PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Wierszokonkurs samochodzikowy vol. 2 - Wiersz nad wierszami

Ankieta - Wiersz nad wierszami
1. Fraszka na PnPL
0%
 0%  [ 0 ]
2. Xięga truciciela czyli O tym, co autor zachował dla siebie
0%
 0%  [ 0 ]
3. Miała krowa rogi (piosenka)
18%
 18%  [ 3 ]
4. Zdrojowa alternatywnie
0%
 0%  [ 0 ]
5. Bo wszystkie gzy czujne są, gdy...
0%
 0%  [ 0 ]
6. Pomiędzy
6%
 6%  [ 1 ]
7. Bigos, Bigos...
0%
 0%  [ 0 ]
8. Spiritus (non)movens
0%
 0%  [ 0 ]
9. Nowe przygody
0%
 0%  [ 0 ]
10. Przesmyk
18%
 18%  [ 3 ]
11. Kradzież
18%
 18%  [ 3 ]
12. Potrójny nelson
0%
 0%  [ 0 ]
13. Helena
0%
 0%  [ 0 ]
14. Piosenka opuszczonej
0%
 0%  [ 0 ]
15. Koszmar czy Jawa?
6%
 6%  [ 1 ]
16. Bajeczka patriotyczna
12%
 12%  [ 2 ]
17. Epoca
18%
 18%  [ 3 ]
Głosowań: 16
Wszystkich Głosów: 16

Autor Wiadomość
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 29 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 12366
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-04-30, 08:58:29   Wierszokonkurs samochodzikowy vol. 2 - Wiersz nad wierszami

Ankieta - Wiersz nad wierszami
Jako rzekłem tak i czynię. Wiersz nad wierszami to plebiscyt na najlepszy wiersz edycji. Wybierać będziecie moi drodzy z "jedynek" każdej z odsłon konkursu. Wiem, że niektórym mógł zapaść w pamięć jakiś wiersz co może myć znamienne w wyborze. Proszę zatem abyście jednak oczyścili umysł i jeszcze raz pochylili się nad każdą z pozycji. Może okazać się, że pierwotny wybór nie był tym właściwym. Do dzieła! Wyniki pokażą się w sobotę o północy.

1. Fraszka na PnPL

Słaby to utwór, więc i wiersz mizerny.
Ni jak odgarnąć ziarna od plew.
Mówiąc po rusku teraz, посредственный.
Zamiast z lwa łba, z innej strony ziew.

______________________________________________________

2. Xięga truciciela
czyli
O tym, co autor zachował dla siebie


Niełatwo młodym iść przez życie,
Oczekiwaniom innych sprostać,
Na chybotliwym ustać szczycie,
Swą w obraz świata wpisać postać.

Gdy w ręce kładzie los przędziwo,
Klucz do spełnienia, wytrych złoty,
Mało kto dłoń powstrzyma chciwą,
Mało kto w czas pomyśli o tym ...

... Że z drogi tej powrotu nie ma,
Bo nic za darmo, a za wszystko
Co bierzesz - jest zapłaty cena.
Kiedyś zrozumiesz, jak to blisko.

Teraz - czy zawsze? Ta - czy wiele?
Chwila decyzji właśnie świta.
Potężna księga truciciela
Jest w twoich rękach. Otwórz. Czytaj.

***

Jeśli dziewczę umyka, serca swego skąpi,
Gdy szyderstwem cię rani, w czarną rozpacz wtrąca -
- Liść szczybiału rozmieszaj z naparem dwurząpi
Rwanej na uroczysku przy świetle miesiąca.

Podaj jej. Będzie twoja. Lecz innej kobiety
Do domu nie wprowadzisz, krzątać się nie będzie.
Stracisz tę - to cię czeka dola eremity,
Choćbyś czekał i szukał, zawsze, stale, wszędzie.

***

Gdy w włosów swojej miłej utoniesz bezmiarze,
I będziesz chciał mieć w sobie tężyznę Kuwasy,
Jej kolanom dać miękkość, a oczom mgłę marzeń -
- Pęd żabiej nietajenki rozrób w soku z brzasy.

Wypij, a chwile z tobą jakże będą błogie...
Ale to wiedz, że wszystkie inne Ewy córki
Staną się tobie odtąd niedostępne, wrogie,
Jak najeżony kasztan, jak gorzkie ogórki.

***

Młodyś... O jednej tylko marzysz...
Już drżą ci ręce, w oczach mieni,
Mieszasz dekokty, zioła warzysz...
Czy warto było? Sam ocenisz.

______________________________________________________

3. Miała krowa rogi (piosenka)

Płyną Goci płyną, na statkach z jesionu,
Bóg wie, dokąd płyną daleko od domu.

Statków jedenaście było na początku,
diabli wzięli jeden przy pierwszym przylądku.

W innym się korniki rozmnożyły w stewie
I z dziesięciu statków zrobiło się dziewięć.

Z tych dziewięciu jeden spotkał się ze skałą,
Tym sposobem osiem korabi zostało.

Kiedy owe osiem dotarło do Wiku
piąty zwrot spartaczył i wyleciał z szyku.

A kiedy próbował naprawić tę biedę,
dostał dziobem w rufę i zostało siedem.

Lecz trwało to chwilę, klnę się na swój honor:
Ten co taranował, zaraz też zatonął,

A że z dwoma jeszcze był związany liną,
Pozostały cztery, zanim dzionek minął.

Czwarty sam się rozpadł, niczym stara waza,
Poszedł na dno migiem, jak kawał żelaza.

Gdy trzy dopłynęły tam, gdzie Wisła płynie,
Trzeci zaraz zginął – bo tu wszystko ginie.

Drugi się rozkraczył gdzieś koło Sopotu
I tak się skończyła odyseja Gotów,

Bo na tym ostatnim płynęli Polacy,
co ich zły Skandynaw powywalał z pracy.

Koda

Z wstawianiem Figusa w wiersz niech się boryka
kto inny, bo dosyć mam „Atanaryka”.

/Nie narzekaj bracie na długość tej pieśni,
wszak gockich okrętów mogło być czterdzieści/

______________________________________________________

4. Zdrojowa alternatywnie

Dzisiaj w „Zdrojowej” na fest zabawa
Zeszła się z miasta ferajna klawa
Już zaiwania rzewnie kapela
Szlugi skołował ktoś od portiera
Gołda się leje, czaszki parują
Panienki ino na bryki filują
I każdą nęci ta limuzyna
Co ma kształt ptaka albo rekina

A w bryce galant w gajerze, z bródką
Podobno z mamra wyszedł (na krótko)
Bo w bunkrze towar ma zdekowany
Zgarnie, co jego, a potem w tany
Każda trzepocze rzęs swych firanką
Że może będzie jego wybranką
Lecz on holuje z sobą kociaka
Tfu! Żaden kociak… Ruda pokraka!

Trzeba u innych próbować farta
Przybajerować absztyfikanta
Już po parkiecie dudnią obcasy
Lecz nagle rejwach! Kończą się szpasy
Chyba się większa szykuje draka
Bo jakiś frajer strugał kozaka
Przefasonować facjatę gliździe!
Albo go majchrem, aż jucha tryśnie!

Nie! Niech na sznapsa szpicel się zmierzy
Brizol i kawka to dla harcerzy

______________________________________________________

5. Bo wszystkie gzy czujne są, gdy...

Jedzie templariusz duktem na kraj świata
Listy do zakonnego wiezie brata
Lecz nagle ból
Jak w ranę sól
Bo wściekłych gzów dopadła go krucjata

Na Kozi Rynek oddział się przedziera
By w bagnach zgubić pułk nieprzyjaciela
Lecz nagle ktoś
Ryknął jak łoś
Bo żądła gzów tną niczym stal rapiera

Idzie harcerska brać, humorem tryska
Rada, że znów przygodę ujrzy z bliska
Lecz nagle bzyk
Więc zastęp w krzyk
Bo gzy wciąż jeszcze strzegą uroczyska

***

Błądzi po lesie Karen wściekła na łachmytę
Co drogowskazy powykręcał bladym świtem
A wszystkie gzy
Chowają kły
Bo lepiej grzecznym być, gdy „giez uciął” kobitę

______________________________________________________

6. Pomiędzy

Sierpniowy Jasień, jeziora
Tęczowe domki, kajaki
Wesoły rytm z tranzystora
Podróże, żarty, biwaki

A jednak gdzieś, w pewnym domu
W bezsilnym mroku mieszkania
Nie daje usnąć znów komuś
Strach. Gorszy od obłąkania

On przecież wie, że na szczycie
Pod chłodem płyt mauzoleum
Tyka… w pożółkłym zeszycie
Tak piękne kiedyś „trofeum”

Splątana myśl wciąż ucieka
W kierunku TAMTEJ granicy
Lecz nie ma ruchu. Więc czeka
Jak pionek na szachownicy

Pomiędzy lękiem… a wiarą
Pomiędzy nocą… a dniem.
Pomiędzy zbrodnią… a karą
Czeka na sygnał. Na sen.

______________________________________________________

7. Bigos, Bigos...

- Bigos, Bigos, co to jest? Myśli pan, że to wakacje?
Już pan dawno skończyć miał inwentaryzację!
- Panie kustosz, wszystko mam: spisy mebli, księgi stare,
niech pan tylko wejdzie tu - w drzwiczki za zegarem...
***
- Bigos, Bigos, płacę ci, a ty sobie w kulki lecisz?
Gdzie są plany? Fanty gdzie? Co, masz nas za dzieci?!
- Pan Batura, co za gość! Jakżeż, odłożyłem parę
niezłych ciekawostek - tu, w schowku, za zegarem...
***
- Bigos, kurna, przecież wiem: tu odchodzi jakaś fucha.
Albo spóła, albo... No, nie mnie w kaszę dmuchać!
- Panie Janiak, pan swój chłop! Podzielimy się towarem.
Fifty-fifty, właź pan, patrz - dziupla za zegarem...
***
- Panie Bigos, proszę mi złożyć raport szczegółowy
gdzie personel dworu jest w godzinach służbowych?
- Dyrektorze, było tak. Najpierw... niech mi pan da wiarę...
zaczęło się - proszę wejść - tu, za tym zegarem...

***

- Baśka, Baśka, dawaj jeść. I wyprowadź mi valcona.
Wyjeżdżam na kilka dni, więc czekaj stęskniona!
No i nie przemęczaj się, nie o garba w życiu chodzi.
Starczy na wygodny but - wiozę TO do Łodzi!

______________________________________________________

8. Spiritus (non)movens

Błękitny całun splątał wiejskie drogi
I stary zegar załkał tuzin razy
Gdy duch do dworu zbliżył się złowrogi
Ostrożnie wpełzł w głąb tajnych korytarzy
Schodami cicho przemknął do piwnicy
Alpagi zabrał z półki flaszkę starą
Do kuchni ruszył, podjadł jajecznicy
Usiadł w fotelu, zawył nad gitarą
Chwilkę się zdrzemnął, ale go z letargu
Huk wyrwał, bo... :okulary2: ... kręcili „Kobrę” w parku.

______________________________________________________

9. Nowe przygody

Czwarty krzyżyk tuż na karku, człek nie będzie wiecznie młody -
- Wielu łapie wtedy chętka żeby nowe mieć przygody.

Z nowych przygód w nowym miejscu nowy Tomasz się wyłania,
Nowe ściga fascynacje i zainteresowania.

Już nie dzieci - teraz raczej myśl kieruje ku młodzieży
Z poważnymi problemami, i dojrzalszych już harcerzy.

Na zabytek ledwie spojrzy (może jest za mało nowy??),
Ciężarówką też nadmiernie nie zaprząta sobie głowy.

Choć ją dawniej tropił pilnie, dziś - na cudze liczy kroki,
Sam zaś, jak kapitan Nemo, chciałby płynąć w świat szeroki....

Albo za pszenicznowłosą hen na leśną iść polanę,
Nową marzeń swych ikoną karmić myśli rozhukane...

Albo na wysokim brzegu, pod topolą sennie leżeć,
Będzie chciała czy nie będzie? - wróżyć z cichych fal uderzeń...

Albo - gdybym się odważył (nowa myśl mu świta taka)
Rzucić wszystko i zamieszkać tu, nad brzegiem Jezioraka?

To jest chwila, która w pamięć na wiek wieków już zapadnie,
Bo po latach próbowania wiesz nareszcie, czego pragniesz.

To jest jedna z chwil, gdy czujesz, że przepełnisz szczęścia czarę
Jeśli to, co teraz nowe - stanie się zwyczajne. Stare.

* * *

Kopa lat się przewinęła, wiosna, lato, jesień, zima...
Lecz są miejsca, w których Tomasz umiał dla nas czas zatrzymać.
Tak jak wtedy szumią drzewa, po dawnemu pluszczą wody -
- Na Mazurach nowe-stare wciąż czekają nas przygody.

______________________________________________________

10. Przesmyk

Zalewo płonie, huczą samoloty, tłum jak w amoku kłębi się po rynku.
Skręcam na Susz, bo tam jest jeszcze czysto. Tak mi przynajmniej powiedziano w szynku
Nawierzchnia śliska. Koła ciężarówki głębokie w śniegu rzeźbią koleiny
Byle przed zmrokiem dotrzeć do miasteczka, byle nie stracić kolejnej godziny

W Matytach ludzie krzyczą, że od Susza też już podobno Iwan atakuje
Jedyne wyjście przebić się jeziorem. Przesmyk tam wąski, lód gruby. Próbuję.
Droga znajoma. Kiedyś w dawnym świecie, tu z rodzicami mieliśmy letnisko
Tam w starej łodzi „Kapitana Nemo” łowiłem ryby. Tu było ognisko.

Dawne obrazy niczym inne życie, jak barwne ptaki przysiadły na krzakach
Ale już brzeg. I stary prom. I wielka - pokryta śniegiem - przestrzeń Jezioraka.
Ostrożnie wjeżdżam na skraj lodowiska. Chyba wytrzyma. Nie poczułem drgnięcia.
Przede mną tylko gładka tafla bieli, dziewiczo czysta, bez śladu pęknięcia

Z każdą minutą bliżej druga strona, widzę już nawet gęsi koło domu
Tylko powoli. Nie można za szybko. Boże, jak dotrę, to nigdy nikomu
Więcej już w życiu nie odbiorę życia! Wiem, że bywało różnie, ale… Co to?!
Z tyłu trzasnęło? Wduszam gaz, lecz stoję, spod kół jedynie brudne pryska błoto.

Tył ciężarówki jakby się przechylił. Pal licho wszystkie muzealne zbiory
Kurczowo szarpię klamkę, lecz coś trzyma. Pewnie przymarzła; lub szlag trafił zwory.
Może przez okno? Lecz szyba powoooooli zjeżdża, by nagle utknąć gdzieś w połowie.
Koniec. Świetlisty horyzont ucieka. Ciemność. I cisza. A potem huk – w głowie.

______________________________________________________

11. Kradzież

Był raz ranek majowy w ogrodzie nad rzeką:
parasolki, ławeczki, suknie, kapelusze...
Biegnąc z chłopcem za piłką szczekał mały piesek,
wiatr muskał sad tkliwością łagodnych poruszeń.

I oto nagle złodziej pojawia się z boku.
Każdy wzrokiem omija jego postać chudą,
ale on widzi wszystko, i po wszystko wokół
chciwie sięga - i kradnie kolorów etiudą.

I ukradł złodziej słońcu promienie. A liściom
soczystą zieleń. Srebro dziecięcego śmiechu.
Wodzie - błyski, co w fali bujają świetliście.
Twarzom - beztroską lekkość świeżego oddechu.

Ukradł, zawinął w płótno i do domu przeniósł.
A dom - światłem bogaty, lecz w spiżarni bieda...
Więc w końcu złodziej barwy, skradzione w natchnieniu
za miskę soczewicy handlarzowi sprzedał.

Wtedy park nad Loarą, wonny wiatr z oddali,
zalotny gest bawiącej się włosami dłoni -
- skostniały. Aż na lata, w muzealnej sali,
zawisły gdzieś pod nudną nazwą "Impresjonizm".

Lecz oto znowu złodziej z mroku się wyłania,
myli alarmy, cicho mknie wśród kuluarów...
Nazajutrz zaś gazety napiszą w wydaniach:
"Straty wyniosły tyle-i-tyle dolarów."

A w granitowej willi, za murem stojącej,
w głębi obrazu topi urzeczone oczy
starzec, co zdobył wszystkie na świecie pieniądze -
- ale zapomniał jak się piłkę kijkiem toczy.

I ożył tamten ranek wspomnienia magnesem,
lekki wietrzyk znów przyniósł dech kwiatowej woni,
twarz taty, mamy oczu blask, wesoły piesek...
...po białych ścieżkach parku chłopiec piłkę goni.

______________________________________________________

12. Potrójny nelson

Przy kielichu, w kawiarni nad brzegami Wezery,
As fałszerzy wspomina swe największe numery.

Wojna - znaczy ryzyko. Lecz kto o tym pamiętał
Na obrazy i rzeźby zawsze znalazł klienta.
Zamiast złota - pozłota, Szkiełka zamiast rubinów -
- Dziecinada. Lecz monet z górą sto - wierz mi, synu,
Toż to była robota! Człowiek wiedział, że żyje!
Opłaciło się, ale rok narażać tak szyję...
Brrr, tam żartów nie było, jakby co - znikasz, bracie!
I ten stary cap Koenig. Chociaż... ten nieźle płacił,
Dobry był z niego kamrat, ale cóż - strictly business!
Coś się zaczął domyślać, więc pozostał w ojczyźnie
Z rozłupanym ciemieniem. A ja tutaj, jak palec...

Ech, ten świat jest iluzją.... O, już wchodzi na salę
Z gazetami kelnerka (to ta młodsza). Hej, siostro!
Jeszcze jeden kieliszek likieru Cagliostro!
Co tam w świecie? O, jakieś z Frauenburga nowiny?
Piszą "Wielkie odkrycie"? Hmm, ciekawe, sprawdzimy...

______________________________________________________

13. Helena

1.
Pod Wawelem, w garażu, geniusz alchemika
Srebrny motor brezentem jak gliną powleka.
Jak golemowe serce pod maską komika
Co uderza na służbę - i na śmiech - człowieka.

2.
W motelu, przy stoliku okruchami chleba
I wina zaplamionym, przemytnik ikonę
W szpetnej chowa skorupie. Zstępujące z nieba
Jarmarcznością postaci bóstwo pohańbione.

3.
W praskim domu, tak blisko podwójnego drzewa
Co Ewę i Adama rozdziela i łączy
Helena swoje ciało w męską formę wlewa,
Chłód ścina płomień oczu, zwalnia puls gorący.

Kobiece kształty karci i w szarość spowija,
Barwne dziewczęce myśli przycina jak włosy,
Na twarz kładzie surowość - codzienny makijaż,
Talizman samotności, bliskości niedosyt.

***
Z nienawiści, z chciwości, ze strachu, z boleści
Kryją prawdę i święci, i mądrzy, i ciemni.
Jak rozpoznać autora? Jak i gdzie umieścić?
Jak dojrzeć sedno rzeczy? - Tajemnica tajemnic.

______________________________________________________

14. Piosenka opuszczonej

Odpoczynkiem twym być chciałam,
przewodniczką - gwiazdą.
Jak Indianka dbać o gniazdo
w poświęceniu stała.

Stalowego ptaka lotem
zniknąłeś w zachodzie,
twoja squaw w ognistej wodzie
topiła tęsknotę.

Chciałam chronić twe ognisko
abyś tu mnie szukał -
- oskarżyłeś "karampuka"
że przywłaszcza wszystko.

Chciałam kusić cię urodą,
pięknymi włosami,
jak jaskółka nad falami,
nad Zmierzchuna wodą.

Chciałam porwać coś ukochał
bardziej niż mnie samą,
byś naprzeciw wreszcie stanął -
- moja żądza płocha.

Goń mnie jak tropiciel łanię,
ścigaj, ścigaj mnie!
Aż mi w biegu serce stanie
na piekiełka dnie.

______________________________________________________

15. Koszmar czy Jawa?

Niedźwiedzi Róg wciąż jeszcze martwy przed sezonem
Zamknięte wille głucho drzemią w mgieł ciemnościach
Tylko przed jednym ktoś się kręci dzisiaj domem
Mecenasowa ponoć zaprosiła gościa

Już od tygodnia ciągle pada nad Śniardwami
W blaszane dachy sennie dudnią deszczu krople
Mazurskie morze w brzegi wgryza się falami
A gdzieś na wyspie pewna para bardzo moknie

Tam, gdzie przed laty pruski Fort Lyck stał na straży
Odłamki cegieł, gąszcz łopianów i pokrzywy
Po trzech cwaniaczkach, którym wielki łup się marzył
Już nie ma śladu. Starodruki też się zmyły

Czarną perukę w smętne strąki wilgoć splata
Północny wiatr porywa płótno od namiotu
Huk motorówki o poranku w sen się wkrada
To pewnie z szajki ktoś, więc trzeba mieć na oku!

Puszczyka głos. I ów „Indianin”. Dziwna sprawa
W korzeniach drzewa przyczaiła się mysz ruda
Może nie taki zły ten Romek i ta Jawa?
Zamiast przygody tyko zimno, stres i nuda

______________________________________________________

16. Bajeczka patriotyczna
(z zeszytu Gustawa Kodrąba)

Leży rycerz w trumnie,
jedzą go robaki.
Gnije rycerz dumnie,
los rycerza taki.

Złota rękawica
na jego prawicy.
Robak na robaku
w złotej rękawicy.

- Jadłem ja onegdaj -
czerw do czerwia gada
- zdechniętą Krasulę,
a dziś tego gada.

Krzyżacka padlina
nie ma za krzty smaka
lepiej by się jadło
jakiegoś Polaka.

______________________________________________________

17. Epoca

W przeszłości

czułeś się samotny, spięty tęsknotą, niepokojem.
Aż nagle ktoś znienacka uchwycił serce twoje,
architektem myśli stając się, początkiem drogi,
ową kartką, podniesioną przypadkiem z podłogi.

Sam.

Temat, co nagle znikąd do twych drzwi zapukał,
wydarł cały twój świat z nicości, zmysły oszukał,
poderwał, przygody podpalił duszę młodą głodem,
zabierając ją w podróż dziwacznym samochodem.

We mgle,

na uroczyskowch bagnach, gdzie rodził się początek,
przez zakonne korytarze, na poziomie ziemi, wątek
rozkwitał, miłością do zabytków, historii przepojony,
w marzenia wplatając nić zagadki, i węże, i korony…

Niezmiennie

porywając wodze fantazji hen, do zamków nad Loarą,
blaskiem klejnotów mieniąc się w Pradze, legendą starą,
przemykając uliczkami Fromborka, Weimaru, by nagle
na ukochane Mazury wypłynąć jachtu pełnym żaglem.

Aż dotarł tu,

na sam koniec świata, tropikiem w złotych plażach,
z przekonaniem, że historia nie lubi się powtarzać.
I warto czasem uciec w bajkę, w egzotyczne kraje,
swą wyspę szczęśliwości w turkusie mórz odnaleźć…

A przyszłość?

Zamknął się ostatni rozdział, a z nim ostatnie słowo.
Jednak pragnienie, by kiedyś raz odrodził się na nowo
pozostanie nieśmiertelne, jak biegnący nieuchronnie czas.
Podświadomą tęsknotą, ukrytą głęboko w każdym z nas.

______________________________________________________
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

Ostatnio zmieniony przez Nietajenko 2018-05-11, 18:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 55 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 33689
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-04-30, 10:09:28   

Nietajenku, dałbyś więcej czasu! Po pierwsze wierszy jest aż 12, po drugie mamy długi weekend, sporo osób pewnie wyjechało! No i teraz już nam się w ogóle nie speszy, bo konkurs zakończony! :)
_________________
 
 
 
Wowax 
Maniak Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 21 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 5676
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-30, 10:26:18   

Szara Sowa napisał/a:
Po pierwsze wierszy jest aż 12,
:galy: :galy:
A zagłosowałeś już Kierowniku?
Bo jak tak, to szkoda, że nie doczytałeś ostatnich 5 wierszy :p :galy: :galy:
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 76 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21024
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-30, 10:30:05   

Szara Sowa napisał/a:
Nietajenku, dałbyś więcej czasu! Po pierwsze wierszy jest aż 12, po drugie mamy długi weekend, sporo osób pewnie wyjechało! No i teraz już nam się w ogóle nie speszy, bo konkurs zakończony! :)

I ja bym zmieniła opcję głosowania na przynajmniej 3 głosy, bo przy 17 wierszach bardzo trudno wybrać dwa. :)
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 55 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 33689
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-04-30, 10:43:22   

No właśnie jeszcze nie głosowałem, bo to wymaga dłuższej chwili skupienia...
No i faktycznie jest ich aż 17!
No to rzeczywiście spokojnie można by zagłosować na 3!
_________________
 
 
 
Wowax 
Maniak Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 21 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 5676
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-30, 12:03:51   

Berta von S. napisał/a:
ja bym zmieniła opcję głosowania na przynajmniej 3 głosy, bo przy 17 wierszach bardzo trudno wybrać dwa.

Jak przy 6 głosuje się na dwa, to tu powinno się móc głosować na co najmniej 5, a co sobie żałować :p
_________________
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 29 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 12366
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-04-30, 12:56:24   

Szara Sowa napisał/a:
Nietajenku, dałbyś więcej czasu!

Racja, dodaję 7 dni z uwagi na majówkę.
Berta von S. napisał/a:
I ja bym zmieniła opcję głosowania na przynajmniej 3 głosy, bo przy 17 wierszach bardzo trudno wybrać dwa.

A tutaj zostawię tak jak jest. Wybieramy wiersz nad wierszami więc uważam, że to musi być ten jeden jedyny. W przypadku remisu zrobimy dogrywkę.
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Mysikrólik 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 6 razy
Wiek: 42
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 4931
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2018-04-30, 13:41:38   

Mój typ się nie zmienił. Najbardziej do mnie trafiła krótka forma, ale jakże zabawna i pełna treści. :D

Oddaję głos na Bajeczkę patriotyczną.

Dzieci w szkole powinny się uczyć na niej. :D
_________________
 
 
von Dobeneck1
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-30, 13:43:08   

A mnie się kurde nie chce. :/
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 26 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4513
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2018-04-30, 15:50:12   

Mysikrólik napisał/a:
Oddaję głos na Bajeczkę patriotyczną.
Dzieci w szkole powinny się uczyć na niej. :D

A czego dzieci w szkole mogą nauczyć się na niej?

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7169
Wysłany: 2018-04-30, 17:48:47   

Tylko jeden głos można oddać? To co po ja się męczyłem żeby wybrać ten drugi wiersz?
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 76 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21024
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-30, 20:24:22   

Nietajenko napisał/a:

A tutaj zostawię tak jak jest. Wybieramy wiersz nad wierszami więc uważam, że to musi być ten jeden jedyny. W przypadku remisu zrobimy dogrywkę.

Moim zdaniem coś przypadkowego z tej metody wyjdzie. Nie spodziawałabym się wiecej niż 15-20 głosujących. Jak każdy odda tylko po jednym głosie, to się rozłoży po 1, 2, góra trzy głosy na wiersz (zakładam, że niektóre nic nie dostaną). Więc "wiersz nad wierszami" zostanie np. wybrany trzema głosami, albo będzie kila wierszy po dwa głosy. Raczej mało to powie o rozkładzie preferencji wyborców.

Ale i tak już za późno, więc tak tylko sobie piszę. :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2018-04-30, 20:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wowax 
Maniak Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 21 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 5676
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-30, 20:49:26   

Berta von S. napisał/a:
Więc "wiersz nad wierszami" zostanie np. wybrany trzema głosami, albo będzie kila wierszy po dwa głosy. Raczej mało to powie o rozkładzie preferencji wyborców.

A ja myślę, że to zdecydowanie lepiej, że głosujemy na jeden.
Skoro gdybamy, to mogłoby być też tak, że przy głosowaniu na dwa lub więcej, każdy ma jakiś ulubiony rym, a drugi głos odda już ot tak, dla świętego spokoju, wcale nie na najlepszy jego zdaniem. I gdy tak zgłosowałoby kilka osób, to mogłoby się okazać, że u paru ,,ten na przyczepkę,, będzie ten sam, i to on wygra, choć nikt nie uważa go za najlepszy.
_________________
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7169
Wysłany: 2018-04-30, 21:09:28   

No to ode mnie głos ma Berta.
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 76 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21024
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-30, 22:33:22   

Kustosz napisał/a:
No to ode mnie głos ma Berta.

A dziękuję. :)

Wowax napisał/a:
drugi głos odda już ot tak, dla świętego spokoju, wcale nie na najlepszy jego zdaniem. I gdy tak zgłosowałoby kilka osób, to mogłoby się okazać, że u paru ,,ten na przyczepkę,, będzie ten sam, i to on wygra, choć nikt nie uważa go za najlepszy.

Takie ryzyko też oczywiście istnieje.
_________________
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 29 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 12366
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-05-01, 11:15:06   

Wowax napisał/a:
Skoro gdybamy, to mogłoby być też tak, że przy głosowaniu na dwa lub więcej, każdy ma jakiś ulubiony rym, a drugi głos odda już ot tak, dla świętego spokoju, wcale nie na najlepszy jego zdaniem. I gdy tak zgłosowałoby kilka osób, to mogłoby się okazać, że u paru ,,ten na przyczepkę,, będzie ten sam, i to on wygra, choć nikt nie uważa go za najlepszy

Tego właśnie chciałem uniknąć. Nie tak dawno w innym konkursie (zainteresowani wiedzą o co chodzi) pierwsze miejsce zajął produkt, który podobał się mniejszej liczbie głosujących.
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

Ostatnio zmieniony przez Nietajenko 2018-05-01, 11:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wowax 
Maniak Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 21 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 5676
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-01, 11:20:48   

Nietajenko napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Skoro gdybamy, to mogłoby być też tak, że przy głosowaniu na dwa lub więcej, każdy ma jakiś ulubiony rym, a drugi głos odda już ot tak, dla świętego spokoju, wcale nie na najlepszy jego zdaniem. I gdy tak zgłosowałoby kilka osób, to mogłoby się okazać, że u paru ,,ten na przyczepkę,, będzie ten sam, i to on wygra, choć nikt nie uważa go za najlepszy

Tego właśnie chciałem uniknąć. Nie tak dawno w innym konkursie (zainteresowani wiedzą o co chodzi) pierwsze miejsce zajął produkt, który podobał się mniejszej liczbie głosujących.

Toż to moje słowa, nie Berty!
Chyba, że już mam rozdwojenie :)
_________________
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 29 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 12366
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-05-01, 11:26:42   

Poprawiłem, nie gorączkuj się acan. :)
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Wowax 
Maniak Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 21 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 5676
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-01, 11:29:20   

Nietajenko napisał/a:
Poprawiłem, nie gorączkuj się acan.

No coś pan, jam niespotykanie spokojny człowiek jest :D ;-)
_________________
 
 
Hebius 
Uwielbia Samochodzika



Wiek: 50
Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 823
Skąd: Kętrzyn, Polska
Wysłany: 2018-05-03, 13:48:50   

Kynokephalos napisał/a:
Mysikrólik napisał/a:
Oddaję głos na Bajeczkę patriotyczną.
Dzieci w szkole powinny się uczyć na niej. :D

A czego dzieci w szkole mogą nauczyć się na niej?

Pozdrawiam,
Kynokephalos


Patriotyzmu, oczywiście :p
_________________
Ostatnio zmieniony przez Hebius 2018-05-03, 13:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,63 sekundy. Zapytań do SQL: 14