturowych żółty oznacza tchórza) i zaczyna mendzić: Może byśmy sami sobie wybrali ksywy? Na to Chris, że jest to wykluczone, bo kiedyś już próbowali takiej demokracji i czterech zakapiorów po wieloletnich wyrokach omal sie nie powystrzelało, bo każdy z nich chciał być Mr Black...

Myślałem, że Buscemi został "Mr Pink" (co wszystkim skojarzyło się, powiedzmy, z czymś niemęskim) zaś "Yellow" było wspomniane w sprzeczce jako jeszcze gorsza możliwość.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 4 razy
Wiek: 46
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 3491
Skąd: inąd
Wysłany: 2013-03-08, 19:07:32   

Pamiętam, że czytałem kiedyś w bardzo starym "Przekroju" artykuł o owym napadzie stulecia. Nie jestem pewien, czy tam Biggs nie był nazwany mózgiem...
_________________

"Melduję posłusznie panie oberlejtnant, że znowu jestem..."
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-08, 23:21:15   

Kynokephalos napisał/a:
Myślałem, że Buscemi został "Mr Pink" (co wszystkim skojarzyło się, powiedzmy, z czymś niemęskim) zaś "Yellow" było wspomniane w sprzeczce jako jeszcze gorsza możliwość.


Właśnie było nieco na odwrót. Jak Steve Buscemi zapytał o przyczynę,dla której otrzymał pseudo Mr Yellow, Chris brutalnie mu wyjaśnił, że dlatego, że wygląda na brzydko nazwanego homseksualistę, i że jeżeli sie nie zamknie, to dostanie ksywę Mr Pink.

Robinoux napisał/a:
Pamiętam, że czytałem kiedyś w bardzo starym "Przekroju" artykuł o owym napadzie stulecia. Nie jestem pewien, czy tam Biggs nie był nazwany mózgiem...


O, to bardzo ciekawe. Być może rzeczywiście prasa go tak określała i stąd tytuł filmu i odźwięk w naszej powieści. Do momentu przeczytania tego artykułu w Wiki ja też byłem przekonany o kierowniczej roli Biggsa w napadzie.
Pamiętam z początku lat 70-tych taki angielski serial "Wielki Napad" o napadzie na transport pieniędzy przywieziony samolotem (napad był na lotnisku). Nie przypominam sobie tytułu oryginału, tylko zostało mi w pamięci, że inspektor prowadzący śledztwo nazywał się Cradock lub podobnie.
_________________
Z 24
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 26 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4527
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2013-03-09, 05:53:39   

Kynokephalos napisał/a:
Myślałem, że Buscemi został "Mr Pink" (co wszystkim skojarzyło się, powiedzmy, z czymś niemęskim) zaś "Yellow" było wspomniane w sprzeczce jako jeszcze gorsza możliwość.

Z24 napisał/a:
Właśnie było nieco na odwrót. Jak Steve Buscemi zapytał o przyczynę,dla której otrzymał pseudo Mr Yellow, Chris brutalnie mu wyjaśnił, że dlatego, że wygląda na brzydko nazwanego homseksualistę, i że jeżeli sie nie zamknie, to dostanie ksywę Mr Pink.

Mówiłem o tej scenie: http://www.youtube.com/watch?v=4W5KhfJHF_4

Wynikałoby z niej, że nawet u szumowin "pink" stoi jednak ponad "yellow".

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

Ostatnio zmieniony przez Kynokephalos 2013-03-09, 09:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-09, 12:25:30   

Kynokephalos napisał/a:
Kynokephalos napisał/a:
Myślałem, że Buscemi został "Mr Pink" (co wszystkim skojarzyło się, powiedzmy, z czymś niemęskim) zaś "Yellow" było wspomniane w sprzeczce jako jeszcze gorsza możliwość.

Z24 napisał/a:
Właśnie było nieco na odwrót. Jak Steve Buscemi zapytał o przyczynę,dla której otrzymał pseudo Mr Yellow, Chris brutalnie mu wyjaśnił, że dlatego, że wygląda na brzydko nazwanego homseksualistę, i że jeżeli sie nie zamknie, to dostanie ksywę Mr Pink.

Mówiłem o tej scenie: http://www.youtube.com/watch?v=4W5KhfJHF_4

Wynikałoby z niej, że nawet u szumowin "pink" stoi jednak ponad "yellow".

Pozdrawiam,
Kynokephalos



Oczywiście, masz rację, ha, ha, ha. "Pink" w tej branży stoi wyżej niż "Yellow". Sorry, bardzo dawno to oglądałem. I wydawało mi się, że to młody ojciec chrzestny - Chris Penn - prowadził tę operatywkę. Również nie pamiętałem, że ta wymiana zdań na ten temat była taka długa. Ale powód dla którego papa nie zezwalał na samodzielne wybieranie ksywek zapamiętałem z grubsza dobrze. A u nas jak było we wojnę? Dowódcy partyzanccy wszystkich opcji też musieli być bezwzględni wobec wszystkich, którzy chcieli być "Kmicicami" i "Babiniczami", że o innych postaciach z Trylogii nie wspomnę.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-03-09, 18:05, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Anna 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 11 Mar 2011
Posty: 1215
Skąd: z Krainy Deszczowców
Wysłany: 2013-03-09, 19:30:57   

Panowie,
nie zrrozumcie mnie prosze zle, ale to jest forum dostepne tez dla dzieciakow, a ta powyzsza dyskusja, jakby troche za bardzo NIE pasuje do forum familijnego. Nie chcialabym bron boze cenzury, ale... jako matka dzieciom, nieletnim...prosze?!
_________________

pozdrawiam serdecznie,
Anna
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-09, 22:09:34   

Och, Anno,
My tylko doprecyzowujemy nasze stanowiska: ja się lapnąłem, Kynokephalos mnie poprawił. Kierowało nami wyłącznie dążenie do prawdy.
Mamy wzgląd na młodzież i nie tylko na nią; dlatego staraliśmy się wyrażać bardzo delikatnie.
_________________
Z 24
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-09, 22:55:03   El Greco w Polsce

W rozdziale 4, blisko jego końca ( w moim, III wydaniu Wydawnictwa Łódzkiego z 1978 roku, jest to na str. 87, znajdujemy następujący passus:

"W Polsce nie tak dawno szeroko rozpisywano się o odnalezieniu na strychu starego kościoła obrazu pochodzącego z pracowni El Greca, [...].

Tu ZN uczynił aluzję do głośnego odkrycia w 1964 roku w Kosowie Lackim. Tylko nie "z pracowni", ale po prostu El Greca (w historii sztuki to duża różnica), nie na strychu kościoła, tylko na plebanii. Poza tym kościół wcale nie jest stary; neogotyk. Byłem tam.
Obraz wygląda tak:


./redir/www.gnosis.art.pl...za_sw_franc.htm
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-03-09, 22:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
von Dobeneck1
[Usunięty]

Wysłany: 2013-03-10, 07:14:37   

Kosów Lacki jest niedaleko od mojej hacjendy, ale byłem tam tylko przejazdem, i to z 15 lat temu...
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-10, 11:26:54   

von Dobeneck napisał/a:
Kosów Lacki jest niedaleko od mojej hacjendy, ale byłem tam tylko przejazdem, i to z 15 lat temu...


Ja też mniej więcej byłem tam ostatnio w tym samym czasie. Pamiętam, że lało wtedy niemożebnie. W jednym lokaliku dawali tak dobrą kawę, że w Warszawie nie uświadczyło się takiej: była w szklance, sypana jak należy. Już nie mówiąc o tym, że ceny w porównaniu z warszawskimi były rozśmieszająco wręcz niskie. I ludzie byli tam nadzwyczaj mili i serdeczni: widać było, że nie tylko chcą zarobić, ale także sprawić przyjemność.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-03-10, 11:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
guzzi 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 183
Skąd: 3miasto
Wysłany: 2013-03-10, 20:15:36   

Z24 napisał/a:
Ja też mniej więcej byłem tam ostatnio w tym samym czasie. Pamiętam, że lało wtedy niemożebnie. W jednym lokaliku dawali tak dobrą kawę, że w Warszawie nie uświadczyło się takiej: była w szklance, sypana jak należy. Już nie mówiąc o tym, że ceny w porównaniu z warszawskimi były rozśmieszająco wręcz niskie. I ludzie byli tam nadzwyczaj mili i serdeczni: widać było, że nie tylko chcą zarobić, ale także sprawić przyjemność.

Z24 ZN nie powstydziłby się takiego wstępu do rozdziału :564: czekam na kontynuację
Ciekawe jaką tematykę porusza Jakub Czarny w "PS i El Greco"?
Nawiasem, ZN musiał być mocno zafascynowany odnalezieniem "Ekstazy św. Franciszka" skoro oprócz Fantomasa wspomniał o nim w "Zagadkach Fromborka".
_________________
"Czytanie wzmaga marzenia i pcha człowieka do nowych podróży i odkryć. Wyobraźnia buduje marzenia, a marzenia kształtują całe cywilizacje"
Ostatnio zmieniony przez guzzi 2013-03-10, 20:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
guzzi 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 183
Skąd: 3miasto
Wysłany: 2013-03-10, 21:44:31   

Przeczytałem właśnie, krótką wzmiankę w archiwalnym (1967) "Dzienniku Bałtyckim" o odkryciu polskiego El Greca (wskazujący na obywatelska postawę ks. Stępnia)
z drugiej strony relacje mieszkańców Kosowa: tutaj ukazujące obawy księdza.
_________________
"Czytanie wzmaga marzenia i pcha człowieka do nowych podróży i odkryć. Wyobraźnia buduje marzenia, a marzenia kształtują całe cywilizacje"
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-10, 22:05:36   

guzzi napisał/a:
Z24 napisał/a:
Ja też mniej więcej byłem tam ostatnio w tym samym czasie. Pamiętam, że lało wtedy niemożebnie. W jednym lokaliku dawali tak dobrą kawę, że w Warszawie nie uświadczyło się takiej: była w szklance, sypana jak należy. Już nie mówiąc o tym, że ceny w porównaniu z warszawskimi były rozśmieszająco wręcz niskie. I ludzie byli tam nadzwyczaj mili i serdeczni: widać było, że nie tylko chcą zarobić, ale także sprawić przyjemność.

Z24 ZN nie powstydziłby się takiego wstępu do rozdziału :564: czekam na kontynuację
Ciekawe jaką tematykę porusza Jakub Czarny w "PS i El Greco"?
Nawiasem, ZN musiał być mocno zafascynowany odnalezieniem "Ekstazy św. Franciszka" skoro oprócz Fantomasa wspomniał o nim w "Zagadkach Fromborka".


Dzięki za uznanie guzzi, ale raczej nie dopuszczę się popełnienia kontynuacji: to byłoby ohydne. ZN straszyłby mnie po nocach.
Nie wiedziałem, że istnieje kontynuacja z El Greco.
Patrz, zupełnie nie pamiętam, że Mistrz wspominał o El Greco w ZF. Dzięki za wskazanie! Już wiem, co będzie dziś moją przedsenną lekturą.
O odkryciu El Greca jeszcze będę pisał.
I dzięki za link i wiadomość o "Dzienniku Bałtyckim". No właśnie! Po siedleckim kursowało przez lata mnóstwo najdzikszych plotek nt. obrazu. Przez lata nikt nie wiedział, co się z nim dzieje. Ha, ha, jak można wyczytać z zacytowanego pod linkiem artykułu, dramatyczne dzieje obrazu jeszcze się nie skończyły.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-03-10, 22:22, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-11, 12:58:34   El Greco w ZF

Rzeczywiście, jest wzmianka o odkryciu obrazów (tak jest, w liczbie mnogiej) El Greco, zaraz na samym początku książki (u mnie jest to druga strona powieści) Obie wzmianki o obrazie El Greco (w F. i ZF) wystąpują w połączeniu ze wzmiankami o oddalezieniu obrazu Cranacha; ZN nie podaje, czy Starszego, czy Młodszego. Nie wiem, na razie, czy jest to aluzja do realnego wydarzenia. Pamiętam tylko sprzed wielu wielu lat jakiś film popularnonaukowy o Łukaszu Cranachu, czy Łukaszach Cranachach. Wtedy pierwszy raz usłyszałem to nazwisko.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-03-11, 12:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
guzzi 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 183
Skąd: 3miasto
Wysłany: 2013-03-11, 16:57:15   Re: El Greco w ZF

Z24 napisał/a:
Rzeczywiście, jest wzmianka o odkryciu obrazów (tak jest, w liczbie mnogiej) El Greco, zaraz na samym początku książki (u mnie jest to druga strona powieści) Obie wzmianki o obrazie El Greco (w F. i ZF) wystąpują w połączeniu ze wzmiankami o oddalezieniu obrazu Cranacha; ZN nie podaje, czy Starszego, czy Młodszego. Nie wiem, na razie, czy jest to aluzja do realnego wydarzenia. Pamiętam tylko sprzed wielu wielu lat jakiś film popularnonaukowy o Łukaszu Cranachu, czy Łukaszach Cranachach. Wtedy pierwszy raz usłyszałem to nazwisko.

Być może chodzi o "Chrystusa błogosławiącego dzieci" Łukasza Starszego?
_________________
"Czytanie wzmaga marzenia i pcha człowieka do nowych podróży i odkryć. Wyobraźnia buduje marzenia, a marzenia kształtują całe cywilizacje"
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-11, 20:20:51   Re: El Greco w ZF

guzzi napisał/a:
Z24 napisał/a:
Rzeczywiście, jest wzmianka o odkryciu obrazów (tak jest, w liczbie mnogiej) El Greco, zaraz na samym początku książki (u mnie jest to druga strona powieści) Obie wzmianki o obrazie El Greco (w F. i ZF) wystąpują w połączeniu ze wzmiankami o oddalezieniu obrazu Cranacha; ZN nie podaje, czy Starszego, czy Młodszego. Nie wiem, na razie, czy jest to aluzja do realnego wydarzenia. Pamiętam tylko sprzed wielu wielu lat jakiś film popularnonaukowy o Łukaszu Cranachu, czy Łukaszach Cranachach. Wtedy pierwszy raz usłyszałem to nazwisko.

Być może chodzi o "Chrystusa błogosławiącego dzieci" Łukasza Starszego?


Z tego co pobieżnie można ustalić w sieci, wymieniony przez Ciebie obraz był rewindykowany gdzieś z Wiednia w I połowie lat 60-tych. Będę musiał sprawdzić w książkach. Ale prima facie trop wydaje się prawdziwy. Oczywiście gdy nie będziemy zbyt ścśle przywiązywać uwagi do szczegółów podawanych przez ZN.
Teraz mam wrażenie, że ten program przed laty, gdzie padło nazisko Cranacha, to mógł być program Wiktora Zina ("Piórkiem i węglem"?), ale głowy nie dam.

PS. Dodałem Tobie "pomógł".
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-03-12, 17:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-12, 17:26:24   El Greco i św. Franciszek z Asyżu

Wczoraj wreszcie wziąłem się za niegdyś nabytą droga kupna biografię malarza: Antonina Vallentin "El Greco" PIW, W-wa, 1958, (przekład z francuskiego). Na str. 14 znajdujemy ciekawy passus:
"Całe dzieciństwo El Greca związane jest z kultem świętego z Asyżu, tej wielkiej postaci, która jednoczy wiernych rozdzielonych przez schizmę [El Greco pochodził z Krety, ktora była wtedy pod okupacją wenecką - Z24], a jednocześnie przypomina o wyjątkowych zrządzeniach Opatrzności. Żaden święty nie miał być malowany przez niego częściej i z większym przywiązaniem, jakby z większą zapalczywością, niż św. Franciszek. Jak gdyby El Greco chciał mu wyrwać tajemnicę jego rozmyślań, tajemnice jego ekstaz. W każdym okresie swojego życia El Greco powraca do świętego, jak się wraca do pewnego i bliskiego sercu schronienia. Widzi go zawsze podobnie, a jednocześnie odmiennie; wizja świętego idzie drogą jego własnej ewolucji. Do naszych czasów przetrwało ponad sto dwadzieścia wizerunków świętego Franciszka z Asyżu malowanych przez El Greca [podkreślenie moje - Z24]. Obrazy te były zapewne u niego zamawiane jak gdyby wierni o prostym sercu, jak rówież znawcy wyczuwali, że istnieje więź zupełnie osobista, która łączy malarza z tym świętym."

No i znalazł się nam jeszcze jeden święty Franciszek pędzla El Greca - z Kosowa Lackiego.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-03-12, 17:28, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 56 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 33757
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-03-12, 18:50:09   

A wiecie że El Greco to wcale nie było jego imię i nazwisko? :D
_________________
 
 
 
guzzi 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 183
Skąd: 3miasto
Wysłany: 2013-03-12, 19:50:54   Re: El Greco w Polsce

Szara Sowa napisał/a:
A wiecie że El Greco to wcale nie było jego imię i nazwisko?

z tym prawdziwym chyba nikt by go nie zapamiętał, a z sygnaturą na obrazie byłby problem :D
Z24 napisał/a:
W rozdziale 4, blisko jego końca ( w moim, III wydaniu Wydawnictwa Łódzkiego z 1978 roku, jest to na str. 87, znajdujemy następujący passus:
"W Polsce nie tak dawno szeroko rozpisywano się o odnalezieniu na strychu starego kościoła obrazu pochodzącego z pracowni El Greca, [...]
...Rzeczywiście, jest wzmianka o odkryciu obrazów (tak jest, w liczbie mnogiej) El Greco, zaraz na samym początku książki (u mnie jest to druga strona powieści) Obie wzmianki o obrazie El Greco (w F. i ZF) występują w połączeniu ze wzmiankami o odnalezieniu obrazu Cranacha; ZN nie podaje, czy Starszego, czy Młodszego...


W moim I wydaniu WŁ Fantomasa z 1973 roku wyraźnie jest wskazany Cranach Młodszy, choć w przypisach gros autor poświęca Starszemu :065: We Fromborku jest tylko Cranach.
ps. dzięki za helpa
_________________
"Czytanie wzmaga marzenia i pcha człowieka do nowych podróży i odkryć. Wyobraźnia buduje marzenia, a marzenia kształtują całe cywilizacje"
Ostatnio zmieniony przez guzzi 2013-03-12, 20:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 12