PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
pansamochodzik.net.pl TU BYŁ
Autor Wiadomość
Borsuk 
Stały bywalec forum



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 15 Mar 2014
Posty: 280
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2015-08-20, 00:12:35   

Ja w tym roku tylko po Polsce jeżdżę, tak nam przypadł do gustu nowy domek, że po przeprowadzce nie chciało się nam z niego daleko ruszać.
Żeby nie było nudno, tym razem rozszerzona opowiastka, zaręczam, że w stu procentach prawdziwa. Zauroczony magią miejsca poczułem się przez chwilę jak Tomasz, nawet moje popularne auto zacząłem postrzegać prawie jak "sama"...

Do Iwonicza Zdroju pojechaliśmy po południu. Zaparkowałem auto w ustronnym miejscu żeby nie wzbudzało sensacji (ech ten nietypowy złoty kolor) i razem z Hanką poszliśmy główną ulicą w stronę centrum uzdrowiska, po drodze mijając wielki nieczynny drewniany pensjonat oraz równie wielki murowany gmach, na którego wysokim froncie przyczepiono napis "FWP Trzy Lilie". W małym kiosku zauważyliśmy kilka niewielkiego formatu książek o tytule "Wyspa Złoczyńców". Każdy egzemplarz był zafoliowany z dodatkiem formatu A4, a całość kosztowała 6.99 zł. Wzmogło to moją czujność i pobudziło wyobraźnię. Byłem pewien, że obecność niepozornych woluminów za kioskową szybą nie jest przypadkowa. Od tej chwili się baczniej przyglądać kuracjuszom, dopatrując się w nich postaci, wypełniających znane mi stronice powieści. Nie pomyliłem się. Najpierw zmaterializował się lokal. Wśród budynków okalających centralny plac przykuła moją uwagę nazwa restauracji - "Zdrojowa". Chwilowo nic się w niej nie działo, więc zdecydowaliśmy się wrócić wieczorem, a czas pozostały do niego spędzić na podziwianiu uroków uzdrowiskowej architektury. Jest ona na tyle absorbująca, że zeszło nam do dziewiętnastej. Gdy wróciliśmy do "Zdrojowej" była ona już dość szczelnie wypełniona kuracjuszami, szukającymi urozmaicenia turnusowego życia.

Poprosiłem przy bufecie o menu, zajrzałem do sali tanecznej, gdzie zaczynał się dansing. Większość miejsc była już zajęta. Usiedliśmy przy stoliku na zewnątrz, bo wejście do środka kosztowało 10 zł od osoby właśnie z uwagi na dansing. Zagrali "Umówiłem się z nią na dziewiątą", później "Przetańczyć z Tobą chcę całą noc". Obserwowałem dyskretnie boczne drzwi wejściowe na salę. Kiedy orkiestra zrobiła przerwę, pojawił się w nich mężczyzna, w którym rozpoznałem pana Karola. Wyglądało na to, że jest pracownikiem restauracji, przypuszczalnie w charakterze wodzireja. Rozejrzał się, sprawiając wrażenie, że na kogoś czeka. Faktycznie po chwili pojawił się nie kto inny jak pan Hertel. Postarzał się przez te lata, całkiem posiwiał i nie nosi już bródki. Rozmawiali dłuższy czas, nie mogłem dosłyszeć o czym z powodu gwaru przy sąsiednich stolikach, a nie chciałem się zdradzać i podchodzić bliżej. Udając, że robię zdjęcie Hance, uwieczniłem obydwu panów na drugim planie. Zespół zaczął grać "Baju baj proszę pana", a pan Karol pożegnał się z panem Hertlem i wrócił do sali.

Daremnie studiowaliśmy z Hanką menu, szukając bryzolu. Podeszła do nas młoda kelnerka i ma życzenie "pierogi ruskie" poradziła zamówić co innego, bo "pierogi już się skończyły, a są robione na bieżąco każdego dnia, więc nie ma w zamrażarce". Zdecydowaliśmy się na flaki (ja) i "filet drobiowy w panierce" (Hanka). Oczekując na realizację zamówienia przyglądaliśmy się typom kuracjuszy, wśród których czuliśmy się jak młodzież. Dominowały panie około siedemdziesiątki, mężczyzn było mniej. Hanka stwierdziła, że "divy jeszcze nie wyszły na połów". Ale właśnie wtedy do stolika obok dosiadła się emanująca uwodzicielską kobiecością "pięćdziesiątka" z koleżanką. Hanka nie mogła jej widzieć, bo siedziała do niej tyłem, ale moje spojrzenie zaczęło się co i rusz przecinać ze wzrokiem uroczej nieznajomej. Mimo różnicy wieku, aura miejsca robiła swoje i prowokowała do nawiązania znajomości. Uchroniła mnie przed tym obecność Hanki.

Po dłuższym oczekiwaniu podano nam zamówione dania i zabraliśmy się do jedzenia. Dwójka naszych dzieci, towarzyszących nam od początku, zajęła się frytkami i sokiem jabłkowym ze słomką. Chcieliśmy posiedzieć dłużej, chłonąc atmosferę miejsca, niezmienną od dekad i niepoddającą się nowym trendom, ale z uwagi na dzieci musieliśmy zwijać żagle obiecując sobie, że wrócimy, bo warto. Darmowa podróż w czasie jest bezcenna. Kiedy odchodziliśmy, Hanka podsumowała krótko: - Dobrze, bardzo dobrze, że takie miejsca jeszcze są.

Jadąc nocą przez Iwonicz zajrzeliśmy jeszcze na podwórko domu nr 73, gdzie kilka lat temu rezydował Wuj Gromiłło. Wówczas było ono zawalone wszelką motoryzacyjną rupieciarnią, stał tam stary Moskwicz, Fiat 1100 i mój ulubiony Mikrus. Wuj deklarował wtedy, że będzie te graty robił, chociaż narzekał, że musi zwolnić plac bo dom należy do jego siostry. Dzisiaj podwórko było puste, ujadał pies i wyglądało na to, że Wuj Gromiłło już tam nie zagląda. Wsiedliśmy zatem z powrotem do samochodu i skierowaliśmy się do domu.

Iwonicz 1.jpg
Restauracja "Zdrojowa".
Plik ściągnięto 146 raz(y) 252,91 KB

Iwonicz 2.jpg
W sali zaczyna się dansing.
Plik ściągnięto 83 raz(y) 183,99 KB

Iwonicz 3.jpg
Na pierwszym planie Hanka, na drugim pan Hertel i pan Karol.
Plik ściągnięto 123 raz(y) 187,72 KB

_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-20, 10:09:25   

Drogi Borsuku, ty chyba chcesz, żebym skończył skowycząc z nostalgii :D .
W tle za Tobą jest to sanatorium trochę dziwnie zwane "2C", a na widocznym balkoniku stały kolumny a zza nich niżej podpisany nadzorował dyskotekę na placu Dietla...
Ależ tam wieczorem pachniało maciejką...
_________________
Z 24
 
 
Macker 
Sympatyk Samochodzika
zapalony Cytryniarz



Wiek: 35
Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 152
Skąd: 7km od Olsztyna
Wysłany: 2015-08-20, 12:16:27   

Ale jak to złoty? Twoje popularne auto nie było w kolorze śniegu? Relacja świetnie napisana, mistrz Nienacki z pewnością pochwaliłby :)
_________________
Coraz starszy wiekiem, coraz młodszy duchem :)
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32854
Skąd: Poznań

Wysłany: 2015-08-20, 22:58:03   

Wiwat Iwonicz i Borsuk! :564:
_________________
 
 
 
Borsuk 
Stały bywalec forum



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 15 Mar 2014
Posty: 280
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2015-08-21, 10:46:09   

Z24, odpadłem po Twoim komentarzu, takiego bym się nie spodziewał. W takim razie rozumiesz moje zauroczenie klimatem :) Pakuj rzeczy i złap trochę letnio-jesiennego powietrza z Iwonicza, przy okazji zapraszam do siebie, pokażę Ci SAM-a którego chomikuję w garażu. Nie jest to co prawda Ferrari ale "ciekawostka przyrodnicza" którą w zimie będę uruchamiał, żeby w sezonie wyjechać na jakiś zlot.

Macker dziękuję, już się bałem że zostanę podpięty pod grafomaństwo. Ten w kolorze śniegu jest na emeryturze, czeka pod domem na generalny remont silnika (normalni ludzie mówią że się nie opłaca no i co z tego, kto mi zabroni), dlatego teraz jest nowszy i akurat złoty, bo taki się trafił.

Szary, może też się wybierzesz? Fotki na zachętę :)

Iwonicz 5.jpg
Plik ściągnięto 114 raz(y) 339,58 KB

Iwonicz 6.jpg
Plik ściągnięto 91 raz(y) 321,71 KB

_________________
 
 
Macker 
Sympatyk Samochodzika
zapalony Cytryniarz



Wiek: 35
Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 152
Skąd: 7km od Olsztyna
Wysłany: 2015-08-21, 11:52:21   

Przyznam się bez bicia, że fotka pt.Iwonicz 6 właśnie wylądowała na tapecie mojego telefonu. Wygląda to super :)

A to na fotce Iwonicz 5...co to za budynek? To ten nieczynny pensjonat? Jezeli tak to szkoda ze nieczynny :/
_________________
Coraz starszy wiekiem, coraz młodszy duchem :)
Ostatnio zmieniony przez Macker 2015-08-21, 11:57, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-21, 12:08:34   

Borsuk napisał/a:
24, odpadłem po Twoim komentarzu, takiego bym się nie spodziewał. W takim razie rozumiesz moje zauroczenie klimatem


:564: :564: :564:

Borsuk napisał/a:
Pakuj rzeczy i złap trochę letnio-jesiennego powietrza z Iwonicza, przy okazji zapraszam do siebie,


Teraz, niestety, nie bardzo mogę się wyrwać :/ . Ale, ciekawe, że tu w W-wie pogody w ostatnich dniach również kojarzą mi się w wrześniem :) .

Macker napisał/a:
A to na fotce Iwonicz 5...co to za budynek?


To dom wypoczynkowy, czy też pensjonat "Lutnia", zaraz przy głównej ulicy, względnie blisko samego zdroju, który widać na zdjęciu 6. Świetnie to wygląda o zachodzie.
_________________
Z 24
 
 
Borsuk 
Stały bywalec forum



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 15 Mar 2014
Posty: 280
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2015-08-21, 13:15:05   

"Lutnia" raczej nieczynna, nie widziałem tam żadnej aktywności, wejście wygląda na nieużywane. Ale mogę się mylić, bo budynek w sumie utrzymany dość dobrze, w przeciwieństwie do nieodległego "Małego Orła", który robi wrażenie "niesamowitego dworu". Chętnie bym połaził po jego zakamarkach :)
Parę lat temu w Jastrzębiej Górze istniał nieco inny w klimacie ale też z epoki tyle że PRL, parterowy pensjonat "Janina". Stacjonowaliśmy tam w warunkach schroniska młodzieżowego. Niestety został sprzedany i przerobiony na biały koszmarek z kolumnami, gzymsami i złotymi szprosami w oknach.
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-21, 20:31:14   

Borsuk napisał/a:
w przeciwieństwie do nieodległego "Małego Orła", który robi wrażenie "niesamowitego dworu". Chętnie bym połaził po jego zakamarkach


To ciekawe, bo "Mały Orzeł" robił wrażenie niedawnej konstrukcji, a "Lutnia" to wyrób przedwojenny :) .
_________________
Z 24
 
 
Borsuk 
Stały bywalec forum



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 15 Mar 2014
Posty: 280
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2015-08-22, 12:16:48   

Wiki podpowiada, że Mały Orzeł to 1923 rok, ale to takie sobie źródło informacji. W każdym razie na budynku jest napis że własność prywatna i ta własność nic z nim nie robi. Dwa lata temu tez był ten napis, nic się od wtedy w stanie budynku nie zmieniło poza naturalną destrukcją. Jesienią przejedziemy się do Iwonicza na cały dzień i spenetrujemy co tam jeszcze zostało ciekawego.
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-22, 17:04:31   

Borsuk napisał/a:
Wiki podpowiada, że Mały Orzeł to 1923 rok, ale to takie sobie źródło informacji.


Wiesz, może to i racja, bo wyłowiłem zdjęcie w sieci z okresu wojennego. Niemniej jednak w połowie lat 80-tych, kiedy w Iwoniczu omalże mieszkałem, wyglądał jak nowy - deski i belki były pociągnięte tylko lakierem czy jaką inną impregnacją; takich współczesnych konstrukcji było w miejscowościach turystycznych dość sporo. Może po prostu wymienili wszystkie deski poszycia? Bez wątpienia natomiast stary jest "Biały Orzeł".
W artykule o Iwoniczu w Wiki przeczytałem ze łzami w oczach o piwnicy pozostałej po śp. "Krakowiaku"... O tym że się spalił to wiedziałem.
_________________
Z 24
 
 
Aldona 
Fanatyk Samochodzika
Aldona



Pomogła: 4 razy
Wiek: 18
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 3772
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-08-22, 20:21:52   

Super relacja :) Az chciałabym też tam pojechać.
_________________



Człowiek ma dwa życia, to drugie zaczyna się gdy uświadomi sobie, że ma jedno.
 
 
Ornitolog 
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 12 Sty 2008
Posty: 585
Skąd: z Warmii
Wysłany: 2015-08-29, 16:20:21   

jak będziecie w Grudziądzu, to koniecznie wdrapcie się na wzgórze zamkowe i rzućcie okiem na świat z wieży Klimek - to nowa atrakcja turystyczna Grudziądza :)

./redir/1.bp.blogspot.com/-khRFfhmprtg/Vdy5uWn7KPI/AAAAAAAAHo4/lVC1IbRzgo8/s1600/IMG_3602+-+Kopia.JPG
 
 
Rólka 
Maniak Samochodzika
Szef forumowej sekcji rowerowej



Pomógł: 12 razy
Wiek: 48
Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 6859
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2015-08-31, 17:56:00   Pozdrowienia z Łagowa

Z pobytu w Łagowie w Klubowej Koszulce :

DSC_0648.jpg
Plik ściągnięto 73 raz(y) 135,38 KB

P8280184.JPG
Plik ściągnięto 84 raz(y) 77,83 KB

P8280182.JPG
Plik ściągnięto 81 raz(y) 56,38 KB

 
 
Antracyt 
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 1 raz
Wiek: 45
Dołączył: 30 Sty 2017
Posty: 838
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-06-19, 22:31:19   

Gdzie by tu się wybrać w nowej koszulce? :027:
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32854
Skąd: Poznań

Wysłany: 2017-06-20, 08:48:51   

Do Tumu? :)
_________________
 
 
 
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum. Forumowa łazęga



Pomogła: 38 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4558
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2017-06-20, 09:07:11   

Antracyt napisał/a:
Gdzie by tu się wybrać w nowej koszulce? :027:


Na Zdrowie. :D
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
 
 
Borsuk 
Stały bywalec forum



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 15 Mar 2014
Posty: 280
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2017-07-20, 19:31:36   

Może do Chatki Puchatka? Schronisko na Połoninie Wetlińskiej, prowadzone od lat 50. przez legendarnego bieszczadnika Lutka Pińczuka. Wieść niesie, że Lutek ostatnio przekazał zarządzanie swojej córce, w końcu ma 80 lat.

071.JPG
Chatka z Borsukiem, Borsuk z koszulką.
Plik ściągnięto 40 raz(y) 1,96 MB

_057.jpg
Towarzystwo zacne, więc...
Plik ściągnięto 48 raz(y) 1,22 MB

_058.jpg
Jest szansa, że wielu zobaczy, bo czeka się nieraz dość długo.
Plik ściągnięto 38 raz(y) 968,06 KB

Ostatnio zmieniony przez Borsuk 2017-07-20, 19:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19960
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-27, 01:32:32   

Borsuk napisał/a:
Może do Chatki Puchatka? Schronisko na Połoninie Wetlińskiej, prowadzone od lat 50. przez legendarnego bieszczadnika Lutka Pińczuka. Wieść niesie, że Lutek ostatnio przekazał zarządzanie swojej córce, w końcu ma 80 lat.

Wygląda klimatycznie. :)

I sympatyczna ta ciągłość, bo - z tego co słyszałam - wiele górskich schronisk zamieniło się w komercyjne pensjonaty, które np. nie przyjmują ludzi, gdy zajęte wszystkie łózka, choćby zmrok zapadał, a wokół krążyło stado niedźwiedzi.
_________________
 
 
Borsuk 
Stały bywalec forum



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 15 Mar 2014
Posty: 280
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2017-07-27, 08:21:50   

Berta von S. napisał/a:
I sympatyczna ta ciągłość, bo - z tego co słyszałam - wiele górskich schronisk zamieniło się w komercyjne pensjonaty, które np. nie przyjmują ludzi, gdy zajęte wszystkie łózka, choćby zmrok zapadał, a wokół krążyło stado niedźwiedzi.


Tego nie potwierdzę, bo dawno nie nocowałem, ale wcale bym się nie zdziwił. Komercja i pazerność w Bieszczadach jest paskudna, turysta jest wyłącznie jeleniem do wydojenia. Nawet jak się zatrzymasz przy knajpie, żeby coś zjeść to musisz zapłacić za parking, który - jak się okazuje - jest własnością kogoś innego niż knajpa (tu prym wiedzie Cisna). Postój pod Wetlińską 25 zeta, niezależnie czy cały dzień czy godzina. W Solinie w okolicy zapory za free możesz stanąć tylko przy cmentarzu (jeśli się połapiesz, że tam jest parking). Itd itp...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 15