PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Pogaduszki o różnych filmach
Autor Wiadomość
Wowax 
Maniak Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 21 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 5798
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-23, 23:19:45   

Dla mnie również, podobnie jak dla Berty, ten trailer jest mocną zachętą do obejrzenia całości!
_________________
 
 
Aga 
Uwielbia Samochodzika



Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 05 Sty 2018
Posty: 624
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-05-24, 08:53:07   

A ja tak z zupełnie innej beczki, absolutnie mało ambitnie, ale za to absolutnie radośnie gD> .
Czekam z utęsknieniem na to:



Nie żebym była fanką ABBY (z przyjemnością słucham), ale MERYL...
Ostatnio zmieniony przez Aga 2018-05-24, 08:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 78 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21275
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-24, 10:44:53   

Aga napisał/a:
A ja tak z zupełnie innej beczki, absolutnie mało ambitnie, ale za to absolutnie radośnie gD> .
Czekam z utęsknieniem na to (...)
Nie żebym była fanką ABBY (z przyjemnością słucham), ale MERYL...

A ja bardzo lubię ABBĘ (jest świetna na poprawę humoru), ale nie dałam rady obejrzeć do końca jedynki MM. Nie znoszę musicali.
_________________
 
 
Aga 
Uwielbia Samochodzika



Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 05 Sty 2018
Posty: 624
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-05-24, 10:56:40   

Berta von S. napisał/a:
Aga napisał/a:
A ja tak z zupełnie innej beczki, absolutnie mało ambitnie, ale za to absolutnie radośnie gD> .
Czekam z utęsknieniem na to (...)
Nie żebym była fanką ABBY (z przyjemnością słucham), ale MERYL...

A ja bardzo lubię ABBĘ (jest świetna na poprawę humoru), ale nie dałam rady obejrzeć do końca jedynki MM. Nie znoszę musicali.

Ja też nie lubię, ale TEN uwielbiam :D
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 1410
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-24, 16:04:59   

Kustosz napisał/a:

I Ty to wszystko widzisz w niespełna dwu minutowym zwiastunie? Jestem pod wrażeniem.


Zwiastun - zwłaszcza w obecnych czasach - ma to do siebie, że nie musi pokazywać "prawdy" o filmie, więc można bawić się w wyciąganie wniosków, a potem miło lub niemiło zaskoczyć :D

Przechodząc do nowszego tematu - tak właśnie miałam z pierwszą częścią Mamma Mia!", gdzie film nie spełnił oczekiwań, jakie wywołał zwiastun. A ja akurat bardzo lubię musicale, ABBĘ duuużo mniej.
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8189
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-05-24, 18:30:17   

Garamon napisał/a:
Trudno ocenić, co wyjdzie… ale mam nadzieję, że ten film "poniesie" widza

A czas oczekiwania można sobie skrócić wcześniejszymi filmami Pawlikowskiego jak np. “Lato miłości”.


Bardzo dobry brytyjski film o dwóch dziewczynach spędzających lato w małej mieścinie w Yorkshire. Znudzona po prostu jedna, niezadowolona ze swojego życia druga, Tamsin i Mona stają się prawdziwymi papużkami nierozłączkami, wyłączając świat zewnętrzny ze swojego magicznego kręgu. Ale ten, jak wiemy, wyłączyć się tak łatwo nie da i wnet puka do ich drzwi.

Z tym filmem było trochę tak jak obecnie z “Zimną Wojną”, myślałem, że wiem, czego oczekiwać, bo podobnych o buntujących się laskach widziało się już wiele, jednak okazało się, że autor trzyma w zanadrzu kilka zaskakujących niespodzianek, dzięki którym film kończy się zupełnie inaczej, niż przewidywałem. Byłem mile zaskoczony. Jednak ten komplement nie należy się Pawlikowskiemu, lecz autorce książki, na podstawie której “My Summer of Love” powstał. Wszystko inne jednak jest zasługą reżysera i jego wspaniałych aktorów, przede wszystkim zaś początkującej wtedy Emily Blunt, która jest wspaniała. Ale pod batutą Pawlikowskiego nawet ostatni statysta wychodzi w tym filmie na Marlona Brando. Facet bez dwóch zdań zna swój fach.

Chciałbym jeszcze wyszczególnić Ryszarda Lenczewskiego za zdjęcia, które są fenomenalne.



Jak on te dziewuchy, które są dużo w ruchu, biegając lub pędząc na motorowerze, uchwycił kamerą - chapeau. Szkoda, że panowie się pogniewali.
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8189
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-05-27, 07:50:13   

Michel Palin, słynny obieżyświat, zwiedził z kamerą Koreę Północną, a co widział i co słyszał opowie nam niebawem w swoim nowym kilkuodcinkowym programie telewizyjnej.



./redir/www.hollywoodrepo...vel-doc-1113616
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2018-05-27, 08:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 7 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6290
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-06-07, 21:01:39   

Jutro premiera "Zimnej wojny".

Kto się wybiera?
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
She 
Moderator



Pomogła: 19 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 10766
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2018-06-07, 21:57:57   

Aga napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Aga napisał/a:
A ja tak z zupełnie innej beczki, absolutnie mało ambitnie, ale za to absolutnie radośnie gD> .
Czekam z utęsknieniem na to (...)
Nie żebym była fanką ABBY (z przyjemnością słucham), ale MERYL...

A ja bardzo lubię ABBĘ (jest świetna na poprawę humoru), ale nie dałam rady obejrzeć do końca jedynki MM. Nie znoszę musicali.

Ja też nie lubię, ale TEN uwielbiam :D


Uwielbiam Abbę, uwielbiam Meryl Streep, nie cierpię musicali...ale ten obejrzałam już kilkadziesiąt (chyba) razy.

W dwójce gra Cher :065: To ona jeszcze żyje? :galy: :p
_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
 
 
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum Forumowa łazęga



Pomogła: 44 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4808
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2018-06-07, 22:11:31   

She napisał/a:
Aga napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Aga napisał/a:
A ja tak z zupełnie innej beczki, absolutnie mało ambitnie, ale za to absolutnie radośnie gD> .
Czekam z utęsknieniem na to (...)
Nie żebym była fanką ABBY (z przyjemnością słucham), ale MERYL...

A ja bardzo lubię ABBĘ (jest świetna na poprawę humoru), ale nie dałam rady obejrzeć do końca jedynki MM. Nie znoszę musicali.

Ja też nie lubię, ale TEN uwielbiam :D


Uwielbiam Abbę, uwielbiam Meryl Streep, nie cierpię musicali...ale ten obejrzałam już kilkadziesiąt (chyba) razy.

W dwójce gra Cher :065: To ona jeszcze żyje? :galy: :p


Aga, przez Ciebie ostatnio musiałam obejrzeć po raz sto dwudziesty siódmy Mamma Mie! ;-) Lekki, pozytywny i dobrze nastrajający film. Świetni aktorzy i muzyka.

Na ogół (w większości) nie daję rady z tym gatunkiem i rezygnuję, choć jest kilka wyjątków.. Np. La la land. Choć dla mnie zakończenie zawsze będzie inne.
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
 
 
Aga 
Uwielbia Samochodzika



Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 05 Sty 2018
Posty: 624
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-06-08, 05:49:12   

Milady napisał/a:
Aga, przez Ciebie ostatnio musiałam obejrzeć po raz sto dwudziesty siódmy Mamma Mie! Lekki, pozytywny i dobrze nastrajający film. Świetni aktorzy i muzyka.

No jakoś nie jest mi przykro :D
 
 
Aga 
Uwielbia Samochodzika



Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 05 Sty 2018
Posty: 624
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-06-08, 05:52:50   

She napisał/a:
W dwójce gra Cher To ona jeszcze żyje?

Żyje, żyje i chyba całkiem nieźle się trzyma, a jej "Fernando"...
 
 
Garamon 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 08 Lip 2011
Posty: 1410
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-09, 20:21:01   

Skoro o musicalach mowa - kolejna odsłona klasyki :)



Obsada dość ryzykowna, ale wokalnie pasuje doskonale. Tyle że to przeraźliwie smutna historia (chyba że zrobią happy end :027: ), a zwiastun wydaje się zapowiadać mniej-więcej pierwszą połowę filmu.

Poprzednie wersje:







Przy okazji można porównać, jak zmieniały się zwiastuny :D
Ostatnio zmieniony przez Garamon 2018-06-09, 20:29, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 7 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6290
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-06-11, 21:46:44   

W sobotę po spotkaniu forowym byliśmy na „Zimnej wojnie”.

Film zachwyca zdjęciami i stroną wizualną, to pewne. Wspaniałe ujęcia, piękne kadry tworzą bardzo oryginalną atmosferę i wciągają widza w środek wydarzeń.
Zwłaszcza mansarda paryska z widokiem na dachy Paryża bardzo mnie zachwyciła ;-)
Tą stroną filmu byłam oczarowana.
Zachwyciła mnie również kreacja Tomasza Kota. To kolejny film, w którym Kot udowadnia swą grą, że jest wspaniałym aktorem. Chyba najlepszym w tej chwili na polskiej scenie. Czytałam kiedyś bardzo ciekawy wywiad z panem Kotem, w którym opowiadał o szczegółach przygotowywania się do granych przez siebie ról. Wkłada w nie naprawdę mnóstwo pracy i podchodzi do tego bardzo poważnie. I to widać. W każdym filmie. Obojętnie, w kogo się wciela, robi to wiarygodnie. W jego uczucia w tym filmie wierzę.
W uczucie jego filmowej partnerki nie. Nie przekonała mnie.
I ostatnie. To kolejny film, który tylko umacnia moją opinię na temat pana Szyca. Żaden z niego aktor. Szczerze mówiąc nie rozumiem powodu, dla którego reżyserzy obsadzają go w swoich filmach.
Każda wypowiadana przez niego kwestia brzmi sztucznie. Nie ma w tym prawdy, nie ma pasji, nie ma ciekawego podejścia do interpretacji postaci.

Podsumowując: film koniecznie trzeba zobaczyć, głównie dla przepięknej strony wizualnej i dla Tomasza Kota.
A potem napisać na forum swoją opinię ;-)
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7290
Wysłany: 2018-06-11, 22:06:44   

Yvonne napisał/a:
Film zachwyca zdjęciami i stroną wizualną, to pewne. Wspaniałe ujęcia, piękne kadry tworzą bardzo oryginalną atmosferę i wciągają widza w środek wydarzeń.

To właśnie zachwycało mnie w "Idzie" więc tutaj jestem raczej spokojny:) A na film wybieram się w środę.
_________________
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 7 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6290
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-06-11, 22:09:09   

Kustosz napisał/a:
A na film wybieram się w środę.


Opisz swoje wrażenia, Kustoszu.
Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii.
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7290
Wysłany: 2018-06-11, 22:10:09   

Opiszę:)
_________________
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7290
Wysłany: 2018-06-20, 23:24:33   

ZIMNA WOJNA

Ten film nie miał wielkich szans, żeby rzucić mnie na kolana. „Ida” wysoko ustawiła poprzeczkę i bardzo podkręciła oczekiwania. Wydawało się, że idę do kina po to by uzyskać odpowiedź na pytanie jak bardzo „Zimna wojna” jest słabsza, jak bardzo wtórna, bo przecież już sam zwiastun odkrywa, że estetyka i środki artystyczne wykorzystane w filmie są te same co w „Idzie”.

I stała się rzecz niesłychana. Obejrzałem film wspaniały, zachwycający pod każdym względem. Żadne słowa, które przychodzą mi do głowy, nie są wystarczająco entuzjastyczne by skomplementować zdjęcia. Dziżas, ten Łukasz Żal to jakiś pieprzony geniusz obiektywu! Niemal każdy kadr to mega fota. Nie znam nikogo, kto równie pięknie potrafi komponować ujęcia. Muzyka, a właściwie adaptacje muzyczne polskich utworów ludowych, przewspaniałe. Mistrzowskie aktorstwo i poruszająca historia miłosna. I właśnie ten ostatni element sprawia, że bez żadnych wątpliwości „Zimną wojnę” cenię wyżej niż „Idę”. Tam doceniłem przede wszystkim formę, sama opowieść toczyła się gdzieś z boku, nie przeżyłem jej, nie przefiltrowałem przez samego siebie. Tutaj jest zupełnie inaczej. Opowiadana historia chwyciła mnie za trzewia, dotknęła emocji, stała się bliska, bardzo osobista. Znajduję w niej echa innych wielkich dzieł literackich i filmowych, choćby „Nieznośnej lekkości bytu” Milana Kundery (którego również uwielbiam), czy słynnej „Casablanki”, co w moim przekonaniu nie jest słabością a atutem tego filmu. Z kolei końcowy fragment w ruinach cerkwi kojarzy mi się z pamiętną sceną z "Popiołu i diamentu", w której Maciek Chełmicki deklamuje Krystynie fragment wiersza Norwida. Zresztą, estetyka "Zimnej wojny" jednoznacznie przywodzi na myśl najlepsze wzorce szkoły polskiej.

Pawlikowski jest mistrzem budowania nastroju. Tu wszystko jest wręcz ikoniczne. Jak paryska la boheme przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych to oczywiście z mansardą, widokiem na dachy Paryża i dekadencką melancholią klubów jazzowych, gdzie mniej więcej w tym czasie Miles Davis nagrywał genialną ścieżkę dźwiękową do filmu Louisa Malle’a „Ascenseur pour l'échafaud” (Windą na szafot”). Jak Berlin to ośnieżony Checkpoint Charlie. Pewnie jest tak, że ten film zestroił się z moim stanem ducha, idealnie wpisał w nastrój, stąd ładunek emocji jaki w nim ulokowałem jest większy. Ale film wszedł mi w głowę i wygląda na to, że rozgościł się tam na dobre.

Kiedy skończyła się projekcja, zapaliły światła, poczułem że przeżyłem coś wyjątkowego . I zrobiłem to, czego nie robiłem nigdy wcześniej. Pomaszerowałem do kasy i kupiłem bilet na kolejny seans, który za chwilę się zaczynał. „Zimna wojna” to dla mnie arcydzieło. Kocham ten film. Kocham w nim wszystko. Jeśli kiedyś jeszcze się ożenię, to tylko z dziewczyną, która pokocha ten film;)
_________________
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 7 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6290
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-06-21, 06:35:17   

Kustoszu, z ciekawością przeczytałam Twoją opinię.
Ja natomiast im więcej dni mija od dnia, kiedy byłam w kinie, tym więcej mam wątpliwości co do miłosnej historii w nim przedstawionej.
Chyba jednak w nią nie wierzę. Uczucia Kota jeszcze się czasem bronią, ale Kulig już absolutnie nie.
W "Casablance" o której piszesz i którą uwielbiam miłością absolutną aż iskrzy między bohaterami. Ta miłość jest i widz ma co do tego absolutną pewność.
W "Zimnej wojnie" moim zdaniem takiego uczucia brakuje. I tego mi w filmie zabrakło.
Wizualnie, jak już pisałam, jest wspaniały.
Ale dla mnie to za mało na filmowe arcydzieło.
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7290
Wysłany: 2018-06-21, 10:32:22   

Miłość ma nie jedno oblicze Yvonne. Relacja między bohaterami „Zimnej wojny” jest trudna, czasem toksyczna, jest myślę bardziej skomplikowana w porównaniu z sytuacją Ricka i Ilsy w „Casablance”. Przede wszystkim Wiktor i Zula pozornie do siebie nie pasują. On, wyciszony, introwertyczny, przedwojenny inteligent, ona prosta, chropowata dziewczyna z charakterem. Nic dziwnego, że ich miłość nie jest jednoznaczna, cukierkowa, że inaczej ją przeżywają. Trudno zresztą to porównywać ponieważ w „Casablance” oglądamy epizod, akcja filmu dzieje się zaledwie w ciągu dwóch czy trzech nocy. Tutaj miga nam przed oczami spory kawał życia bohaterów i ich wybory mocną są splątane z opresyjną rzeczywistością historyczną, z jej własną dynamiką.

Gdybym chciał szukać bliższych analogii to tę relację porównałbym raczej do związku pary bohaterów z „Nieznośnej lekkości bytu” Kundery. Tam również skomplikowana relacja miłosna łączy ludzi pozornie do siebie niedopasowanych. Tylko tam trudniej było kochać Tomasza, głównego bohatera, tutaj osobą, którą trudniej kochać jest Zula.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kustosz 2018-06-21, 10:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,35 sekundy. Zapytań do SQL: 13