PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-09, 15:42
Parę uwag do "Wyspy Złoczyńców"
Autor Wiadomość
marcus 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6
Wysłany: 2008-07-19, 19:15:27   Parę uwag do "Wyspy Złoczyńców"

Cześć,

nie jest to moja ulubiona część i nie znam jej tak dobrze, jak niektórych, ale teraz ją czytam ponownie i co rusz natykam się na jakieś ciekawostki (dla mnie).

Np. dowiedziałem się, że Tomasz miał brata! Miał na imię Paweł i był młodszy od Tomasza - i to tyle co wiadomo :-)
Nienacki wątek brata wtrącił zaraz na początku książki - gdy Tomasz dostał w spadku autko z garażem i chciał się pozbyć obu. Zadzwonił wówczas do brata i chciał mu podarować "murowany garaż samochodowy i znajdujący się w nim pojazd mechaniczny", ale Paweł odmówił i tylko lakonicznie doradził Tomaszowi, aby to sprzedał.

Próbuję sobie przypomnieć, czy w innych częściach Paweł był jeszcze w jakichkolwiek momentach wspominany? Pamięta ktoś?

Druga sprawa to oczywiście wehikuł - myślę, że Nienacki WÓWCZAS nie miał jeszcze do końca sprecyzowanego pomysłu na auto, a to dlatego, że Tomasz przy 1wszej próbie wodnej musiał dokręcać śrubę (w dalszych częściach chyba nigdy już o tym nie wspominał?), zamierzał nawet rozmontować koła, ale ostatecznie popłynął bez tego. No i oczywiście muszę się czepnąć faktu, że z różnych opisów, ilustracji Sz.Kobylińskiego a nawet z filmu "Templariusze" wehikuł był raczej kabrioletem z nałożoną jakąś plandeką. OK, niech tak będzie, ale zaraz mi się przypominają 2 przygody (zresztą w tej samej części), gdzie są pewne sprzeczności. Mówię o tym jak w Księdze Strachów podczas burzy na środu jeziora Tomasz pomaga Hildzie i wówczas ma otwarte drzwi (wysoki próg?), a w innym miejscu - gdy ucieka łódką Kurryło, Tomasz w swym wehikule skacze ze skarpy! Był tam opis, że na chwilę prawie cały wóz zalała woda (w sensie, że się zanurzył). I nijak nie mogę sobie sensownie wytłumaczyć szczelności owego wehikułu.

I ostatnia sprawa - w tej części Tomasz dopiero zapoznaje się z harcerzami - Tellem, Wiewiórką i Sokolim Okiem. Później harcerze występują jeszcze w 2giej części (Templariusze) i w 3ciej (Księga Strachów).
Czy w innych częściach jeszcze występowali Ci harcerze? Wie ktoś na pewno?
Pamiętam, że w "Zagadkach Fromborka" byl Baśka i Zosia Walczyk - ciekawe, czemu Nienacki nie "wkręcił" do tych przygód właśnie Tella, Wiewiórki i Sokolego Oka, tylko wymyślił nowe postacie (które chyba też nie pojawiły się w innych, dalszych przygodach?). Jedyne wytłumaczenie jakie znalazłem, to takie, że Baśka i Walczyk tylko szczątkowo występowali w powieści, a jednak Tell i spółka zawsze byli niemalże "równoprawnymi" partnerami Pana Samochodzika w danej powieści... Co sądzicie?
Ostatnio zmieniony przez marcus 2008-07-20, 13:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
michaŁ
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 5 razy
Wiek: 39
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 703
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-07-19, 21:35:35   

Dlaczego harcerze nie występowali w innych częściach... A dlaczego Karen Petersen nie występowała??? A dlaczego Bigos nie występował? Albo Skałbana?

No dobra Skałbana nie występował, bo się utopił.
Wątek Pawła był rozwinięty we wcześniejszej powieści Skarb Atanaryka.
_________________
I znowu polski rycerz dumnie podejmuje złotą rękawicę
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2015-01-15, 13:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Viola 
Słyszał o Samochodziku


Wiek: 37
Dołączyła: 20 Lip 2008
Posty: 16
Wysłany: 2008-07-20, 04:43:35   

Tell pojawia się w "Nowych Przygodach...". Jest tam też wzmianka o tym, że właśnie zdał maturę, a Wiewiórka i Sokole Oko szkolą się na instruktorów. W czasie, w którym rozgrywa się akcja Zagadek Fromborka byli już dorośli i pewnie dlatego Nienacki nie "wkręcił ich do przygód. Natomiast Baśka występuje w trzech cześciach: Nowe Przygody..., "Zagadki Fromborka" i "Tajemnica tajemnic".
 
 
marcus 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6
Wysłany: 2008-07-20, 13:51:59   

michaŁ napisał/a:
Dlaczego harcerze nie występowali w innych częściach... A dlaczego Karen petersen nie występowała??? A dlaczego Bigos nie występował? Albo Skałbana?


Karen i spółka byli goścmi z zagranicy i byli jednak rywalami Tomasza w poszukiwaniu skarbu Templariuszy.
Przykładowy Bigos był tylko przygodną osobą, z którą Tomaszowi przyszło pracować w danym miejscu, więc raczej zdziwiłbym się, gdyby się jeszcze pojawił.

Zaś harcerze byli "od początku", przez pierwsze 3 części i konkretnie pomagali Panu Samochodzikowi, uczestniczyli w jego przygodach "pełną gębą", a nie tylko "przy okazji" jak np. Bigos.
Przyznam, że jakoś tak ich polubiłem, miałem nadzieję, że się jeszcze będą pojawiali i w innych częściach, szczególnie, że na początku "Księgi Strachów" harcerze wpadli do domu Tomasza i z opisu wynikało, że są dobrymi przyjaciółmi.

Viola napisał/a:
W czasie, w którym rozgrywa się akcja Zagadek Fromborka byli już dorośli i pewnie dlatego Nienacki nie "wkręcił ich do przygód

No tak, racja, zapomniałem, że tylko Tomasz się nie starzał ;-)

Viola napisał/a:
Natomiast Baśka występuje w trzech cześciach: Nowe Przygody..., "Zagadki Fromborka" i "Tajemnica tajemnic".

Dzięki za info, w najbliższym czasie zamierzam sobie przypomnieć te części.
 
 
Marczak 
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 2 razy
Wiek: 104
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 601
Skąd: MKiSz
Wysłany: 2008-07-29, 10:25:01   

Myślę, że Nienacki pisząc Samochodzika nie chciał tworzyć zbyt wielu postaci, których losy miałby kontynuować. Nie pisał z założenia serialu, nie znał zakończenia i nie wiedział jak sprawa się rozwinie, ile części napisze. Stąd nie potrzebował wprowadzać wielu bohaterów, mimo że były postacie przewijające się przez całą serię.

Zaryzykowałbym, że na podstawie wypowiedzi Nienackiego można stwierdzić, że zamierzał skończyć z Samochodzikiem i to nie śmierć Nienackiego spowodowała, że nie napisał ich więcej, ale on sam.
_________________
prof. dr hab. Jan Marczak,
Dyrektor Centralnego Zarządu Zabytków,
Ministerstwo Kultury i Sztuki
 
 
 
Paweł Daniec 
Stały bywalec forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 31
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 409
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-08-09, 16:55:18   

Paweł pojawił się jeszcze w jakiejś kontynuacji Olszakowskiego albo Miernickiego - nie pamiętam jeno dokładnie, która to była książka...


PS. tak wiem - rozmawiamy o kanonie. :zzz:
_________________
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6494
Wysłany: 2008-08-09, 18:22:34   

Paweł prowadził w Poznaniu dużą restaurację, a o czym może rozmawiać restaurator z historykiem sztuki?

Nieuchwytny kolekcjoner
 
 
 
Paweł Daniec 
Stały bywalec forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 31
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 409
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-08-09, 19:37:29   

W której to części? Tej Nienackiego czy może już Szumskiego?
_________________
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6494
Wysłany: 2008-08-09, 19:53:23   

Nieuchwytny Kolekcjoner to niedokończona powieść Nienackiego i zakończona przez Szumskiego
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Paweł Daniec 
Stały bywalec forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 31
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 409
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-08-09, 21:12:52   

Wiem. Pytam więc, w której jej części pojawia się zdanie o bracie Tomasza :> W tej, którą pisał Mistrz czy w tej autorstwa Szumskiego :zdziw:
_________________
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6494
Wysłany: 2008-08-09, 21:15:45   

źle zrozumiałem pytanie, trochę się zdziwiłem ale :D

zaraz na początku, więc rozumiem, że w "części" Nienackiego.
 
 
 
Konfiturek 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 08 Sie 2008
Posty: 21
Skąd: Puszcza Zielona W-wa
Wysłany: 2008-10-02, 01:58:31   

A propo ciekawostek dla mnie ciekawostką jest opis Wisły w książce a jej stan dzisiejszy. Zdaje sobie sprawę że są ładne miejsca na Wiśle ale mi głównie kojarzy się z brązowawym (ś)ciekiem widzianym z okien warszawskiego tramwaju, w którym nie można się nawet kąpać czy łowić ryb, że o jednostkach pływających na Wiśle (a raczej ich braku) nie wspomnę.
Tymczasem na kartkach książki, królowej polskich rzek nie poznaje (nie licząc opisu jak wezbrała). Pełno na niej kajaków motorówek ba nawet statków wycieczkowych- co ciekawe pływających nawet w nocy. Cóż w tej rzece można się kąpać, łowić ryby ( pan Tomasz przeżył nawet zjedzenie szczupaka :D ). A już zupełnym szokiem było dla mnie napicie się przez pana Tomasza wody prosto z Wisły (po przegotowaniu), wprawdzie jak się okazało nie smacznej, ale w dzisiejszych czasach to byłby dowód sporej odwagi. :p
 
 
Marczak 
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 2 razy
Wiek: 104
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 601
Skąd: MKiSz
Wysłany: 2008-10-02, 20:41:14   

Ale kiedyś rzeczywiście tak było! Woda w Wiśle była czysta. Moi rodzice chodzili pływać w rzece. Rzeczne ryby można było kupić. "Normalni" ludzie opalali się na warszawskich nadwiślańskich plażach.
Pamiętam że klub kajakowy działał jeszcze w latach osiemdziesiątych. Nawet ja sam taplałem się kiedyś w Jeziorku Czerniakowskim, które dziś jest źródłem cholery.
Wierzę, że przyroda jest twarda i że się odrodzi. Jedną z zalet Unii Europejskiej jest to, że nawet jeżeli władze nie przykładają się do ochrony wspólnego dobra (np. natury), istnieją wspólnotowe mechanizmy wywarcia odpowiedniego nacisku.
_________________
prof. dr hab. Jan Marczak,
Dyrektor Centralnego Zarządu Zabytków,
Ministerstwo Kultury i Sztuki
 
 
 
Konfiturek 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 08 Sie 2008
Posty: 21
Skąd: Puszcza Zielona W-wa
Wysłany: 2008-10-02, 23:56:57   

Napewno się odrodzi- aby tylko stolica przestała wylewać swoje ścieki prosto do rzeki- to już będzie lepiej. :)
 
 
Marczak 
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 2 razy
Wiek: 104
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 601
Skąd: MKiSz
Wysłany: 2008-10-03, 09:21:15   

I stolyca, i cała reszta w górze biegu.
_________________
prof. dr hab. Jan Marczak,
Dyrektor Centralnego Zarządu Zabytków,
Ministerstwo Kultury i Sztuki
 
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 33769
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-11-13, 15:06:29   

Konfiturek napisał/a:
A już zupełnym szokiem było dla mnie napicie się przez pana Tomasza wody prosto z Wisły (po przegotowaniu), wprawdzie jak się okazało nie smacznej, ale w dzisiejszych czasach to byłby dowód sporej odwagi. :p


Mnie tez to po prostu powaliło.... Jest to moim zdaniem największy smaczek (jak go nazwać?: rodzajowy, okolicznościowy?) biorąc pod uwagę wszystkie części Samochodzika!
Pozdrawiam
_________________
 
 
 
Makova 
Słyszał o Samochodziku


Wiek: 25
Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 19
Skąd: Opoczno
Wysłany: 2008-12-28, 14:45:25   

Konfiturek napisał/a:
A już zupełnym szokiem było dla mnie napicie się przez pana Tomasza wody prosto z Wisły (po przegotowaniu), wprawdzie jak się okazało nie smacznej, ale w dzisiejszych czasach to byłby dowód sporej odwagi. :p

Tak, tak... Akt odwagi :D No cóż. Realia były kiedyś inne ;)
Też mi brakuje harcerzy! W pewnym momencie był to nieodzowny element przgód Tomasza.
A co do auta. W tej części pojawia się ono poraz pierwszy. I trochę mnie denerwuje, że Tomasz nazywa je "sam". :) Bardziej pasuje "wechikuł".
 
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 13 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3961
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-12-28, 15:42:54   

Makova napisał/a:

A co do auta. W tej części pojawia się ono poraz pierwszy. I trochę mnie denerwuje, że Tomasz nazywa je "sam". :) Bardziej pasuje "wechikuł".

W latach sześćdziesiatych dosyć popularne w pewnych kręgach było budowanie samochdów. Pojazdy takie nazywano wówczas "SAMami", i co ciekawsze, można było je legalnie zarejestrować i taki zapis był w dowodzie rejestracyjnym. Dzisiaj chyba nikomu nie chciało by się samodzielnie budować samochodu.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6494
Wysłany: 2008-12-28, 17:58:35   

w dzisiejszych czasach jest trochę osób samodzielnie robiących samochody, tyle że nie robią tego dlatego, że "taniej wychodzi" tylko dlatego, że nikt inny takich nie robi - myślę tu o kopiach starych samochodów.
 
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 33769
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-12-28, 19:37:08   

Even napisał/a:
W latach sześćdziesiatych dosyć popularne w pewnych kręgach było budowanie samochdów. Pojazdy takie nazywano wówczas "SAMami", i co ciekawsze, można było je legalnie zarejestrować i taki zapis był w dowodzie rejestracyjnym.


Zdaje się ze samy można było rejestrować do początku lat 90-tych, a teraz to może tylko jakieś zabytkowe rekonstrukcje. A może się mylę?
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,33 sekundy. Zapytań do SQL: 13