PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Drzewo genealogiczne (zespół badawczy)
Autor Wiadomość
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8125
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-03, 22:12:50   Drzewo genealogiczne (zespół badawczy)

Zakładam dla zespołu badawczego “Drzewo genealogiczne rodziny Nowickich” ten oto temat. Tu będziemy mogli obradować, kłócić się o właściwą strategię działania itd. :)
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2016-01-03, 22:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8125
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-04, 07:29:12   

Poniedziałek, pierwszy dzień pracy w nowym roku, bierzmy się więc, proponuję, także w naszych zespołach badawczych do roboty. :)

Przypomnę raz jeszcze, że głównym celem tego zespołu jest stworzenie drzewa genealogicznego rodziny, z której wywodzi się pisarz - Nowickich.
Pierwszy krok w tym kierunku ma być ustalenie danych osobowych jego rodziców. Gdzie ich szukać?

Wnioskując z tego, co żeśmy już wykryli, rzekłbym, że najpierw powinniśmy sprawdzić następujące trzy miejsca:

Parafia św. Wojciecha w Łodzi
Szkoła Filmowa w Łodzi

http://pansamochodzik.net...p=261870#261870

Cmentarz Stare Powązki w Warszawie
http://pansamochodzik.net...p=261766#261766

Archiwum państwowe w Łodzi również jest możliwym źródłem, mimo iż wiemy, że o Nienackim nic tam dotychczas nie znaleziono:

Ater napisał/a:
Archiwum państwowe w Łodzi też szukało dokumentów o Nienackim, na razie bez rezultatów.

My jednak szukamy informacji o jego rodzicach, szczególnie jego ojcu, który być może w tym archiwum nawet był zatrudniony.
 
 
misia 
Fanatyk Samochodzika



Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 29 Lip 2012
Posty: 3357
Skąd: miasto Łódź
Wysłany: 2016-01-04, 22:02:48   

John Dee napisał/a:

[...]
[b]Parafia św. Wojciecha w Łodzi
[...]


Spróbuję podjechać, bo mam "rzut beretem". Będzie okazja odwiedzić swoją parafię g;) Rozumiem, że trzeba sprawdzić, czy tam był chrzczony?
Nie wiem, czy udzielą mi takiej informacji. Czy ktoś już wertował księgi parafialne?
_________________



"Prawda leży pośrodku - może dlatego wszystkim zawadza" - Arystoteles
 
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8125
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-05, 06:49:18   

misia napisał/a:
Parafia św. Wojciecha w Łodzi… Spróbuję podjechać, bo mam "rzut beretem". Będzie okazja odwiedzić swoją parafię g;) Rozumiem, że trzeba sprawdzić, czy tam był chrzczony? Nie wiem, czy udzielą mi takiej informacji. Czy ktoś już wertował księgi parafialne?

Jeszcze nigdy. Czy ktoś może udzielić Misi rady, jak się do tego dobrać? I czy otrzyma potrzebne informacje, nie będąc członkiem bliskiej rodziny?

Moim zdaniem powinnaś zapytać o możliwość zajrzenia do parafialnej księgi chrztów, by sprawdzić pierwsze dni lub tygodnie po 1.1.29 r. Podkreśl naukowo-badawczy charakter Twojej kwerendy i że osoba nie żyje już od ponad 20 lat, podobnie jak i jej bliższa rodzina (wdowę pomijając).
Każde ździebełko informacji stojące tam może być ważne, więc odpisz sobie lub zapamiętaj każde słowo.
No i zapytaj, czy istnieje możliwość sprawdzenia, czy któryś z rodziców również tam był chrzczony, bo o nich przecież szczególnie chodzi. :)
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 76 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21096
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-05, 10:59:15   

John Dee napisał/a:

Każde ździebełko informacji stojące tam może być ważne, więc odpisz sobie lub zapamiętaj każde słowo.

Albo sfotografuj. :p

Nie mam pojęcia, czy udostępniają, nigdy nie próbowałam zaglądać do ksiąg parafialnych. Będziesz naszym prekursorem. ;-)
_________________
 
 
Ater 
Forumowy Badacz Naukowy
vel Aster alias Duch Puszczy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 32
Dołączył: 13 Sty 2014
Posty: 270
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-01-05, 11:25:54   

Ja wertowałem księgi parafialne z XVIII/XIX w. w archiwum. Na końcu księgi powinien być indeks z wymienionymi nazwiskami ochrzczonych więc to powinno pomóc. W sumie wszystko zależy od dobrej woli księdza. Z genealogicznego punktu widzenia ciekawsze są akta ślubów ponieważ są tam zawarte dane rodziców małżonków, ślub jest zwykle zawierany gdzie mieszka panna młoda, więc może być w innej parafii. Akt chrztu będzie sprawdzeniem prawdziwości danych ogólnie dostępnych. Trzymam kciuki :)

Ja wysłałem do USC w Łodzi maila z prośbą o akt urodzenia, na razie bez odpowiedzi.
_________________
Amor evadit – in tu(o) habes ore
Semper in vero sensus inerat
Haec dies ut carmen, ut amoenae rosae
Semper ridebas et heu vale mi
 
 
misia 
Fanatyk Samochodzika



Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 29 Lip 2012
Posty: 3357
Skąd: miasto Łódź
Wysłany: 2016-01-05, 22:18:22   

Już mogę napisać jak było g;)

Od razu dzisiaj pojechałam. W kancelarii jest super. Jest taka salka ze stolikami, jak w bibliotece. Nie było problemu, aby znaleźć księgi z lat 1929 i 1930 i w nie zajrzeć. Stare, ręcznie wypełnione, kaligraficznie pięknym pismem.
Pan ksiądz dyżurny (młody chłopak i już miałam nadzieję, że zna PS, ale mnie zawiódł) właśnie mi wskazał te spisy nazwisk na końcu ksiąg. I teraz ta najgorsza wiadomość. Ani w jednej (1929) ani w drugiej (1930) nie było Zbigniewa Nowickiego g:\ Sprawdziliśmy dwa razy. Na "N" nie było zresztą za dużo nazwisk. Gdyby tylko był, nie byłoby najmniejszego problemu, żebym to sfotografowała, ale niestety po dzisiejszej inspekcji muszę napisać, że nasz pisarz NIE został ochrzczony w Parafii Św. Wojciecha g:\
A skąd była ta informacja? Ater, od Ciebie?
_________________



"Prawda leży pośrodku - może dlatego wszystkim zawadza" - Arystoteles
 
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8125
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-05, 22:54:48   

Szkoda, ale teraz wiemy co najmniej, że to nie ta parafia. No i wcielając się w rolę królik doświadczalnego udowodniłaś, że uzyskanie tego rodzaju informacji nie jest aż tak trudne. To też było ważne.

Zasługujesz oczywiście na “pomógł”! :564:

I na stałe miejsce w zespole “Drzewo genealogiczne”. Zgoda? ;-)
 
 
Ater 
Forumowy Badacz Naukowy
vel Aster alias Duch Puszczy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 32
Dołączył: 13 Sty 2014
Posty: 270
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-01-05, 23:15:39   

Brak informacji to też informacja. :564:

Tą informację jako hipotetyczną podała mi osoba z archiwum Łódzkiego:
Prawdopodobnie Zbigniew Nienacki mógł być chrzczony w parafii św. Wojciecha. Ale pewności nie mamy, ponieważ akta stanu cywilnego z 1929 r. są jeszcze w USC Łódź- Śródmieście i tam należałoby się zgłosić

Więc pozostaję osobista wizyta bo na maile nie odpowiadają w USC Łódź- Śródmieście.
Był już jakiś kontakt z wnukiem Nienackiego? Może on zna jakieś informację o swoich przodkach.
_________________
Amor evadit – in tu(o) habes ore
Semper in vero sensus inerat
Haec dies ut carmen, ut amoenae rosae
Semper ridebas et heu vale mi
 
 
misia 
Fanatyk Samochodzika



Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 29 Lip 2012
Posty: 3357
Skąd: miasto Łódź
Wysłany: 2016-01-06, 00:25:42   

John Dee napisał/a:
Szkoda, ale teraz wiemy co najmniej, że to nie ta parafia. No i wcielając się w rolę królik doświadczalnego udowodniłaś, że uzyskanie tego rodzaju informacji nie jest aż tak trudne. To też było ważne.

Zasługujesz oczywiście na “pomógł”! :564:

I na stałe miejsce w zespole “Drzewo genealogiczne”. Zgoda? ;-)


Jak będzie jeszcze coś do sprawdzenia w tej parafii to nie ma sprawy g;)
Dzięki za "pomógł" gD>
No dooobra, niech już będzie z tym miejscem w zespole g;)
_________________



"Prawda leży pośrodku - może dlatego wszystkim zawadza" - Arystoteles
 
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8125
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-06, 07:10:18   

Ater napisał/a:
Więc pozostaję osobista wizyta bo na maile nie odpowiadają w USC Łódź- Śródmieście.
Był już jakiś kontakt z wnukiem Nienackiego? Może on zna jakieś informację o swoich przodkach.


Mirekpiano chyba raz z nim telefonował. Bracia Nienackiego również mieli dzieci, które o przodkach swojej rodzinny mogłyby być równie dobrze, a może nawet lepiej poinformowane. Trzeba by je znaleźć, nawiązać kontakt i poprosić uprzejmie o pomoc.


misia napisał/a:
No dooobra, niech już będzie z tym miejscem w zespole g;)

Wspaniale! :564:
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2016-01-06, 07:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mirekpiano 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 7 razy
Wiek: 55
Dołączył: 05 Lip 2008
Posty: 314
Skąd: Jerzwałd
Wysłany: 2016-01-06, 14:56:49   

[quote="John Dee"]
Ater napisał/a:
Więc pozostaję osobista wizyta bo na maile nie odpowiadają w USC Łódź- Śródmieście.
Był już jakiś kontakt z wnukiem Nienackiego? Może on zna jakieś informację o swoich przodkach.


jeden raz rozmawiałem telefonicznie z wnukiem, wysłałem mu również maila z propozycją spotkania.
Było to chyba w październiku.
Od tamtej pory nie odbiera już ode mnie telefonów,
na maila też nie odpisał.

Dlaczego milczy?
_________________
Wszystkich odwiedzających Jerzwałd zapraszam do mnie na pogawędkę oraz poczęstunek tego i owego. Rybka też się zawsze znajdzie. Furtkę otwiera się do siebie.
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6475

Wysłany: 2016-01-06, 15:34:16   

mirekpiano napisał/a:
Dlaczego milczy?


Może niektórzy nie lubią żeby obcy ludzie grzebali w ich prywatnych sprawach? Tym bardziej, że duża część publicystów później tworzy produkcje, które przedstawiają rodzinę i/lub dziadka w niezbyt korzystnym świetle. Gdybym ryzykował, że kolejny raz przeczytam publikację o swoim dziadku mającą na celu udowodnienie, że to agent, kapuś, donosiciel i dziwkarz to też bym nie chciał gadać.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7195
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-06, 16:19:28   

PawelK napisał/a:
mirekpiano napisał/a:
Dlaczego milczy?


Może niektórzy nie lubią żeby obcy ludzie grzebali w ich prywatnych sprawach? Tym bardziej, że duża część publicystów później tworzy produkcje, które przedstawiają rodzinę i/lub dziadka w niezbyt korzystnym świetle. Gdybym ryzykował, że kolejny raz przeczytam publikację o swoim dziadku mającą na celu udowodnienie, że to agent, kapuś, donosiciel i dziwkarz to też bym nie chciał gadać.


:564: :564: :564: :D :D :D

Nie zdziwiłbym się, gdyby krewniacy mieli już wytworzony odruch warunkowy.
_________________
Z 24
 
 
misia 
Fanatyk Samochodzika



Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 29 Lip 2012
Posty: 3357
Skąd: miasto Łódź
Wysłany: 2016-01-09, 01:43:47   

Musimy wybrać kierownika naszego zespołu, proponuję kogoś, co umie i zacząłby budować w końcu to drzewo g;) Wtedy zobaczymy ile już wiemy i będziemy mogli ruszyć z robotą, tak jak Berta ruszyła z Jasieniem g;)
Ater, zgadzasz się dowodzić? Jest taki portal:
./redir/www.myheritage.pl
Może tutaj lub gdzie indziej byś zaczął? g;)
_________________



"Prawda leży pośrodku - może dlatego wszystkim zawadza" - Arystoteles
 
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8125
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-09, 10:32:55   

misia napisał/a:
Musimy wybrać kierownika naszego zespołu, proponuję kogoś, co umie i zacząłby budować w końcu to drzewo g;) Wtedy zobaczymy ile już wiemy i będziemy mogli ruszyć z robotą, tak jak Berta ruszyła z Jasieniem. Ater, zgadzasz się dowodzić?


Słusznie, czas, by wziąć się rzetelnie do roboty, bo inaczej inne zespoły zostawią nas w tyle.

Misia zaleca, by od razu wybrać kierownika zespołu i rozpocząć tworzenie grafiki.
W pierwszym wypadku widzę jednak najpierw potrzebę dyskusji, a co do grafiki, to można by chyba już z nią zaczęć (mimo że niczego żeśmy dotychczas nie wykryli), bo dla ogólnej orientacji byłaby na pewno pożyteczna.

Z mojej strony chciałbym zaproponować, by zespołową pracę rozpocząć od:

a. ustalenia zasad współpracy w zespole, i
b. uzgodnienia jego celów i strategii naszego postępowania.


Czym różni się praca w zespole od współpracy ludzi luźno tylko ze sobą połączonych?

By użyć analogii z zespołem muzycznym, luźna typowa forowa dyskusja na jakiś temat jest jak otwarta sesja muzyczna, gdzie każdy może wziąć udział, podłączyć na godzinkę lub dwie swój instrument, pomuzykować trochę, a potem pójść sobie do domu, bezpowrotnie, lub, jeśli ma chęć, ponownie zawitać. To jest przyjemne, ale nie prowadzi koniecznie do “namacalnych wyników”.

W przeciwieństwie do tego praca w zespole muzycznym jest bardziej zdyscyplinowana i skierowana na bardzo konkretne cele: tworzenie utworów, próby, sesje nagraniowe, promocja, w końcu koncerty i występy w telewizji.

Krótko mówiąc, członkowie naszego zespołu powinni również pokazać pewne zdyscyplinowanie, regularnie zaglądać do tego wątka i brać aktywny udział w dyskusji. Jego kierownik zaś powinien czynić to częściej niż inni i dopilnować, by sprawy poszły do przodu.

Jeśli kto teraz myśli, że składam tym samym swoją własną kandydaturę - pomyłka, wolałbym nie, bo jestem już w dwóch innych zespołach, nie mógłbym się więc stuprocentowo udzielać.

Alter jako kierownik - dlaczego nie, ale najchętniej widziałbym Misię. Mieszka w Łodzi, tak samo jak zapewne większość tych osób, których ślady próbujemy odnaleźć, mielibyśmy tu więc taki patriotyczny aspekt, coś, czego nam pozostałym członkom zespołu brak. Pokazała, że umie wziąć sprawy we własne ręce i ogólnie mam przeczucie, że z czasem może być z niej druga Erin Brockovich. :D

Poza tym wychodzę z założenia, że praca zespołowa będzie długotrwała i że z czasem inni łodzianie odkryją naszą dyskusję i przyłączą się do niej, oferując pomoc. Również z tego powodu Misia jako kierowniczka byłaby idealna.



Co się zaś tyczy ogólnej strategii działania, to najważniejsze wydaje mi się, by postępować SYSTEMATYCZNIE. Jaki jest nasz pierwszy cel? Jak go osiągnąć? Jakie alternatywne drogi prowadzą do tego celu?
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 76 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21096
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-09, 16:58:37   

John Dee napisał/a:

Słusznie, czas, by wziąć się rzetelnie do roboty, bo inaczej inne zespoły zostawią nas w tyle.
(...)
Krótko mówiąc, członkowie naszego zespołu powinni również pokazać pewne zdyscyplinowanie, regularnie zaglądać do tego wątka i brać aktywny udział w dyskusji. Jego kierownik zaś powinien czynić to częściej niż inni i dopilnować, by sprawy poszły do przodu.
(...)
Co się zaś tyczy ogólnej strategii działania, to najważniejsze wydaje mi się, by postępować SYSTEMATYCZNIE. Jaki jest nasz pierwszy cel? Jak go osiągnąć? Jakie alternatywne drogi prowadzą do tego celu?

Zabrzmiało groźnie! :D
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8125
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-09, 21:30:30   

Berta von S. napisał/a:
Zabrzmiało groźnie! :D


Wrrrr... :D
 
 
misia 
Fanatyk Samochodzika



Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 29 Lip 2012
Posty: 3357
Skąd: miasto Łódź
Wysłany: 2016-01-10, 00:16:03   

Już sprawdziłam kto to jest Erin Brockovich g;)
Nie chciałabym być kierowniczką, bo może się okazać, że nie poradzę sobie np. z tą systematycznością. Wolałabym, jakby mi ktoś powierzył zadanie zbadania czegoś w jakiejś parafii, urzędzie etc. Ater już pisał różne pisma i zrobił dużo w kierunku badań naszego zespołu i może by jednak jego powołać na kierownika? g;)
John Dee - Ty też byś się nadawał i jak Ater się wymiga, to może jednak byś mógł u nas zarządzać? g;) Wiem, że udzielasz się we wszystkich zespołach i dlatego w pierwszej propozycji nie wspomniałam o Tobie.

Pierwszy "rysunek" drzewa by się przydał, bo np. wpisałaby się wiele rzeczy co już wiemy, nawet takie dni urodzin i śmierci, daty ślubu może, wtedy do parafii jakiejś bym podjechała g;)
W kancelarii przy Św. Wojciechu powiedzieli mi, że najlepszym źródłem informacji są akty zaślubin, bo wtedy widać czyje to dziecko itd.
_________________



"Prawda leży pośrodku - może dlatego wszystkim zawadza" - Arystoteles
Ostatnio zmieniony przez misia 2016-01-10, 00:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6475

Wysłany: 2016-01-10, 00:32:41   

misia napisał/a:
W kancelarii przy Św. Wojciechu powiedzieli mi, że najlepszym źródłem informacji są akty zaślubin, bo wtedy widać czyje to dziecko itd.


W świadectwach chrztu też wpisywano rodziców i ich rodziców, w najgorszym razie ojców rodziców.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 12